"Szary Mag" Jarosław Prusiński

Tytuł: "Szary Mag"
Autor:  Jarosław Prusiński
Seria: Szary Mag część I
Wydawnictwo: Self Publishing/Wydaje.pl
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 54

Lubię sięgać po nieznanych mi autorów. To dla mnie takie małe prywatne odkrycia, które pozwalają mi poszerzać horyzonty. Szczególne miejsce wśród nich zajmują debiutujący pisarze, którzy dla mnie są ludźmi o ogromnej pasji, których podziwiam za wytrwałość. Blogowanie dało mi między innymi właśnie możliwość zetknięcia się z nimi. Jestem przekonana, że gdyby nie blog i mój kontakt z wieloma wspaniałymi osobami, poznanymi dzięki niemu, nie przeczytałabym, np. "Szarego Maga"  Jarosława Prusińskiego. Czego, teraz z perspektywy czasu, wiem, że żałowałabym.

"Szary Mag" to minipowieść, w której słowa mają moc, a władać nią mogą tylko nieliczni. Są to magowie. Biada tym, którzy posługują się mocą słów nie będąc wśród wybrańców Zakonu, "świętych mężów obdarzonych Darem". Takich czekają tortury i śmierć, a w najlepszym razie niewolnictwo... lub ucieczka na Stepy lub jeszcze dalej na Pustynie Trwogi, choć tam zapuszczają się tylko zdesperowani lub nieostrożni. W Ziemi Świętej na targu niewolnikami poznajemy Vivian, która wraz ze swoim Panem, tajemniczym mężczyzną wyrusza w daleką drogę, która wiedzie ich przez wyschnięte trawy Wschodnich Stepów, przez tereny, na które nadciągają tysiące wojowników i setki zaklinaczy, siejących zniszczenie i trwogę, po których przejściu pozostaje już tylko wszechobecna śmierć. Ich losy przeplatają się z losami Ordena i Mariki, krzyżują się ze ścieżkami sahi, tych, którzy otrzymali swój Dar "przechodząc do świata cieni", bo kto "choć jeden raz (...) napije się z czarnej studni, musi to już robić stale, tak jak narkomani muszą żuć te swoje odurzające rośliny." [str. 53]

"Szary Mag" to pierwsza część trylogii; dwa pozostałe tomy, "Sahi" i "Wielka Księga", będą pełnowymiarowymi powieściami. Mimo, że jest ona wstępem do kolejnych tomów, można ją czytać jako samodzielną opowieść. Minipowieść składa się z dziewięciu kilkustronicowych rozdziałów, w których poznajemy głównych bohaterów tej historii i na chwilę możemy zajrzeć do ich świata. Porównałabym te rozdziały do samodzielnych opowiadań, które zazębiają się, a mimo to można by potraktować jako oddzielną całość. Daje to ciekawy efekt. Przyznam, że mimo iż czytając książkę mogłam poznać jedynie zarys świata Ziemi Świętej, spodobało mi się to, co otrzymałam na tych 54 stronach. Wszystko wskazuje na to, że Jarosław Prusiński stworzył interesujące, niebanalne, wielowarstwowe uniwersum, które nie wydaje się być kalką innych powieści fantasy. To świat, który odkrywa swoje tajemnice stopniowo, a każdy kolejny jego element, wzmaga fascynację. To świat, który ma ogromny potencjał. Historia, której zalążek czytelnik poznaje w "Szarym Magu" to opowieść o sile miłości, o samotności człowieka, o tajemnicach i przepowiedniach, o żądzy władzy i o tym, jak człowiek łatwo daje się omotać ciemnym mocom, by zadowolić własną próżność. Szczególne gratulacje należą się autorowi za zakończenie minipowieści, które zostawiło mnie z mnóstwem pytań w głowie i palącą żądzą poznania na nie odpowiedzi. Język książki jest prosty i zrozumiały, dzięki czemu powieść czyta się łatwo i przyjemnie.

Ta niewielka objętościowo książeczka mocno mnie zaciekawiła i sprawiła, że z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji. (A ta już wkrótce! Wydanie drugiego tomu, tym razem pełnowymiarowej powieści, autor planuje na przełom sierpnia i września, a tom trzeci (także pełnowymiarowa powieść) ukaże się na przełomie listopada i grudnia.) Liczę na to, że dwa kolejne tomy cyklu ukażą mi świat wykreowanych przez Prusińskiego w pełnej krasie i, że nie zawiodę się, że odnajdę głębię w postaciach zaludniających książki, że ich losy nie będą mi obojętne, kogoś polubię, kogoś znienawidzę. Minipowieść "Szary Mag" tchnie nadzieją na wspaniałą przygodę czytelniczą.

"Kiedy obudzi śpiących, świat zostanie zmieniony. Królowie klękną przed sahi, a mocarstwa rozsypią się w pył. Wielka Trójca nie stawi im czoła." [str.54]

Minipowieść "Szary Mag" jest dostępna na stronie w formie elektronicznej (na dzień obecny tylko w formacie .pdf, ale zgodnie z informacją, jaką otrzymałam od autora, trwają prace nad składem tekstu w formatach .epub i .mobi, więc już niedługo będzie ona dostępna także i w tych formatach) na stronie Wydaje.pl (klik). Także pozostałe części cyklu zostaną wydane w tej formie. Jako, że autor podpisał właśnie umowę dystrybucyjną, już niedługo "Szary Mag" ukaże się także w innych księgarniach, m.in. w Nexto, Legimi, Merlin.

***
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorowi :)

Szary mag [Jarosław Prusiński]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:


*Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Szary Mag" Jarosława Prusińskiego

Reakcje:

34 komentarze:

  1. Pachnie troszkę Canavan. Ale udało Ci się mnie zainteresować. Poszukam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Canavan, ale jakoś nie nasunęły mi się z jej twórczością skojarzenia. Ale ja na razie nie porównuję, bo to minipowieść. Sądzę, że po przeczytaniu drugiej części będzie mi łatwiej wywnioskować coś więcej.

      Usuń
  2. 54 strony? Powieść na jeden kęs... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu to minipowieść :) Dlatego liczę na więcej gdy już pojawi się kontynuacja.

      Usuń
  3. Witam :)
    Lubie takie klimaty. ;) :3 Magia i tajemniczość - to jest to. Lubię też prosty język bo nie muszę czytać po 5 razy tej samego akapitu czy strony. Czy to wygodnictwo z mojej strony? Być może. Ale każdy ma w sobie z leniuszka.
    Dzięki za recenzję. Jeśli tylko dam radę to sięgnę po tę pozycję i resztę jak się już pojawi. ;) Pozdrawiam Ciebie i autora "Szarego Maga". Temu ostatniemu życzę bardzo dużo wytrwałości w pisaniu bo znam ból jaki czasem musi mu towarzyszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * "...coś z leniuszka." MATKO! Jak ja piszę. :P Przepraszam, ale to od nadmiaru pracy przy komputerze.

      Usuń
    2. Nie sądzę, że to źle, że lubi się proste słownictwo w książce. Wszystko zależy jak jest ona napisana. Akurat w przypadku "Szarego Maga" uważam, że to plus :)

      Usuń
    3. Ewelizardo, piszesz? Można gdzieś coś Twojego przeczytać?

      Usuń
    4. Edytko, jedną cały czas poprawiam i niebawem wyślę do wydawnictwa. Zobaczę jak potoczą się jej losy. W tej chwili na blogu mam tylko niewielki fragment innej którą zaczęłam i jeszcze nie skończyłam. Urywek który zamieściłam u siebie jest historią jednego z bohaterów. Ta książka jest moją "ukoloryzowaną autobiografią" i pokazuje jak chcąc nie chcąc staję się częścią niezwykłego, a bardzo często strasznego świata istot nieśmiertelnych. Jeśli lubisz czytać o wampirach i o tym jak się czuje jeden z takowy nawet po przeszło 300 latach swojego życia to proszę. :) Może akurat spodoba Ci się mój styl i koncepcja. ;)

      Usuń
    5. Gdybyś chciała przeczytać to ten fragment znajduje się w poście z 16 czerwca i nosi prosty tytuł "Fragment". ;)

      Usuń
    6. Odszukałam i przeczytałam :) Lubię czytać o wampirach, choć ostatnio ich temat jest nadużywany. No i średnio to są wampiry w moim odczuciu, Twój wampir wydaje się być bardziej w stylu tych klasycznych wampirów - a takowe preferuję :)

      Usuń
    7. Tak w ostatnich latach o wampirach dożo się pisze i to w różnoraki sposób. Pełno tego jest. Wielu bez wątpienia ma już przesyt. Szczerze powiedziawszy to zaczynając pisać swoją wiedziałam o tym, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać. Temat wampirów potrafi człowieka przyciągnąć jak magnes i chyba właśnie to mnie spotkało. ;) Może to kategoryczny błąd z mojej strony, ale co tam. Co ma być to będzie. ;) Cieszę się, że takie ujęcie jakie zastosowałam u siebie przypadło Ci do gustu. :3

      Usuń
    8. Sądzę, że jak się ma pomysł to się go realizuje nie patrząc na panujące mody, czy animozje :)

      Usuń
  4. Brzmi jak coś, co było już opowiedziane co najmniej kilka razy, a to nie wróży dobrze. Mi też od razu powieści Trudi Canavan się przypomniały. Żeby ta książka mogła się udać, potrzebny jest bardzo ciekawy styl autora, tak mi się zdaje, bo samą historią chyba się nie obroni. Ale nie wiem, nie czytałam, jak na nią wpadnę, to pewnie przeczytam tak czy siak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merenwnen, powiedziałabym, że każdy temat został już opowiedziany. Pozostaje tylko kwestia jak został ona opowiedziany, czy się nam spodoba, czy nie. To, co otrzymałam w minipowieści "Szary Mag" jest dobre i zachęcające, tak jak napisałam w poście. Sądzę, że więcej dowiem się z kolejnych tomów :) Nie wiem skąd to skojarzenie z Canavan! Serio. No, ale co się komu kojarzy :)

      Usuń
  5. Cieniutka ta książeczka. Pomimo pewnej dozy przewidywalności, z chęcią bym do niej zajrzała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za jakiś czas przeczytam jej kontynuację i przekonam się na własnej skórze jak fabuła i bohaterowie się rozwiną :)

      Usuń
  6. Próbowałam czytać Canavan, ale mi nie wyszło, odbiega od moich upodobań, ale dzięki czemuś, co ma 54 strony może kiedyś się przekonam do takiej tematyki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam osoby, które bardzo lubują się we wszelkiej fantastyce i im także Canavan się nie spodobała. Nie każdy musi lubić to samo co inni :)

      Usuń
  7. Pierwszy raz widzę, może być ciekawa, jako, że krótko to bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, w takim razie sięgnij po nią i spróbuj :)

      Usuń
  8. Czytanie nowego, nieodkrytego jeszcze przez nas autora to zawsze przygoda z pewnym dreszczykiem emocji - spodoba się, czy nie? Nigdy nie wiadomo czego możemy się spodziewać, ale zawsze warto spróbować. Bardzo chętnie sięgam po książki takich autorów.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno, mamy więc takie samo podejście! :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  9. Podobnie jak Ty, gdyby nie blogi, nie poznałabym wielu tytułów. Ten akurat nie z mojej bajki, ale ganiając po blogach, zawsze coś wypatrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo jak Ania i Ty Dysiu - co do książki to i na mojej półce jest, więc jak przeczytam to porównam nasze "notatki" ;))

      Usuń
    2. Dziewczyny, macie rację, na blogach często można wypatrzeć coś ciekawego, a nam nieznanego :) Ja sama skusiłam się nawet dzięki odwiedzinom, np. u Was, na książki, których sama z siebie bym zapewne nie kupiła :)
      Marto, sądzę, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  10. Wiesz co Ci powiem? Że to nie moje klimaty, ale... Twoja recenzja mnie zaciekawiła! Może się zdecyduję sięgnąć po ten debiut. A jak bardzo się ucieszyłam widząc "self-publishing"! Cudownie, że ludzie zaczynają sami coś wydawać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie piękne, moim zdaniem, w tej mnogości blogów, że człowiek potrafi poczuć chęć, by sięgnąć po książkę, która niejednokrotnie wcale nie znajduje się w jego kręgu zainteresowań.
      Co do self-publishingu, to z tego, co zauważyłam w Polsce jeszcze on raczkuje, ale jest co raz lepiej!

      Usuń
  11. Jeśli nowi autorzy prezentują dobry poziom i mają ciekawe pomysły, jak również lubię ich odkrywać. :) W tym przypadku spodobała mi się fabuła - chętnie przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś, oczywistym jest, że przyjemnie jest odkrywać tych, którzy piszą ciekawie :) Pamiętaj tylko, że ta książka, o której pisałam to mini-powieść.

      Usuń
  12. Właśnie się przymierzam do "Zapomniani bogowie. Słowiańska opowieść" tego Autora. Mam nadzieję, że równie dobrze poradził sobie w słowiańskich klimatach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń