"Dwaj bracia" Ben Elton - recenzja przedpremierowa

Tytuł: "Dwaj bracia"
Autor:  Ben Elton
Oryginalny tytuł: "Two Brothers"
Tłumaczenie:  Elżbieta Maciejewska
Wydawnictwo: Zona Zero
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 524


Wojna wszystko zmienia, odmienia każdego, czy to oprawcę, czy ofiarę. W niespokojnych, wypełnionych strachem i okrucieństwem czasach, gdy jedyną myślą jest ta o przetrwaniu kolejnego dnia, trudno jest pozostać sobą, trudno jest nie zostać okaleczonym psychicznie, trudno o prawdziwe miłość, czy przyjaźnie.  Lecz nie jest to niemożliwe, a więzy, jakie rodzą się w czasach chaosu bywają silniejsze niż te powstałe w dobie spokoju. Często rodzą się uczucia, które w normalnych warunkach nigdy nie mogłyby zaistnieć.

24 lutego 1920 roku na świat przychodzi dwójka dzieci, dwóch chłopców, którym los przeznaczył by stali się braćmi. W tym samym dniu w Monachium narodziła się partia, która stanie się w przyszłości bezlitosnym katem dla milionów ludzi w Europie. Ten oprawca, noszący czerń, biel i czerwień, cieniem położy się na życiu owych dwóch braci. Paulus i Otto Stenglowie dorastają wraz z przyjaciółkami - Silke i Dagmarą - i obaj zakochują się w jednej z nich. Nadchodzi czas, gdy w Niemczech władzę zdobywają naziści. Beztroscy nastolatkowie z niedowierzaniem i rosnącym przerażeniem obserwują szaleństwo, które ogarnia ich ojczyznę, kraj, który znali i kochali, miejsce, które było ich domem. W państwie, w którym nagle krew i pochodzenie stały się najważniejsze dwoje Niemców i dwoje Żydów, których losy przeplatają się od dzieciństwa, zostają zmuszeni do walki o przeżycie, do wielu poświęceń, by ocalić życie własne i osób sobie bliskich. Jak potoczą się losy Sobotniego Klubu i ich najbliższych? Kto przeżyje, a kto odda życie? Tego dowiecie się sięgając po książkę "Dwaj bracia" Bena Eltona, która swoją premierę ma już 16 lutego.

"Wzmocniona partia nazistowska, już nie dziecko, ale zdeprawowana, cwana nastoletnia psychopatka, dała carte blanche do rabunków, gwałtów i morderstw. Jej lider ogłosił, że zbrodnicze działa przeciwko "wrogom" partii  nie są przestępstwami tylko prawomocną służbą niemieckiemu państwu.
Sędziami byli kryminaliści, a prawo było martwe."

Fabuła "Dwóch bracia" Eltona została częściowo zainspirowana prawdziwymi historiami rodzinnymi pisarza. Ben Elton pochodzi z żydowskiej rodziny - jego ojciec, dziadkowie oraz stryj uciekli z Niemiec do Anglii w 1939 r. Jednak wielu członków rodziny zginęło w zawierusze wojennej lub też brało w niej czynny udział, bądź po stronie niemieckiej, bądź po stronie brytyjskiej. Przez lata Elton słuchał rodzinnych opowieści o wojennych losach z kręgu swojej rodziny, a te były często tak niewiarygodne i tak okropne, że z czasem wyrósł z nich pomysł na książkę.

Powieść Brytyjczyka jest mocno osadzona w konkretnym miejscu i czasie historycznym. Czytelnik odnajdzie w niej, bardzo dobrze wplecione w fikcyjną opowieść, wydarzenia historyczne, takie jak pucz monachijski, pożar Reichstagu, noc długich noży, noc kryształowa, Igrzyska Olimpijskie w Berlinie w 1936 r. i inne. Książka zawdzięcza jednak swój realizm nie tylko elementom historycznym, będących ważnym jej elementem, ale także, a może przede wszystkim, bardzo przekonującemu obrazowi życia w przedwojennych i wojennych Niemczech, ukazanemu w książce, dzięki bohaterom, którzy są ludźmi z krwi i kości. W "Dwóch braciach" czytelnik nie odnajdzie napuszonego, czy podniosłego stylu, za to spotka się z potocznym językiem, często upstrzonym wulgaryzmami, zabawnymi powiedzonkami. Nie ma tu, tak dobrze znanych z wielu książek traktujących o zgrozie faszyzmu i zagładzie Żydów, sentymentalizmu, żałobnego zawodzenia i zatracania się w poczuciu pokrzywdzenia. Bohaterowie stroją sobie żarty i kłócą się, chodzą do pracy, by zarobić na rodzinę i miewają problemy finansowe, martwią się o podwyżki w sklepach, tańczą i płaczą, raz ze szczęścia, innym razem ze smutku, dzieci rozkwaszają sobie nosy w bójkach i zdzierają kolana wspinając się na drzewa. I rozmawiają, dużo rozmawiają. A gdy represje stają się coraz ostrzejsze, radzą sobie z nimi jak mogą, każdy ma swoje sposoby. Postaci po prostu żyją. A czytelnik żyje wraz z nimi i bardzo szybko staje się częścią gromadki, w skład której wchodzi rodzina Stenglów i ich przyjaciele. Na kartach powieści nie ma idealnych bohaterów stawiających dzielnie czoła w walce złu, panoszącemu się po Europie. Każda postać ma w sobie pierwiastki dobra i zła, bo natura ludzka jest nieprzewidywalna i zmienna. Groza faszyzmu pokazana przez Eltona w publikacji jest tym wyrazistsza, tym bardziej przejmująca, że nie ma tu żadnych wojennych zestawień zabitych, torturowanych etc., jest za to prostota opisu codziennych zmagań zwyczajnych ludzi, ich walki o godność. Jest też zagubienie i ból własnej bezradności. Opisy pogromów i pobić, upokorzeń, jakich doświadczają niearyjscy mieszkańcy Niemiec napisane są z dużą dozą staranności, pełne są szczegółów, ukazujących tragizm czasów nazistowskich Niemiec. Powieść Eltona czyta się z zainteresowaniem i napięciem do końca, choć nie jest to dzieło przełomowe, czy wybitne.

"Dwóch braci" porusza temat, który do nowych nie należy. Lecz za każdym razem, gdy sięgam po kolejną książkę związaną z powstaniem i rozwojem faszyzmu w Niemczech, z II wojną światową, wcale nie jest mi lżej o tym czytać. Nie staję się bardziej odporna. Wszak każda książka, to następna przerażająca i trudna opowieść o ludziach, których życia zostały zmiecione z powierzchni ziemi przez ludzi oddanych śmiercionośnej idei. Powieść Eltona odkrywa przed czytelnikiem niby znaną już dawno prawdę, a wciąż tak samo niepokojącą - wojna jest straszna i nie ma nikogo, kogo by ona nie zraniła i nie zmieniła, wojna pozostawia po sobie zgliszcza nie tylko fizyczne.

"Światło latarki przemykało po twarzach zamienionych w groteskowe maski, wykrzywionych i nabrzmiałych uzasadnionym okrucieństwem i nieukrywanym sadyzmem. 
Strumienie światła z ręcznych latarek krzyżowały się na ulicach w poszukiwaniu zdobyczy, w poszukiwaniu ofiar. W poszukiwaniu dzieci, które można by kopnąć. (...)
Tłumy zdzierające ubrania z młodych kobiet i skandujące, że to dziwki. Pięcio- i sześciolatki z ustami otwartymi w krzyku tak szeroko, że całe ich twarze wydawały się jedna czarną zawodząca dziurą.
I inne dzieci - milczące, drżące, wstrząśnięte, szeroko otwartymi, martwymi oczami patrzące, jak ich matki i ojcowie są bici. Zabijani na ich oczach."

Powieść Bena Eltona to przenikliwa i ciepła opowieść (dla niektórych może być zbyt łagodna) o nienawiści, towarzyszącej człowiekowi w życiu codziennym, o nieznośnym bólu i stracie, o niemożliwości zapomnienia, a także o tym, jak z tych uczuć czasami rodzi się coś dobrego - szczęście, miłość, oddanie, a czasami coś złego - samotność, strach, przemoc i zdrada. To historia o tym, do czego są zdolni ludzie w trudnych czasach, do jakich poświęceń i do jakich okropieństw. To książka o zwykłych ludziach, którym przyszło żyć w ekstremalnych warunkach, o ludziach, walczących na różne sposoby z szalejącą wokół nich wojenną pożogą. To powieść o ludziach takich jak my, a dla których, rzec można, esencją istnienia stały się te trzy słowa: (prze)życie, walka, miłość... Tylko, że oni są już co najwyżej wspomnieniem, czasami odciśniętym w wyblakłej fotografii, a my żyjemy tu i teraz. My możemy nadal wyciągać wnioski z ich opowieści i uczyć się, m.in. samodzielnego myślenia, empatii i człowieczeństwa oraz aby cenić ludzkie życie bez względu na przekonania polityczne, czy religijne.

***


PS. Przypominam Wam o konkursie na moim blogu i zachęcam do wzięcia w nim udziału.

***

                        Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Zona Zero :)

                                                                                ***

                                                   Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

                                                   W 200 książek dookoła świata: Wielka Brytania
                                                       Historia z trupem                                                                   



Reakcje:

16 komentarzy:

  1. Zdecydowanie ciekawa lektura, niestety mój egzemplarz do mnie nie dotarł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że książka do Ciebie nie dotarła. Może niedługo ją dostaniesz, bo warto ją przeczytać.

      Usuń
  2. Ja też byłam zainteresowana przeczytaniem tej książki, ale nie dotarła do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, tylko czemu nie dotarła? Mam nadzieję, że uda Ci się ją przeczytać.

      Usuń
  3. Interesująca, przeczytałabym. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm cieakwa moze byc wciagajaca inna interesujaca mmmmmhm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest nieco inna, bo taka zwyczajna :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zachęcam do sięgnięcia po tą książkę.

      Usuń
  6. Ojej, ale to wspaniała książka...
    Totalnie się tego nie spodziewałam. Wiesz sama jak lubię czytać o tych czasach. Treść jest świetna. Kurcze, pragnę tej książki!
    Jejku, jak ty pięknie piszesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że może Ci się spodobać "Dwóch braci. Czytając tą książkę miałam wrażenie, że czytam jakąś zwykła książkę, traktującą o czymś oczywistym i równocześnie ważnym. Jest inna niż większość pozycji tyczących tej tematyki i uważam, że to dobrze, że powstają takie książki, bo są bardziej przystępne dla szerszego kręgu odbiorców.
      Dziękuję Ci Basiu za takie miłe słowa :) Cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  7. interesująca lektura. Muszę sobie zapisać tytuł i autora i poszukać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam Ci tą książkę Elaine Blath :)

      Usuń