"Wiedźma opiekunka. Część 1" Olga Gromyko

Tytuł: "Wiedźma opiekunka. Część 1"
Autor:  Olga Gromyko
Seria: Wolha Redna tom 3
Oryginalny tytuł: "Ведьма-хранительница"
Tłumaczenie: Marina Makarevskaya
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 288

Ten kto wymyślił, że "nauka to potęgi klucz", powinien był sam sprawdzić trafność tej sentencji w praktyce. Zapewne nigdy tego nie uczynił! W przeciwnym razie by się nie wydurniał. Wolha Redna ukończyła Szkołę Magii. Jednak zamiast zostawić za sobą wszelkie troski i cieszyć się zasłużonym szacunkiem i bojaźnią, przysługującym magom, dopiero teraz musi stawić czoło prawdziwym problemom.  Zachciało się jej przygód, wielkich i bohaterski czynów, stawania oko w oko z niebezpieczeństwem, rozwiązywania zagadek i tajemnic! Będzie, co opowiadać wnukom! Np. o chwalebnej służbie jako nadworny mag króla Belorii, który zasłynął krótkim acz intensywnym dniem pracy. Coś jest chyba na rzeczy z tym przezwiskiem W.Redna. (Pierwsze miejsce pracy: Starmin, mag dworski. Pracowała od 7 do 8 traworoda 1001 roku. Narzekań brak.) Albo o dogewskiej wiedźmie opiekunce, która została ... Hmmm. I tutaj wszystko poszło nie tak, jak sobie zaplanowała, czy wyobrażała Wolha. Len wyjechał. Ponoć się żeni. Ale chyba znowu umknął wampirzej narzeczonej, bo na miejsce nie dotarł, o czym Wolha dowiedziała się przez przypadek na leśnej polance, wisząc związana jak szynka w wędzarni, głową w dół. W ten oto sposób na Wolhę spadły nieoczekiwanie WIELKA PRZYGODA i BOHATERSKIE CZYNY, w których towarzystwa dotrzymują jej przyszła legionistka Berolii Orsana, wampir Rolar pełniący funkcję witiagańskiego strażnika, Smółka, która zastąpiła Stokrotkę - panią mokradeł oraz podejrzanie znajomy biały wilk. Drużyna musi być! Jak w tych opowieściach bajarzy, co za ciepłą strawę i kąt do spania, snują przy piecu opowieści o poległych bohaterach.  No, właśnie! Poległych! Ale o tym później, bo oto nasi bohaterowie ruszają ku zachodzącemu słońcu. A, nie! Wróć. Ku dolinie Arlissu.
fot. www.ozon.ru

                                                    Zamknij krąg, dziecko.

Rzeczona przygoda obfituje  w przeróżne stwory, potwory, zwidy i temu podobne. Jedno, czego Wolha jest pewna, to że musi udać się do Arlissu, by pomóc Lenowi odzyskać swoją wampirzą postać i rozwikłać tajemnicę spisku. I, że cenny czas ucieka, pozostało już zaledwie kilka dni nim nikt i nic nie pomoże Lenowi.

Bardzo ucieszył mnie fakt, że autorka wprowadziła do cyklu nowe postaci - Orsanę i Rolara oraz Smółkę, chociaż nie wiem, czy tą ostatnią można nazwać w ten sposób - które wzbogaciły powieść i dodały jej wiatru w żagle. Bohaterowie są niemniej interesujący niż Wolha. A do tego postaci znane z wcześniejszych części rozwinęły się, są bardziej wyraziste, zapadają w pamięć i serce. Podobnie rzecz ma się z fabułą, która z każdą kolejną częścią co raz bardziej się komplikuje i wciąga co raz mocniej.
"Wiedźma opiekunka" to taka trochę dobra bajka, która potrafi rozjaśnić nawet najbardziej ponury i pochmurny dzień :)

***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:


* Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Wiedźma opiekunka. Część 1"

28 komentarzy:

  1. Być może kiedyś się skuszę, jednak teraz mam bardziej interesujące lektury, bynajmniej tak mi się wydaje ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można wszystkiego naraz czytać :)

      Usuń
  2. Jakoś nie lubię takich książek...

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno :) Ja lubię się rozerwać przy takich lekkich książkach, a ostatnio chyba tego mi trzeba było, bo przyssałam się strasznie do serii Obca Krew :)

      Usuń
    2. I do mnie aktualnie nie przemawiają. Może kiedyś się to zmieni. :)

      Usuń
    3. Trudno i tak Cię lubię :D

      Usuń
  3. Okładka jest piękna :) Póki co nie mam ochoty na tę serię, ale może w przyszłości się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, gdy już się skusisz na tą serię, życzę Ci przyjemnej lektury i żeby Ci poprawiała humor tak, jak mnie :)

      Usuń
  4. Ja p.... ale fabuła! ;) All in one: czary-mary, wampiry, wsjo na topie, ale Smółka rozwaliła mnie totalnie ;)))))
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Smółka, jak dla mnie jest równorzędnym bohaterem z Wolha w tej książce :D
      Jak pierwszy raz zobaczyłam, że w tych książkach jest wszystko, to się jej trochę bałam ;)

      Usuń
  5. Ojej, rozbroiły mnie te całkiem zwyczajne problemy, totalnie nadzwyczajnych istot. ;D W.Redna musi mieć całkiem fajne CV... :D Niezły kocioł... ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet teraz, jak czytam, co napisałam w recenzji i przypomina mi się książka, to się uśmiecham :D Oj, poprawiła mi ona nastrój, poprawiła :)

      Usuń
  6. Ostatnio wiedzmy stały się bardzo popularne :) Fajnie, gdy pojawia nam się uśmiech na twarzy na samą myśl o wspomnieniach książki. Świetna recenzja, bardzo emocjonalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet nie wiedziałam, że wiedźmy stały się popularne :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  7. przez Ciebie znowu będę wydawać pieniądze tak mnie zachęcasz do tej serii;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie bij, jak Tobie się nie spodobają ;)

      Usuń
  8. Nie jestem pewna czy książka przy 288 stronach zalicza się do opasłych tomisk, ale nie w tym rzecz :D Do książki mnie ciągnęło jakiś czas temu, a teraz ochłonęłam. Jakoś dotąd nie miałam okazji po nią sięgnąć i tak zostało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko pierwsza część, a zgodnie z zasadami wyzwania, załapuje się na "opasłe tomisko ":)
      Czasami tak jest z książkami, szczególnie przy takiej ich ilości, że najpierw nas do niej ciągnie, a później jakoś ta gorączka mija i nie jest nam nie po drodze z nią.

      Usuń
  9. Jejku, czego tutaj nie ma, normalnie everything!!!
    Chętnie bym przeczytała.
    Powiem Ci jedno - padłam już na samym początku jak przeczytałam to:
    "W przeciwnym razie by się nie wydurniał."
    :DD
    Podoba mi się co o niej napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, bo to takie w stylu tej książki jest to "W przeciwnym razie by się nie wydurniał" :)
      Bardzo mi miło, że Ci się podoba to, co napisałam :) Powiem Ci, że gdy czytałam ostatnią część cyklu w samolocie, to się musiałam momentami trochę powstrzymywać, żeby się zbyt głośno nie roześmiać. Nie chciałam być wzięta za wariatkę :P

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Hahaha :D A ja chcę mieć u siebie na półce wszystkie części po rosyjsku! :D

      Usuń
  11. oczywiście z wielką przyjemnością dopisuję Cię do grona uczestników Klucznika :) i za powyższą pozycję przyznaje +2 punkty za: autor jest kobietą i kolejna w serii
    /przepraszam, że z takim opóźnieniem ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ne ma sprawy :) Mnie też ostatnio brakuje czasu.

      Usuń