Czy wiesz, że ... #14

... japońska tabliczka wotywna ema, ma swój początek w ofiarach z koni?


Można rzec, że Japończycy od zawsze składali w świątyniach dary w różnej postaci, np. sake, ozdób, mieczy, trofeów wojennych, różnych figurek. Koń został wybrany na zwierzę mające służyć bogom, stąd, przez pewien czas, ofiara składana bogom w świątyni z koni była bardzo popularna. Na szczęście w XIV w. żywy koń został zastąpiony rzeźbą konia, w drewnie lub, rzadziej, w kamieniu. Czas płynął i rzeźby zastąpiły drewniane tabliczki wotywne z wizerunkiem konia, czyli ema (obraz konia). Dzisiejsze ema zawierają nie tylko rysunek konia, ale także innych ważnych dla darczyńcy przedmiotów.

A, czemu służy taka tabliczka? Najprościej rzecz ujmując - Japończyk wiesza taką tabliczkę w chramach shinotistycznych umieszczając na niej swoją modlitwę/prośbę, mając nadziej, że bóstwa wysłuchają go.



* Źródło zdjęć: www.pinterest.com


17 komentarzy:

  1. Oooo, ja w ogóle pierwsze słyszę o takich tabliczkach. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są bardzo popularne w Japonii, no, ale to w końcu, element ich tradycji :)

      Usuń
  2. Nigdy o czymś takim nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Beti, to teraz już coś tam wiesz o ema :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, całe życie się człowiek uczy :) Kultura Japonii jest ostatnio popularna z tego co zauważyłam. I dobrze, należy pielęgnować takie zwyczaje, szczególnie jak swoją tradycją sięgają parę wieków wstecz :)
    Pozdrawiam, Mz.Hyde

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, od jakiegoś czasu kultura japońska jest w modzie i przyznam się, że dla mnie to było zaskakujące odkryć, że nagle wszyscy piszą, mówią itp. o Japonii. A ja się tyle namęczyłam te kilkanaście lat temu ze zdobywaniem informacji o japońskiej kulturze i musiałam znosić zdziwione spojrzenia, gdy zaczynałam mówić o katanach, kimonach, czy Darumie :)

      Usuń
  5. Wybrałaś wariant "c" - przepraszam dopiero teraz to odczytałam. Więc tworzysz wpis, który przesyłasz mi mailem (pelc.barbara@wp.pl) a ja go udostępniam u siebie w pt (możesz go oczywiście udostępnić także i u siebie. W sobotę publikuję mój wpis o "Sadze Sigrun".
    Czekam na twój tekst - fajnie by było jakbyś dołączyła jakieś zdjęcie lub np.: swój obrazek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umawiamy się na ten pt, czy na przyszły? Bo już zapomniałam :) Mi bez różnicy. Może być i teraz w pt. Pozdrawiam xx

      Usuń
    2. Umówiłyśmy się na ten weekend Basiu :) Za chwilę prześlę Ci te kilka zdań, które przygotowałam :) I może jakieś zdjęcie bądź rysunek :D

      Usuń
    3. Ok, super, czekam zatem na maila. Przepraszam, ale jestem strasznie zabiegana.

      Usuń
    4. Nie przepraszaj, ja to rozumiem :) Mail już wysłałam.

      Usuń
  6. Te tabliczki zawiedzone w świątyniach albo powiewające na wietrze są niesamowicie fotogeniczne. Dla mnie to jedno z silniejszych skojarzeń z Japonią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest jedno z podstawowych skojarzeń z Japonią :) I jeszcze te skrawki papieru porozwieszane w świętych gajach, czy świątyniach :)

      Usuń
  7. Ja wiem, ja nie do tematu - bo co być nie napisała o Japonii to dla mnie i tak będzie nowość (ten kraj kojarzy mi się z gejszą, sake i kimono - tyle niestety:() - ale muszę... No, nie mogę się przyzwyczaić do tej nowej szaty graficznej:( jest przejrzysta, estetyczna, ale i mało Twoja - tamta (z kołonotatnikiem, Japonką) była takim Twoim podpisem (wg mnie)... Nie obraziłam Cię, co:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obraziłaś mnie :D Wiesz ja też lubiłam tamten szablon, ale trochę mnie on męczył, więc sobie taki zrobiłam. A ta Japonka... ,to chyba Ci chodzi o rysunek będący moim avatarem, to ona jest i tu, po lewej stronie przy opisie O mnie :)

      Usuń
  8. ale fajne! z chęcią bym zrobiła sobie taką tabliczkę!

    OdpowiedzUsuń