"Skazani" Alice Hill

Tytuł: "Skazani"
Autor: Alice Hill
Cykl: Przed czasem
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 580


Gdybym miała wybrać tą książkę po okładce to zapewne nigdy bym nawet nie wyciągnęła w jej kierunku ręki. (Tak, o zgrozo, zdarza się mi sugerować obrazkiem ;)) Na szczęście dla mnie zawsze czytam też blurby, w których czasami jedno, dwa słowa, potrafią zdecydować o tym, czy po daną pozycję sięgnę, czy nie. W tym wypadku skusiły mnie "istoty z prastarych mitów". Tym oto sposobem zdecydowałam się na literaturę YA i paranormal romance, a po tego typu tytuły obawiam się sięgać równie mocno jak diabeł boi się być pokropiony wodą święconą ;) Jednak lektura "Skazanych" przebiegła spokojnie, bez syków, kłębów dymu i zgrzytania zębami ;)

Thilli jeszcze do niedawna wiodła szczęśliwe, spokojne i poukładane życie w domku z idealnie przystrzyżonym trawnikiem. Nagła, a do tego tajemnicza śmierć matki sprawiła, że jej świat rozsypał się, a ona z odkrywanych strzępów faktów próbuje od nowa go odbudować. Jednak to, czego się dowiaduje, wydaje się być raczej jakąś mroczną baśnią, na karty której trafiła lub sugeruje istnienie u niej silnych zaburzeń psychicznych. To, co jeszcze do niedawna było fikcją znaną Thilli z kart przeczytanych książek, staje się codziennością. Istoty z mitów ożywają. A to dopiero początek niezwykłych wydarzeń, których uczestnikiem stanie się dziewczyna. Gdy daje o sobie znać przeszłość, o której bohaterka nie miała pojęcia aż do chwili obecnej, wszystko staje się możliwe.

Główna bohaterka "Skazanych" to na pierwszy rzut oka zwyczajna nastolatka, która buntuje się przeciwko szkolnym regułom i nauczycielom, nie zgadza się na niepisane zasady, według których funkcjonują jej szkolni koledzy i koleżanki, kłóci się z ojcem, ucieka z domu, próbuje odkryć kim jest, na wszystko chce znaleźć wytłumaczenie. Jednocześnie pragnie zwyczajności i bycia kimś innym niż tysiące jej rówieśników, choć do tego ostatniego nie przyznaje się nawet sama przed sobą. Jednak Thilli jest kimś więcej... To indywidualistka, której trudno odnaleźć się w rzeczywistości. Do tego bardzo wrażliwa, zagubiona, niepotrafiąca nawiązać kontaktu z rówieśnikami. A gdy w końcu w nowym miejscu poznaje kogoś, większość jej wyborów okazuje się być co najmniej dyskusyjna. Tracąc matkę, Thilli traci drogowskaz, który do tej pory zawsze pomagał jej podejmować słuszne decyzje, wybierać właściwą drogę. Dziewczyna nie może przeboleć, że jej ukochana mama pilnie skrywała jakąś tajemnicę, która coraz mocniej okazuje się być związana zarówno z nią samą jak i z wszystkimi dziwnym i niebezpiecznymi wydarzeniami, których uczestnikiem i/lub świadkiem jest nastolatka. Odkrywane przez nią tajemnice tylko początkowo wywołują w niej strach, z biegiem czasu stają się coraz bardziej pociągające. I daję nadzieję na znalezienie odpowiedzi jakich poszukuje Thilli. Tylko, czy bohaterka "Skazanych" jest aby gotowa na to, co odkryje?

Hill udało się stworzyć bohaterkę-nastolatkę, która nie jest wyidealizowaną, plastikową kukłą i której dobrze z takimi wizerunkiem, tudzież do niego dąży. Owszem bywa denerwująca, miewa pstro w głowie, miota się między stanami zakochania i nienawiści, jak to nastolatki miewają w zwyczaju. Ale... Thilli to ktoś więcej. Thilli jest sobą, jest prawdziwa. Wie, kiedy jej "odbija", wie, kiedy zachowała się źle. Stara się zmienić, pracuje nad sobą, ale pozwala też sobie na błędy. Nikt nie jest bez wad. Dziewczynę da się lubić. Ba, trzyma się za nią kciuki żeby udało się jej: a) pozbierać do kupy po śmierci matki, b) znaleźć prawdziwego przyjaciela, c) poradzić sobie z, hmmm, nadprzyrodzonymi zjawiskami i nie postradać zmysłów.

Autorka zgrabnie przeplotła w fabule elementy fantastyczne (wielkie brawa za świetne przedstawienie fragmentów mitologii hebrajskiej!)  z realistycznymi. Te pierwsze są przedstawione w taki sposób, że czytelnik odnosi wrażenie jakby czytał o czyiś snach, może przebłyskach wspomnień i to nawet wtedy, kiedy o nadprzyrodzonych i zazwyczaj minionych dawno wydarzeniach opowiada jedna z postaci. A właśnie, sposób narracji. Powieść Hill podzielona jest na rozdziały, które z kolei dzielą się na podrozdziały, których narratorami są różni bohaterowie. Dzięki takiemu zabiegowi czytelnik poznaje historię z kilku perspektyw, ma wgląd w zdarzenia, które są często nieznane innym bohaterom oraz może lepiej przyjrzeć się także postaciom drugo- czy trzecioplanowym. (I, nie, nie powoduje to żadnego zamieszania.) "Skazani" są napisani prostym językiem, bez rozdmuchanych metafor, czy opisów. Według mnie to tylko podkreśla niezwykłość przygód Thilli, dla której są one równie nieprawdopodobne, jak dla czytelnika, gdyby przyszło się mu z takowymi spotkać osobiście. Mimo braku wartkiej akcji, gwałtownych zwrotów w fabule i napisanych z rozmachem scen powieść nie męczy przekombinowanymi dialogami, czy wewnętrznymi monologami. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Finał pierwszego tomu "Przed czasem" tempo ma zawrotne i sprawia, że czytelnik ma ogromną chęć sięgnąć po jego kolejną część.


***
Książkę przeczytałam w ramach akcji Polacy nie gęsi i swoich autorów mają. Dziękuję za taką możliwość :)
 
***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

W 200 książek dookoła świata: Polska