7 lipca

Możliwe, że zastanawiacie się, czemu akurat taki tytuł tego wpisu i dlaczego piszę o czymś tak oczywistym jak siódmy dzień siódmego miesiąca. Po pierwsze, dziś zaczynam urlop. Za kilka godzin powinnam dotrzeć do miejsca docelowego, w którym spędzę tegoroczne wakacje. Uchylę Wam rąbka tajemnicy i powiem, że podziwiać będę bliższe i dalsze okolice Harklowej :) Mam zamiar odpocząć także od internetu, więc, proszę, wybaczcie mi jeśli nie będę odpowiadała na Wasze maile i komentarze, nie będę zaglądała zbyt często na Wasze blogi, nie będę na bieżąco dodawała Waszych zgłoszeń do moich wyzwań. Nadrobię to stopniowo po powrocie, czyli pod koniec lipca i na początku sierpnia. Pojawi się kilka zaplanowanych postów. (Możecie również zerkać na mój Instagram, bo jak znam siebie to trochę się tam zdjęć pojawi :)) Po drugie, także dziś przypada kolejna rocznica mojego ślubu. I nie zgadniecie która?! Siódma! :) (Ależ ten czas leci!) Ale nie o tym mój dzisiejszy post! Także dziś przypada święto Tanabata i o tym japońskim święcie chcę Wam napisać słów kilka. Tym bardziej, że wiąże się ono pięknie z moim prywatnym świętem :)

Tanabata w Edo, Hiroshige - zdj. Wikipedia
7 dzień 7 miesiąca (czyli 7 lipca według kalendarza słonecznego lub 7 sierpnia według księżycowego kalendarza) to dzień, w którym spełniają się marzenia. Każdego roku tego dnia odbywa się w Japonii festiwal Tanabata, święto gwiazd. Uroczystość nawiązuje do starożytnej legendy, która ma kilka wersji, lecz najbardziej popularną jest ta opowiadająca historię dwojga kochanków - Hikoboshi, niebiańskiego pasterza krów i Orihime (Tkającej Księżniczki), księżniczki biegłej w tkactwie - rozdzielonych przez Mleczną Drogę. Orihime tak zapamiętała się w sztuce tkania, że nie miała czasu na miłość. Jej ojciec, cesarz Tenkō (Król Niebios), widząc smutek i samotność swojej córki, zaaranżował jej małżeństwo z Hikoboshi. Lecz teraz, szczęśliwa para zapomniała o swojej pracy i zaniedbywała ją, co nie spodobało się cesarzowi. Zakazał kochankom widywać się, spotykać mogli się jedynie raz w roku, 7 dnia 7 miesiąca, gdy ścieżki gwiazd Altair (Hikoboshi) i Vega (Orihime) przecinają się. Tanabata świętuje ponowne zjednoczenie kochanków. Legenda wywodzi się z Chin, lecz została wzbogacona o japońskie aspekty.

Liście bambusa szeleszczą, szeleszczą,
Sasa no ha sara-sara
 Trzęsąc się pod strzechą.
Nokiba ni yureru
 Gwiazdy zaczynają mrugać, mrugać;
 Ohoshi-sama kira-kira
 Jak złote i srebrne ziarenka piasku.
Kin-gin sunago
(tradycyjna piosenka śpiewana podczas Tanabata)

Aby uczcić odpowiednio święto Tanabata, miasta w Japonii zostają przystrojone kolorowymi dekoracjami, a sami Japończycy wypisują swoje życzenia na nadchodzący rok na paskach papieru zwanych tanzaku. Tego dnia wszyscy życzą sobie by ich pragnienia się spełniły.  
Najbardziej znanym i uważanym za jeden z najważniejszych jest festiwal Sendai Tanabata w prefekturze Miyagi w regionie Tohoku, który odwiedza co roku ponad 2 miliony ludzi. Święto Tanabata odbywa się w tym mieście od początku okresu Edo (początek XVII w.). W odróżnieniu od większości odbywających się w Japonii festiwali, ten w Sendai obchodzony jest zgodnie z kalendarzem lunarnym, 7 sierpnia. 

Jak już zapewne zauważyliście 7 to magiczna liczba tego święta, istnieje więc siedem różnych rodzajów ozdób o szczególnym znaczeniu, które zawiesza się na bambusowych drzewach:
tanzaku - zdj. pinterest
- tanzaku - dekoracja w postaci małych kolorowych papierków, symbolizująca życzenia osiągnięcia sukcesu naukowego i umiejętności technicznych,
- kinchaku - w kształcie portmonetki, ta dekoracja to życzenie odniesienia sukcesu związanego z pieniędzmi,
- kamigoromo - o kształcie maleńkiego kimono, to dekoracja mająca pomóc w nabyciu lepszych umiejętności szycia oraz sukces w stylu,
- toami - papierki-siatki, reprezentują życzenia związane z dobrymi połowami i zbiorami,
- orizuru - łańcuchy papierowych żurawi, które symbolizują życzenia dobrego zdrowia i długiego życia,
- kuzukago - to taka siatka ze śmieciami, oznaczająca życzenia związane z czystością i gospodarnością w posługiwaniu się pieniędzmi,
- fukinagashi - kolorowe serpentyny, które nie są właściwie życzeniami, lecz reprezentują tkaniny tkane przez Orihime.

Tsukioka Yoshitoshi, The Moon of the Milky Way z cyklu A Hundred Views
of the Moon - zdj. yoshitoshi.verwoerd.info
 Krótka bajka o Orihime i Hikoboshi :)


Życzę Wam, by spełniły się Wasze życzenia i by nic i nikt nie stanął na drodze Waszej miłości. Pozdrawiam Was serdecznie! :)

22 komentarze:

  1. Myślę, że odpoczęcie od internetu to dobry pomysł. Ja też sobie go dawkuję - szkoda pięknej pogody na siedzenie przy komputerze. Ja o dziwo cyfry 7 nie lubię - moimi szczęśliwymi są 6 i 13 :) Życzę miłego urlopu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś więcej deszczu niż słońca, więc jest trochę czasu na zajrzenie na dłużej na bloga :)
      7 to ulubiona liczba mojego męża, ja wolę 3 i 9 :D
      Dziękuję, urlop już jest udany :)

      Usuń
  2. Gratuluję kolejnej rocznicy i zyczę udanego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia i gratulacje :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wszystko wskazuje na to, że taki będzie.

      Usuń
  4. Serdecznie Wam życzę wszystkiego małżeńskiego, dużo zdrówka i niesamowitych inspirujących podróży! :))))
    Udanego urlopu i wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci pięknie Izabelko za życzenia :)

      Usuń
  5. Ciekawie opisane. Co kraj to obyczaj...i inne święta. Pięknie. :) Dziękuję za życzenia i również życzę Ci tego samego. :) Pozdrowionka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kraj ma ciekawe święta, a o tak niewielu wiemy!
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Szkoda, że ten dzień przegapiłam, bo jasno i wyraźnie wypowiedziałabym jedno życzenie (choć w myślach)... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! to może ja jeszcze będę życzyć wszystkiego co najlepsze dla Waszej dwójki oby ta siódemka się pomnożyła o 7 ;)) poza tym to fajny post!

      Usuń
    2. Niby tak, ale Ewo, życzenia warto wypowiadać niezależnie od tego, czy istnieje jakieś gdzieś święto, które jakoś się z nimi wiąże, czy nie :)

      Usuń
    3. Dzięki Tusiu :) Cieszę się, że post Ci się spodobał.

      Usuń
  7. Ja też wczoraj obchodziłam 7 rocznicę ślubu. To dopiero zbieg okoliczności. Życzę wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę! Czyli nie tylko ja wyszłam za mąż w miesiącu bez tradycyjnej literki "r" w nazwie ;) Aga CM, gratuluję kolejnej rocznicy i życzę jeszcze wielu kolejnych do radosnego świętowania :)

      Usuń
  8. Ale cudownie ułożyła Wam się rocznica ślubu! :) Ja lubię takie zbiegi okoliczności, bo uważam, że to dobry znak :) Dlatego też datę mojego ślubu wybrałam za rok 06.06 :)
    Miłego wypoczynku! Nabierz sił :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż jest "wielkim fanem" siódemek :D
      Dziękuję, wypoczywam :)

      Usuń
  9. Świetny wpis, jak zawsze nas podstępnie edukujesz. :) Najszczersze i bardzo spóźnione serdeczne życzenia z okazji rocznicy! Niech miłość kwitnie. :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Lustitia :) Cieszę się, że zajrzałaś i że dałaś znać, że żyjesz, bo się martwić zaczynałam.
      Buziaki!

      Usuń