Konkurs z wampirami i wilkołakami ;)

Już od jakiegoś czas tak sobie myślę, że fajnie byłoby zorganizować dla Was mały konkurs. I oto, jest :) Tak bez okazji; nie mam okrągłej liczby obserwatorów ani fanów na Facebooku, nie stuknął mojemu blogowi kolejny roczek. Po prostu stwierdziłam, że miło by było czymś Was obdarować. Tym czymś będzie książka "Wampiry i wilkołaki. Źródła, historia, legendy od antyku do współczesności" Erberto Petoii oraz kalendarz ścienny na 2015 r. The Reading Woman firmy Pomegrante. Zarówno książka, jak i kalendarz są nowe, a ich sponsorem jestem ja, właścicielka bloga Zapiski spod poduszki :) Więcej informacji na temat książki znajdziecie TUTAJ, a kalendarz możecie obejrzeć dokładniej TUTAJ.


Oto warunki udziału w konkursie:
1. W konkursie może wziąć udział każdy, bez wyjątku.
2. Konkurs trwa od 20.11.2014 r. do 04.12.2014 r. do północy.
3. Aby wziąć udział w losowaniu należy odpowiedzieć na pytanie konkursowe (łatwe) i zostawić namiary do siebie (adres e-mail, żebym się mogła skontaktować ze zwycięzcą).
4. Jeśli posiadasz bloga udostępnij u siebie na blogu banerek konkursowy wraz z linkiem do tego posta. 
5. Wśród osób, które zgłoszą się pod konkursem wybiorę jednego szczęśliwca, który otrzyma nagrodę.
6. Wyniki zostaną ogłoszone 05.12.2014 r. i tego samego dnia wyślę do zwycięzcy e-mail informujący o wygranej wraz z prośbą o podanie danych do wysyłki nagrody. Na odpowiedź zwrotną czekam 3 dni. Jeśli wylosowana osoba się nie zgłosi w tym czasie, losuję zwycięzcę ponownie.
7. Nagrody nie można wymienić na równowartość pieniężną.
Jeśli posiadasz Facebooka polub fanpage mojego bloga (KLIK), możesz też dołączyć do obserwatorów mojego bloga. (NIE jest to warunek konieczny by wziąć udział w konkursie!)

A teraz pytanie konkursowe:
Wampir, czy wilkołak? Gdybyś mógł/-a wybierać w którą z tych istot zostaniesz przemieniony/-a, którą z nich byś wybrał/-a i dlaczego?
Wasza odpowiedź nie musi być długa, ale liczę na to, że będzie ciekawa :)

Baner 

Zapraszam do zabawy i życzę Wam powodzenia!:)

23 komentarze:

  1. Nie lubię wampirów w literaturze, więc konkurs sobie odpuszczę, ale życzę innym powodzenia ;)
    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. scarlett13@onet.eu
    Wybrałabym wampiry. Są bardziej eleganckie, wysublimowane oraz wyrafinowane. Nawet w swoim szaleństwie i żądzy krwi, potrafią być wyrafinowane. No i umówmy się, które dziewczę chciałoby porastać sierścią? Otóż żadne! Nie po to się depilujemy, by obrastać sierścią, nawet na twarzy i plecach (uhhh).

    OdpowiedzUsuń
  3. Wampirem ! bez dwóch zdań !
    Być silnym, szybkim, wiecznie młodym to niedoścignione marzenie ludzkości !
    Poza tym wszyscy kochają się w wampirach ;) Może ktoś nakręciłby o mnie serial lub nawet napisał książkę ! :D
    krwisty buziak !
    malenstwojzl@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie potrafiłabym wyobrazić sobie siebie jako wilkołaka, te wielkie łapy... ta sierść wszędzie, błeeeee
    A kiełki już mam i bardzo je lubię więc odpowiedź nasuwa się sama :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, ja wiem, że u Ciebie wilkołaczej natury raczej szukać nie należy ;) Dopisz proszę adres mailowy kontaktowy.

      Usuń
    2. Nie dopisałam e-maila żeby dać szansę innym ;)

      Usuń
  5. akane_tendo@wp.pl

    WILKOŁAK!
    Jestem strasznym zmarzluchem, więc taka forma byłaby idealna dla mnie, ponieważ psopodobne mają wyższa temperaturę ciała niż ludzie :D Dodatkowo obrastanie w sierść jakoś w ogóle mi nie przeszkadza, skoro dzięki temu ma mi być cieplej ;D Kolejny plus: mogę sobie co jakiś czas poganiać po lasach czy górach, żeby spalić nadmiar energii i emocji. A to, że od czasu do czasu kogoś pogryzę to... no cóż szybciej pozbędę się osób, których nie lubię :)
    Czy wspomniałam już może, że jestem wielką fanką psów w ogóle? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie będę oryginalna i powiem, że wolałabym być wampirem. Przede wszystkim już teraz mam wysublimowany gust (tak sobie mówię ;)) w kwestii nie tylko otocznia, ale też ludzi, z którymi się zadaję. Chyba jestem trochę snobką. ;) Poza tym jako kobieta zdecydowanie wolałabym być szczupłą, bladą pięknością (też tak sobie mówię ;)), niż zarośniętym, dzikim zwierzem. No i jest jeszcze jeden ważny aspekt, moja wielka miłość, czyli musical "Taniec Wampirów". To mówi samo przez się. Tylko żartobliwe "podgryzanie" partnera mogłoby się skończyć tragicznie...

    E-mail: malinowa.jagodzianka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. WILKOŁAK - Wilkołaczyca
    - taka przemiana pozwoli w pełni uwolnić się mojej – dotąd niezwykle krępowanej – naturze zwierzęcia, które we mnie (gdzieś głęboko) tkwi i czasami cicho ‘wyje’ … Od kiedy pamiętam uwielbiałam przyrodę – zwłaszcza dzikie ostępy Borów Tucholskich, gdzie spędzałam w dzieciństwie całe wakacje. Na co dzień spokojna, cicha i raczej żyjąca w swoim świecie – na łonie dziewiczej przyrody staję się wulkanem energii; moja wew. dzikość dochodzi do głosu, dodając energii i siły, wyostrzając zmysły, uwydatniając swoisty zwierzęcy magnetyzm – co lubi podkreślać mój partner, kiedy razem podziwiamy urok pełni księżyca i z nieopisaną przyjemnością oddajemy się jego tajemnej mocy :)
    W takich momentach żartujemy sobie, że tak, jak mi udało się zaprzyjaźnić i oswoić z dziką i mroczną cząstką siebie, tak jemu zaczyna sprawiać ‘dziką przyjemność’ rola ‘tańczącego z wilkami’

    pozdrawiam
    Aniela
    nadamagdamus@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. W konkursie nie wezmę udziału, ale innym życzę powodzenia. :) Fajny taki konkurs bez okazji. :) Dobre serce masz dla swoich czytelników. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, lubię dostawać książki, ale i sama lubię obdarowywać innych :) To bardzo przyjemne uczucie sprawić komuś radość :)

      Usuń
  9. Zgłaszam się! ;)
    E-mail: elfikbook@gmail.com
    Banerek na: http://lustrzananadzieja.blogspot.com/p/konkursy.html
    Odpowiedź: Wilkołak - chciałabym być wilkołakiem, ponieważ kojarzą się one raczej negatywnie (choć ostatnio ludzie zaczynają odchodzić od schematów). Z natury jestem bardzo pozytywnie nastawiona do życia i często się uśmiecham. Byłabym wilkołakiem, który całkowicie zaprzecza wszystkim możliwym stereotypom. Jestem pewna, że dostrzegłabym pozytywne strony tej przemiany i umiała je wykorzystać tak, by szerzyć szczęście. Brzmi to dziwnie, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Może nawet udałoby mi się sprawić, że wilkołaki stałyby się tak szlachetne jak np. elfy :) Poza tym jest jeszcze wałęsanie się po lesie w czasie pełni... Zawsze chciałam coś takiego przeżyć :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wiki.t@interia.pl
    Banerek: http://literaturomania.blogspot.com/p/konkursy_6.html

    Gdybym musiała wybierać, w co miałabym zostać przemieniona, to zdecydowanie wampir. Moim zdaniem jest bardziej reprezentatywny niż taki wilkołak. Przede wszystkim nie jest owłosiony, nosi pelerynę, jak hrabia Dracula, śpi w dzień, a grasuje w nocy. I do tego ta mroczna Transylwania (bo jakbym już miała być wampirem to tylko klasycznym) :p

    OdpowiedzUsuń
  11. WILKOŁAK
    Dlaczego? Wampiry to generalnie truposze, a takiemu ożywionemu martwemu bliżej do zombie niż wysublimowanej elegancji (współczesny wizerunek wampira jest wg mnie bardzo przekłamany ;)
    Natomiast zmieniając się w wilka (nie stworzenie wilkopodobne), nadal bym żyła, miałabym doskonale wyostrzone zmysły i zachowałabym elegancką, choć już nie-ludzką sylwetkę. Mogłabym poczuć prawdziwą wolność biegając po lasach z watahą i wyć do księżyca, kiedy tylko najdzie mnie ochota.

    kacikzksiazka@gmail.com
    Banerów u siebie z zasady nie zamieszczam, nie mam też zakłądki konkursowej, ale chętnie udostępnię link do konkursu na FB bloga. Mam nadzieję, że taka wymiana będzie dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wampirem chciałabym zostać tylko wtedy, gdybym miała kogoś, kto żyłby ze mną przez całą wieczność, w innym przypadku wampirza egzystencja już zupełnie nie miałaby sensu. Jeśli jednak miałabym zostać samotnym wampirem, wolałabym być wilkołakiem: zawsze pociągały mnie spacery w księżycową noc i wycie do księżyca... choćby i w głębi duszy. Wilkołaki żyją stadnie i nigdy nie są samotne, a to już jakaś alternatywa dla samotnego wampirzego łowcy...

    karolinnaamm@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. banerek jest u mnie na blogu i FB a co do reszty myślę;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedź:
    Dla mnie to żaden dylemat. No nie żartuj!!!
    Oczywiście, że chciałabym zostać wampirem!!! Po opisach Anne Rice czasami nawet o tym marzę ;).
    Wampiry są takie nieziemsko seksowne w tej swojej dzikości, tajemniczości i niedopowiedzeniu... Są panami świata, władcze, pociągające, niebywałe - niczym zakazany owoc.
    A wilkołak jest tak... brzydko owłosiony:), taki bestalski, brr.

    Wspaniałe nagrody - nie mogę się przestać zachwycać!!!

    pelc.barbara@wp.pl

    już wrzucam bannerek na dół mojej głównej strony: basiapelc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, oczywiście obserwuję, lubię i za chwilkę udostępniam na fb :)

      Usuń
  15. Właściwie, to od chwili, kiedy ogłosiłaś ten konkurs, myślałamze mnie to nie interesuje, ale doczytałam (!) i powalczę ;-)
    Czemu nie pofantazjować?
    W zasadzie nie fascynuję się ani wampirami ani wilkołakami, ani trochę. Ale gdybym miała wybrać, do którego świata się przenieść wybrałabym ten pierwszy. Głównie ze względu na miłość do dwóch przepięknych filmów: "Draculi" i "Wywiadu z wampirem". Chciałabym przenieść się do świata pierwszej z tych opowieści i być wampirzym powiernikiem i pomocnicą głównego bohatera.
    Lady Dracula - siostra Draculi, która uwodzi drugą stronę zwiazku Miny, czyli jej narzeczonego Jonathana Harkera, granego przez Keanu Reevesa. HAHAHA!!! Ale byłaby
    pyszna zabawa! Ale na to musiałby być dokręcony sequel... Bo, prawda, drugiej takiej emocjonującej fabuły, nie będziemy wciskać do jednego filmu.
    Do tego Transylwania - bardzo chętnie bym pobuszowała po górach, bo lubię takie widoki, o każdej porze roku. Proszę mi tylko zagwarantować stosowne odzienie.
    No to znikam, bo już jasno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, i jeszcze mój ludzki ślad:

      idudzinskaantkowiak@gmail.com

      Usuń
  16. A nie można chcieć być czarownicą? Albo chociaż nordycką wulwą z kołowrotkiem? Proooszę, chcę być czarownicą. :) Ale jeśli muszę wybrać miedzy wampirem a wilkołakiem, to wybieram... nie wiem. No nie wiem, nie mogę! Z jednej strony kocham Marię Janion i przepadłam w jej "Wampir: Biografia symboliczna", z drugiej strony mówiłam Ci już o moim cudownym wykładowcy Prof. Leszku Słupeckim i jego "Wojownikach i wilkołakach". Jak tu wybrać jedno, kiedy serce krwawi! :D Wiesz że kocham mitologię słowiańską i skandynawską. Całe 40 stron mojej pierwszej poważnej pracy - licencjatu, poświęciłam demonologii Słowian. To najtrudniejsza decyzja ever, ale chyba postawię na.... tu-tur-tu-tutu! - wąpierze! Głównie dlatego, że Mit o Likaonie mnie trochę obrzydza (biedny najmłodszy syn... bleh). I trochę dlatego, że niedawno obejrzałam 'Byzantium", w którym Sam Riley był najpiękniejszym wampirem ever. To znaczy zaraz po ekipie z "Wywiadu z wampirem". No i przecież Gary Oldman, no jak można nie chcieć żyć wiecznie z Garym Oldmanem. No nie można. ;)

    Wszystkim, którzy tak jak ja nie mogli dojść do ładu z wyborem polecam serial "Hemlock Grove". Wampiry, wilkołaki i eksperymenty.

    No i namiar - lustitia@vp.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam się :)
    gracja313@tlen.pl
    Jasne, że wybrałabym wilkołaka. Miło byłoby sobie pobiegać na czterech łapach w świetle księżyca, trochę powyć i pożalić się mu. A jak ktoś by mnie wkurzył, to i warknąć bym porządnie umiała, a nie tylko fukać. Ząbki też by się przydały, takich rzeczy nigdy za wiele. Nadmierne owłosienie mogłoby być pewnym problemem i wywoływać dyskomfort, ale przynajmniej ciepło byłoby w takim futerku.
    Jak widać, wilkołactwo to same zalety. Natomiast wampiryzm? Ani w dzień wyjść nie można, ani zjeść normalnego jedzenia, a o przytulaniu do znajomych w obawie, że nie zapanuje się nad instynktem nawet nie wspomnę. Co więcej, zawsze istnieje ryzyko pobrudzenia się podczas picia krwi – a nuż jakieś kropelki pociekną?
    Powiedzmy sobie szczerze – ciepłokrwiste, wolne i drapieżne wilkołaki czy jakiś zimne nieumarlaki żywiące się krwią?
    Moim zdaniem odpowiedź jest prosta.

    OdpowiedzUsuń