"Całe życie" Robert Seethaler

Tytuł: "Całe życie"
Autor: Robert Seethaler
Oryginalny tytuł: "Ein ganzes Leben"
Tłumaczenie Ewa Kochanowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 184

Całe życie opisane na 156 stronach. W dodatku w tym opisie niczego nie brakuje. Jest wszystko to, co składa się na ludzkie życie. Dzieciństwo, dorastanie, miłość, trudne doświadczenia, ciężka praca, dorosłość,  śmierć, przemijanie. Myślisz - niemożliwe żeby na tak niewielu stronach zawrzeć w pełni całe ludzkie życie, oddać jego zawiłości. Robertowi Seethalerowi to się udało. Jego powieść to esencja życia nie tylko głównego bohatera, ale i każdego człowieka. Nasze koleje losu różnią się, czasami bardzo, jednak historia zawarta w "Całym życiu" to coś więcej niż tylko opowieść o Andreasie Eggerze. Przynajmniej dla mnie.

"Był silny, lecz powolny. Myślał powoli, mówił powoli i chodził powoli, jednak każda myśl, każde słowo i każdy krok pozostawiały ślady i to dokładnie tam, gdzie takie ślady jego zdaniem winny były pozostać."

Andreas Egger to prosty człowiek, wychowany przez wuja. To właśnie jemu zawdzięcza fakt, że utyka na jedną nogę. Większość swojego życia spędził w maleńkiej wsi zagubionej gdzieś pośród Austriackich Alp. Andreas mówi niewiele, ale ciężko pracuje. Przyjmuje pracę, często taką, której inni nie chcą i wykonuje ją sumiennie i bez szemrania. Śpi mu się równie dobrze na słomie, na strychu, w stodole, co i w łóżku. Jako 29-latek kupuje niewielki spłachetek ziemi, gdzie własnoręcznie buduje swój dom. Dom, w którym już wkrótce zagoszczą wielkie szczęście i wielki smutek. Andreas doświadcza słodyczy i goryczy miłości oraz szaleństwa wojny. Jest też świadkiem rozwoju technologicznego - pojawienia się elektryczności i telewizji, rozwoju motoryzacji oraz lądowania człowieka na księżycu. Los nie szczędzi mu bólu i smutków, a mimo to on wciąż dostrzega piękno dookoła siebie i potrafi cieszyć się drobiazgami. Andreas przyjmuje próby, przed którymi stawia go życie z odwagą i cichą akceptacją.

Robert Seethaler jest pisarzem, który nie marnuje słów i potrafi za pomocą niewielkiej ich ilości naszkicować poruszającą historię, wciągając czytelnika w świat, przedstawiony na kartach swojej powieści. Słowa przygważdżają czytelnika. Zdają się płynąć wprost do niego, poprzez niego i od niego samego. Czytelnik staje się częścią snutego opowiadania.

Seethaler odnalazł idealny balans pomiędzy banałem i geniuszem. Jego publikacja nie ma w sobie ani grama infantylności, nie jest też napuszona. Przy tak dużym nagromadzeniu melancholii i smutnych wydarzeń, łatwo byłoby pisarzowi wpaść w pułapkę dokładnego objaśniania czytelnikowi uczuć głównego bohatera, tłumaczenia jego decyzji. Seethaler tego nie robi. Silne uczucia i motywacje Andreasa istnieją gdzieś w podtekście powieści. Autor pozostawia je w sferze domysłów i daje czytelnikowi możliwość samodzielnej ich interpretacji. Mimo gorzkich doświadczeń, jakimi naznaczone jest życie głównego bohatera, Seethaler nie zrobił z niego cierpiącej ofiary, co częste jest w takich przypadkach. Wręcz przeciwnie, Andreas to przykład człowieka o silnej woli przetrwania, który przyjmuje życie takim, jakie jest. Nie staje się zgorzkniałym człowiekiem. Pisarz rysuje przed nami portret człowieka, który zgina plecy w znoju, pochyla się przed potęgą sił natury, lecz nigdy się nie poddaje. 


"Blizny są jak lata, uważał, nawarstwiają się na sobie i dopiero wszystkie razem tworzą człowieka."
 
"Całe życie" to opowieść o twardym dzieciństwie, o trudnym dorosłym życiu, o wielu latach naznaczonych wojną, o ubóstwie, o smutku i co znaczące, o dobrych czasach oraz o szczęściu. Książka Austriaka to opowieść o odnalezieniu piękna i godności w prostej i samotnej egzystencji, o umiejętności dostrzegania tego, co niezwykłe w tym, co bardzo zwyczajne. Nie odnajdziecie tutaj rozważań nad życiem i bólem istnienia. Nie ma tu także intelektualnych wywodów o tym, jak to życie hartuje człowieka. Do wniosków musicie dojść sami. 

Robert Seethaler napisał stonowaną i piękną w swojej prostocie powieść o ulotnych chwilach w życiu. Mnie "Całe życie" przypomniało wszystkie opowieści moich dziadków i innych starszych ludzi, którzy zechcieli się ze mną podzielić swoimi chwilami z minionych lat, gdzie niejednokrotnie złych momentów było więcej niż tych dobrych, a jednak żadne z nich nigdy nie narzekało na brak szczęścia. Wręcz przeciwnie, wszyscy byli zgodni, co do tego, że mieli dobre życie. 

"Jak wszyscy ludzie także i on nosił w sobie przez całe życie wizje i marzenia. Niektóre z nich sam zrealizował, niektóre zostały mu dane. Wiele pozostało nieosiągalnych lub też, gdy po nie sięgnął, wydarto mu je z rąk. Ale nadal był tutaj. A kiedy po pierwszych roztopach wychodził porankiem na mokrą od rosy łąkę przed chatą i kładł się na jednym z rozsianych tam płaskich głazów, czując zimny kamień pod plecami, a na twarzy pierwsze ciepłe promienie słońca, wtedy miał uczucie, że wiele rzeczy wcale nie poszło tak źle."

Ta niewielka książka daje nam dużo do myślenia. Czego tak naprawdę potrzebuje człowiek? Co czyni z nas ludzi? Czym jest naprawdę życie? Jeśli chcecie sobie o tym przypomnieć, sięgnijcie po "Całe życie" Roberta Seethaler.

***
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Otwartemu :) 

 * Cytaty pochodzą z książki "Całe życie" Roberta Seethalera

10 komentarzy:

  1. Po takiej recenzji sądzę, że to rzeczywiście piękna i warta przeczytania książka. Dodaję na swoją listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że spodbała Ci się moja recenzja :) To niby książka o czymś, co każdy zna, a jednak trąca w duszy jakieś struny, które nie pozwalają być obojętnym wobec niej.

      Usuń
  2. Pięknie o niej napisałaś. Muszę poszukać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :) W prostocie jednak tkwi moc i piękno.

      Usuń
  3. Bardzo sie cieszę ze trafiłam na Twój blog ;) w końcu trafiłam na ciekawa recenzje i ciekawa książkę. Miła odmiana po tych wszystkich romansach i mlodziezowkach ;) blog obserwuje i będę wpadać po kolejne inspiracje czytelnicze. Zapraszam rownież do mnie. Pozdrawiam

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😊 Miło mi to słyszeć.

      Usuń
  4. Zaciekawiłaś mnie, Edytko. Przy okazji pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jakie byłyby Twoje wrażenia i przemyślenia po przeczytaniu tej książki Jarku. Ja również serdecznie Cię pozdrawiam 😊

      Usuń
  5. Właśnie skończyłam czytać tę książkę, bardzo mi się podobała, cieszę się, że udało mi się z nią spędzić miło czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale,że i Ty Alicjo uważasz czas spędzony na lekturze tej książki za dobry czas 😊 "Całe życie" naprawdę ma w sobie to coś 😊

      Usuń