"Nie tylko Anna Frank" Diane L. Wolf

Tytuł: "Nie tylko Anna Frank"
Autor:  Diane L. Wolf
Oryginalny tytuł: "Beyond Anne Frank: Hidden Children and Postwar Families in Holland"
Tłumaczenie:  Andrzej Goździkowski
Wydawnictwo: Universitas
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 364

"Ukrywanie się to był czas ciemności. (...) Kiedy myślę o tym okresie, widzę zawisłe nad wszystkim ciemnoszare chmury. (...) Nie było świateł, dni były ciemne i niebezpieczne, a każdy, kto zjawiał się na horyzoncie tej holenderskiej równiny, mógł okazać się Niemcem, który przyszedł właśnie po mnie." [str. 147]

Anna Frank. Najbardziej rozpoznawalna Holenderka na świecie. Choć zginęła zamordowana w obozie koncentracyjnym Bergen-Belsen na krótko przed jego wyzwoleniem, cały świat zna jej historię, dzięki prowadzonemu przez dziewczynkę pamiętnikowi. Na jej podstawie wciąż powstają filmy, sztuki teatralne, książki, a jej przypadek badają i analizują w wielu kontekstach przeróżni specjaliści. To jej postać ukształtowała na wiele lat w międzynarodowej świadomości obraz żydowskiego dziecka, ukrywanego podczas okupacji w Holandii. To za jej sprawą powstał mit wspaniałej i dzielnie stawiającej opór nazistom Holandii, co, jak się okazuje, stoi w sprzeczności z poznawanymi coraz szerzej przez badaczy faktami. Anna Frank stała się dla Diane L. Wolf niejako pierwszym przyczynkiem do postania książki "Nie tylko Anna Franka". Autorkę zainteresowały losy innych żydowskich dzieci zamieszkujących Holandię w tym wojennym okresie. Ich doświadczenia, jak się okazało, były całkowicie odmienne od tego, co przedstawiła w swoim pamiętniku Anna Frank. Opierając się na rozmowach z 71 mężczyznami i kobietami, Diane L. Wolf nakreśliła w swojej pracy przekonujący portret holenderskich dzieci ocalonych z Holocaustu, dzieci, ukrywanych przez nie-Żydów przez cały okres wojenny. Jest to zupełnie odmienny obraz od tego, z jakim dane było się nam zetknąć w opowieściach ocalałych z obozów koncentracyjnych, lecz nie mniej traumatyczny.

Jak się czytelnik przekona i co zapewne mocno go zaskoczy dla bardzo wielu z tych dzieci okres wojny, mimo swojego przerażającego aspektu ludobójstwa, terroru i ciągłego zagrożenia, był dla nich czasem spokojniejszym, szczęśliwszym niż okres powojenny. "Moja wojna rozpoczęła się po wojnie" - powie jeden z respondentów, a większość pozostałych zgodzi się z nim używając mnie dosadnych słów na wyrażenie podobnych odczuć. Dlaczego? Dla wielu z ukrywanych dzieci wojna oznaczała życie z przybraną nieżydowską rodziną, czasami takich rodzin w trakcie ukrywania się dziecka było kilka. Było to dla nich nowe życie, nowa tożsamość, nowy świat. Spora część dzieci była na tyle mała, że nie pamiętała swoich biologicznych rodziców, czy krewnych, którzy i tak w większości nie przeżyli wojny. Kres wojny oznaczał dla nich ponowną zmianę, rozdzielenie z zastępczą rodziną, która stawała się dla nich namiastką normalnej rodziny i wtłoczenie na siłę w nową rodzinę, złożoną z prawdziwych rodziców (rzadkość), jednego rodzica i ojczyma/macochy, dalszych lub bliższych krewnych albo obcych Żydów lub dorastanie w sierocińcu. Dla wielu z tych dzieci opiekunowie z okresu wojny byli jedyną prawdziwą rodziną, którą pamiętali, z którą się związali. Publikacja Diane L. Wolf to pierwsze tak pogłębione badanie sytuacji ukrywanych dzieci, które dokładnie przywołuje i analizuje ze strony socjologicznej i psychologicznej ich doświadczenia przed, w trakcie i po ukryciu, uwzględniając takie aspekty jak zmiany zachodzące w obrębie tożsamości, pamięci i rodzin. Końcowe rozdziały książki zawierają analizę wpływu prześladowań, utraty rodziców i/lub separacji na psychikę przebadanych respondentów. Dla tych 71 ukrywanych dzieci wspólnym okazuje się być nie tylko poczucie winy - ja przeżyłem, a moi bliscy nie - lecz także złość i zawiedzione zaufanie spowodowane odrzuceniem - dzieci, które zostały umieszczone w kryjówkach jako małe dzieci, nie wiedziały, dlaczego tak się stało i długo nie potrafiły pozbyć się uczuciu, że zostały porzucone, z kolei te starsze czuły się porzucone, ponieważ nikt nie chciał z nimi rozmawiać o powodach umieszczenia w rodzinie zastępczej ani tez o tym, co się z nimi działo w trakcie wojny. Do tego dochodzi dystans emocjonalny - dzieci uczyły się nie przywiązywać do nikogo, bo skoro "porzucili" je najpierw rodzicie biologiczni, a później często zostali rozdzieleni na siłę z przybraną rodziną, to każdy kolejny związek postrzegali przez pryzmat swoich wcześniejszych doświadczeń. Nikt nie chciał wysłuchać ich opowieści o okresie ukrywania się, bo każdy borykał się z własnymi traumami wojennymi, "(...) wiele spośród tych dzieci obarczonych jest zarówno własnymi traumatycznymi historiami, jak i doświadczeniami ich rodziców." [str. 26]. Ba! Ich doświadczenia były uznawane za mniej ważne od innych ofiar Holocaustu, więc dzieci musiały się zmagać ze swoimi traumami same, pozbawione jakiegokolwiek wsparcia. Odbiło się to na ich przyszłość, gdy już jako nastolatki i dorośli zmagały się z brakiem przynależności i tożsamości, z lękami i fobiami, ze wspomnieniami. Jak się okazało mimo że od tych strasznych wydarzeń minęło ponad 50 lat oni nadal zmagali się z przeszłością i nadal nie byli postrzegani jako ofiary wojny.
  
Wolf odkrywa także przed czytelnikiem antysemityzm, kryjący się w polityce i praktykach stosowanych przez państwo holenderskie oraz w społeczeństwie holenderskim, którego tak mocno wypierają się Holendrzy. Oczywiście przytacza w swojej pracy przykłady świadczące o dyskryminacji Żydów. Książka Diane L.Wolf to również historia holenderskiego doświadczenia i zachowania w czasie okupacji, obnażająca i obalająca mit holenderskiego altruizmu. Badaczka zastanawia się, co sprawiło, że Holendrzy okazali się tak obojętni na los swoich żydowskich obywateli i dlaczego byli tak ulegli w stosunku do okupanta. Oczywiście Wolf nie neguje, że istniał ruch oporu, który niewątpliwie przyczynił się do uchronienia pewnej (niewielkiej niestety) ilości Żydów przed wywiezieniem do obozów, a tym samym do ich śmierci, tak jak nie zaprzecza, że wśród społeczeństwa holenderskiego byli ludzie skłonni zaryzykować własnym życiem, by ocalić Żydów. Podkreślę raz jeszcze, Wolf pisze o antysemityzmie i obojętności Holendrów, by uzmysłowić ludziom, że nie były to zjawiska im obce i jak pisze sama autorka: "Moim celem jest raczej naświetlenie przypadku Holandii gdyż temat ten pomijany bywa w większości anglojęzycznych dzieł na temat Holocaustu, oraz przyjrzenie się owym rządowym praktykom i polityce w kontekście mitu o holenderskiej tolerancji." [str. 100] "Nie tylko Anna Frank" to kronika wojennych, ale też i powojennych zmagań dzieci tkwiących w zamęcie Holocaustu. Jak już wspominałam wcześniej, historie w niej przedstawione dalekie są od wyidealizowanego obrazu ukrywania się jaki przebija z pamiętnika Anny Frank (który swoją drogą został mocno ocenzurowany przed wydaniem przez jej ojca). Książka Wolf przedstawia poruszające historie, które dobitnie świadczą o dalekosiężnych skutkach Holocaustu, także u tych osób, które nigdy nie trafiły do obozu koncentracyjnego. Autorka podkreśla, że i ukrywające się dzieci są jego ofiarami i do dzisiejszego dnia zmagają się z traumami, powstałymi w okresie wojennym i tuż po wojnie. Dowodzi, że nikt, komu udało się ujść z życiem z polowania, jakie urządzili naziści nie powinien być pomijany i nikt nie powinien prowadzić swoistego rankingu krzywd i cierpienia, doznanych w trakcie II wojny światowej.

Muszę zaznaczyć, że język publikacji Diane L.Wolf, którą można zaliczyć do literatury badawczej, a nawet akademickiej, nie jest trudny w odbiorze. Zrozumienie użytych przez autorkę w książce nazw, czy odwołań do teorii psychologicznych bądź socjologicznych nie nastręcza trudności, dzięki objaśnieniom znajdującym się na jej końcu. Jednak każdy, kto spodziewałby się literatury biograficznej, czegoś w stylu "Dziennika Anny Frank" może poczuć się rozczarowany.

***

                        Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Universitas :)

                                                                                ***

                                                   Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

                                                   W 200 książek dookoła świata: Stany Zjednoczone

                                                                   Historia z trupem

                                                                        Klucznik

                                                       
*Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Nie tylko Anna Frank" Diane L.Wolf

Zapowiedzi na 2015 r. Wydawnictwa Universitas

Powoli kończy się styczeń, nowy rok rozpanoszył się już na dobre. Dlatego chcę Wam pokazać kilka ciekawych zapowiedzi Wydawnictwa Universitas, które szykuje dla swoich czytelników w 2015 roku. 

"Poza horyzontem zdarzeń. AUSCHWITZ"
Autor: Andrzej Nowakowski
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 360
Okładka: twarda z obwolutą

Na album Poza horyzontem zdarzeń. Auschwitz, oprócz wstępu Autora zdjęć i koncepcji całości, składają się dwie równorzędne części. W pierwszej znajdują się teksty poświęcone próbie odpowiedzi na pytanie o ponadczasowy sens zdarzeń sprzed 70 lat autorstwa Piotra Setkiewicza, kierownika Centrum Badań Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, Manfreda Desealersa, niemieckiego katolickiego księdza, Wiceprezesa Krakowskiej Fundacji Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu oraz Jochena Böhlera, niemieckiego historyka, specjalizującego się w historii III Rzeszy, a także kalendarium KL Auschwitz obejmujące okres od zajęcia Oświęcimia przez oddziały 5 Dywizji Pancernej Wehrmachtu w dniu 3 września 1939 po wyzwolenie obozu 27 stycznia 1945 roku. Druga część albumu, którą otwierają – zebrane po raz pierwszy w jednym miejscu – biogramy sprawców skazanych w procesach oświęcimskich, prezentuje współczesne zdjęcia dokumentujące obecny stan obozu w zestawieniu z fotografiami archiwalnymi, z których część nie była jeszcze do tej pory publikowana. Album ma na celu upamiętnienie 70. rocznicy wyzwolenia obozu – zebrane w nim  słowa i obrazy, prócz wartości dokumentalnej i historycznej, pozwolą nam być może na chwilę refleksji i odpowiedzenie sobie na pytanie: jak mogło do tego dojść?

***

"Zabite"
Autor: Jorge Ibargüengoitia
Tłum.: Tomasz Pindel
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 188
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Seria LAS AMÉRICAS: NIEZNANA KLASYKA LITERATURY LATYNOSKIEJ

Oparta na autentycznych wydarzeniach z lat 50. i 60. XX wieku powieść Zabite (1977) w niemal reportażowym, minimalistycznym stylu relacjonuje historię dwóch sióstr oraz prowadzonych przez nie domów publicznych, a także zbrodni, jakich dokonywały. Sensacyjna fabuła staje się pretekstem do ukazania piekła prowincji, korupcji i układów, znieczulicy i okrucieństwa, przedmiotowego traktowania kobiet i eskalacji przemocy. Chociaż historia toczy się w Meksyku na długo przed rozkwitem narkobiznesu, to czytana dziś sprawia wrażenie niemalże proroczej.

Jorge Ibargüengotia
(Meksyk, 1928-1983) – prozaik, dziennikarz i dramaturg, znany przede wszystkim ze swojego ciętego humoru i ironii. Sławę przyniosła mu debiutancka powieść Błyskawice sierpniowe (1964) złośliwie portretująca tuzów rewolucji meksykańskiej. Uznawany za oryginała, zawsze lekko na uboczu oficjalnej literatury – po latach nic nie traci na aktualności.

***

"Dwa "Misteria" romantyczne. Novalis - Słowacki"
Autor: Maryla Falk
Tłum.: Wiesław Juszczak, Ireneusz Kania
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 216
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Maryla Falk (ur. 1906 we Lwowie, zm. 1980 w Chamonix), uczennica wielkiego orientalisty Jeana Przyluskiego, wykładająca później we Włoszech, w Indiach i we Francji, należała do najwybitniejszych indologów XX wieku. Jej główne dzieło – opublikowany w 1939 r. po włosku Mit psychologiczny w starożytnych Indiach – niemal całkowicie zapomniane przez dziesięciolecia, świat naukowy ze zdumieniem zaczął odkrywać ponownie w 1986 r., gdy w mediolańskim wydawnictwie Adelphi ukazała się jego reedycja. W ojczystym języku Autorki – po polsku – opublikowało je w 2011 r. wydawnictwo Universitas. Do tego czasu Maryla Falk była w swym rodzinnym kraju prawie nieznana. Książka niniejsza, traktująca o indyjskich pierwiastkach w twórczości dwu wybitnych przedstawicieli romantyzmu europejskiego, Novalisa i Słowackiego, jest więc następnym krokiem w przywracaniu polskiej kulturze dorobku tej wybitnej uczonej, osoby skądinąd nietuzinkowej i tajemniczej. W Dwu esejach Maryla Falk, genialnie uzdolniona orientalistka, odsłania inne swoje oblicze – wytrawnej znawczyni literatury polskiej i niemieckiej, a także uniwersalnej tradycji ezoterycznej i religii misteryjnych. Esej o Novalisie, napisany przez autorkę po włosku, ukazał się w Neapolu w 1938 roku, studium zaś o Słowackim, w oryginale po angielsku, pochodzi z 1949 roku. Lektura, przynajmniej dla germanistów i polonistów, obowiązkowa.

***

"Kultura kopii. Uderzające podobieństwa, niedorzeczne podobizny"
Autor: Hillel Schwartz
Rok wydania: 2015

Razem na nowo przyjrzymy się uderzającym podobieństwom. Historyczna kwestia, która nas nurtuje jest taka oto: Jak to się stało, że najtrudniejsze dylematy moralne tej ery to dylematy mające ścisły związek z naszą umiejętnością tworzenia podobizn nas samych, naszego świata i naszych czasów? Im większa jest nasza zręczność w produkowaniu doskonałych kopii, tym większa dezorientacja w kwestii tego, co wyjątkowe, oryginalne, autentyczne.

I
Znikające bliźnięta

Bliźnięta jednojajowe są istotami przerażająco dwuznacznymi,
albowiem wywracają na nice cechy, które przypisujemy jednostkom,
nawet jeśli obiecują coś, czego tak bardzo pragniemy: wierną
przyjaźń, wzajemne zrozumienie. Znikający bliźniak jest naszym
przeznaczeniem i odkupieniem.

II
Doppelgängerzy

Bliźnięta syjamskie są naszym horrorem; przypominają nam
o nieszczęsnych Doppelgängerach, od których nie możemy się
uwolnić, dopóki śmierć nas nie rozłączy. Służymy owym sobowtórom,
próbując odbudować pojedynczość, jedność, która jest różnicą.

III
Autoportrety

A jednak nasze pragnienie podobieństwa – podsycane przez system
ekonomiczny, strukturę społeczną i zespół technologii, które przynoszą
zysk, czyniąc czymś niezwykłym to, co podobne – prowadzi nas do
coraz bardziej wyszukanych form podobieństwa, które zmuszeni
jesteśmy rozróżniać.

IV
Druga Natura

Nie jesteśmy obecnie wcale tacy pewni, gdzie znajdują się granice
pomiędzy nami i resztą zwierzęcego świata, szczególnie gdy owe
zwierzęta, które posługują się naszą mową i zachowują się jak my,
przejmują najlepsze lub najbardziej niezwykłe spośród ludzkich cech.

V
Podwójne widzenie

Dokąd zatem prowadzą nas nasze umiejętności maskowania się,
zwodzenia i oszukiwania?

VI
Ditto

Ku przeczuciu, że kopia niechybnie przewyższy oryginał…

VII
Jeszcze raz, z uczuciem

Ku przekonaniu, że dzięki rekonstrukcji i replikacji dotrzemy
do prawdy.

VIII
Rozróżnienie

W rezultacie na każdym kroku konfrontujemy się z problemem
fałszu i pozoru, który musi zostać rozwiązany, zanim odzyskamy albo
w przekonujący sposób odtworzymy pojęcie autentyczności.

Przyznam, że dwie pierwsze z tych zapowiedzi są na mojej liście do kupienia :)

Lektury z domowej biblioteczki, czyli Wyzwanie: Biblioteczne 2015 na OkiemMK :)

Jakiś czas temu przez większość blogów o wszelakiej tematyce przewinęły się posty podsumowujące miniony rok oraz posty informujące o planach i postanowieniach na 2015 r. U mnie takich wpisów brak, co nie znaczy, że czegoś tam sobie nie podsumowała i że żadnych planów nie posiadam. Jedna z konsekwencji owych podsumowań i planów było sumienne przejrzenie przeze mnie mojej domowej biblioteczki w celu zlokalizowania w niej zalegających, nieprzeczytanych do tej pory książek. Ileż ja ich mam na półkach! Aż się za głowę złapałam! Ale oczywiście, jak przystało na nałogowego czytacza, wciąż nabywam kolejne, gdy te które już posiadam, zasmucone i zapomniane cierpliwie czekają na swoją kolej ;) Postanowiłam to zmienić. Niejako z pomocą przyszła mi Marta, autorka bloga OkiemMK oraz pomysłodawczyni Wyzwania Bibliotecznego. Dzięki niemu będę miała kolejny powód, by o tych książkach nie zapominać :) I tak, postanowiłam, iż chciałabym (i planuję to uczynić) przeczytać w ramach tegoż wyzwania następujące pozycje:

1."Pan Lodowego Ogrodu" Jarosław Grzędowicz
To książki, o których marzyłam latami i kiedy wreszcie je sobie kupiłam, okazało się, że nie mam tyle czasu by je przeczytać. Opcja minimum to przeczytanie jednego tomu, opcja "wypaśna" i najchętniej przeze mnie widziana to przeczytanie wszystkich czterech tomów.
2. "Wojna w Janglizji" Agnieszka Steur
Kolejne książki, które mi się śnią po nocach... Szczególnie, że są to pozycje otrzymane do recenzji... Pani Agnieszko, przeczytam, napiszę o nich na 100%. W planach mam przeczytanie obu tomów, a fragmenty, z którymi już się zapoznałam, zachwyciły mnie!
3. "Gambit mocy" Piotr Muszyński
Tak się cieszyłam, gdy dostałam tą książkę, a teraz nieboga sobie leży i czeka na lepszy dzień. Oby nadszedł on szybko!
4. "Wierni wrogowie" Olga Gromyko
Wstyd! Piszczałam z radości, jak do mnie dotarła, kilka razy zabierałam się za nią i zawsze ktoś lub coś mi przerywało i przeszkadzał, więc trafiała na tygodnie w zapomnienie. Tym razem się nie dam przeciwnością losu :)
5. "Czas żniw"

6. "Misjonarze z Dywanowa" Władysław Zdanowicz
Książki wielokrotnie przeglądałam, podczytywałam i wiem, że mi się spodobają, tym bardziej nie rozumiem, czemu u licha ich jeszcze nie przeczytałam! Wersja minimum - pierwszy tom, wersja pełna - trzy tomy.
7. "Spiżowy łabędź" Kaari Utrio
Gdy wypatrzyłam ta pozycję w księgarni i to w bardzo dobrej cenie nie mogłam jej nie kupić. Niestety zapomniało mi się o niej... Ups...
8. "Dziennik Mistrza i Małgorzaty" Michaił Bułhakow, Helena Bułhakowa
9. "Być kobietą w oriencie" praca zbiorowa
Czytałam o kobiecie z starym testamencie, o kobiecie w średniowieczu, więc chcę tez poczytać o kobiecie w oriencie.
10. "Zapiski spod wezgłowia, czyli notatki osobisty"
Ville vikinger i lek og idrett" Bertil Wahlqvist
Jest o wikingach, jest po norwesku, więc mogę połączyć przyjemne z pożytecznym :)
12. "Córka wikingów" Vera Henriksen
13. "Papieżyca Joanna" Donna Woolfolk Cross








Zapraszam na mój weekend w Czytelni :)

I to nie byle jakiej Czytelni! Dziś zaczyna się bowiem mój weekend na blogu prowadzonym przez Basię Pelc, którą zapewne niektórzy z Was znają, a Ci, którzy nie znają, koniecznie powinni do niej zajrzeć :) Basia prowadzi na swoim blogu cykl Wasz Weekend W Czytelni. Cykl ten pozwala na chwilkę "opanować" bloga Basi innym blogerom i "zmusić" właścicielkę owego miejsca do zapoznania się bliżej z zaproponowaną przez nich książką. O tym, jak dokładnie to działa możecie przeczytać tutaj. Tym razem Basia wzięła na tapetę "Sagę Sigrun" Elżbiety Cherezińskiej, którą to ja przeczytałam kilka lat temu i od której zaczęła się moja miłość do twórczości w/w pisarki. Co prawda na moim blogu nie pojawił się oddzielny wpis o "Sadze Sigrun", jak i o żadnej z dotychczas przeze mnie przeczytanych książek autorstwa Cherezińskiej, a to dlatego, że wszystkie przeczytałam zanim zaczęłam prowadzić bloga, to jednak coś tam musiałam o niej napisać :) Zainteresowanych odsyłam do tego wpisu. Przyznam się, że jest bardzo ciekawa, co Basia ma do powiedzenia na temat tej publikacji! Zapraszam Was w imieniu Basi i swoim do Czytelni!:)



A teraz słów kilka o Basi. Basieńka była jedną z pierwszych osób, które zajrzały na mojego bloga, przeczytały to, co spłodziłam, skomentowały i... zostały stałym odwiedzającym mój zakątek w sieci :) Nawet obecnie, kiedy jest szczęśliwą pani bibliotekarką i gdy niewiele pozostaje jej wolnego czasu, zajrzy do mnie i napisze dobre słowo. Bądź dwa ;) Basia tryska humorem, zaraża optymizmem i uśmiechem, choć nie zawsze jest jej do śmiechu, a i zmęczenie oraz codzienne życie dają czasami w kość. Jednak ona postanowiła chyba iść przez życie z uśmiechem na twarzy i rozdzielać go na lewo i prawo. To zaraźliwe! :)  Do tego Basia jest bardzo wyczulona na krzywdę, do trudnych lektur podchodzi emocjonalnie, ale nie przerażają jej i często po nie sięga. Zresztą to jedna z tych rzeczy, która nas łączy - lubimy literaturę poruszającą trudne tematy, np. Holocaustu, wykorzystywania seksualnego czy narkomanii. Lubię Basię i jej wpisy za szczerość, bezpośredniość i tą prostotę, która się przekłada na przyjemność czytania jej wpisów. Tu nie ma miejsca na pozerstwo i trzymanie się schematów! W jej postach odnajdziecie prawdziwego, zwykłego człowieka poruszonego bądź zniesmaczonego lekturą, który jasno wyrazi swoje zdanie na temat tego, co przeczytał.


"Świadomość" Julia Kierepka

Tytuł: "Świadomość"
Autor: Julia Kierepka
Wydawnictwo: Self-publishing/wydaje.pl
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 327


"Moje życie jest serią porażek. Moje życie jest czymś co chciałabym zgnieść i wyrzucić do kosza, kompletnie o tym zapominając. Moje życie – zmusiło mnie do marzenia, w którym go nie ma. Moje życie jest do bani."

Każdy był kiedyś nastolatkiem albo właśnie nim jest, więc każdy pamięta/wie, co to oznacza. Do burzy hormonów właściwej dla tego okresu dochodzi poszukiwanie własnej tożsamości i swojego miejsca w grupie - w rodzinie, wśród rówieśników. Młodzi buntują się przeciwko zastanym regułom, drą koty z bliskimi, próbują się wyróżnić, być wyjątkowymi. Już nie dzieci, jeszcze nie dorośli, sami gubią się w swoich potrzebach. Czasami to zagubienie miewa opłakane skutki.

"Chcę umrzeć, nie, nie chcę tego. Bo jestem przerażona tą wizją. Ale przecież moje życie nie jest niczym cennym, niczym z czego Bóg mógłby być dumny! Co ja wyprawiam, co jest ze mnę do cholery! I jeszcze tamto...
Jestem przerażona, niech mi ktoś pomoże..."


Eulalia należy do tej grupy nastolatków, którzy mają duże trudności z przystosowaniem się do otaczającego ją świata. Dla niej wszystko ma czarne barwy, a każdy dzień jest męczarnią. Nie widzi sensu w chodzeniu do szkoły, nie potrafi znaleźć wspólnego języka ani z matką ani ze swoją siostrą, a wspomnienie ojca, który ją opuścił wywołuje jedynie ból i wściekłość. Dla swoich rówieśników zazwyczaj jest niewidzialna, nikt nie zwraca na nią uwagi, a jeśli już, to uważana jest za dziwadło z nosem utkwionym wciąż w książce. Jedynie na kartach swoich ukochanych książek Eulalia odnajduje spokój, czuje się wolna, to jej świat, jej rzeczywistość. To poczucie wyobcowania i niezrozumienia sprawia, że dziewczyna kilkukrotnie próbuje odebrać sobie życie. Wszystko zmienia się, gdy zostaje potrącona przez samochód i gdy w jej klasie pojawia się nowy uczeń, Ethan. Chłopak okaże się być kimś innym niż sam twierdzi, kimś, kto wciągnie Eulalię w wir niebezpiecznych wydarzeń. Dzięki niemu dziewczyna pozna ukrywaną przed światem prawdę o Komitecie Ochrony Mentalności i po raz pierwszy pozna czym jest przyjaźń i miłość. Po raz kolejny pozna też smak zawodu.

"Na ludziach nie można polegać. Oni zawsze zawodzą. I nieważne, że mówią "Nie opuszczę cię aż do śmierci" albo "Będę zawsze. Wszystko to kłamstwa. Trzeba się nauczyć zapominać o cudzych obietnicach."

"Świadomość" to część pierwsza dylogii pióra młodziutkiej Julii Kierepki, która twierdzi, że książkę napisała całkowicie przypadkiem. Ponieważ miała dość otaczającej ją rzeczywistości, postanowiła więc wykreować własną i przyznam, że wyszło jej to całkiem ciekawie. Bardzo liczę na rozwinięcie w drugiej części wątku o Jaredzie, bo akurat fragmenty, dotyczącego tej postaci śledziłam z zapartym tchem. Ciekawi mnie także, jak poradzi sobie tytułowa bohaterka z tymi wszystkimi faktami, które udało się jej dotychczas poznać i co zrobi z posiadaną przez siebie wiedzą, bo że pozbiera się i nareszcie przestanie uciekać przed rzeczywistością, tego jestem pewna.

Książkę czyta się całkiem przyjemnie, historia jest na tyle zajmująca, że jest się ciekawym, jak potoczą się dalej losy głównej bohaterki. Język powieści jasno wskazuje na fakt, że książkę napisała młoda osoba. Bywa nierówno - czasami słowa płyną gładko, bez większych błędów, zgrabnie łącząc się z spójną całość, innym razem coś zgrzyta, błędy stylistyczne, gramatyczne, czy ortograficzne utrudniają czytanie (niestety korekta ma sporo niedociągnięć), a zdania miast tworzyć poprawny tekst, są jakby oderwane od siebie. Mimo to książkę uważam za dość dobrą. Możliwe, że na takim postrzeganiu przeze mnie powieści zaważył przede wszystkim pomysł autorki na fabułę, a także bardzo realistyczne, w moim mniemaniu, oddanie charakteru zachowań i przemyśleń, właściwych dla nastoletniego wieku. Owszem dla dorosłego czytelnika zachowania Eulalii i innych młodych postaci z kart książki mogą wydać się czasami denerwujące i naiwne, czy wywoływać kpiący uśmieszek, jednak, gdy się chwilę zastanowi i przypomni sobie własne szczenięce lata, z łatwością dostrzeże, że są one prawdziwe i bardzo dobrze oddają stan ducha, w jakim znajdują się nastolatkowie. W "Świadomości" autorka nie opowiada historii o nastolatkach siląc się na bycie owym nastolatkiem, ona zna to z pierwszej ręki i tą prawdziwość czuć w książce. Dlatego też sądzę, że powieść może spodobać się bardzo młodzieży, a i niejeden dorosły może znaleźć przyjemnym czas spędzony na lekturze "Świadomości".
***
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce :)
***


Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

W 200 książek dookoła świata: Polska

Historia z trupem


Czytam Fantastykę



*Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Świadomość" Julii Kierepki

Czy wiesz, że ... #14

... japońska tabliczka wotywna ema, ma swój początek w ofiarach z koni?


Można rzec, że Japończycy od zawsze składali w świątyniach dary w różnej postaci, np. sake, ozdób, mieczy, trofeów wojennych, różnych figurek. Koń został wybrany na zwierzę mające służyć bogom, stąd, przez pewien czas, ofiara składana bogom w świątyni z koni była bardzo popularna. Na szczęście w XIV w. żywy koń został zastąpiony rzeźbą konia, w drewnie lub, rzadziej, w kamieniu. Czas płynął i rzeźby zastąpiły drewniane tabliczki wotywne z wizerunkiem konia, czyli ema (obraz konia). Dzisiejsze ema zawierają nie tylko rysunek konia, ale także innych ważnych dla darczyńcy przedmiotów.

A, czemu służy taka tabliczka? Najprościej rzecz ujmując - Japończyk wiesza taką tabliczkę w chramach shinotistycznych umieszczając na niej swoją modlitwę/prośbę, mając nadziej, że bóstwa wysłuchają go.



* Źródło zdjęć: www.pinterest.com


Promocja 70/70 Wydawnictwa Universitas

Pamiętacie mój post o książce "Szlachetny Żyd Hitlera. Życie lekarza biedoty Edwarda Blocha"? (KLIK) Teraz tą, jak i wiele innych ciekawych książek Wydawnictwa Universitas możecie kupić po bardzo okazyjnej cenie! Na stronie Universitas znajdziecie promocję 70/70, gdzie ceny książek zostały obniżone o 70%! Znajdziecie wśród nich m.in.:

"Nie tylko Anna Frank"
Autor: Diane L. Wolf
Tłum.: Andrzej Goździkowski
Rok wydania: 2014
ISBN: 97883-242-2373-2
Liczba stron: 364+12 il.
Okładka: miękka ze skrzydełkami




Wizerunek ukrywanych przed nazistami żydowskich dzieci został ukształtowany przez losy Anny Frank, której dom – najchętniej odwiedzane przez turystów miejsce w Holandii – stał się swoistym sanktuarium pamięci o Holocauście. Historia Anny Frank nadal wprawdzie jest omawiana i analizowana, jednak niniejsza książka ukazuje, że jej doświadczenia – jako dziecka ukrywanego w Holandii w czasie II wojny światowej – bynajmniej nie były typowe. Opierając się na wywiadach z siedemdziesięcioma osobami o żydowskich korzeniach, które jako dzieci ukrywane były w aryjskich rodzinach holenderskich, Diane L. Wolf kreśli fascynujący portret tej grupy ocalonych z Holocaustu. Ich doświadczenia były często diametralnie różne od przeżyć osób, które znalazły się w obozach koncentracyjnych.
O tym tytule niedługo będziecie mogli przeczytać na moim blogu.


***

"Mój Wiek. Fragmenty rozmów Aleksandra Wata z Czesławem Miłoszem" (wydanie na CD)
Autor: Aleksander Wat
Rok wydania: 2011
ISBN: 97883-242-1669-7
Liczba stron: 1xCD
Okładka: papierowa


Pamiętnik mówiony to niezwykły portret artysty i zarazem stulecia, którego Aleksander Wat był rówieśnikiem. Fascynujący dialog z Czesławem Miłoszem znamy z „papierowego zapisu”, ale każdy czytelnik Mojego wieku prędzej czy później stawiał sobie pytanie, jaki przebieg miała ta rozmowa – dosłownie. Zaledwie garstka znała do tej pory oryginalne nagrania. Dzięki decyzji Andrzeja Wata udostępniamy fragmenty sesji, które odbyły się przed ponad czterdziestu laty i na podstawie których powstała legendarna książka.

Wybór był trudny i arbitralny, bo każdy rozdział coś szczególnego dorzucał do znanej lektury. W rozdziale II rozmawiający doprecyzowują sposób tworzenia Pamiętnika mówionego i sens nagrań. Mamy tutaj próbkę niesamowitej dykcji poety – chociażby w czytanym przez Wata manifeście GGA – oraz próbkę drugiego głosu: Miłosza, który dopytuje się o poszczególne słowa, prosi o powtórzenie, komentuje. To wszystko zniknęło w opracowaniu tekstu, a pokazuje namacalnie, jak ogromną rolę odegrała podczas sesji obecność Miłosza. W rozdziale III niegdysiejszy czytelnik, a od tego momentu także słuchacz Mojego wieku znajdzie syntetyczne przedstawienie tezy o komunizmie jako „diable w historii”. Równie syntetyczny jest opis tworzenia „Miesięcznika Literackiego” na tle życia literackiego tej części Dwudziestolecia.

I wreszcie rozdział XXXI. Trafiamy w środek więziennych wspomnień Wata, poznajemy skalę zjawiska  GUŁagu – na przykładzie Łubianki, widzianej w momencie, kiedy ukazała się jej tragiczna „zawartość”, podczas
ewakuacji 1941 roku.

Rozwija się rozmowa, łagodny głos Wata napotyka dźwięczne pytania Miłosza i dopowiedzenia Oli Watowej. W tle słychać brzęk serwisu, pewnie do herbaty, gdzieś za uchylonym oknem bawią się dzieci, przejeżdżają auta. Możemy słuchać rozmowy poetów, jednocześnie śledząc zapis, przechowany w Moim wieku.  A możemy po prostu zamknąć oczy i słuchać, słuchać, słuchać…

Izabella Sariusz-Skąpska

***

"Dzienniki zesłańca i żołnierza"
Autor: Zygmunt Blumenfeld
Red.: oprac.: Henryk Markiewicz
Rok wydania: 2013
ISBN: 97883-242-2329-9; wyd. elektron.: 97883-242-2400-5
Liczba stron: 284, 28 il.
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Powoli i ociężale wstaję. Zaczyna się codzienne naciąganie tragicznych łachmanów. Spodnie z dziesiątkami łat, dziur, marynarka podobna do strzępów cudem jakimś łączących się w całość. Pas obwiązuję szpagatem. Buty… trudno opisać. – A potem – chyba tylko ze względu na przyzwoitość i przyzwyczajenie, a nie ze względu na rzeczywisty efekt – popłukanie rąk i zwilżenie twarzy, które trudno nazwać myciem i następuje śniadanie: chleb czarny i lepki i garnuszek czarnej kawy zimnej lub czasem ciepłej. Nierzadko zastępuje go czerpaczek zimnej niegotowanej wody. Znów gong! Godzina 5:45! Trzeba już iść. Pa Tatusiu! Do widzenia! Moja brygada na mnie już czeka. I idzie po bagnach i pagórkach wąż ludzi-łachmaniarzy ku odległym o 4-6 km wyrębom i składom na lesochimie. O godz. 7 zaczyna się codziennie praca. Piła, topór, piła, topór, do znudzenia. Gdy słońce parzy jak ukropem, wysycha siła jak woda na piecu. Słabi, słaniając się na nogach walą toporami i jak automaty ciągną stalowe wstęgi pił tam i z powrotem, tam i z powrotem, do znudzenia, do utraty tchu. Aż padają zmęczone, olbrzymie czasem drzewa. Najpierw można je liczyć, leżą każde z osobna jak poukładane, potem ich coraz więcej, rosną w dziesiątki, gmatwają się zrzucanymi w ziemię konarami, które przed godziną jeszcze dumnie kryły niebo i słońce. A czasem pada deszcz i wyje wiatr. Wtedy lepisz się wodą. Jesteś mokry cały. Kompletnie cały. Wszystko wkoło ciebie tonie w wodzie, drzewa i trawa i niebo i ty sam. Jesteś zmęczony i znużony. Zdaje Ci się, że cały świat jest zmęczony i zniechęcony.

***

"Eseje polityczne"
Autor: István Bibó
Tłum.: Jerzy Snopek
Rok wydania: 2012
ISBN: 97883-242-1750-2
Liczba stron: 464
Okładka: twarda z obwolutą


Seria BIBLIOTEKA PROFESORA BRONISŁAWA GEREMKA



István Bibó bywa określany jako wybitny, a nawet wielki, myśliciel społeczny i polityczny. Pisma jego ukazywały się w USA, Francji, Niemczech i kilku innych krajach. Przygotowując niniejszą edycję, musiałem ponownie – jako tłumacz pism Istvána Bibó i badacz jego twórczości – zadać sobie pytanie o aktualność dzieła węgierskiego myśliciela. Pytanie to nachodziło mnie już wcześniej, zwłaszcza wówczas, gdy w trakcie lektury rozmaitych prac zachodnich, poruszających problematykę, którą zajmował się niegdyś Bibó, przychodziło mi stwierdzić, że ich autorzy nader rzadko odwołują się do niego. Pocieszająca – i zapewne w wielu przypadkach zasadna – byłaby świadomość, że go zupełnie nie znają. Tyle że takie pocieszenie jest jednak bardzo kruche i wątpliwe, skoro jego źródłem jest fakt, że prace Bibó, mimo że tłumaczone i wydane, nie znalazły się w międzynarodowym krwioobiegu nauk społecznych… Wiele do myślenia dają też losy Istvána Bibó w jego kraju ojczystym. Wielka rola, jaką odgrywał w pierwszych latach powojennych, ranga jego ówczesnych dokonań intelektualnych, legendarna postawa niezłomnego męża stanu z 1956 roku i represje, jakich za to doświadczył ze strony komunistycznego reżimu, sprawiły, że dla węgierskiej opozycji demokratycznej stał się jednym z najwyższych i przez nikogo nie kwestionowanych autorytetów. Pozycję tę ugruntowało węgierskie wydanie jego dzieł. W latach osiemdziesiątych, na progu transformacji ustrojowej, jawił się jako wzór intelektualisty i polityka. Czynnikiem skupiającym wokół Bibó całą opozycję ówczesną był wspólny przeciwnik: komunistyczny aparat partyjny i państwowy ze swym zapleczem biurokratycznym i ideologicznym. Wszak Bibó był od najmłodszych lat zdeklarowanym przeciwnikiem wszelkich totalizmów ze szczególnym uwzględnieniem marksistowsko-leninowskiego totalizmu komunistycznego. Można się niekiedy spotkać z opinią, że był też głównym ideologiem węgierskiego przewrotu ustrojowego… (ze wstępu tłumacza)

***

"Kronika Thietmara"
Autor: Thietmar
Tłum.: Marian Zygmunt Jedlicki
Rok wydania: 2014
ISBN: 97883-242-2623-8; wyd. elektron.: 97883-242-1944-5
Liczba stron: 440
Okładka: miękka

To jeden z najcenniejszych zabytków historiografii europejskiej z przełomu X i XI wieku. Starannie wykształcony, krytyczny i samodzielny w sądach biskup merseburski Thietmar (975-1018) stworzył wybitne dzieło, ukazujące dzieje Niemiec, Słowiańszczyzny połabskiej, Polski, Czech oraz Węgier. Sporo uwagi poświęcił w nim stosunkom polsko-niemieckim w czasach Mieszka I i Bolesława Chrobrego, a także sprawom wewnętrznym państwa polskiego. Kronika jest jednak przede wszystkim wspaniałą panoramą panowania na tronie cesarskim Ottonów I, II i III oraz Henryka II.

***

"Absolut i historia. W kręgu myśli rosyjskiej"
Autor: Janusz Dobieszewski
Rok wydania: 2012
ISBN: 97883-242-1772-4; wyd. elektron.: 97883-242-1885-1
Liczba stron: 342
Okładka: miękka ze skrzydełkami

"Od wielu lat zajmuję się rosyjską myślą filozoficzną, społeczną, religijną: najpierw filozofią narodników, później sporem słowianofilsko-okcydentalistycznym, wreszcie koncepcjami Włodzimierza Sołowjowa. Pracy nad filozofią Sołowjowa towarzyszyły, rzecz jasna, badania poświęcone jej źródłom, kontekstom, horyzontom historycznym i teoretycznym; powstawały w związku z tym teksty względnie autonomiczne wobec Sołowjowa (a poświęcone choćby Dostojewskiemu, Fiodorowowi, Tołstojowi). Próbowałem śledzić konsekwencje i owoce filozofii Sołowjowa, zależało mi przy tym na ukazywaniu wielostronności wpływu i inspiracyjnej mocy jego myśli; powstawały więc przy tej okazji studia o myśli Szestowa, Bierdiajewa, Franka, Bachtina, a także bardziej przekrojowe oraz syntetyczne ujęcia filozofii rosyjskiej, skupiające się na jej ogólnym charakterze i określających ją tendencjach. Istotną motywacją i sprzyjającą okolicznością tych badań był „powrót” rosyjskiej filozofii emigracyjnej do ojczyzny po upadku ZSRR, dokonane w krótkim czasie szerokie udostępnienie czytelnikom i badaczom całej rosyjskiej spuścizny filozoficznej, intensywne i owocujące monografiami studia i dyskusje nad rosyjską filozofią, zwłaszcza filozofią religijną, prowadzone w Polsce, Rosji, jak i na Zachodzie. Końcowe partie tej książki są zarazem hołdem dla dwóch moich filozoficznych mistrzów: Andrzeja Walickiego i Marka Siemka." - Janusz Dobieszewski

*** 
Serdecznie zachęcam Was do zapoznania się z tą promocją! 

Podsumowanie wyzwania W 200 książek dookoła świata plus garść informacji.

Oto minął rok pierwszy wyzwania W 200 książek dookoła świata, przyszła więc pora na jego pierwsze podsumowanie. Udział w wyzwaniu wzięło 21 osób oprócz mnie, ale chyba niektóre z nich z biegiem czasu o nim zapomniały lub też z niego zrezygnowały. Gratuluję wszystkim uczestnikom wytrwałości i wspaniałych lektur!
Wszystkich zachęcam do zgłaszania się i czynnego udziały w edycji II :)

Garść statystyk :)
Udział w wyzwaniu wzięło: 21 blogów + ja

Oto one wraz z liczbą "odwiedzonych" krajów, czyli krajów zgłoszonych w ramach wyzwania oraz ilością przeczytanych w jego ramach książek (kolejność według zgłaszania się do wyzwania):

karolki
14 krajów
35 książek

Czytelnia - Basia Pelc
14 krajów
52 książki

Temporada
8 krajów
8 książek

Blog kulturalny
14 krajów
149 książek

Złośnica czyta/To i owo
14 krajów
25 książek

Ja się dystansuję
8 krajów
8 książek


Kartek szelest
1 kraj
1 książka

Świat widziany książkami
4 kraje
9 książek

OkiemMK
9 krajów
102 książki

Lektury wiejskiej nauczycielki
3 kraje
3 książki

Literaturomania
17 krajów
138 książek

Cząstka mnie
16 krajów
17 książek

Książki u Izabell
4 kraje
4 książki

Moje książki, mój świat
6 krajów
18 książek

Fascynacja książką
9 krajów
37 książek

Lepsza strona książki
6 krajów
15 książek

52 tygodnie czytania
7 krajów
15 książek

Czytaj i myśl
1 kraj
1 książka

Z książką w dłoni/Z książkami dookoła świata
10 krajów
31 książek

Pasion libros
10 krajów
56 książek

Betoniarka w gąszczu liter (blog niesiniejący już)
2 kraje
2 książki


Zapiski spod poduszki
16 krajów
39 książek

Najczęściej "odwiedzanym" krajem, nie ze względu na ilość przeczytanych/zgłoszonych książek do wyzwania, ale pod względem najczęściej zgłaszanego do wyzwania kraju, była Polska. Było tam dziewiętnaścioro spośród nas :) Pozostałe kraje prezentują się w następujący sposób:
Stany Zjednoczone - 18 osób
Wielka Brytania (Szkocja) - 17 osób
Francja - 14 osób
Niemcy - 10 osób
Rosja - 9 osób
Irlandia, Szwecja i Włochy - po 8 osób
Dania, Hiszpania - po 7 osób
Finlandia, Kanada - po 6 osób
Islandia, Japonia - po 5 osób
Australia, Norwegia - po 4 osoby
Brazylia, Czechy - po 3 osoby
Argentyna, Austria, Belgia, Kolumbia, RPA, Sri Lanka - po 2 osoby
Afganistan, Białoruś, Chile, Chiny, Chorwacja, Filipiny, Holandia, Indonezja, Izrael, Meksyk, Palestyna, Peru, Portugalia, Somalia, Słowenia, Szwajcaria, Trynidad i Tobago, Wietnam - po 1 osobie.

Najwięcej krajów "zwiedziła" Wiki z bloga Literaturomania -  17. Dlatego to ją chcę wyróżnić drobną nagrodą za udział w tym wyzwaniu. Ponadto Wiki zgłosiła również prawie najwięcej książek do wyzwania - 138. Wiki serdecznie Ci gratuluję i skontaktuję się z Tobą mailowo w celu ustalenia szczegółów. Dam Ci też znać u Ciebie na blogu.
Raz jeszcze gratuluję wszystkim uczestnikom wyzwania i zapraszam Was, jak również pozostałe osoby, niebiorące udziału we wcześniejszym wyzwaniu, do przyłączenia się do zabawy w kolejnej edycji wyzwania W 200 książek dookoła świata - edycja II:)
Pozdrawiam ciepło :)
Edyta

"Pani Avalonu" Marion Zimmer Bradley

Tytuł: "Pani Avalonu"
Autor:  Marion Zimmer Bradley
Oryginalny tytuł: "Lady of Avalon"
Tłumaczenie: Maria Frąc
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 1999
Liczba stron: 382

"Są miejsca, które stykają się jak fałdy na kocu. Jednym z nich jest to, które ludzie zowią Avalonem."

Vernemeton przestało istnieć. Po śmierci Eilan, przewodząca obecnie zgromadzeniu kapłanek, Caillean powraca na świętą górę Tor. Wraz z nią do Kraju Lata przybywa Gawen, syn Eilan, poczęty podczas święta Beltane, który dorasta tu kształcąc się na druida. Młodzieniec otrzymuje także nauki od Pani Krainy Czarów, która zwie go Synem Setki Królów, a pomiędzy nim i jej córką Sianną zawiązuje się szczególna więź. Gawen, poszukując swojej tożsamości, decyduje się na porzucenie Avalonu i udaje się do swojego rzymskiego dziadka, by tam ostatecznie odkryć i zrozumieć swoje przeznaczenie. Avalon na chwilę staje się wreszcie prawdziwym domem Gawena, zanim ten wypełni swój los i wraz z Sianną da początek linii Najwyższych Kapłanek. Na krótko przed swoją śmiercią, Caillean wraz z Panią Starszego Ludu dokonują czynu, na miarę przodków kapłanek, którzy wieki temu przywędrowali zza morza - ukrywa Avalon wśród gęstych mgieł, których nie może przebyć nikt niewtajemniczony. Mija trochę ponad 150 lat. Tajemnice i dawna wiedza są pilnie strzeżone przez kapłanki Avalonu. Dierna, Najwyższa Kapłanka, za podszeptem wizji otrzymanej od Bogini, aranżuje małżeństwo pomiędzy Teleri, jedną ze swoich podopiecznych i Karauzjuszem, nieustraszonym brytyjskim admirałem. Związek ten ma związać mężczyznę nie tylko z Avalonem, ale i z brytyjską ziemią, uczynić go Obrońcą Brytanii, a w przyszłości zaowocować wyzwoleniem i bezpieczeństwem Brytanii i jej ludu. Bogini jednak musi mieć inne plany lub też jej zamysły nie zostały jeszcze całkowicie ujawnione, ponieważ Karauzjusz ginie w wyniku zdrady. Teleri powraca na łono Avalonu, by w przyszłości zastąpić Diernę. Znów mijają lata, potęga Imperium Rzymskiego coraz bardziej podupada, a Brytanii coraz mocniej zagrażają Saksonowie. - "Orły odleciały na zawsze. Białe Smoki podnoszą łby i pochłaniają ziemię...". Najwyższa Kapłanka Ana, sprowadza do Avalonu swoją ostatnią żyjącą córkę, Viviane, by ta odbyła odpowiednie dla jej pochodzenia szkolenie. Viviane okazuje się być pojętną i uzdolnioną uczennicą, czego zdaje się nie dostrzegać jej matka, długo każąc jej pozostawać w nowicjacie. Gdy wreszcie dziewczyna stanie się pełnoprawną kapłanką i odnajdzie szczęście, los doświadczy ją okrutnie, najpierw śmiercią ukochanego, a następnie śmiercią nowo narodzonej córeczki. Zrozpaczona, na wpół oszalała z bólu i smutku Viviane musi jeszcze pochować swoją matkę i zaopiekować się Morgause, swoją młodszą siostrą, która urodziła się odbierając życie Anie. Viviane przejmuje też spuściznę po swej matce i przyjmuje na swoje barki brzemię Najwyższej Kapłanki. Jak wielkie tego dowie się każdy, kto sięgnie po "Mgły Avalonu".

"Pani Avalonu" to trzecia, po "Mgłach Avalonu" i "Leśnym Domu", z książek cyklu avalońskiego autorstwa amerykańskiej pisarki fantasy Marion Zimmer Bradley. Powieść ta, będąca sequelem do "Leśnego Domu" oraz kolejnym z prequeli do "Mgieł Avalonu, podzielona została na trzy części: "Czarodziejka", "Najwyższa Kapłanka", "Córka Avalonu". Fabuła każdej osadzona jest w innych czasach, odpowiednio: 96-118 n.e., 285-293 n.e., 440-452 n.e.. Koniec ostatniej części wiąże się bezpośrednio z fabułą "Mgieł Avalonu" i wyjaśnia pewne kwestie w nich zawarte.
Jak zwykle u Bradley postaci kobiece są silne, dumne, wyraziste, zdają się rozumieć otaczający je świat lepiej niż mężczyźni i być bardziej dalekowzroczne niż oni. Z kolei główne postaci męskie są bardzo heroiczne, składają swoje życie w ofierze, wierząc, że ochronią Brytanię, a wraz z nią tajemnice strzeżone przez kapłanki ze Szklanej Wyspy. Równocześnie bohaterowie są bardzo ludzcy, targają nimi emocje, często stojące w sprzeczności z rolą, jaką przychodzi im odgrywać oraz z ich osobistymi pragnieniami. Ostatecznie jednak to obowiązek stawiają na pierwszym planie, wciąż podejmują walkę w nadziei, że ochronią swój lud, dawną wiedzę i pomogą zachować starą wiarę. "Pani Avalonu" jest bardziej mroczna niż "Leśny Dom". Widać w niej rozpaczliwą walkę kapłanek o zachowanie tożsamości, tradycji i wierzeń. Świat rzeczywisty i magiczny przenikają się, lecz to ten pierwszy z nich zaprząta uwagę każdej Najwyższej Kapłanki. Wizje, jakich doświadczają kapłanki wywołują niepokój, bywa, że i lekką gęsią skórkę, bo okazują się być czymś więcej niż halucynacjami wywołanymi ziołami, z jakimi czytelnik zetknął się w "Leśnym Dom". Związek głosicielek Bogini z magią i samą Boginią zdaje się sięgać trzewi ziemi. Spodobał mi się sposób w jaki pisarka w swoją opowieść wplotła legendę o Józefie z Arymatei i Świętym Graalu, a także reinkarnację. W powieści autorka często odwołuje się do przeszłości, wspominając lud, przybyły do Brytanii z Zatopionych Krain i do jego umiejętności, które w szczątkowej formie przetrwały wśród mieszkańców Avalonu. Fakt ten sprawia, że zainteresowanie czytelnika rodowodem kapłanek i druidów wzrasta, a ja ponownie żałuję, że nie wszystkie z książek cyklu avalońskiego zostały przełożone na język polski.

Po raz kolejny po lekturze "Pani Avalonu" mam mieszane odczucia co do tej książki. Z jednej strony powieść, jak to bywa w przypadku publikacji Bradley, jest mistrzowskim połączeniem romansu, historycznych akcentow, magicznych objawień i feministycznych przesłań, z drugiej - jest bardzo nierówna. Według mnie gdyby pominąć część drugą powieści, "Najwyższą Kapłankę", która jest nijaka, wręcz nudna i wydała mi się wciśnięta tu na siłę, a do tego nie zauważyłam, by wnosiła do fabuły coś istotnego, książka byłaby bardziej spójna i spotkałaby się z mojej strony z lepszym odbiorem. Każda z części to idealny materiał na bardzo dobre oddzielne powieści, połączone w jedną całość są co najwyżej przyzwoite. Za najlepszą uważam "Córkę Avalonu", która bezsprzecznie mnie porwała i przypomniała za co przed wieloma laty polubiłam MZB. Mimo braków i sporej dawki rozczarowania książkę uważam za wartą przeczytania, szczególnie przez tych, którzy pragną dowiedzieć się więcej na temat Avalonu, jego przeszłości i przyszłości.

"Słońce zaszło. Niebo na zachodzie poróżowiało, a mgły rozciągające się nad wodą przybrały barwę zimnego srebra. Tor ledwie było widać, jak gdyby (...) jakiś mag skrył wzgórze przed światem. (...) Inis Witrin, Szklana Wyspa. (...) Wrażenie było dziwnie zatrważające."

***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:


* Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Pani Avalonu" Marion Zimmer Bradley

PS. Zapraszam Was na kolejny rok z wyzwaniem W 200 książek dookoła świata.

W 200 książek dookoła świata - edycja II - 2015 r. - zapraszam

II edycja wyzwania W 200 książek dookoła Świata

Reguły wyzwania są takie same, jak w  roku poprzednim, ale dla ułatwienia przedstawiam je poniżej.

ZASADY
1. W wyzwaniu mogą brać udział osoby prowadzące bloga o dowolnej tematyce oraz osoby umieszczające swoje recenzje na portalach czytelniczych, czy stronach księgarń, wydawnictw, autorów, etc.
Zgłaszając się do wyzwania podajcie swoje imię i nazwę bloga (jeśli go prowadzicie). A zgłaszacie się pod tym właśnie postem.

2. Należy przeczytać minimum 1 książkę pisarza/pisarki pochodzącego/pochodzącej z każdego kraju znajdującego się na poniższej liście (patrz niżej).
Język,w jakim jest napisana książka, którą przeczytacie, jest dowolny. Podejrzewam, że może być niejaka trudność ze zdobyciem każdej książki w tłumaczeniu na język polski.

3. Pisząc u siebie post należy umieścić poniższy baner lub samą nazwę wyzwania wraz linkiem odsyłającym do tej podstrony.
Oczywiście nie dotyczy to osób nie posiadających bloga.

4. Należy zostawić link do swojej recenzji w komentarzach do tej podstrony.
Umieszczę ją w treści podstrony. Ważne! Proszę aby umieszczając link do swojej recenzji napisać tytuł przeczytanej i zrecenzowanej książki, jej autora, nazwę kraju, z którego pochodzi autor.

5. Wyzwanie zaczyna się z dniem dzisiejszym 01.01.2015 r.) i trwa do końca roku 2015.
Dodatkowa informacja: Osoby, które zgłoszą się do wyzwania do końca stycznia 2015 r. mogą zgłosić do wyzwania recenzje, które napisały przed zgłoszeniem się do niego, ale recenzja nie może pochodzić z dnia wcześniejszego niż początek wyzwania, czyli 01.01.2015 r.

6. Do wyzwania można dołączyć w dowolnym momencie.

7. Spośród wszystkich osób, które wezmą udział w wyzwaniu wylosuję jedną (albo więcej), do której powędruje jakiś mały upominek – niespodzianka.

Pozwolę sobie, co jakiś czas usunąć komentarze, żeby było się nam łatwiej odnaleźć w ich gąszczu.

Będzie mi także miło jeśli dołączysz do moich Obserwatorów, polubisz stronę mojego bloga na FB i/lub Twiterze oraz umieścisz u siebie baner wyzwania. Ale nie jest to konieczne :)


Oto lista państw:
1. Abchazja (państwo nieuznawane)*
2.  Afganistan
3. Albania   
4. Algieria   
5. Andora   
6. Angola   
7. Antigua i Barbuda   
8. Arabia Saudyjska   
9. Argentyna   
10. Armenia   
11. Australia   
12. Austria   
13. Azerbejdżan

14. Bahamy   
15. Bahrajn   
16. Bangladesz   
17. Barbados   
18. Belgia   
19. Belize
20. Benin   
21. Bhutan   
22. Białoruś   
23. Boliwia   
24. Bośnia i Hercegowina
25. Botswana   
26. Brazylia   
27. Brunei   
28. Bułgaria   
29. Burkina Faso   
30. Burundi

31. Chile   
32. Chiny   
33. Chorwacja   
34. Cypr   
35. Cypr Północny (państwo nieuznawane)*
36. Czad   
37. Czarnogóra   
38. Czechy

39. Dania   
40. Demokratyczna Republika Konga   
41. Dominika   
42. Dominikana   
43. Dżibuti

44. Egipt
45. Ekwador   
46. Erytrea   
47. Estonia   
48. Etiopia

49. Fidżi   
50. Filipiny   
51. Finlandia   
52. Francja

53. Gabon
54. Gambia
55. Ghana
56. Górski Karabach (państwo nieuznawane)*
57. Grecja
58. Grenada   
59. Gruzja
60. Gujana   
61. Gwatemala   
62. Gwinea   
63. Gwinea Bissau   
64. Gwinea Równikowa

65. Haiti   
66. Hiszpania   
67. Holandia   
68. Honduras

69. Indie   
70. Indonezja   
71. Irak   
72. Iran   
73. Irlandia   
74. Islandia   
75. Izrael

76. Jamajka   
77. Japonia   
78. Jemen
79. Jordania

80. Kambodża   
81. Kamerun   
82. Kanada   
83. Katar   
84. Kazachstan   
85. Kenia
86. Kirgistan   
87. Kiribati   
88. Kolumbia   
89. Komory   
90. Kongo   
91. Korea Południowa   
92. Korea Północna   
93. Kosowo (państwo nieuznawane)*
94. Kostaryka   
95. Kuba
96. Kuwejt

97. Laos   
98. Lesotho   
99. Liban
100. Liberia       
101. Libia   
102. Liechtenstein   
103. Litwa   
104. Luksemburg
105. Łotwa

106. Macedonia   
107. Madagaskar   
108. Malawi   
109. Malediwy   
110. Malezja   
111. Mali   
112. Malta   
113. Maroko   
114. Mauretania   
115. Mauritius   
116. Meksyk   
117. Mikronezja   
118. Mjanma   
119. Mołdawia   
120. Monako   
121. Mongolia   
122. Mozambik

123. Naddniestrze (państwo nieuznawane)*
124. Namibia   
125. Nauru   
126. Nepal   
127. Niemcy   
128. Niger
129. Nigeria   
130. Nikaragua   
131. Norwegia   
132. Nowa Zelandia

133. Oman   
134. Osetia Południowa (państwo nieuznawane)*

135. Pakistan   
136. Palau   
137. Palestyna (państwo nieuznawane)*
138. Panama   
139. Papua-Nowa Gwinea   
140. Paragwaj   
141. Peru   
142. Polska
143. Portugalia

144. Republika Południowej Afryki   
145. Republika Środkowoafrykańska   
146. Republika Zielonego Przylądka   
147. Rosja   
148. Rumunia   
149. Rwanda

150. Sahara Zachodnia (państwo nieuznawane)*
151. Saint Kitts i Nevis   
152. Saint Lucia   
153. Saint Vincent i Grenadyny   
154. Salwador   
155. Samoa   
156. San Marino   
157. Senegal   
158. Serbia   
159. Seszele   
160. Sierra Leone   
161. Singapur   
162. Słowacja   
163. Słowenia   
164.  Somalia   
165. Somaliland (państwo nieuznawane)*
166. Sri Lanka   
167. Stany Zjednoczone   
168. Suazi   
169. Sudan   
170. Sudan Południowy   
171. Surinam   
172. Syria   
173. Szwajcaria   
174. Szwecja

175. Tadżykistan   
176. Tajlandia   
177. Tajwan (państwo nieuznawane)*
178. Tanzania   
179. Timor Wschodni   
180. Togo   
181. Tonga   
182. Trynidad i Tobago   
183. Tunezja   
184. Turcja   
185. Turkmenistan
186. Tuvalu

187. Uganda   
188. Ukraina   
189. Urugwaj   
190. Uzbekistan

191. Vanuatu   
192. Watykan   
193. Wenezuela   
194. Węgry
195. Wielka Brytania   
196. Wietnam   
197. Włochy   
198. Wybrzeże Kości Słoniowej   
199. Wyspy Marshalla   
200. Wyspy Salomona   
201. Wyspy Świętego Tomasza i Książęca

202. Zambia   
203. Zimbabwe   
204. Zjednoczone Emiraty Arabskie

*Jak już wspominałam w poście w skład listy weszły również państwa nieuznawane przez wszystkie pozostałe kraje. Są to:
- Abchazja ( Państwo nieuznawane, położone w północno-zachodniej Gruzji nad Morzem Czarnym w górach Kaukazu. Abchazja jest republiką autonomiczną wchodzącą w skład Gruzji noszącą nazwę Abchaska Republika Autonomiczna, znajduje się w strefie wpływów Rosji.).
- Cypr Północny (Oficjalnie część Republiki Cypryjskiej, de facto samozwańcze państwo zajmujące północną część wyspy Cypr zamieszkiwaną przez ludność turecką. Państwowość uznana jedynie przez Turcję, dzięki pomocy której Cypr Północny funkcjonuje politycznie i ekonomicznie.).
- Górski Karabach (Ormiańska enklawa będąca przedmiotem sporu pomiędzy Armenią a Azerbejdżanem. Obecnie obszar kontrolowany jest przez miejscowych Ormian wspieranych przez Republikę Armenii.).
- Kosowo (Kraj ten jest uznawany przez 100 ze 193 państw członkowskich ONZ, 22 z 27 Unii Europejskiej i 24 z 28 NATO, jednakże formalnie jest państwem nieuznawanym. Od zakończenia wojny domowej był to protektorat administrowany przez ONZ (Tymczasowa Misja Administracyjna Narodów Zjednoczonych w Kosowie, szeroko znana pod angielskim skrótowcem UNMIK) przy pomocy wojsk NATO.).
- Naddniestrze (Region autonomiczny Republiki Mołdawii. Od 2 września 1990 deklaruje się jako niepodległe państwo, na arenie międzynarodowej uznawane jedynie przez Abchazję i Osetię Południową.).
- Osetia Południowa (Terytorium sporne w północnej Gruzji, obejmujące tereny istniejącego do 1991 roku Południowoosetyjskiego Obwodu Autonomicznego ówczesnej Gruzińskiej SRR.).
- Palestyna (Tymczasowa struktura administracyjna zarządzająca obszarem Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu Jordanu.).
- Sahara Zachodnia (Dawna kolonia hiszpańska (jako Sahara Hiszpańska, wcześniej jako Hiszpańska Afryka Zachodnia) w północnej Afryce nad Oceanem Atlantyckim, także państwo proklamowane w 1976 r. przez Front Polisario, częściowo uznane przez 50 państw; obecnie częściowo okupowana przez Maroko, które nazywa ją Prowincją Południową. Obecnie jest to terytorium sporne – jak i podzielone – pomiędzy Marokiem a Saharyjską Arabską Republiką Demokratyczną.).
- Somaliland (Islamska republika, nieuznawana przez społeczność międzynarodową, leżąca we wschodniej Afryce nad Zatoką Adeńską. Somaliland ogłosił secesję od Somalii w 1991 roku i od tamtej pory zdołał zbudować funkcjonujący organizm państwowy z demokratycznie wybieranym prezydentem i parlamentem.).
- Tajwan (Państwo nieuznawane przez większość społeczności międzynarodowej, leżące w południowo-wschodniej Azji na wyspie Tajwan (dawniej Formoza) u wybrzeży ChRL.).


Baner wyzwania

Jeśli macie jakieś pytanie, piszcie! Postaram się wszystko wyjaśnić.

A już niedługo podsumowanie wyzwania z 2014 r. :)