Wielkanoc po norwesku

Wielkanoc to najważniejsze święto w kulturze chrześcijańskiej, choć każdy naród znajdujący się w tym kręgu tradycji, świętuje je po swojemu. Norwegowie w większości należą do kościoła protestanckiego (wiara ewangelicko-augsburska (luterańska) jest religią państwową; prawie 90% społeczeństwa należy do Kościoła Norweskiego, który jest państwowym Kościołem protestanckim.). Nie będę się jednak rozpisywała na temat tej gałęzią chrześcijaństwa, w tym wpisie chcę się z Wami podzielić kilkoma ciekawymi, tak sądzę, faktami na temat sposobu celebrowania Świąt Wielkanocnych przez obywateli Królestwa Norwegii. Pamiętajcie proszę, że piszę o swoich spostrzeżeniach, o tym, z czym sama się spotkałam, czy czego dowiedziałam się od Norwegów i z norweskich mediów, a wyjątki zdarzają się wszędzie :)
Wielkanoc (Påske) mimo religijnego charakteru nie jest ostatnimi czasy związana zbyt mocno ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa. Dla większości Norwegów Wielkanoc wiąże się przede wszystkim z wielkanocnymi wakacjami (påskeferie), które nad fiordami rozpoczynają się już w środę po południu (a dla sporej ilości Norwegów już w piątek po południu przed Niedzielą Palmową). Norwegowie mają więc wolnych 5 dni (Wielki Czwartek, Wielki Piątek, Wielka Sobota, Wielka Niedziela i Poniedziałek wielkanocny), a jeśli wezmą urlop w dni poprzedzające Wielki Czwartek lub/i w dni po wielkanocnym poniedziałku, mogą cieszyć się nawet kilkunastoma dniami wolnymi. Norweska tradycja wielkanocna nakazuje spędzenie okresu świątecznego aktywnie, najlepiej w górach na nartach (påskeski) i cieszyć się ostatnimi zimowymi dniami oraz wiosennymi promieniami słońca. Mile widziane są także wycieczki wielkanocne (påsketur). Takie wycieczki mogą być małe i większe, blisko i dalej, górskie i nadmorskie, krajowe i zagraniczne. Ważne, by zabrać ze sobą pomarańcze, kvikk-lunsj (norweski batonik) i krem do opalania :) Dużym powodzeniem cieszy się także w tym okresie żeglarstwo, a Norwegowie spędzają całe Święta na morzu. 
Część Norwegów spędza Wielkanoc w swoich domach (oczywiście także udają się na wycieczki) i cieszą się Świętami w mieście (bypåske). Miasta oferują z roku na rok co raz więcej. Do niedawna Wielkanoc był to bardzo spokojny czas z powodu tych wszystkich dni wolnych, Wielki Tydzień oznaczał zamknięte sklepy i wszelkie lokale. Sklepy nadal są zamknięte (część z nich otwiera swoje podwoje jedynie w Wielką Sobotę na kilka godzin; zazwyczaj do godz. 15), ale w miastach kawiarnie, restauracje, czy puby są otwarte (szczególnie popołudniami i wieczorami), a Wielkanoc jest mniej spokojna niż kiedyś. Można więc wyskoczyć na spacer po mieście i zajrzeć do ulubionej knajpki, czy do teatru albo kościoła, by wysłuchać jednego w wielu koncertów wielkanocnych (polecam szczególnie tą ostatnią opcję). Jedna ciekawostka odnośnie norweskich sklepów: jeśli w Wielką Środę do godziny 15-16 nie kupicie alkoholu, nie zrobicie tego aż do wtorku po Świętach. Chyba, że udacie się do Szwecji :) Tak, tak dobrze przeczytaliście. Wielki Czwartek (Skjærtorsdag) bywa nazywany przez Norwegów Sverigedag (szwedzki dzień). Wszystko za sprawą masowych zakupów czynionych przez Norwegów za szwedzka granicą. Wierzcie mi, każdy Norweg, który znajduje się w miarę blisko granicy norwesko-szwedzkiej udaje się tego dnia do szwedzkich sklepów na łowy (w Szwecji dzień ten nie jest wolny ustawowo i na drogach do i z Szwecji ciągną się kilometrowe kolejki).  W tym roku szwedzkie miasto Strømstad zapowiedziało, że nie otworzy w Wielki Czwartek sklepu z alkoholem (Systembolaget) z obawy przed pijanymi Norwegami ...
źródło zdjęcia http://www.dagbladet.no
Co jednak istotne, dla Norwegów, okres wielkanocny to czas spędzony z najbliższymi. To czas by odpocząć i nacieszyć się sobą. To czas leniuchowania i dobrego jedzenia. Jak już jestem przy jedzeniu to muszę wspomnieć o wielkanocnym jedzeniu (påskemat), w skład którego wchodzą przede wszystkim jagnięcina (påskelam), kurczak (påskekylling), jaja (påskeegg), czekolada, marcepan (påskemarsipan), pomarańcze i kiełki rzeżuchy. Jagnięcina jest dla mnie oczywistym elementem påskemat - Jezus jest Barankiem Bożym, który poniósł karę za nasze grzechy, a także w tradycji żydowskiej baranek jest składany w ofierze w okresie wielkanocnym. Podobnie ma się sprawa z jajami, które są symbolem witalności. Około równonocy wiosennej kury zaczynają ponownie znosić jaja, odradza się życie. W tradycji chrześcijańskiej symbolem zmartwychwstania Jezusa. (Kolejna ciekawostka: ponoć w ciągu Wielkanocy - od Wielkiego Czwartku do Poniedziałku wielkanocnego - Norwedzy zjadają 21 milionów jajek!) Norwedzy obdarowują dzieci czekoladowymi i marcepanowymi jajkami. Jak Norwegia długa i szeroka wszystkie dzieci (i dorośli także) otrzymują påskeegg wypełnione słodkościami, czasami innymi drobiazgami. Påskeegg powinno zostać wręczone w Wielką Niedzielę lub późnym wieczorem w Wielką Sobotę. Kurczak symbolizuje to, co jajka. Kurczak wydostający się ze skorupy jaja jest symbolem Jezusa, który wyszedł z grobu. Kurczak jako symbol Wielkanocy jest specyficzny dla Skandynawii. Kiełki rzeżuchy to także symbol budzącego się życia, jak wszelkie inne kiełkujące na wiosnę rośliny. Wyjaśnienia, dlaczego marcepan, pomarańcze oraz czekolada są zaliczane do wielkanocnych potraw nie znalazłam, ale sądzę, że w tym wypadku chodzi o nasze ludzkie przyjemności, a może także o trudny dostęp do tych delicji w dawnych czasach :)
Coraz większą popularność zdobywa w Norwegii zajączek wielkanocny (påskeharen), a tradycja ta zapewne przywędrowała tutaj ze Stanów Zjednoczonych. Zajączek to starożytny symbol celtyckiej bogini  Astarte i symbol płodności, lecz jego obecna popularność wiąże się raczej z faktem, że przynosi on dzieciom czekoladowe jajka i jest napędzana przez producentów słodyczy. 
Bardzo ważnymi symbolami Wielkanocy są cztery kolory: żółty (symbol słońca), zielony (symbol życia), fioletowy (kolor pokuty, symbol kary) i biały (symbol czystości, radości i zmartwychwstania). Norwedzy szczególnie mocno upodobali sobie kolor żółty i przyozdabiają swoje domy żonkilami (påskelilje), żółtymi tulipanami, żółtymi serwetkami, żółtymi kurczaczkami itp.. Żonkile, symbol czystego życia, zazwyczaj pojawiają się w ogromnych ilościach na dwa tygodnie przed Wielkim Tygodniem (ale i wcześniej już je widać) i są najbardziej rzucającym się w oczy symbolem wiosny i Wielkanocy.
W przerwach między wędrówkami, jazdą na nartach oraz ucztowaniem każdy Norweg znajdzie czas na czytanie kryminałów (påskekrim), które Świętami wyglądają z każdej półki sklepowej i zachęcają do kupienia ich (zazwyczaj są w specjalnych pakietach, wersjach pocket i promocyjnych cenach). Ale påskekrim to także seriale i filmy kryminalne, które należy tradycyjnie w okresie wielkanocnym obejrzeć.
Norwedzy lubują się w przyozdabianiu swoich domów z okazji różnych świąt. Wielkanoc nie stanowi tu wyjątku. Wspominałam powyżej o żonkilach i żółtym kolorze, które królują w okresie świątecznym. Wielkanocne przyozdabianie przybiera różne formy, najczęściej ma postać kącików (ja tak to nazywam) zaaranżowanych w świątecznym klimacie. Znajdziemy w nich pisanki, kurczaczki, zajączki, żonkile i inne kwiaty, gałązki brzozowe i wierzby płaczącej. Wszystko w wielkanocnych kolorach.
zdj. pinterest.com
zdj. pinterest.com














































zdj. pinterest.com
zdj. pinterest.com
zdj. pinterest.com








































Co jest jeszcze ważne dla Norwega, a co nieodmiennie wiąże się z wielkanocnymi wakacjami? Opalenizna! Najlepiej opalić się na stoku lub na tarasie domku letniskowego (hytte), ale można wspomagać się samoopalaczami lub solarium :)
Wielkanoc to zlepek tradycji judaistycznych (pamiątka wyjścia z Egiptu), chrześcijańskich (pamiątka cierpienia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa ) i pogańskich (święto słońca). Nie dziwi więc, że istnieje wiele tradycji wielkanocnych czerpie z ludowych wierzeń i przesądów. Oto kilka z nich wpisanych w norweską wielkanocną tradycję:

Wielki Czwartek (Skjærtorsdag
Dzień latających czarownic, które tego dnia udają się na sabat na górę Bloksberg (czyli Brocken, najwyższy szczyt gór Harz, który możecie kojarzyć z Nocą Walpurgii). Sabaty odbywały się także na Blåkulla, Lyderhorn, Hekkenfjell. Dlatego wiele osób  tego dnia umieszczało na schodach miotły, by czarownica nie ukradła im kozła, baran, czy konia, by na nim udać się na sabat. Co ciekawe zdarzyło mi się widzieć miotły przy wejściu do domu obecnie i słyszeć o wystawianiu miotły od Norwegów. 
Aby dodatkowo ochronić się przed czarownicami umieszczano także stal w drzwiach, w łóżkach, w stajniach, oborach i stodołach. 
Na południowym wybrzeżu istniał zwyczaj, by bić w dzwony jeszcze przed świtem w Wielki CzwartekPonoć był to niezawodny sposób, aby uziemić czarownice i nie pozwolić im polecieć na sabat.
Inny przesąd związany z Wielkim Czwartkiem mówi, że tego dnia mężczyźni nie powinni używać zarówno siekiery jak i noża. Dlaczego? Ponieważ tego dnia został wyciosany krzyż Jezusa. Kobiety z kolei nie powinny używać tego dnia drutów, które przypominają włócznie, która Jezus został przebity.
Także w Wielki Czwartek w niektórych miejscach młodzi mężczyźni kręcili się wokół młodych kobiet na wsi i błagali je, by te dały im coś, co nazywali langfredagstråd (w wolnym tłumaczeniu będzie to wielkopiątkowa lub długopiątkowa nić). Langfredagstråd był to rodzaj lalki z nici w różnych kolorach, którą młode kobiety mocowały do kurtek i koszul żebrzących mężczyzn :) Cel: móc pochwalić się jak największą ilością laleczek przymocowanych do piersi.
Jest i przesąd dla zakochanych :) Jeśli w nocy w Wielki Czwartek umieścisz w swoim lewym bucie monetę to przyśni Ci się Twoja przyszły(a) oblubienic(a) :)

Wielki Piątek (Langfredag
Zwany Czarnym Piątkiem. Dzień zbiorowej żałoby. Dzień, w którym należało upamiętnić cierpienie Jezusa. Tego dnia należało, np. bardzo ciężko pracować (najlepiej były widziane prace wymagające szczególnego wysiłku, czy szczególnie niemiłe do zrobienia, np. rozrzucenie gnoju na polach) i tym samym cierpieć razem z Jezusem. W tym samym celu należało otrzymać chłostę tudzież należało okładać się rózgami. Jednak w większości przypadków rytuał ten traktowany był bardziej jako zabawa niż prawdziwe przysparzanie sobie bólu i cierpienia. Wielki Piątek trzeba było przeżyć boleśnie.
Był to okres ciszy, postu i niekończących się modlitw oraz umartwiania.
Jeszcze do niedawna zwyczajem było opuszczanie flag do połowy masztu (w niektórych miejscach nadal jest on praktykowany). Flaga była podnoszona w niedzielny poranek. To także był akt na pamiątkę śmierci Chrystusa na krzyżu.
Kościoły w Wielki Piątek nie są w żaden sposób udekorowane oraz zupełnie pozbawione światła (poza tym wpadającym przez okna). Kolorem liturgicznym tego dnia jest kolor czarny. 

Wielka Sobota (Påskeaften)
Wielka Sobota była dniem, gdy ludzie mogli odetchnąć z ulgą. To ostatni dzień postu. Zbliżała się Niedziela Wielkanocna, nazajutrz nastaną jaśniejsze czasy.
Wieczorem w Wielką Sobotę rozpalano ogniska i strzelano w powietrze. Był to sposób na pożegnanie się z postem i na powstrzymanie złych duchów, w oczekiwaniu na zmartwychwstanie Jezusa. Był to bowiem czas największego zagrożenia dla wszystkich istot. Jezus jeszcze nie zmartwychwstał, życie jeszcze nie zwyciężyło śmierci. Żaden inny dzień spośród dni Wielkiego Tygodnia nie był tak wypełniony czarami ochronnymi. Ciemne siły mogą przejąć władanie nad widzialnym i niewidzialnym światem.
W sobotę tradycyjnie barwiono także jajka, wcześniej rysując na nich świecą wybrany przez siebie wzór.

Wielka Niedziela (1 Påskedag)
To dzień świętowania i radości. Post i cisza zostają zakończone. Kościelne dzwony biją, robocze i zgrzebne (pokutne) ubrania  zostają zastąpione odświętnymi i czystymi.
W dawnych czasach ludzie szli wczesnym rankiem w Wielką Niedziele w góry, najlepiej jeszcze przed wschodem słońca, aby przywitać je na górskim szczycie. Wierzono, że słońce tego dnia zachowuje się wyjątkowo i tańczy na niebie, radując się zmartwychwstaniem Jezusa. Mówiło się, że jeśli zabrałoby się tego ranka chorych na szczyt, na pewno by się im polepszyło (a nawet mogliby wyzdrowieć całkowicie), bo wschodzące w wielkanocny poranek słońce ma uzdrawiającą moc. (Całkiem możliwe, że stąd biorą się obecne påsketur, czyli tradycyjne norweskie wyprawy w góry.)
Nie można było rozpalić ognia w palenisku, czy piecu, nim nastanie ranek w Wielka Niedzielę. Nie przestrzeganie tego przesądu groziło nieszczęściem zarówno ludziom jak i zwierzętom. Rozpalenie ognia w wielkanocny ranek wiązało się ryzykiem, że czarownica przejmie władze nad pierwszym, który to uczynił, a poprzez niego nad innymi.
W niedzielny poranek należało zjeść jak najwięcej jajek na twardo, które od dawien dawna są symbolem płodności, życia i mocy. 
W dawnych czasach jaja były także używane do różnych gier i zabaw. W niektórych rejonach ukrywano jaja pod ubraniem, a następnie uderzano się wzajemnie próbując owe ukryte jajka rozbić.
Młode dziewczyny gotowe do zamążpójścia mogły włożyć jajko między piersiami. A wszystko po to by chłopcy spróbowali je wydobyć :)
Kolejny przesąd mówi, że pierwsze żywe stworzenie zobaczone w wielkanocny dzień będzie miało ogromne znaczenie w nadchodzącym roku. I tak, jeśli będzie to koń- będziesz silny, kot - uczyni cię leniwym, małe ptaki - dadzą ci rok wypełniony radością.
Jest też tradycja mówiąca o tym, że w Wielką Niedzielę podłoga w stodole musiała być dokładnie zmieciona aby Dziewica Maryja mogła tańczyć. 
W wielu miejscach okres około wielkanocny był to czas  wypuszczania zwierząt na pastwiska. Dlatego też był zwyczaj aby dawać niedźwiedziom kaszkę/owsiankę (bassegraut), aby osłodzić drapieżniki (w pewien sposób ułagodzić) zanim zwierzęta zostaną uwolnione na pastwiska. Ale i tak cały proceder był przerażający, a podjęte środki ostrożności niewystarczające, ponieważ pierwszy, który rozpalił ogień w piecu i tak musiał się liczyć z tym, że jego zwierzęta zostaną zaatakowane przez drapieżniki.
Pierwszy dzień Wielkanocy niósł ze sobą przepowiednię na temat pogody. Jeśli w noc przedwielkanocną był mróz, to będzie on trzymał jeszcze przez długi czas. Jeśli w Wielką Niedzielę padał deszcz, wróżyło to złe lato, a tym samym kiepskie zbiory.

Wiele tradycje wielkanocne przetrwały tysiące lat i kilka religii. Istnieją nawet w dzisiejszych czasach choć na ogół nie są one kultywowane jako element rytuałów religijnych. Nadal czczone jest słońce, gałązki wielu drzew, domy przystrajane są dawnymi symbolami płodności i wiosny, często bez naszej świadomość znaczenia tego, co robimy. W ten sposób łączymy się niejako z naszymi przodkami. Wygląda na to, że wiosenne święto słońca, nowego życia i zmartwychwstania jest głęboko zakorzenione w ludzkiej tradycji. Jesteśmy prawdopodobnie bardziej religijni niż jesteśmy tego świadomi :)

***
 Z okazji Wielkanocy chcę Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia. Nieważne, czy zaliczacie się do wierzących, czy nie, chcę Wam życzyć aby Wasze dni były wypełnione radością, miłością i zdrowiem, abyście mieli czas żeby kolekcjonować dobre wspomnienia. Dbajcie o siebie nawzajem, bądźcie optymistycznie nastawieni i przyjaźni i pomyślcie o tych, którzy są samotni i nieszczęśliwi albo są z dala od swoich bliskich.
Radosnych Świąt Wielkanocnych! Gledelig Påske!



                                                                              ***


24 komentarze:

  1. Podoba mi się jak Norwegowie podchodzą do tych Świąt. Nie to, co u nas - obżarstwo na maksa, a aktywność. Super. :) I te 5 dni wolnego... Co prawda w tym roku ja tez tyle mam, ale dlatego, ze wzięłam urlop... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że to gdzieś w nich siedzi. Ta aktywności, znaczy się :) Inaczej, szczególnie młode pokolenia, zajadałyby się przez te wszystkie wolne dni fast foodami.
      To jedyne tak długie wolne na Święta w Norwegii bez brania dodatkowych dni wolnych.
      To trochę sobie odpoczęłaś :) Dobrze :)

      Usuń
  2. Brzmi troszkę inaczej niż u nas, ale i tak sympatycznie . Te wielkanocne kryminały mnie rozbawiły :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda szanująca się norweska gazeta w czasie wielkanocnym umieszcza na swoich łamach zagadki kryminalne :) Ponoć te kryminały w jakiś sposób, pogmatwany i naciągany, nawiązują do cierpienia Jezusa w Wielki Piątek.

      Usuń
  3. Piękne te skandynawskie dekoracje. Uwielbiam taki styl.
    Wesołych, pięknych świąt!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że i Twoje Święta były udane :)

      Usuń
  4. Świetny artykuł, bardzo przybliżył Norwegów wielkanocne zwyczaje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, właśnie na to liczyłam :)

      Usuń
  5. haha, ale te kolejki/korki to mnie rozwaliły!!! To czemu nie kupią więcej przed świętami - niech lepiej kupią nawet ZA DUŻO, niż mają stać w takich korkach. Totalnie tego nie rozumiem. Świetny wpis!!! Wesołych kochaniutka xx.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taka tradycję mają i już :P
      Dziękuję Basiu i mam nadzieję, że spędziłaś Święta tak jak lubisz, rodzinnie, na świeżym powietrzu :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawy artykuł :) sporo mają tych dni wolnych, więcej czasu, aby się nacieszyć tymi Świętami, a u nas "rach ciach" i zaraz będzie po..
    Smacznego jajka i mokrego Dyngusa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tu Wielkanoc można świętować wyjątkowo długo. Muszą się nacieszyć wiosną :)
      Dziękuję i zapewniam, że Dyngus miałam mokrego :) Moja pościel oraz ubranie także ;)

      Usuń
  7. Jej.., ale od Ciebie można się wiele nauczyć!!!!!!! Jesteś autorytetem w przybliżaniu Norwegii - od strony ciekawostek, nie czystej teorii:)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do autorytetu to mi daleko, ale coś tam wiem :) A jak wiem to się dzielę! :)

      Usuń
  8. Smacznego jajka! I mokrego Dyngusa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Święta były i smaczne i mokre :)

      Usuń
  9. Dziwne to świętowanie w Norwegii, ale co kraj, to obyczaj ;)

    Wesołego Alleluja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie jest, co kraj to obyczaj :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  10. Weź, ale jesteś niedobra. Teraz chce batona, pomarańcze, chce w góry, chce nad morze (Norwegowie forever na wodzie :D ). Moje chciejstwo mnie boli. A jeszcze dodam te marcepanowe jajka, jak szaleć to szaleć.

    Tak mi się jeszcze nasunęła myśl, ze te pomarańcze to u nas w Polsce typowo bożonarodzeniowy owoc, prawda? :)

    Zakochałam się w norweskim Wielkim Czwartku. EPICKI! No i nasi górale też wychodzili w góry by świętować zmartwychwstaie - dopiero teraz, dzieki Tobie rzucił mi się w oczy związek z kultem solarnym! Głupia ja! :D

    Cudny wpis, więcej takich Edytko! Szczególnie o dawnych wierzeniach, zapoluj na trolla, pokaż fotorelację i takie tam. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię marcepanu! A Norwegowie wsadzają go tak wielu słodkości, że aż mnie mdli na samą myśl ;)

      Tak w Polsce pomarańcze kojarzą się głównie z Bożym Narodzeniem, szczególnie takim koło 30-tki i starszym :) W Norwegii jednak w okresie bożonarodzeniowym mandarynki i pomarańcze to owoce sezonowe i są bardzo bardzo tanie. W zeszłym roku po porównaniu cen okazało się, że są w cenie takiej jak w Polsce lub nawet tańsze :) Ale nie jest to reguła.

      Często nie zwracamy uwagi na oczywistości :) Cieszę się, że Ci się wpis podobał. Sama wciąż czegoś się dowiaduję i uczę, więc pewnie w przyszłości możesz liczyć na tego typu posty :)

      Usuń
  11. trochę z opóźnieniem ale przeczytałam ! świetnie napisane, czułam się jakbym tam była ! Norwedzy mają mnóstwo ciekawych tradycji, fajnie, że są kultywowane, bo u nas już większość zanika a tez było mnóstwo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, co Miziol, mnie się wydaje, że i w Norwegii wiele tradycji zanika albo zostaje wypaczonych, nie sądzę, by Polska była wyjątkowa w tym względzie.

      Usuń
  12. Lata temu marzyłam o podróży do Szwecji o i poznaniu kultury tego kraju, jednak od jakiegoś czasu coraz bardziej interesuję się sąsiadami tego państwa. Nie wiem tylko, którym bardziej - Finlandią, czy Norwegią? Finlandia zdobywa punkt za swój piękny język i świetnie pomyślany system edukacji, Norwegia zaś fiordami, za którymi wprost szaleję. Ech, chyba jednak pozostanę przy zachwycaniu się Węgrami i Ukrainą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że każdy z wymienionych przez Ciebie krajów ma coś pięknego do zaoferowania :)

      Usuń