"Fabryka wtórów" Tomasz Mróz

Tytuł: "Fabryka wtórów"
Autor:  Tomasz Mróz
Wydawnictwo: Oficyna wydawnicza RW2010
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 204


"Otaczała go jedynie srebrna chmura, coraz gęstsza i gęstsza. Zaczął się dusić, szarpnął za klamkę. Drzwi były zamknięte na głucho. W oddali głos: "Taki już jesteś... Znam cię... Pomogę..." Srebro. Drganie srebra. Drganie wszechświata."

Co mają wspólnego "studzterdziestokilowy pulpet" nazwiskiem Wątroba, obdarzony złośliwym poczuciem humoru z ekspansją Rosji na tereny leżące za Uralem oraz legendami ludów zamieszkujących podbite przez to mocarstwo tereny? Jak się okazuje, w książce "Fabryka wtórów" autorstwa Tomasza Mroza, zaskakująco dużo. Pisarz w swojej powieści zgrabnie splata ze sobą różne gatunki literackie i sprawnie przeskakuje w czasie, wzbudzając w czytelniku ciekawość, ale i wybuchy śmiechu.

Jest taki budynek, gmach Instytutu Techniki Stosowanej, do którego lepiej się nie zbliżać. Otacza go złowroga, przytłaczająca aura. Otacza go tajemnica. Nad gmaszyskiem wiszą ciężkie nabrzmiałe deszczem chmury. Nad głową nieopatrznego pieszego zawsze krążą złowieszczo kraczące kruki. Nikt nic pewnego na jego temat nie wie, choć stoi on w centrum miasta. Prowadzone są w nim badania. Jakie? Naukowe, jak to badania. Nikt nie zadaje pytań, gdy w jego wnętrzu znikają ludzie i gdy wracają z niego odmienieni. Nikt nie interesuje się zbrodniami, które są tuszowane. Do czasu... aż na trop jednej z nich trafia komisarz Wątroba. Jego policyjny zmysł każe mu zaufać intuicji, która podpowiada, że za z pozoru zwykłym zniknięciem Krzysztofa Podemskiego, stoi coś więcej niż się wydaje. A gdy Wątroba podejmie trop, nie cofnie się przed niczym, nawet przed współpracą z "towarzystwem herbu "Ławeczka pod trzepakiem", czy Mietkiem i jego kompanami ze szpitala psychiatrycznego.

"Stał w szarości posępnego gmachu, rozpraszanej mdłymi plamkami światła ze świetlików. (...) Instytut wciągał powoli, czarował, podawał dłoń z dzikim skrzętnie ukrywanym uśmiechem."

Powieść Tomasza Mroza przypadła mi ogromnie do gustu. Czytałam ją z przyjemnością, nie mogłam się od niej oderwać. "Fabryka wtórów" wypełniona jest niebanalnymi, choć swojskimi postaciami. Książka skrzy się inteligentnym, nieco sarkastycznym i zgryźliwym humorem; dialogi w wykonaniu Stalowego, Pająka i Mariana to była dla mnie istna uczta, a i komisarz Wątroba potrafił mnie nieźle rozbawić. Tomasz Mróz stworzył klimatyczną powieść, w której metafizyka i elementy fantastyczne mieszają się z kryminalną zagadką dając nad wyraz udany rezultat. Tytuł autorstwa Mroza wywołał u mnie, jakże pozytywne, skojarzenia z serią powieści Borysa Akunina o perypetiach Erasta Fandorina. Prawdopodobnie to zasługa lekkości pióra polskiego pisarza, intrygujące połączenia wątków i gatunków i główny bohater, który co prawda nie należy do gatunku łamaczy niewieścich serc, jak Fandorin, ale ma w sobie to coś, co przyciąga :) "Fabryka wtórów" sprawiła, że mam chęć na kolejne spotkanie z komisarzem Wątrobą, który myśli i działa nieszablonowo i z którym na pewno nie będę się nudziła!

"... eksperyment dobiegł końca. Instytut przejęty, wszelkie funkcje podtrzymane..."


 ***

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi :)
Zajrzyjcie koniecznie na bloga Tomasza Mroza - KLIK 

Fabryka wtórów [Tomasz Mróz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:


* Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Fabryka wtórów" Tomasza Mroza 
Reakcje:

13 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa książka. Lubię powieści okraszone mocnym, czarnym humorem. To coś, co trafia do mojego czytelniczego gustu. Trochę mi się skojarzyły "Oczy ciemności" Koontza - tam też był ośrodek badań, którego przeznaczenie było raczej szemraną sprawą :) Tylko ta okładka jakoś do mnie nie przemawia - ten różowo-fioletowy kolor jakoś nie pasuje mi do opisanej przez Ciebie fabuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt te kolory na okładce niezbyt pasują do fabuły i do tej szarości gmachu, ale na szczęście nie psuły mi lektury 😉

      Usuń
  2. sarkazm i humor uwielbiam w książkach, więc jestem jak najbardziej za!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je lubię w książkach ☺

      Usuń
  3. A ja muszę powiedzieć, że już dwa razy zabierałam się za nią i nijak nie mogę się wciągnąć ;/ Na szczęście jeść nie woła, to może poleżeć i poczekać na lepszy czas i jakieś natchnienie. Przedstawiłaś ją bardzo pozytywnie i właściwie tylko dzięki tej recenzji dam jej jeszcze jedną szansę, ale to za jakiś czas, niech ochłonę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem książka się rozkręca ☺ Zresztą nie musi się wszystkim podać, w moim wypadku tytuł trafił na podatny grunt i bardzo mi podpasował ☺

      Usuń
  4. No, no. Brzmi nieziemsko. Spróbuję...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio lubię takie satyryczne wydźwięki książek, więc choćby ze względu na to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie pożałujesz :)

      Usuń
  6. Kojarzę i autora i książkę. Muszę się kiedyś na nią skusić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, a sądzę, że miło spędzisz czas :)

      Usuń
  7. I absolutely love your blog and find many of your post's
    to be exactly what I'm looking for. can you offer guest writers
    to write content to suit your needs? I wouldn't mind composing a post or elaborating on most of
    the subjects you write related to here. Again, awesome
    web log!

    My blog post Prosolution Pills

    OdpowiedzUsuń