Czy wiesz, że ... #11

... w 2014 r. przypada millenium przyjęcia przez króla norweskiego Olafa II Haraldssona chrztu w Rouen we Francji, a tym samym początek właściwej chrystianizacji Norwegii?

Król Olaf (Olav (Haraldsson) den Hellige), który stał się po śmierci świętym Olafem, nie był pierwszym spośród norweskich władców, który przyjął chrzest i rozpoczął nawracanie rodaków na chrześcijaństwo. Przed nim ochrzcili się kolejno Haakon I Dobry (Håkon I (Haraldsson) Adelsteinsfostre den Gode) w roku 933 oraz Olaf Tryggvason najprawdopodobniej w roku 994 w Andover w Anglii (według "The Anglo-Saxon Chronicle"). Lecz dopiero przyszłemu świętemu udało się "ochrzcić" Norwegię. Co prawda udało mu się to nie za życia, lecz po śmierci, na polu bitwy pod Stikelstad w okolicach Trondheim (dawniej Nidaros) 29 lipca 1030 r., którą stoczył po powrocie do ojczyzny z wygnania, kiedy to odrzucając swój legendarny miecz, ostatecznie odrzucił pozostałości pogaństwa. Olaf oczywiście podobnie, jak inni władcy przyjmujący nową wiarę w tamtych czasach, kierował się nie tyle obawami o swoją i swoich poddanych dusze, co bardziej względami politycznymi. Chciał wprowadzić Norwegię na arenę międzynarodowa i chciał, by się z nią liczona i uznawano za pełnoprawnego politycznego i ekonomicznego partnera.

Wraz z Olafem do Norwegii przybyli biskupi i księża z Anglii. Król ustanowił nowe prawa w oparciu o moralność chrześcijańską, w tym m.in. zakaz bigamii, kazirodztwa, zawierania małżeństw przez blisko spokrewnionych ludzi i spożywania koniny, która to pochodziła z ofiar składanych pogańskim bogom. Oczywiście wprowadzane i narzucane, często siłą, zmiany nie wszystkim się podobały, stąd ucieczka Olafa w 1028 r. na Ruś i jego nieudany powrót w 1030 r. 
zdj. snl.no
Ciało Olafa Haraldssona zostało pochowane nad brzegiem rzeki Nid (Nidelva) w Trondheim. Przy jego grobie wielu odzyskiwało zdrowie i porzucało dawną wiarę zwracając się ku chrześcijaństwu. Wiele źródeł, także tych z okresu po reformacji, podaje, że kiedy w rok później zwłoki króla zostały odkopane, okazało się być w stanie nienaruszonym. Gdy tymczasowo pochowano władcę w kościele św. Klemensa, w miejscu jego pierwotnego pochówku wytrysnęło źródło nad którym zbudowano pierwszy, drewniany kościół. Z czasem drewniany kościółek zamieniła się w kamienny, następnie został rozbudowany w latach 1150-1180 w stylu romańskim. Wtedy też przeniesiono do niego trumnę z ciałem króla Olafa II Haraldssona. Kościół w Nidaros rósł i zmieniał się, aż w 1320 r.  zakończyła się jego rozbudowa w stylu gotyckim. Trumna króla Olafa została umieszczona w srebrnym sarkofagu (tzw. konfesja św. Olafa) ustawionym na głównym ołtarzu kościoła w ośmiokątnym prezbiterium. Ponoć ołtarz ten znajduje się dokładnie nad pierwotnym miejscem spoczynku władcy. Przez wieki miejsce to było miejscem licznych pielgrzymek i sercem Norwegii. Wraz z reformacją nastały trudne czasy dla Norwegów i kościoła. W 1536 r. król duński, Krystian III, uczynił luteranizm religią państwową Danii i Norwegii (Norwegia pozostawała od 1380 r. w unii personalnej z Danią) oraz zrobił z Norwegii duńską prowincję. Ówczesny arcybiskup Nidaros (Trondheim) i prymas Norwegii Olaf Enkelbrektsson, walczący wcześniej o niezależność Norwegii, był zmuszony uciekać najpierw do twierdzy Steinvikholm, a następnie z kraju. Uchodząc zabrał ze sobą archiwum, część wyposażenia katedry Nidaros oraz srebrny sarkofag świętego Olafa. Biskup ostatecznie opuścił Norwegię pozostawiając w twierdzy sarkofag, który po jej kapitulacji został odnaleziony przez duńskich protestantów. Najprawdopodobniej około 1540 r. ciało króla zostało wyrzucone z trumny i pogrzebane pod posadzką zrujnowanej katedry w Nidaros. Do dnia dzisiejszego nie wiadomo, gdzie dokładnie się ono znajduje. Sarkofag, po rozbiciu go na kawałki, wraz z innymi drogocennymi zrabowanymi z Nidaros, zasilił skarbiec królewski w Kopenhadze, a następnie został przetopiony na monety...

14 komentarzy:

  1. Od razu mi się przypomina serial Wikingowie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamil, wszak to czas wikingów, więc i skojarzenie całkiem poprawne ;-)

      Usuń
  2. Kolejna dawka ciekawostek o historii Norwegii. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od kogo się tego dowiemy jak nie od Dysi??:DP

      Usuń
    2. Ewo, mam nadzieję tylko, że interesujących także dla osób niezainteresowanych tą tematyką :-)

      Usuń
    3. Marta ktoś musi Was co jakiś czas oświecić :ppp ;-)

      Usuń
  3. Imponuje mi Twoje zainteresowanie Norwegią. Bardzo piękny kraj, choć przyznam szczerze, że mnie bardziej interesuje norweska współczesność, krajobrazy i turystyczne obszary. Kiedyś chciałam się nauczyć języka norweskiego, ale rynek w Polsce jest tak ubogi, że gdy natknęłam się na cenę takiej nauki, szybko skapitulowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam napisać to samo :)
      Ja uwielbiam Norwegię i marzę, aby się tam znaleźć i żeby tam mieszkać, choć wiem, jak jest tam drogo... A język norweski - mam w planach jego naukę :)

      Usuń
    2. Gosia J cóż ja poradzę na te moje ciągoty do historii ;-) Ja też jak kiedyś sprawdzałam ceny i dostępność kursów norweskiego to spasowałam z nauką tego języka, ale teraz nie mam wyjścia i muszę (oraz bardzo chcę oczywiście) się go nauczyć :-D

      Usuń
    3. Kasiu, trzymam kciuki za tą naukę norweskiego :-D A do tego, że drogo, można się przyzwyczaić, szczególnie gdy przestanie się przeliczać norweskie ceny na polskie.

      Usuń
  4. Świetny wpis, dobrze dowiedzieć się czegoś o kraju, który leży tak blisko nas! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto poszerzyć swoją wiedzę :)

      Usuń