"Podróż zimowa" Amélie Nothomb

Tytuł: "Podróż zimowa"
Autor:  Amélie Nothomb
Oryginalny tytuł: "Le Voyage d'hiver"
Tłumaczenie:  Joanna Polachowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 96

"Podróż zimowa" to 18 powieść Amélie Nothomb, a moje pierwsze spotkanie z twórczością belgijskiej pisarki. Książka opowiada o około czterdziestoletnim człowieku o przedziwnym imieniu Zoil, który czeka na lotnisku Charles de Gaulle na lot o 13:30. Miejsce, do którego się udaje nie ma znaczenia, liczy się jedynie sam lot, który ma się stać aktem ostatecznej zemsty za wzgardzoną miłość. Mężczyzna pisze swój pierwszy i ostatni dziennik, wyjaśniając dokładnie skąd wziął się u niego pomysł na popełnienia takiego czynu, objaśnia swoje pobudki i wcale nie oczekuje przebaczenia, czy nawet zrozumienia. Za cel obiera sobie Wieżę Eiffla, symbol Paryża i Francji, symbol Astrolab, kobiety, którą pokochał, a która nie potrafiła pokochać go tak, jak sobie tego życzył, symbol Aliénor, kobiety, która stanęła na drodze jego uczuciu.

Proza Nothomb ​​jest płynna, zabawna, łatwa do czytania, a do tego lekko filozoficzna. "Podróż zimowa" to nie jest prosta i zwyczajna opowieść o miłości. Autorka na mniej niż 100 stronach porusza aż kilka tematów. Mowa tu o: terroryzmie i miałkości pobudek tych, którzy niczym kamikadze tracą życie w imię wymyślonych idei, geniuszu literackim, który bywa skryty za odpychającą powierzchownością i ociężałością umysłową, różnicach w rozumieniu i odczuwaniu przez ludzi miłości, narkotycznych odlotach otwierających umysł na inne stany świadomości, pięknie i brzydocie ludzką. Powieść Belgijki okazała się być z rodzaju tych, które zmuszają do myślenia, do zastanawiania się nad poruszanymi problemami, polemizowania z bohaterami, a to bardzo lubię. Do tego autorka potrafiła napisać o dziwnych, a wręcz dziwacznych, postaciach i historiach, w sposób przystępny, subtelnie nakierowując czytelnika na drugie dno swojej powieści, nakłaniając go by dostrzegł w "Podróży zimowej" coś więcej niż zwyczajną opowieść o nieszczęśliwej miłości.

Tytuł powieści "Podróż zimowa" odsyła czytelnika do tytułowego cyklu Franza Schuberta o nieszczęśliwej miłości, osnutego wokół wierszy poety Wilhelma Müllera, która to kompozycja przeplata się w książce z muzyką brytyjskiego muzyka Aphex Twin. Muzyka jest bardzo istotnym elementem książki i wyraźnie ją słychać w kulminacyjnym momencie historii. Dla mnie tytuł powieści Nothomb to także nawiązanie do odlotu narkotycznego, tripu, którego doświadczają główni bohaterowie, a który staje się punktem zwrotnym "Podróży zimowej".
 
Powieść Nothomb jest niepokojąca, trochę dziwna, mnie kojarzyła się momentami z ekstatycznymi transami wieszczek, pełnymi chaosu i wieloznacznych słów, czułam, że muszę ją przeczytać, dowiedzieć się, jak się kończy, poznać rozwiązanie przepowiedni. To była interesująca historia, która przekonała mnie, że warto poznać belgijską pisarkę bliżej. Jeśli więc lubisz absurd i chcesz dowiedzieć się do czego może prowadzić zażywanie grzybków psylocybinowych i odtrącona miłość, a także dlaczego wieża Eiffla ma kształt litery A, sięgnij po "Podróż zimową" Nothomb.

Czy czytaliście coś Nothomb? 

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy polecane książki (książka polecona przez Lustitię)



26 komentarzy:

  1. ależ mnie wciągnął ten post, książka, która tak do końca nie wiem czy by mnie się spodobała, ale po prostu chcę ją poznać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz! A taki mi krótki się napisała, jak nie po mojemu ;)

      Usuń
  2. Tej autorki czytałam tylko "Pewną formę życia" i pamiętam, że bardzo przypadła mi do gustu. Na pewno do jej książek jeszcze wrócę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie na półce czekają 4 opowieści Nothomb: "Z pokorą i uniżeniem", "Kosmetyka wroga", "Dziennik Jaskółki" i "Ani z widzenia, ani ze słyszenia". Tyle o nich słyszałam i czytałam, że poszłam za ciosem i je kupiłam :)

      Usuń
    2. To czekam na kolejne recenzje, bom ciekawa. :D

      Usuń
  3. Nie, nie czytałam. Zaciekawiłaś mnie. A czy wiesz może, czy świat po eksperymentach z grzybkami to doświadczenia własne autorki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mi nie wiadomo o eksperymentach pisarki z grzybkami, za to wiem, że Pielewin w młodości eksperymentował z substancjami poszerzającymi świadomość (psychodelikami), czyli między innymi z grzybkami :)

      Usuń
  4. Nie ruszają mnie takie książki. więc odpuszczę sobie tę lekturę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie namawiam... :) Może kiedyś przez przypadek, gdy już nic innego nie będziesz miał do czytania, po coś Nothomb sięgniesz

      Usuń
  5. Bardzo wielowątkowa i treściwa książka. Przypuszczam, że nie przeczytam, bo fabuła nie podbija mojego serca, ale mimo to, jak zawsze, z przyjemnością czytam Twoja recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Wyobraź sobie moje zdziwieie zawartością książki, kiedy to okazało się, że opis z okładki sugerował zupełnie co innego!

      Usuń
  6. Ja bym chętnie po nią sięgnęła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpowiem Ci, że może ją teraz kupić za kilka złotych na stronie matras.pl :)

      Usuń
    2. Grunt, to szperać:) Muszę zwiększyć tego częstotliwość:)

      Usuń
  7. Nie czytam tej recenzji, bo książka jeszcze przede mną i chcę mieć totalną niespodziankę - nie mogę wiedzieć o czym pisze. Nothomb uwielbiam, wiesz o tym. Pisałam o jej 2 książkach, czytałam ze 3 czy 4. Jest świetna. Jej zwięźłe utwory ukazują jej geniusz. Typowy przerost formy nad treścią.

    Zapraszam do siebie na konkurs.
    Buziaki, pozdrawiam xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak robię, że jak mam jakąś książkę przed sobą, co znaczy przede wszystkim, że już ją mam fizycznie, to nie czytam recenzji, żeby się nie ukierunkować na jej rozumienie. Wiem, że ją lubisz :) Dlatego między innymi kupiłam jej cztery powieści :) A do postu konkursowego zaraz zajrzę :)))

      Usuń
    2. Była okazja to kupiłam :)

      Usuń
    3. Ja mam.: "Antychrysta", "Krasomówcę", "Podróż zimową", "Higienę mordercy", i zbiorek pt: "Z pokorą i uniżeniem", a w nim: "Z pokorą i uniżeniem", "Kosmetyka wroga", "Dziennik jaskółki" i "Ani z widzenia, ani ze słyszenia" - tę ostatnią tylko z nich przeczytałam.

      Usuń
    4. Ja właśnie mam zbiorek z "Pokora i uniżeniem", co daje 4 krótkie powieści Nothomb :)

      Usuń
  8. Nie znam tej książki, ale mnie zaintrygowałaś. Nie wiem, czemu ale ostatnio jakoś przyciągają mnie książki o "zimowych" tytułach :) W sumie to dziwna książka - tyle ważnych i trudnych tematów zamkniętych w takiej małej formie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, książka jest dziwna! Ale Nothomb w sposób zwięzły i trafny porusza te tematy.

      Usuń
  9. tak ciekawie piszecie, że chyba warto zajrzeć, szukam gdzieś stylizacji na tuniki dla puszystych jak możecie to pomóżcie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O ile podczas lektury recenzji przekonana do końca nie byłam, o tyle ostatnie zdanie po prostu do mnie przemówiło. ;) Chcę się dowiedzieć, jakie mogą być skutki takich czynów. Z resztą absurd też jest mi niezwykle bliski. ;)

    OdpowiedzUsuń