Zdradzam tajemnice, czyli... 10 rzeczy, których nikt o mnie nie wie :)

Wydaje mi się, że dość rzadko biorę udział w zabawach i wyzwaniach różnej maści, szalejących na blogach. Jednak do tego wyzwania podchodzę kolejny raz i chyba nareszcie ze skutkiem pozytywnym :) A wszystko za sprawą Magdalinne ze wspaniałego bloga W wolnej chwili..., gdzie Magdalinne z niczego wyczarowuje coś cudownego i pięknego. U niej zawsze można liczyć na zachwycające i inspirujące zdjęcia! Przyznam się Wam, że podzielenie się z Wami tymi dziesięcioma faktami dotyczącymi mojej osoby, a których nikt lub prawie nikt nie wie, to trudne zadanie. W końcu nie chcę się z Wami dzielić tajemnicami alkowy, a jednak napisać tu coś możliwie interesującego. Czy udało mi się? Oceńcie sami :)
1. Swoją pierwszą książkę przeczytałam samodzielnie jako pięciolatka, a honory czynił Julian Tuwim i jego wiersze :) Nie pamiętam niestety dokładnie, czy pierwsza była "Lokomotywa", czy może "Zosia Samosia".

2. Jak już jestem przy przechwalaniu się :P Również jako pięciolatka nauczyłam się posługiwać zegarem analogowym.

3. Zanim nauczyłam się jeździć na rowerze, umiałam już jeździć na łyżwach :) Miałam jakieś 3 lata :)

4. Gdzieś tak w 4 klasie podstawówki wpadłam w chwilowy zachwyt językiem niemieckim i z pomocą dziadka ćwiczyłam się w tym języku. (Gdy ja chodziłam do szkoły obowiązkowo nauczano jeszcze języka rosyjskiego, więc o żadnych innych lekcjach językowych nie było mowy.) Dziś potrafię zaledwie wydukać: guten tag, auf wiedersehen, danke, sie bitte i policzyć może do pięciu :)

5. Na jednym z egzaminów na studiach tak się zdenerwowałam (w sumie to nawet nie wiem dlaczego), że moją głowę wypełniła przerażająca pustka i zapomniałam własnego nazwiska i... imienia...

6. Uwielbiam pasjami przesłodką dziewczynkę o imieniu Pucca :D Filmiki o jej przygodach oglądam, gdy tylko mogę, mam naklejki z Puccą, przypinkę z Puccą, a do niedawna miałam także koszulkę z jej podobizną.

7. Jako 16-latka zagrałam w reklamie PZU Złota Jesień :P

8.  Swój pierwszy związek małżeński zawarłam w wieku 11 lat...  na obozie, oblubieniec miał na imię Marcin i był 2 lata ode mnie starszy :)

9. Dopiero w tym roku w lipcu kupiłam swoje pierwsze klasyczne czarne szpilki, ponoć symbol kobiecości ;)

10. Potrafię napisać swoje imię po japońsku w katakanie :D

                       エディタ ewentualnie エディータ   (wedle Japończyków, z którymi rozmawiałam obie pisownie są poprawne)


Mam nadzieję, że może i Wy zechcecie się podzielić ze mną swoimi sekretami  :)))

24 komentarze:

  1. Chyba symbolem kobiecości są czerwone szpilki ;). Przynajmniej ja tak słyszałam (czerwonych jeszcze nie posiadam :). // Chętnie bym tę reklamę zobaczyła :D // Zdecydowanie czuję pkt. 5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J. to w takim razie jestem zacofana gorzej niż myślałam w sprawach szpilek i kobiecości ;)

      Usuń
  2. A co z "die Kurve"? Przecież to najważniejsze słówko z niemieckiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba byłam zbyt młoda na to słówko ;)

      Usuń
  3. Kiedyś uwielbiałam Puccę i jej rycerza, chociaż czasami było mi go szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Franca, ja także wielokrotnie żałowałam biednego Garu :)

      Usuń
  4. A ja nie pamiętam swojej pierwszej przeczytanej książki. :(
    I nie wiem co to Pucca. :(
    I na łyżwach nie potrafię jeździć. :(
    Że nie wspomnę o umiejętności napisania czegokolwiek po japońsku. ;(

    Biedna ja. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiadam niewątpliwie oszałamiające zdolności :P

      Usuń
  5. Ale mnie zaskoczyłaś z tą reklamą w PZU! A mąż o eks nie był zazdrosny? Bardzo fajnie dowiedzieć się kilku nowych rzeczy o Tobie :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaline, nie jest zazdrosny :P

      Miłego wieczoru :)

      Usuń
  6. o 6-kę nigdy bym Cię nie podejrzewała...takie postacie mnie przerażają jak i sporo japońskich, chińskich kreskówek...po prostu ich nie rozumiem...Czarodziejka z księżyca, Dragon Ball itp. to dla mnie zgroza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, widzisz! Zaskoczyłam Cię :) Cóż ja na to poradzę, że Puccę bardzo lubię :)

      Usuń
  7. No proszę gwiazda reklamy ! :D
    jestem ciekawa czy gdzieś w necie można znaleźć ten filmik ?
    No Pucca mnie wcale nie zdziwiła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miziol Janek, nie znalazła jej nigdzie, ale jakoś nie żałuję :)
      Pamiętam, jak kiedyś dawno temu przez pewien okres chodziłam do McDonalds i kupowałam zestaw Happy Meal tylko dlatego, że tam były gadżety z Puccą :P

      Usuń
  8. O kurza twarz, a masz gdzieś namiar jeszcze na tę reklamę, w której grałaś?? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ok, zaintrygowałaś mnie... Biorę się dziś wieczorem za oglądanie Pucca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha :) To daj znać Marto, jak Ci się spodobała Pucca :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ha ha ha :) To ja się kłaniam w pas w podzięce ;)

      Usuń
  11. Też chciałabym zobaczyć reklamę! ;) Gratuluje szpilek siostro! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś musiałam się szpilek dorobić ;)

      Usuń