"Leśny Dom" Marion Zimmer Bradley

Tytuł: "Leśny Dom"
Autor:  Marion Zimmer Bradley
Oryginalny tytuł: "The Forest House"
Tłumaczenie: Piotr Rymarczyk
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 1996
Liczba stron: 479

"Wszystko, co było, wiecznie trwa.
smok się unosi z morza dna
I Wielki lud Mędrców
Odwieczne prawdy zna..."

Jest I w. n.e. Od powstania Boudiki przeminęło jedno pokolenie. Rzym okupuje Brytanię. Większość podbitych plemion, przymuszanych, by naśladować styl życia ich rzymskich panów, dąży do zbrojnej walki z rzymskim najeźdźcą, pragnąc wyzwolić się spod romańskiego jarzma. Jednak nie wszyscy są przekonani o słuszności tej walki. Arcydruid Ardanos stara się wraz z kapłankami, które przeżyły rzeź na wyspie Mona, utrzymać kruchy pokój. Na tle tych burzliwych wydarzeń historycznych poznajemy losy Eilan, młodej dziewczyny wywodzącej się z rodu druidów,  która w przyszłości ma zostać Najwyższą Kapłanką Vernemeton oraz Gajusza, pół Bryta pół Rzymiania, oddelegowanego do poskromienia rodzimych Brytyjczyków. Ich ścieżki życia splatają się, między młodymi rodzi się zakazana miłość. Lata mijają, ona staje się głosem bogini, Dziewiczą Matką Plemion, Panią Ziemi,  on szanowanym obywatelem rzymskim, lecz ich miłość nie słabnie. Zasiane przez nich ziarno zakiełkuje w przyszłości, by zgodnie ze słowami Bogini mógł nastać ten, który zjednoczy Brytanię.

"Wroga, którego chcesz pokonać, musisz pokochać...
Prawo, które chcesz wypełnić, musisz odrzucić...
Pragnień musisz się wyrzec...
Tak odniesiesz zwycięstwo...
Córko Druidów, to poprzez ciebie odrodzi się Smok."

Powieść "Leśny Dom" Marion Zimmer Bradley należy do cyklu opowieści o Avalonie, z których najbardziej znaną książką są "Mgły Avalonu", osnute wokół legend arturiańskich i opisuje wydarzenia sprzed czasów legendarnego króla Artura. W odróżnieniu od tak popularnych "Mgieł Avalonu", w niniejszej powieści pisarka skupiła się bardziej na historycznych wydarzeniach niż na fantastycznych i magicznych, więc próżno szukać w niej tej pełnej mistycyzmu atmosfery, tak wyraźnej i dominującej w "Mgłach". Śpieszę jednak zapewnić, że "Leśny Dom" nie został z niej całkowicie odarty. Powiedziałabym, że autorka tym razem skupiła się na faktach, pozostawiając to, co magiczne w gestii przeżyć duchowych swoich bohaterów, trochę na marginesie głównych wydarzeń. Pomysł na powieść autorka zaczerpnęła z opery tragicznej "Norma" z tekstem Felice Romaniego i muzyką Vincenza Belliniego, przenosząc miejsce akcji z Galii do Brytanii, lecz dzieląc z nią ogólny zarys wątku opowiadającego o romansie między kapłanką druidyczną i oficerem rzymskim.
 Większa część fabuły koncentruje się wokół Leśnego Domu, który jest schronieniem dla kapłanek-druidek, który powstał po zniszczeniu przez Rzymian świątyni na wyspie Mona. Wiele miejsca w powieści poświęca powieściopisarka wewnętrznym zmaganiom Gajusza, jego uczuciom względem dziedzictwa, wynikającego z jego podwójnych korzeni - brytyjskich i rzymskich, Eilan i jej miłości do Gajusza oraz jej całkowitemu powierzeniu siebie i swojego życia Bogini. Postaci muszą wybierać pomiędzy dobrem osobistym,  a dobrem ogółu, które wymaga od nich nie lada poświęceń. Istotnymi postaciami książki są także Dieda, kobieta-bard, kuzynka Eilan, Cynric, przybrany brat Eilan, jeden z Kruków, który z przyjaciela staje się wrogiem głównych bohaterów, Caillean, kapłanka z Leśnego Domu, pomiędzy którą a Eilan tworzy się więź niezrozumiała dla innych, a silniejsza niż śmierć. Każdy z bohaterów jest nakreślony w sposób realistyczny, każdy jest prawdziwy w swoich zachowaniach. Można ich lubić lub nienawidzić, ale trudno pozostać wobec nich obojętnym.

Zakazana miłość kapłanki i rzymskiego żołnierza odzwierciedla zderzenie dwóch różnych kultur w Brytanii pod rzymskim panowaniem. Obowiązek i powołanie przeciwko miłości, zdradzie i wyrzutom sumienia. Poświęcenie w imię wyższego celu. Pisarka pokazuje czytelnikowi trudności przed, którymi stają ludzie znajdujący się w takiej sytuacji. Sposób w jaki Bradley łączy w swoim dziele walki kulturowe i indywidualne, świat realny ze światem magii, jest niezwykle sugestywny i sprawia, że czytelnik angażuje się w opowiadaną historię bardzo głęboko. Czyni to tak mocno, że czasami zastanawia się, czy może postaci z kart "Leśnego Domu" nie są przypadkiem ludźmi z krwi i kości, żyjącymi w odległych czasach. Przeżywa wraz z nimi ich rozterki, toczy ich zmagania i zadaje sobie pytania, na które i oni starają się znaleźć właściwe odpowiedzi. Jest to niezwykle wnikliwa książka, którą warto czytać także między wierszami. Na najprostszym poziomie, jest to historia dwojga młodych ludzi tragicznie rozdzielonych przez los i różnice polityczne oraz ich głębokiej miłości. W swojej powieści historycznej, Bradley opisuje burzliwy okres w historii Brytanii, gdy władza druidów słabnie coraz bardziej, a Rzymianie zaczynają podbijać ostatnie niezależne, rdzenne brytyjskie plemiona. Jak to ma miejsce w przypadku większości prac Bradley, a przynajmniej tych, z którymi się zetknęłam, także i ta powieść ma także swój mistyczny wymiar, opisujący istniejące nadal, mimo następujących zmian, relacje pomiędzy Boginią i jej ludem. Pisarka pokazuje, jak łatwo los i okoliczności mogą zmienić nasze życie, zamknąć przed nami alternatywne drogi, pozostawiając człowiekowi tylko jeden wybór. Kolejny z poziomów, na którym można rozpatrywać utwór Bradley, stawia czytelnika wobec kwestii takich jak wylesianie, czystki etniczne, tolerancja, kobiety kapłanki, pozycja kobiet w patriarchalnym społeczeństwie, czyli tematy będące wciąż na czasie.

"Padam przed tobą na kolana
Ofiarowując ci moją miłość.
Padam przed tobą na kolana
Podaję ci moją rękę 
Wznoszę ku tobie me oko
O nowy księżycu wszystkich pór roku. (...)
Bądźże pozdrowion nowy księżycu, radosna panno mego serca! 
Bądźże pozdrowion nowy księżycu, radosna panno pełna wdzięku! 
Wędrujesz po swym szlaku 
Objawiając nam swe jaśniejące oblicze 
O nowy księżycu wszystkich pór roku!"
  
Bradley wykonała mistrzowską robotę świetnie oddając atmosferę tego burzliwego okresu i konfrontacji dwóch różnych kultur, a także tworząc silne postaci kobiece. Ale "Leśny Dom" to także  postaci męskie, które choć grają w książce raczej drugie skrzypce, są nie mniej ważne dla rozgrywającej się na jej kartach historii. Pisarka zagląda w ich dusze i serca, starając się pokazać ich stosunek do tego, co się dzieje. Dzięki temu czytelnik zyskuje szersze spojrzenie na prezentowane w powieści wydarzenia. Niewątpliwie autorka wykonała dogłębne i dokładne badania historyczne (jest bardzo pedantyczna pod tym względem), bo choć nie podaje w swoim dziele dat, czytelnik z łatwością zidentyfikuje historyczne postaci i wydarzenia, które w nie wplotła. Fabuła jest mocno osadzona w historycznej rzeczywistości. Przez książkę przewijają się takie postaci jak Tacyt, cesarz Wespazjan i Domicjan, czy namiestnik Rzymu w Brytanii, Agrykola, a bohaterowie powieści często w swych rozmowach, czy rozmyślaniach nawiązują do rzeczywistych wydarzeń historycznych. Autorka daje czytelnikowi możliwość podejrzenia życia kapłanek z Leśnego Domu, ich życia wypełnionego nauką, rytuałami ku czci Bogini, medytacjami, sztuką uzdrawiania. Dokładnie opisuje pogańskie obrzędy; inicjacyjny rytuał przyjęcia nowych kapłanek do zgromadzenia w Vernemeton, Beltane, Samhain, czy Lughnasadh, włącznie z przygotowaniami do nich. Inwokacje powtarzane przez kapłanki do teraz brzmią w moich uszach. Dzięki tym wszystkim elementom pisarka stworzyła powieść, która przykuwa, choć trzeba przeczytać pierwszych kilkadziesiąt stron, by wpaść w odpowiedni rytm i przyzwyczaić się do nazw i imion oraz sposobu prowadzenia narracji.

"Leśny Dom" wypełnia tragizm i melancholia. Czytelnik czuje ich przygniatający ciężar, każda strona powieści zdaje się być nabrzmiała fatum. A mimo to powtarza w myślach słowa Wyroczni Bogini: "Słuchajcie mnie, o Kornowiowie i Ordowicy, a także wy, którzy z innych plemion pochodzicie, bo po raz ostatni wasza kapłanka prorokuje ze świętego wzgórza. Schowajcie swe miecze, o wojownicy, i ukryjcie swe włócznie, bo dziewięć pokoleń narodzi się i umrze, zanim Rzymskie Orły stąd odlecą. A wtedy ci, w których zmieszana będzie krew wasza i ich, pozostaną tu, by bronić tej ziemi!" Autorka nie szuka winnych i ofiar, nie wskazuje kto jest dobry, a kto zły, lecz po mistrzowsku odmalowuje przed czytelnikiem złożony i pełen sprzeczności świat, w którym każdy ma coś do powiedzenia, w którym każda racja ma prawo bytu i swoich orędowników.
 

Tym którzy czytali "Mgły Avalonu" nie radzę przykładać tej samej miary, wedle której oceniali je, do "Leśnego Domu", który choć pozbawiony mistycyzmu "Mgieł Avalonu" jest powieścią równie dobrą i naprawdę godną polecenia, lecz zgoła inną. "Tu, w Letnim Kraju, gdzie pierścień głazów ocienia szczyt świętej góry Tor i starożytna moc nie ginie, czekam na ciąg dalszy tej opowieści." Wyczekujecie jej ze mną i Wy.

***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:


* Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Leśny Dom" Marion Zimmer Bradley

12 komentarzy:

  1. O samym cyklu już słyszałam, i domyślam się, że opowieści te mają swój niezaprzeczalny klimat. Zapisałam sobie tytuł tej książki, może kiedyś uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie książki Bradley, jakie dane mi było czytać mają wyjątkowy klimat. Moim zdaniem pisarka ma wyróżniający ją sposób pisania.

      Usuń
  2. Uwielbiam takie historie, książka idealnie dla mnie! Tematyka, nastrój, ilość stron :D
    Dziękuję za podpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę :) Będzie więcej książek Bradley na moim blogu.

      Usuń
  3. Wiesz co Ci powiem... w życiu bym nie zwróciła uwagi na tę książkę, bo to nie moja tematyka, ale... zahipnotyzowałaś mnie (dosłownie) fabułą i klimatem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale! :) Bradley naprawdę stworzyła niezwykłą książkę, zresztą nie tylko tą :)

      Usuń
  4. tak mnie zachęciłaś, że o kurcze! poszukałam całą seria jest u mnie w bibliotece i zapisałam się na listę oczekujących;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki Bradley są niestety trudno dostępne :(

      Usuń
  5. Nie czytałam nigdy cyklu o Avalonie, a jak widzę to czasy, które działają silnie na mją wyobraźnię, muszę szybko nadrobić.

    BTW. Świetnie wygląda nowa odsłona bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zee L, wiesz nie mogę zapewnić Cię tak na 100%, że i Ty zachwycisz się powieściami Bradley, ale ja je bardzo lubię i wracam do nich.

      Dziękuję, starałam się :)

      Usuń
  6. A ja wykażę się ignorancją, bo nic a nic o cyklu nie słyszałam. :/ Dobrze, że mam Ciebie. :D Oświecasz mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, a ja dobrze, że mam Ciebie, bo Ty często także piszesz o książkach, o których istnieniu nie miałam pojęcia, a wydają się być warte przeczytania :)

      Usuń