Chleb razowy z ziarnami

Wspominałam już przy okazji postu o chlebie słonecznikowym (klik), jak bardzo lubię zapach świeżego pieczywa. Od czasu mojego chlebowego debiutu upiekłam już kilkanaście chlebów, w tym jeden bezglutenowy, specjalnie dla mojej koleżanki na ostatnie Święta. Jednak nie o chlebie dla bezglutenowców dziś będzie, a o poczciwym razowcu, wypełnionym ziarnami lnu zwyczajnego i słonecznika, który stał się ulubionym chlebem mojego męża :)
Składniki
350 g mąki razowej żytniej
150 g mąki pszennej razowej
ok. 30 g ziaren słonecznika
ok. 30 g ziaren lnu zwyczajnego
25 g drożdży
325 ml letniej wody
1 łyżeczka soli
1 łyżka oleju (słonecznikowego lub rzepakowego)
1 łyżeczka miodu płynnego
Przepis jest bardzo podobny do poprzedniego, właściwe różni się tylko rodzajem mąki, więc i wykonanie jest identyczne.
Ziarna słonecznika (ok. 50 g) wsypujemy na suchą rozgrzaną patelnię i lekko prażymy przez kilka minut delikatnie mieszając, żeby się nie przypaliły. Ziarna powinny się lekko zrumienić. Pozostałe 10 g ziaren zostawiamy do posypania chleba.
Mieszamy dwa rodzaje mąki i dorzucamy podprażone ziarna słonecznika, ziarna lnu (tych nie prażyłam i zostawiłam też trochę do posypania wierzchu chleba) oraz sól.
Drożdże rozpuszczamy dokładnie w letniej wodzie i dodajemy do mąki i ziaren. Na końcu dodajemy olej oraz miód.
Dokładnie wyrabiamy ciasto przez około 10 minut, jeśli korzystamy z robota kuchennego lub trochę dłużej - ręcznie.
Po wyrobieniu przekładamy ciasto do misy obsypanej delikatnie mąką, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na minimum 1 godzinę. Po tym czasie ciasto nam wyrośnie.
Wykładamy ciasto do przygotowanej formy wyłożonej papierem do pieczenia albo na blachę przykrytą papierem do pieczenia i nadajemy pożądany kształt swojemu bochenkowi. Delikatnie pędzlujemy wierzch chleba wodą. Ponownie przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na minimum 45-50 minut.
Po upływie tego czasu przyszła pora na pieczenie chleba. Zanim włożymy chleb do piekarnika możemy posypać go pozostałymi ziarnami słonecznika.
Chleb pieczemy 40-45 minut w temp. 200-225 stopni. Długość pieczenia zależy od piekarnika. Wyjmujemy i chłodzimy chleb na kratce. A później nić tylko jeść i palce lizać :)
Do chleba można dodać, np. suszone śliwki, owoce żurawiny albo morele. W każdym wypadku chleb smakuje przepysznie.

Smacznego!



Reakcje:

20 komentarzy:

  1. O jej, jakie pyszności! Uwielbiam chleby pieczone w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam ♥

    https://www.facebook.com/pages/Happy-Dance/208763275978841?skip_nax_wizard=true#_=_
    www.dotyk-piekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. :) Aż się chętnie je - napiszę nieskromnie ;)

      Usuń
  4. Dysiu, jeśli kiedyś przyjdzie nam się spotkać to zamawiam u Ciebie ten chlebek. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, wygląda smakowicie! A z żurawiną byłby pewnie przepyszny. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam taki chlebek. Pychota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię i piekę coraz częściej :) W sumie to w prawie każdy weekend.

      Usuń
  7. Mój mąż też piecze chleby, ale na zakwasie. Różne rodzaje, ale najczęściej właśnie żytni lub mieszany. Nawet teraz z kuchni mi pachnie ;) W Norwegii inaczej nie da się zjeść dobrego pieczywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba o tym wspominałaś. Ale masz super męża! :) A z tym chlebem w Norwegii to nie jest aż tak źle, mnie się udało znaleźć kilka dobrych odmian, tylko trzeba szukać i próbować :)

      Usuń
  8. do wypróbowania zdecydowanie! zapisuje sobie i dam znać jak zrobię! choć z Ł. się przymierzamy dość długo do drożdżowych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wypróbujecie, daj znać jak wyszedł i najważniejsze, jak Wam smakował :)

      Usuń
  9. Ależ chleb :O Na pierwszym zdjęciu wygląda jak baton pełnoziarnisty :D Świetny pomysł i przepis! W wolnej chwili może go wypróbuję (choć w samodzielnym pieczeniu wychodzą mi tylko jakieś proste ciasta ;D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiku, masz rację! Rzeczywiście na pierwszy zdjęciu przypomina batonik pełnoziarnisty :)
      skoro wychodzą Ci proste ciasto, moim zdaniem, znaczy to, ze i chleb powinien Ci się udać, bo nie jest skomplikowany :)

      Usuń
  10. Przyznaję, że chleb piekłam tylko raz i średnio się udał ;) Fajnie, że Tobie to się tak bezproblemowo udaje :) Twój przepis wygląda na taki (wymaga drożdży, a nie zakwasu), z którym powinnam sobie poradzić, więc chętnie go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, przyznam się, że gdy za każdym razem przy moich pierwszych kilku pieczeniach chleba, sama byłam zaskoczona faktem, że to takie proste i że one mi wychodzą :) Spróbuj, sądzę, że ten Ci się uda :)

      Usuń