Big Book Tag

Tak, tak, niedawno pisałam, że rzadko biorę udział w różnego rodzaju zabawach blogowych (KLIK), jednak oglądając Anitę z bokkreviewbyanita zetknęłam się z tak wieloma ciekawymi tagami, że zachciało się i mnie któryś zrobić. Do tego Anita zaraża entuzjazmem i to właśnie za jej sprawą na moim blogu pojawia się dziś Big Book Tag :)  Co prawda początkowo chciałam zabrać się za The Name Game Book Tag, niestety z rozpaczą stwierdziłam, że nie posiadam w swoich zbiorach żadnego (!) tytułu zaczynającego się na literę "Y", ni w wersji papierowej, ni w formie elektronicznej. Polecam Wam jednak obejrzenie tego tagu w wykonaniu Anity :) - KLIK
Przechodząc do rzeczy!
Na czym polega ów TAG? Powinnam pokazać Wam moich 5 najgrubszych książek, których lektura jest już za mną oraz 2 najgrubsze książki, które nadal czekają na swoją kolej. Oto i one!

5 najgrubszych tomów przeczytanych przeze mnie w ostatnich latach:

1."Mgły Avalonu"
dziesięciotomowego cyklu avalońskiego, z którego na język polski zostały przetłumaczone zaledwie cztery części. Książka zachwyca i wciąga w świat legend arturiański, tyle, że tym razem opowieść o królu Arturze snują Morgana, siostra Artura, Igriana, jego matka, Gwenifer i Viviana, Pani Jeziora, a więc kobiety, które odegrały ważną rolę w życiu władcy i prawie zawsze pozostawały w jego cieniu.
G

Kwiaty śliwy w złotym wazonie"
„Dekameron” Boccaccia :) 784 strony wypełnione śmiałymi scenami erotycznymi, ale i krytyką ludzkich namiętności i słabości, nie tylko tych seksualnych. Powieść postała u schyłku dynastii Ming, a opowiada o prowincjonalnym kupcu, niestroniącym od hulanek, który w skutek intryg i przekupstw staje się cesarskim urzędnikiem. Książka pełna jest opisów najdrobniejszych detali życia, ubioru, jedzenia, czy wystroju wnętrz okresu dynastii Song.

4. "Korona śniegu i krwi" Elżbieta Cherezińska
Wiedziałam, że do tego zestawienia zapewne załapie się któraś z książek Elżbiety Cherezińskiej :) Tym szczęśliwcem jest I tom Odrodzonego królestwa, który zachwycał mnie przez całe 768 stron. Chaos czasów rozbicia dzielnicowego, mało znany król, intrygi, zakulisowe zagrania, morderstwa i porwania... Historia w wydaniu pani Cherezińskiej nie może być nudna!


"Pierścień, który zmyje klątwę...
Miecz, który skłóci śmiertelnych...
Orzeł, który przebudzi królestwo."

5. "Chwile wolności. Dziennik 1915-1941"
Pani Dalloway", gdzie akcja płynie leniwie, momentami wręcz zanika, to niewątpliwie nazwałabym go wariatem. Przez "Dzienniki" Woolf zarywałam noce, taszczyłam tą pokaźnych rozmiarów książkę wszędzie ze sobą, czytałam ją gdzie tylko mogłam. Błyskotliwość, cięty język, ironia i złośliwość doprawione dużą inteligencją. Woolf to genialna obserwatorka i komentatorka rzeczywistości, także swojej własnej.



Pan Lodowego Ogrodu" tom IV Jarosław Grzędowicz
Mam cały cykl autorstwa Jarosława Grzędowicza o Vuko Drakkainenie, ale to ostatnia jego część należy do tych najgrubszych i liczy sobie 880 stron. Sporo czasu zabrało mi zakupienie całej tetralogii, ale jestem pewna, że było warto.

"Władza uzależnia, szczególnie w połączeniu z magią. Wyobraź sobie, że stałeś się bogiem – ktoś miałby cię tego stanu pozbawić? No fuckin’ way! Nie liczą się sentymenty, dobro wspólne, misja i przyjaźń. (...) Nikt nie wie, co się dzieje z grupą naukowców. Vuko Drakkainen ma ich odnaleźć i sprowadzić na Ziemię lub zabić i zatrzeć ślady. Z taką misją przybywa na Midgaard - świat kryjący w sobie rasę istot rozumnych oraz magię. Tymczasem, niektórzy już dawno zginęli, inni sięgnęli po magię i obwołali się bogami. Nikt nie chce wracać. Żaden z nich nie odda łatwo władzy, jaką zdobył. Vuko przemierza krainy Midgaardu szukając sojuszników by ukończyć misję. Czy wykona zadanie?" (ze strony http://fabrykaslow.com.pl/)

2. "Historia Imperium Rosyjskiego" Michaił Heller
Historia + Rosja = must have w mojej biblioteczce :) 792 strony historii Rosji, od pierwszych wzmianek w kronikach, po 1917 r. i upadek dynastii Romanowów. Ciekawe jakie będzie to ujęcie przeszłości tego potężnego państwa w wydaniu rosyjskim.
"Michaił Heller (1922–1997), wybitny rosyjski historyk i intelektualista, badacz najnowszych dziejów Rosji, dysydent i więzień polityczny. W 1963 roku wyemigrował z ZSRR najpierw do Warszawy, a następnie do Paryża, gdzie był profesorem Sorbony. Jego praca łączy w sobie najwyższy poziom naukowy z atrakcyjnym stylem literackim. Czyta się ją niczym fascynującą powieść." (ze strony http://www.kiw.com.pl/)


Zachęcam Was także byście zerknęli na kanał Anity i wysłuchali tego tagu w jej wykonaniu - KLIK 
Sądzę, że kto raz obejrzy paplaninę Anity ten będzie chciał jej więcej i więcej i więcej... :D

PS. Dajcie znać, czy podobają się Wam posty tego typu :)


17 komentarzy:

  1. U mnie największymi grubasami s chyba książki Cabre i Cherezińskiej. Te pierwsze przeczytane, te drugie nie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cherezińską znam, Cabre - nie. Zapewne powinnam nadrobić ;)

      Usuń
  2. Ja właśnie czytam dwa duże tomiska. Jedno to "Starcie Królów", a drugie "Klucz"(800 stron).
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Always SadLess w takim razie masz przyjemne tomiska teraz pod ręką :)

      Usuń
  3. Moja najgrubsza przeczytana - Księgi Jakubowe:) A liczy się wydanie kilkuczęściowe (jak Lalka, Potop...)? - bo to 1 książka dla wygody czytelnika przez wydawcę podzielona na części?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Księgi Jakubowe" mam w planach zakupowo-czytelniczych, choć chyba się nie odważę o nich napisać, patrząc na Twoje wpisy o tej książce. zielonomi ja nie brałam wydań w częściach, wychodząc z założenia, że chodzi o pojedynczą książkę.

      Usuń
  4. "Korona śniegu i krwi" zalega na mojej półce ponad dwa lata inie mogę się za nią zabrać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudio, to bardzo dobra książka, ale chyba Cię rozumiem, bo sama mam książki, które już bardzo długo czekają na przeczytanie. Ja po prostu nie mam tyle czasu!

      Usuń
  5. Aaaaaa, jakie super książki. A ta zabawa z tagami brzmi świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Basiu, że Ci się spodobała :)

      Usuń
    2. Dysiu przeskoczę dwie osoby w weekendzie, bo jeszcze nie zdobyłam i nie przeczytałam ich książek, ale twoją "Sagę Sigrun już mam za sobą. Pomyślałam, że zrobiłabym weekend z tobą w Czytelni 23-25 stycznia. Co ty na to? Jak może być, to daj znać, którą opcję wybierasz: wariant A, B czy C?
      http://basiapelc.blogspot.com/p/dlaczego-odwiedzacie-czytelnie.html
      Możesz wpisać mi w komentarzach, albo na maila. Wtedy dam ci znać, co później. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Nie ma sprawy Basiu :) Zastanowię się i dam Ci znać :)

      Usuń
  6. Podziwiam Cię, że czytasz takie tomiska! Przyznam, że ja jakoś wolę mniej obszerniejsze lektury, bo łatwiej i szybciej mogę przez nie przebrnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba jednak wolę wielkie objętościowo książki, bo zawsze za szybko kończę wszelkie lektury :P

      Usuń
  7. Uwielbiam tagi !
    Prawie tak jak wielkie Tomiszcza !
    Poniżej 300 stron to już lektura na wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je uwielbiam! Znaczy się tagi i tomiszcza :D

      Usuń