Najnowsze zapowiedzi Wydawnictwa Psychoskok

Latem, zdarza mi się pod wpływem impulsu sięgać po książki, po które, z niewiadomych mi przyczyn, nie sięgnęłabym w innej porze roku. Dlatego dziś przedstawiam Wam kilka zapowiedzi Wydawnictwa Psychoskok. Kto wie, może wśród nich znajdziecie Waszą idealną wakacyjną lekturę!
Tytuł: „Wszechświat to najpiękniejsza maszyna”
Autor: Maciej Trawnicki

Opowiadanie „Wszechświat to najpiękniejsza maszyna” Macieja Trawnickiego przeniesie cię w zupełnie inny wymiar. Nie będzie to jednak świat składający się z fantastycznych zdarzeń i nierealnych przedmiotów. To miejsce, w którym odkryjesz, co tak naprawdę jest w życiu ważne, zatrzymasz się, bo emocje, które w tobie narosną podczas czytania, zachwieją twoim dotychczasowym systemem wartości. To baśń dla dorosłych, w której wykreowana wizja świata polega na życiu w interakcji z otoczeniem.

 Tytuł: „Jest jeden sekret”
Autor: Melissa Wise

 „Jest jeden sekret skutecznego odchudzania, upragnionej figury; odkryłam go przed laty, pokochałam go...” – tymi słowami Melissa Wise rozpoczyna swój poradnik, który pomoże ci zawalczyć o zgrabną i atrakcyjną figurę! Książka „Jest jeden sekret” to lektura dla wszystkich kobiet, które chcą schudnąć, borykają się z nadmiarowymi kilogramami, które chcą o siebie zadbać, być atrakcyjnymi dla siebie. Proces chudnięcia nie ma być katorgą, kwestią wyrzeczenia się wszystkiego, co dobre. Melissa Wise w swojej książce „Jest jeden sekret” daje proste i skuteczne rady, jak uzyskać wymarzoną sylwetkę, jak poczuć się dobrze we własnej skórze, jak żyć w zgodzie ze sobą i własnym ciałem.

 Tytuł: „Roma i Amor. Historia prawdziwa”
Autor: Jerzy Zieliński

„Roma i Amor – historia prawdziwa” Jerzego Zielińskiego jest powieścią obyczajowo-psychologiczną. Autor opisuje losy kobiety, która wiąże się – mówiąc najogólniej – z nieodpowiednimi mężczyznami. Konsekwencją tego są bolesne doświadczenia oraz próby odbudowania się po nich. Bo Roma nie poddaje się. Po każdym upadku podnosi się niczym Feniks, mityczny symbol odradzającego się życia. Ważni w jej życiu są przyjaciele i matka, na których wsparcie zawsze może liczyć w trudnych chwilach.
Jerzy Zieliński delikatną kreską rysuje obrazy toksycznych związków, w które wikła się Roma, procesów wydostawania się z nich i żałoby po utracie tego, co było dla bohaterki najważniejsze. Ale najistotniejszym przesłaniem tej książki jest chyba to, że każdy koniec może być początkiem czegoś nowego. Wystarczy tę prawidłowość dostrzec i znaleźć siły, żeby ją wykorzystać. Dlatego, kiedy bohaterka powieści spotyka Jana, chce się krzyknąć: - Nie poddawaj się, Roma. Do trzech razy sztuka!
 Tytuł: „Życie i zdrowie masz tylko jedno”
Autor: Violetta Wróblewska
 
 Kiedy myślisz, że nic ci w życiu nie wychodzi lub jakąś dziedzina życia ciągnie cię w dół, ponieważ nie potrafisz nic w tej kwestii zmienić, czas sięgnąć po książkę Violetty Wróblewskiej – psycholog, trenera rozwoju osobistego, coacha i nauczyciela akademickiego – „Zdrowie i życie masz tylko jedno”. To poradnik, w których znajdziesz mnóstwo porad, jak zmienić swoje życie na lepsze. To także książka obdarzona niezwykle pozytywną energią – dzięki zawartym w niej ćwiczeniom, pozwala na lepsze poznanie samego siebie i innych. Książka jest tak skonstruowana, że możesz czytać ją od początku do końca, ale również wybrać interesujący cię rozdział – w zależności np. od nastroju czy ilości czasu, który możesz przeznaczyć na lekturę. Niezależnie od tego, w jakiej konfiguracji będziesz się zapoznawać z książką „Zdrowie i życie masz tylko jedno” – pochłonie cię ona bez reszty!

  Tytuł: „Zeszyt grafomana - żądza”
Autor: Siewca Słów
Czy miłość i żądza to to samo? Czy jedno bez drugiego może istnieć? Czy powinno istnieć?
Roksana kocha Emana do szaleństwa. Innych mężczyzn traktuje instrumentalnie bo tylko Eman się liczy. Jest gotowa zrobić wszystko aby ON z NIĄ był, aby JĄ pokochał, aby ONA w jego życiu była najważniejsza. Jest gotowa na wszystko, dosłownie na wszystko… Kobieta o imieniu Roksana pragnie tylko jednego, być z Emanem. Jednak On traktuje ją jak wieloletnią znajomą która często odwiedza restaurację w której pracuje. Roksana postanawia to zmienić i podstępem zwabia chłopaka do swojego domku letniskowego. Eman nie podejrzewa, że z chwilą przekroczenia progu domu jego życie zmieni się na zawsze.
 
 Tytuł: „Nigdy nie pozwolę ci odejść”
Autor: Marta W. Satniszewska

Gdy kilka miesięcy temu zjawiłam się w tym mieście, nawet w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że kiedykolwiek ponownie go spotkam. Pogodziłam się z tym, że pięć lat temu w jakiś magiczny sposób rozkochał mnie w sobie w raptem jeden dzień, po którym zabrał fragment mnie i zniknął bezpowrotnie. Był jak najcudowniejszy koszmar, który zakończył się zbyt wcześnie, a ja wyrwana z czarodziejskiej bajki i błądząca gdzieś pomiędzy jawą a marzeniem, nie umiałam zapomnieć jak pięknie potrafi być. Okazuje się, że świat jest naprawdę mały, a miłość, która zapłonęła między nami pośród wąskich uliczek i plaż nadmorskiej miejscowości, jest silniejsza niż zło na nią czyhające.
Dziś jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na Ziemi. Pochłonięci przygotowaniami do ślubu, zanurzyliśmy się w swoim małym wszechświecie i cieszymy się sobą. On jest niczym spełnienie moich najbardziej romantycznych, ale i wyuzdanych marzeń i wciąż nie wiem, komu dziękować, że jest tu ze mną. Mój Boski Thor. Zawsze gotowy, ciągle złakniony mojego ciała, bezustannie na moje żądanie. Nasz dzień wypełnia namiętność, która bez trudu opiera się nudnej codzienności. Szkoda tylko, że uśpiona pozornym spokojem wokół, nie zdołałam dostrzec, kiedy powróciły demony przeszłości. Zbliżała się burza i nikt poza nim nie był w stanie mnie przed nią ochronić. Tylko czy po tym, co zrobiłam będzie jeszcze chciał…?
Mam nadzieje, że wypatrzyliście wśród tych propozycji coś dla siebie.

PS. Niestety niewiele mnie ostatnio na blogu i w blogosferze. Najzwyczajniej w świecie moje codzienne życie wymaga ode mnie całkowitego skupienia na nim. Zamiast pisać posty "na odwal się", wolę pisać je rzadziej lub wcale. Niedługo zaczynam urlop, co oznacza także odpoczynek od sieci - w mniejszym bądź większym stopniu. Dlatego też końca sierpnia/początku września będzie mnie tutaj jeszcze mniej. Mam jednak nadzieję, że nadal będziecie do mnie zaglądać. Ja obiecuję ze swojej strony, że jeśli tylko będę mogła, postaram się publikować posty.  Poza tym właśnie odkryłam, że liczba Obserwatorów na moim blogu przekroczyła 200, więc przydałoby się to jakoś uczcić. Prawda? :)

Życzę Wam wspaniałych wakacji, krótszych i dłuższych wypadów i oczywiście niezapomnianych lektur! :)

Wyniki konkursu z książką "W krainie kolibrów"

W konkursie zorganizowanym na moim blogu, w którym do wygrania były dwa egzemplarze książki "W krainie kolibrów" Sofii Casparii, wzięło udział 35 osób. Przy czym dwie nie pozostawiły adresu mailowego, zgodnie z wymaganiami regulaminu konkursowego, więc zwycięzców wyłoniłam, w drodze losowania, spośród 33 komentarzy pod postem konkursowym.
Najczęstsze podawane przez Was skojarzenia to Leo Messi, tango i piosenka Madonny "Don't Cry For Me Argentina". Ale jest i nasz swojski Gombrowicz i jego "Trans-Atlantyk" :)
Oto zwycięzcy:
Gemma (Messi) oraz Magdalena Jabłońska (tango)! 

Gratuluję Wam serdecznie i za chwilę wyślę do Was maile! :)



Zapraszam Was do zajrzenia do wpisu Co czytać w wakacje,czyli blogosfera czyta, bo i tam znajdziecie konkurs :) A nagrody są zacne :)


Co czytać w wakacje, czyli blogosfera czyta! + KONKURS!

Dla wielu z nas wakacje to jeden z tych okresów w roku, kiedy bez większych wyrzutów sumienia możemy oddać się lekturze. Wszelkie wakacyjne wyjazdy sprzyjają spędzaniu dłuższych chwil na czytaniu. Nawet Ci najbardziej zabiegani z nas są w stanie znaleźć czas na rozkoszowanie się książką podczas urlopu. W dzisiejszym poście chciałabym więc zachęcić Was do zapoznania się z poradnikiem "30 książek na wakacje", w który i ja mam swój maleńki wkład :) W poradniku bowiem znajdziecie, m.in. tytuł, który i ja polecam Wam na wakacje. Do całej akcji zostałam zaproszona przez pomysłodawczynię tegoż poradnika, czyli przez Ewę, prowadzącą bloga Książkówka. Oj, trudno mi było wybrać tylko jedną (!) pozycję, którą można by ze sobą zabrać na letnie wojaże! W poradniku znajdziecie 29 tytułów polecanych przez 29 różnych blogerów.

Poradnik "30 książek na wakacje" 
możecie pobrać w formacie PDF tutaj

Jest jednak jeszcze coś! Specjalnie dla Was, dla osób, które zechcą zajrzeć do poradnika, organizowany jest poniższy konkurs, w którym możecie wygrać pakiet 6 książek! Przyznacie, że to nie lada gratka dla każdego książkoholika :)
Nagroda prezentuje się tak :)
REGULAMI KONKURSU "Zabierz książkę na wakacje"

                                                      ZASADY KONKURSU

Zadanie konkursowe:
Z Poradnika „30 tytułów na wakacje 2015” wybrałyśmy jeden cytat. Zrobiłyśmy z niego rozsypankę, poszczególne wyrazy zaznaczyłyśmy kolorem pomarańczowym i ukryłyśmy w recenzjach. Twoim zadaniem jest odnalezienie wszystkich wyrazów i ułożenie z nich konkursowego cytatu.

Konkurs trwa od momentu publikacji niniejszego posta do 31.07.2015r.

1. Aby wziąć udział w konkursie należy podać swoje imię, nazwisko oraz odpowiedź drogą mailową na adres blogosferaczyta@gmail.com. W tytule e-maila wpisujemy: „Zabierz książkę na wakacje”.
2. Jedna osoba wygrywa pakiet 6 (słownie: sześciu) książek.
3. Jeśli okaże się, że prawidłowych odpowiedzi jest więcej niż jedna, to zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania.
4. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w pierwszych dniach sierpnia 2015 roku.
5. Wyniki zostaną opublikowane na blogach współtworzących poradnik „30 tytułów na wakacje”.
6. Aby odebrać nagrodę, zwycięzca jest zobowiązany do wskazania Organizatorowi konkursu danych adresowych (na terenie Polski), na które zostanie wysłana nagroda konkursowa.

NAGRODY
Nagrodami w konkursie są książki ufundowane przez Partnerów Konkursu.
 „Psy gończe” Jørn Lier Horst - ufundowana przez Smak Słowa.
„Anatomia pewnej nocy” Anna Kim - ufundowana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
„Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” Stieg Larsson - ufundowana przez Wydawnictwo Czarna Owca.
„Gdyby nie ona” Joyce Maynard - ufundowana przez Wydawnictwo Muza.
„Próżna” Sylwia Zientek – ufundowana przez autorki projektu.
„Dworek Longbourn” Jo Baker – ufundowana przez autorki projektu.
1. Nagroda zostanie wysłana w ciągu 14 dni od dnia dostarczenia danych niezbędnych do wysyłki.
2. Nagroda nie podlegają wymianie na gotówkę ani na inne pozycje.
3. Nagroda, ze względu na niską wartość kosztową, nie podlega opodatkowaniu.

POSTANOWIENIA KOŃCOWE
1. Przystąpienie do udziału w Konkursie jest jednoznaczne z przyjęciem warunków niniejszego Regulaminu.
2. W konkursie nie mogą wziąć udziału Blogerzy, współtworzący Poradnik „30 tytułów na wakacje 2015”.
3. W sprawach nieuregulowanych niniejszym Regulaminem zastosowanie mają odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego.

***

Życzę Wam udanych wakacji, wyjazdów, urlopów etc. i oczywiście niezapomnianych lektur! :) Trzymam też za Was kciuki w konkursie :)

PS. W pliku jest mały błąd, który zostanie usunięty - autor książki "Samemu Bogu chwała" to Aleksander Kowarz, a nie Kowacz.

"W krainie kolibrów" Sofia Caspari

Tytuł: "W krainie kolibrów"
Autor:  Sofia Caspari
Oryginalny tytuł: "Im Land Des Korallenbaums"
Tłumaczenie: Paulina Filippi-Lechowska
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 650

Dziś rano zaprosiłam Was do udziały w konkursie, w którym macie możliwość wygrać jeden z dwóch egzemplarzy "W krainie kolibrów" Sofii Caspari. Teraz zapraszam Was na wpis, w którym podzielę się z Wami swoimi wrażeniami z lektury w.w. książki. 

Moja wiedza o Argentynie jest mizerna, przyznaję bez bicia. Jakoś nigdy te rejony świata nie były w kręgu moich zainteresowań. Pierwsze skojarzenia z tym krajem? Ameryka Południowa, rządy junty, Diego Maradona, "Boskie Buenos" Maanamu i kobieta prezydent. Niewiele tego. Dlatego skusiłam się na książkę Caspari, mając nadzieję, że ciut lepiej poznam Kraj Srebra, wszak reklamowana jest ona m.in. takimi słowami: ""W krainie kolibrów" to pierwszy tom żywiołowo opowiedzianej sagi rozgrywającej się na tle zapierającej dech argentyńskiej panoramy."

Jest 1863 rok. Na statku wiozącym imigrantów z Niemiec do Argentyny, spotykają się dwie kobiety, Anna i Victoria, które dzieli prawie wszystko. Dziewczyna bez grosza przy duszy i bogata dziewczyna z dobrego domu zmierzają do kraju, w którym mają się spełnić ich marzenia. Obie z nadzieją patrzą w przyszłość. Anna płynie do swojego męża, który udał się do obcego kraju rok wcześniej wraz z jej rodziną w celu poszukiwania lepszego życia i pracy. Victoria także zdąża do męża, bogatego plantatora, który w jej opowieściach i wspomnieniach jawi się niczym książę z bajki. Jest też Julius, dobry znajomy Victorii, młody mężczyzna pełen zapału i z głową pełną planów. On w  wyjeździe do Argentyny widzi szansę na realizację swoich ambicji i udowodnienie ojcu, że jest kimś więcej niż rozpieszczonym młokosem, który zawdzięcza wszystko rodzinie. Między trójką pasażerów, w trakcie długiego rejsu,  zadzierzgną się więzi, które okażą się być silniejsze niż więzy krwi i na zawsze połączą wspomnianą trójkę. Gdy schodzą na ląd w Buenos Arie, żadne z nich nie podejrzewa, że ich losy kiedyś jeszcze się przetną. Czy jednak bohaterom uda się zrealizować swoje marzenia? Czy nowy początek okaże się dla nich tym, czego oczekiwali? Cóż... życie lubi płatać figle, a zawiedzione nadzieje bolą najmocniej. 

"Argentyna, Kraina Srebra - czy to nie brzmi, jak obietnica? Ale co się za nią kryje? Co ta ziemia naprawdę im przyniesie?"

Po przeczytaniu 600 stron powieści, będącej debiutem Caspari, w dwa dni, dotarło do mnie, że jest ona z gatunku tych, po które sięgam bardzo rzadko. Bo musicie wiedzieć, że "W krainie kolibrów" to romans pełną gębą. Przewidywalny, często naiwny, gdzie miłość, ta prawdziwa, jest wyidealizowana i zdolna pokonać wszelkie przeciwności, a dobro okazuje się, w ostatecznym rozrachunku, zawsze brać górę nad złem. I choć zazwyczaj krzywię się na myśl o takich pozycjach i wzdragam się na myśl o zagłębieniu w lekturę tego typu, to w przypadku książki niemieckiej autorki stało się coś zaskakującego dla mnie samej. Książka mi się spodobała! Nie jestem ślepa i dostrzegam jej mankamenty, takie jak: bardzo prosta historia opowiedziana prostym językiem, fabuła niczym z telenoweli, w tym wypadku argentyńskiej, naciągane i nieprawdopodobne, w realnym życiu, wydarzenia, czy wreszcie spora ilość błędów (głównie literówek i gramatycznych). (W tym ostatnim przypadku zapewniono mnie, że otrzymana przeze mnie wersja powieści, jest przed ostateczną korektą i do księgarń trafiła publikacja bez tych niedociągnięć.) Mimo to, trudno mi było się z książką rozstać. To chyba jest właśnie ta siła przyciągania telenoweli! Gdy raz się człowiek wciągnie, przepadł z kretesem :) Widać w tym czasie taka właśnie lektura była mi potrzebna.

Co w takim razie sprawiło, że "W krainie kolibrów" przypadło mi do gustu? Wielu z Was zapewne zdaje sobie sprawę, że czasami jest to kwestia trudna do ujęcia w kilku prostych słów. Szczególnie, gdy rzecz tyczy się książki daleko odbiegającej od Waszego kręgu zainteresowań i fascynacji. Ale postaram się Wam wytłumaczyć, skąd u mnie taka opinia o pracy Caspari. Po pierwsze lekkość książki. Choć rzecz dzieje się w kręgu niemieckich imigrantów, z których większość żyła w skrajnym ubóstwie, choć poruszana jest też delikatnie kwestia rdzennych mieszkańców Argentyny i niesprawiedliwości względem nich, choć wspominany jest świat przestępczy, rozwijający się w najlepsze w rozrastającym się Bueons Aries, choć jest przemoc, prostytucja, kłamstwa, które niszczą rodziny, to pisarka nie zadręcza czytelnika roztrząsaniem wszystkich tych problemów. Nie wgryza się w nie, nie rozkłada na czynniki pierwsze, ale daje ogólny obraz ówczesnego życia. Wszystkie wspomniane przeze mnie powyżej wątki są kanwą dla rozgrywającej się akcji. Podobnie jak owa "zapierająca dech argentyńska panorama". Oczywiście wolałabym aby było więcej opisów przyrody argentyńskiej, ówczesnych realiów, odniesień historycznych, bo ja to lubię. Jakkolwiek, w przypadku tej publikacji, jest ich tyle, ile trzeba. Dają one czytelnikowi pewne wyobrażenie o opisywanych miejscach i czasie, pozwalają poczuć odrobinę tej prawdziwej Argentyny. Nie one są tutaj na pierwszym planie. Są tłem dla fabuły, skupiającej się przede wszystkim na perypetiach trójki głównych postaci, na ich uczuciach. Postaci te są nakreślone prosto, posiadają oczywiste cechy i zachowania, nie zaskakują, ale łatwo je polubić. Lub nie... To już kwestia gustu. Właśnie za tą prostotę, za tą przewidywalność doceniłam powieść niemieckiej autorki. Wspominałam już, że tematem przewodnim jest, w moim odczuciu, miłość. Ponad granicami, ponad podziałami, poplątana, lecz idealna. Jest to uczucie, które w przypadku każdego z bohaterów, okazuje się być siłą napędzającą dla ich działań. Miło jest czasami przeczytać książkę, w której dostaniemy porządną dawkę idealizmu, gdy z każdą przewróconą stroną, jesteśmy pewni, że wszystko musi skończyć się dobrze, a prawdziwa miłość to potęga. Także w takim nieskomplikowanym wydaniu.

Ktoś może zarzucić książce Sofii Caspari, że jest zbyt banalna, nie wnosi w świat literacki nic nowego, a jest kolejnym romansem, reklamowanym hasłami na wyrost. Ja jednak nie uważam, by czas spędzony z bohaterami jej opowieści był stracony. Jak już wspominałam, nie zawsze człowiek ma chęć, by mierzyć się z ciężkimi tematami, z bólem i tragediami wykreowanych przez autora postaci. Czasami chce zanurzyć się w idealnym do przesady świecie, w którym jest pewien, że bajka o Kopciuszku mogłaby się ziścić. Jeśli szukacie lekkiej i niewymagającej książki na wakacje albo na zimne jesienne i zimowe wieczory, to, w moim odczuciu, powinniście sięgnąć po "W krainie kolibrów".


***
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Otwartemu :) Książkę otrzymałam w ramach akcji Klubu Polki na Obczyźnie. Zachęcam Was do zajrzenia na stronę Klubu oraz do śledzenia go na Facebooku.
 
***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

W 200 książek dookoła świata: Niemcy
Historia z trupem
Czytamy Polecane Książki: pozycje poleciła mi pani Anna

Czytam Opasłe Tomiska


* Cytaty pochodzą z książki "W krainie kolibrów" Sofii Caspari

Argentyna jest na wyciągnięcie ręki! Konkurs :) ZAKOŃCZONY

Jestem w Argentynie!

Argentyna, Kraina Srebra, Río de La Plata, Srebrna Rzeka – nie wiem, które określenie tego kraju najlepiej go opisuje. Przypłynęłam tutaj statkiem - wiem, to staromodne, ale inaczej nie poznałabym Anny i Victorii. Anna płynęła do swojej rodziny, a Victoria do ukochanego męża. Dzieliło je wszystko – pochodzenie, majątek, a przede wszystkim, oczekiwania. Ich historie... no cóż, nigdy nie można być pewnym tego, co nas czeka. Sama nie wiedziałam czego się spodziewać. Kojarzyłam Argentynę z pięknymi krajobrazami, barwnymi kolibrami i gaucho (argentyńska odmiana kowbojów), ale miejsca, które zwiedziłam i historie, które poznałam zupełnie mnie zaskoczyły. Widziałam pustynie soli i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Gdziekolwiek sięgnąć wzrokiem, było widać sól, sól i jeszcze raz sól! Na chwilę zatrzymałam się w dolinie Córdoby, pełnej kościołów, klasztorów i prastarych budowli z białego wapienia. Ciągle towarzyszą mi wierzchołki Andów widoczne na horyzoncie i sięgające niemal samego nieba! Piję dużo yerba mate – jak wszyscy tutaj. Pewnie chcecie wiedzieć coś o kuchni argentyńskiej – często jadam caldo, zupę mięsną, przyprawioną ají, czyli papryką, a do tego asado, poza tym rodzaj herbatników, zwanych galletas i wszystko popijam winem.

Spędzam dużo czasu z Anną i Victorią, poznałam też ich rodziny. Ich świat stał się na chwilę moim światem, dlatego tak trudno będzie mi je pożegnać. Chciałabym żebyście je poznały! Opisuję Argentynę, piękne widoki i poznanych ludzi, ale pewnie zastanawiacie się, jak to się stało, że niespodziewanie wyjechałam w tak odległą podróż?

Moją podróżą była lektura książki Sofii Caspari W krainie kolibrów :) Nigdy nie sądziłam, że podróżowanie z książką jest możliwe, dosłownie przeniosłam się do Argentyny! To jedna z tych lektur, po których od razu chce wyruszyć, poznawać i doświadczać. W krainie kolibrów to pięknie wydaną saga tętniąca życiem i emocjami opowiadająca losy kobiet, które wyruszyły do Argentyny, podczas fali europejskich emigracji w XIX wieku. Świetna wakacyjna lektura napisana z rozmachem. Trzyma w napięciu, a wielowątkowa akcja co rusz zaskakuje. A to wszystko na tle zapierającej argentyńskiej panoramy.

Premiera książki jest właśnie dzisiaj – 1 lipca :)

Polecam tę lekturę wszystkim, którzy marzą o dalekich podróżach, lubią odkrywać nowe kultury i chcą poznać dwie intrygujące kobiety, które nigdy się nie poddają!


***
KONKURS
Już dziś wieczorem będziecie mogli przeczytać moją recenzję "W krainie kolibrów", a teraz zapraszam Was do konkursu, w którym do zdobycia są 2 egzemplarze tej książki. Będzie więc dwóch zwycięzców. Zadanie jest bardzo proste! Aby mieć szansę na zdobycie jednego z dwóch egzemplarzy "W krainie kolibrów" należy w komentarzu pod postem napisać: Co lub kto przychodzi na Ci myśl jako pierwsze/-y, gdy słyszysz słowo Argentyna? Proszę o podanie tylko jednego skojarzenia. Poniżej znajdziecie cały regulamin konkurs. Zapraszam serdecznie :)


Regulamin:

1. Konkurs trwa od 1 lipca 2015 r. do 12 lipca 2015 r. (do 23:59).

2. Organizatorem konkursu jestem ja, czyli właścicielka bloga Zapiski spod poduszki.

3. Sponsorem konkursu jest Wydawnictwo Otwarte.

4. Konkurs przeznaczony jest dla osób, posiadających adres w Polsce.

5. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udzielenie odpowiedzi na pytanie: Co lub kto przychodzi Ci na myśl jako pierwsze/-y, gdy słyszysz słowo Argentyna? Tylko jedno skojarzenie.

6. Nagrodą w konkursie są dwa egzemplarze powieści "W krainie kolibrów" Sofii Caspari. Jedna osoba może wygrać jeden egzemplarz.

7. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 13 lipca 2015 r.

8. O tym, kto zostanie zwycięzcą zdecyduję ja.

9. Ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo, dlatego proszę każdego uczestnika o pozostawienie w komentarzu swojego adresu mailowego. 


10. Na odpowiedź czekam 3 dni. Po tym czasie wybiorę kolejnego zwycięzcę.

11. Nagrody zostaną wysłane do zwycięzców przez sponsora konkursu.

12. Mile widziane jest udostępnienie informacji o konkursie oraz polubienie fanpejdża Wydawnictwa Otwartego i mojego bloga oraz dodanie bloga do obserwowanych. Nie jest to jednak warunek konieczny do wzięcia udziału w konkursie.

13. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Życzę Wam powodzenia i już nie mogę się doczekać Waszych odpowiedzi :) 


Proszę, pamiętajcie o adresie e-mail!