Liebster Award raz jeszcze :)

Otrzymałam kolejne nominacje do Liebster Award, za które pięknie dziękuję nominującym mnie. (Dostałam aż trzy! nominacje.) Cieszy mnie, że uważacie, że mi się należy to wyróżnienie :) Moje wcześniejsze odpowiedzi na pytania w ramach poprzednio otrzymanych nominacji możecie przeczytać tutaj, tutaj i tutaj. Bez zbędnych ceregieli zapraszam do czytania :)
Pytania Chani z bloga Dune Fairytales (klik)

1. Książka, która w jakiś sposób odmieniła Twoje życie? Jaka? Dlaczego? W jaki sposób?
Nie było takiej. Przeczytane przeze mnie książki zabierają mnie w inny świat, poruszają, bawią, przerażają, wzruszają etc., czyli je wzbogacają i ubarwiają. I mogę tak powiedzieć o każdej z nich. 

2. Co dla Ciebie znaczy blogowanie?
To dzielenie się moim zachwytami, moją miłością do książek, a także szansa na poznawanie ciekawych ludzi (np. innych blogerów, pisarzy). No i mogę się wygadać ;)

3. Czy często odwiedzasz blogi innych osób? Komentujesz? Obserwujesz? Tylko czytasz?
Codziennie odwiedzam obserwowane blogi. Często komentuję, zawsze czytam. Zaglądam też na blogi, których nie obserwuję, a które mnie jakimś postem zainteresowały. Na takich też czasami napiszę komentarz.

4. Tytuł, który zdecydowanie odradzasz. Dlaczego?
Znowu dostanie się Greyowi :P Przebrnęłam jedynie przez "Pięćdziesiąt twarzy Greya", o czym można przeczytać na moim blogu (KLIK). Sądzę, że więcej wyjaśnień nie trzeba. 

5. Gdybyś mógł/mogła zaprosić na obiad do swojego domu jednego autora, kto by to był? Załóżmy, że nie ma życia po życiu i chodzi o kogoś, kto jeszcze stąpa po tej Ziemi.
Trudno mi wybrać! Chętnie porozmawiałabym, np. z Pratchettem albo z Elżbietą Cherezińską. Albo z Olga Tokarczuk. Albo ... 

6. Książka czy film? Co najpierw? Czy są wyjątki?
Raczej książka ma pierwszeństwo. Ale nie rozpaczam jeśli trafi mi się raz na jakiś czas najpierw film, a dopiero później książka na podstawie której on powstał. 

7. Co sądzisz o zrobieniu z krótkiej książeczki dla dzieci dziewięciogodzinnego filmu? Tak, chodzi o "Hobbita".
Dla mnie to 9 godzin przyjemności :D Tak, jestem z tych maniaków :P 

8. Okładka książki, która tak Ci się podoba, że chętnie byś sobie ją oprawił/a i powiesił/a w salonie (nad łóżkiem, w kuchni, łazience, czy jakimkolwiek innym pomieszczeniu, które jest dla Ciebie ważne).
Aż takich zapędów to nie mam :) Są różne okładki, które mi się podobają, ale jakoś nie mam chęci żadnej wieszać na ścianach. 

9. Pisarz-Polak... Dorównuje zagranicznemu? Jest gorszy? A może przewyższa? Dlaczego?
Raz jest tak, raz inaczej. Nie oceniam pisarza po narodowości, tylko po jego twórczości. 

10. Bohater powieści (opowiadania, nowelki...), z którym chętnie spędziłbyś/spędziłabyś trochę czasu.
W tej chwili to najchętniej poszalałabym z Wolhą :D (Dla niewtajemniczonych bohaterka książek Olgi Gromyko.) 

11. Czy pożyczasz książki? Od ludzi. Ludziom. Z biblioteki. Czy może jednak kupujesz i trzymasz swe skarby, nie dopuszczając do nich łapek innych chętnych?
Najczęściej jednak kupuję :) Czasami pożyczam, również innym swoje książki. Tylko teraz po kilku zaginięciach moich książek, przypominam o oddaniu. 

Pytania Małgorzaty z bloga Fig with poppy seeds (klik)

1. Czy lubisz pożyczasz innym swoje książki. Jeżeli tak, to komu najchętniej? 
Nie mam problemu z pożyczaniem swich książek swojej rodzinie, przyjaciołom, czy bliskim znajomym. Ogólnie osobom, o których wiem, że nie znikną nagle z mojego życia z moimi książkami.
 
2. W jakiej książkowej rzeczywistości najchętniej byś zamieszkał/a i dlaczego?
Najbardziej w tej baśniowej, magicznej, tak innej od mojej. Np. w świecie stworzonym przez Kossakowską, Tolkiena, czy Mercedes Lackey :) Ale pociąga mnie też świat średniowiecznej Japonii :)

3. Czy zdarza Ci się czytać z przymusu?
Nie. Jak czuje przymus, to odkładam książkę i czekam aż mi się zachce ;) 
 4. Czy chciałabyś/chciałbyś zostać zawodowym pisarzem?
Trochę bym chciała, ale to raczej pozostaje w gestii mało realnych marzeń :) 
  
5. Jakiej fikcyjnej postaci najbardziej nie lubisz i dlaczego?
Tak sobie myślę, że nie ma takiej postaci.  
  
6. Książka, którą odradzasz, to...? 
Raz jeszcze odsyłam do mojego wpisu o książce "Pięćdziesiąt twarzy Greya" (KLIK).
  
7. Jak organizujesz sobie czas? Masz na to jakiś złoty środek, którym możesz się podzielić?
Różnie :) Miewam świetnie zorganizowane dni i dni totalnie chaotyczne. Najlepiej, w moim przypadku, sprawdza się wypisanie w punktach planu dnia i trzymanie się go zaciskając zęby. 

8. Czy Twoi bliscy akceptują Twoją miłość do książek oraz czy ją z Tobą podzielają?
Pewnie! A nawet aktywnie ją wspierają, głównie pod postacią wręczanych mi książek i/lub pomocy w ich noszeniu ;) Obie rodzice czytają i to sporo, mąż też od książki nie stroni :)
 
9. Nigdy nie zrobiłabym/zrobiłbym...?
Niby nigdy nie mów nigdy, ale ... nie wyobrażam sobie żebym kogoś celowo obraziła, uderzyła (chyba, że broniąc się), skrzywdziła etc. 

10. Twoje życiowe motto, to...?
Nie mam żadnego ładnie brzmiącego motta życiowego. Staram się odnosić do innych tak, jak bym chciała, by ci inni odnosili się do mnie i wierzę w to, że (szczególnie wtedy, gdy na coś narzekam albo gdy coś idzie nie po mojej myśli) to, co mnie spotyka jest na miarę moich sił i możliwości, więc dam radę! :) 


Pytania  Kati Zet z bloga Katia o kosmetykach (klik)

1. Opisz się jednym słowem. Tylko jednym. 
Książkoholiczka ;)

2. Gdybyś miała wybrać tylko jeden kosmetyk, co to by było? 
Balsam do ust. 

3. Ta jedna, jedyna, najważniejsza dla Ciebie książka to? Dlaczego? 
Nie lubię słowa: jedna ani jedyna! Nie potrafię wybrać :) Dlaczego? Bo każda jest dla mnie ważna :) 

4. Gdybyś miała wybrać jedną piosenkę przewodnią. Taką, która towarzyszyłaby Ci każdego dnia... Co to by było? 
A może cały album? ;) Dobra, po męczarniach wybrałam jedną piosenkę :D Nightwish "Wishmaster"


5. Czy jest coś, co robisz każdego dnia? Prócz oczywistych oczywistości typu jedzenie, mycie czy spanie. ;) Opisz tylko jedną czynność. 
Czytam książkę :D 

6. Lato, wiosna, jesień, zima? Którą porę roku kochasz i dlaczego? 
Po dogłębnym zastanowieniu się, to będzie chyba jednak jesień. Oczywiście ta bardziej pogodna, ale niecałkowicie bezdeszczowa. Jesień wywołuje u mnie melancholie, a ja bardzo lubię ten stan duszy :) Kocham ją za zapach mokrych liści i za ich kolory oraz szelest. Za babie lato. Za kałuże i za to, że mogę bezkarnie i bez pytających spojrzeń chodzić w kaloszach i z moim ukochanym parasolem :) Za szum deszczu. Za zapach ognisk, jabłek i intensywny zapach morza. Za ostatnie dni słoneczne, zaskakujące ciepłem. Za migotliwy blask świeczek.
 
7. Twoje pierwsze wspomnienie. Albo raczej najstarsze wspomnienie. :) 
Ja jadąca z górki na sankach z moim psem prosto w drzewo :D Miałam jakieś 2,5 roku i pamiętam, że byłam ubrana w kurtkę-miśka, taki ni kożuszek ni coś ;) Kurtka była żółtawa z ogromnym kapturem i kochałam ją za zabój. A pies wabił się Ciapek, bo był cały w ciapki :)

8. Twoje dziwactwo - masz takie? 
Zanim pójdę spać muszę pochować wszystkie leżące na wierzchu noże i nożyczki (brudne do zmywarki, czyste do odpowiednich szuflad) To się chyba łapie na dziwactwo? :P 

9. Czy masz takie jedno miejsce, które czujesz, że musisz zobaczyć? Jakie?  
Syberia i Islandia.

10. Łowisz złotą rybkę, masz jedno życzenie, ale musi być egoistyczne. Co wybierzesz? 
Żebym pozjadała wszystkie rozumy :P 

11. Co Ci teraz przyszło do głowy? Pisz, nawet jeśli do głupotka. :D
Włączyłam Nightwisha bardzo głośno, więc chyba poskaczę, pomacham włosami i powiruję :P
Mam nadzieję, że daliście radę przeczytać :) 
Nikogo nie nominuję, a każdy chętny może odpowiadać na zadane mi pytania albo na zadane przeze mnie pytania w poprzednich postach z serii Liebster Award :)

51 komentarzy:

  1. Tak, prowadząc bloga można się wygadać. Ja zaprosiłabym pewnie na obiad Twardocha - tylko on jest podobno cierpki i taki niemiły i stroni od ludzi. Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w marzeniach, może być uprzejmy i rozmowny :)

      Usuń
  2. Podobnie bym na większość odpowiedziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, proszę :) A już myślałam, że jestem taka wyjątkowa ;)

      Usuń
  3. Bardzo fajne pytania! i jeszcze fajniejsze odpowiedzi:)
    PS. Jesień to również moja ulubiona pora roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że spodobały Ci się moje odpowiedzi :)
      Margoo, bo jesień jest super! :)

      Usuń
  4. Najbardziej spodobało mi się odpowiedź na pytanie 5 Kati "Czytanie"
    :D Książkomaniacs ;)

    z tymi nożami to trochę przerażające, boisz się, że na śpika możesz kogoś zaatakować ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bokelsker :P To po norwesku :D
      Wiesz, co z tymi nożami to masz trochę racji. Niby nie zdarza mi się lunatykować, ale gdzieś tam siedzi we mnie strach, że coś mi się przyśni i zanim się wybudzę ze snu, to wezmę i komuś albo sobie zrobię krzywdę. No i jest taka głupia obawa, że jakby ktoś w w nocy wszedł do domu, to musi tych noży poszukać zanim nas dźgnie. Wiem, idiotycznie to brzmi, ale miało być dziwactwo :P

      Usuń
    2. ale jakby was zaatakował to wy tez poszukacie noży do obrony ;) no chyba, że spicie z bejsbolem pod łóżkiem :P
      tfu ! ale o czym my mówimy ... to Norwegia jest ! :D

      Usuń
    3. Jakoś bejsbol nigdy do mnie nie przemawiał ;)

      Usuń
  5. Też przebrnęłam przez Greya. Ciężko było. Nie znoszę takich książek. Mam wrażenie, że autor ma czytelników za idiotów. Tak to odebrałam. Nuuuuuda. A na obiad bym zaprosiła Brenta Weeksa, Glena Cooka i Sapkowskiego. Ale byłby team. :D I może Kossakowską, co by nie było tak po męsku tylko. ;) I zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o Hobbita. Im więcej tym lepiej - 3 części, nic tylko się cieszyć. :D I mojego kolekcjonerskiego wydania Wiedźmina bym nikomu nie pożyczyła. Nie i już. ;) I jeszcze dodam, że ja kocham zimę - właśnie za melancholię. I za światła w oknach. I za wyobrażanie sobie szczęśliwych rodzin za tymi oknami. A i z tymi nożami też tak mam. Nie wiem nawet dlaczego. W sumie to sobie to dopiero uświadomiłam. :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katia, ja przebrnęłam tylko przez pierwszą część.
      Ładna gromadka by była u Ciebie, podsłuchiwałabym ;)

      Usuń
    2. Też tylko pierwszą część dałam radę. Z trudem. To już wolałam Zmierzch - serio. ;) Marion Zimmer też bym mogła zaprosić. :)

      Usuń
    3. A, wiesz, że ja już też wolę "Zmierzch", w jego przypadku przynajmniej wiedziałam, że zabieram się za romansidło dla nastolatków :)
      Oooo! Marion Zimmer Bradley też fajnie byłoby poznać :) Tylko, że musiałybyśmy seans spirytystyczny urządzić :P

      Usuń
  6. Dajnie, że masz taką czytającą rodzinkę. :) U mnie tylko siostry od wielkiego dzwonu po książkę sięgną..:/ P.S. Piękne wiosenne tło. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie brat jest z tych, co nie przepadają za książkami, choć i on czyta i to więcej niż 1 książkę rocznie :)
      A, dziękuję :) Zachciało mi się wiosny :D

      Usuń
  7. Bardzo fajnie się czyta Twoje odpowiedzi, a tym bardziej, że wiele z nich jest mi pokrewnych :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą mnie Twoje słowa :)
      A, w czym np. jesteśmy pokrewne?

      Usuń
  8. 1. Książka, która w jakiś sposób odmieniła Twoje życie? Jaka? Dlaczego? W jaki sposób?

    Tylko jedna? Hmm, ciężko, bo przeczytane książki mnie czegoś uczą - nawet jeśli jest to literatura niskich lotów. Jeśli miałabym wybrać, postawiłabym chyba na pierwszy tom opowiadań spod znaku "Wiedźmina" - od niego zaczęłam na poważnie czytać.

    2. Co dla Ciebie znaczy blogowanie?

    Za czasów gimnazjum było to dla mnie anonimowe wygadanie się całemu światu - taka mała spowiedź. Urosłam, postanowiłam zacząć prowadzić coś stricte tematycznego - tu powstały Zapiski z przypomnianych krain. Chciałam pisać o świecie Forgotten Realms, ale porwały mnie książki.
    Obecnie blog to dzielenie się pasją z innymi i niekiedy ważne mini kompendium - sama nie wierzę, że przeczytałam te wszystkie książki, ale zaglądam i widzę swój tekst na temat danego tytułu, dzięki czemu sobie przypominam.

    3. Czy często odwiedzasz blogi innych osób? Komentujesz? Obserwujesz? Tylko czytasz?

    Często odwiedzam ubiane przeze mnie blogi - może nie codziennie, ale gdy jestem online i wyskoczy mi powiadomienie. Komentuję mało kiedy - gdy po prostu chcę podyskutować. Staram się unikać komentarzy "Jaki fajny blog, super recenzja", choć pewnie bez winy nie jestem. Obserwuję blogi, które mi się spodobają.

    4. Tytuł, który zdecydowanie odradzasz. Dlaczego?

    "Dziewięć żyć Chloe King" - nieletnia bohaterka o mózgu mniejszym niż rozwielitka z moralnością kotki w rui. Odradzam.

    5. Gdybyś mógł/mogła zaprosić na obiad do swojego domu jednego autora, kto by to był? Załóżmy, że nie ma życia po życiu i chodzi o kogoś, kto jeszcze stąpa po tej Ziemi.

    Adam PW Smith, autor biografii zespołu The Dreadnoughts. Za jego pełen pozytywnej energii tekst, ciekawe zdjęcia i teledysk do "Polka never dies" należy mu się największa dostępna na rynku butelka Krupniku, może bym mu podała z krupnikiem ;)

    6. Książka czy film? Co najpierw? Czy są wyjątki?

    Książka - gdy powstała jako pierwsza, choć "Milczenie owiec" zobaczyłam najpierw jako film, podobnie "Ostatniego smoka". W pierwszym przypadku lubię obie wersje, w drugim film (książka powstała na podstawie).

    7. Co sądzisz o zrobieniu z krótkiej książeczki dla dzieci dziewięciogodzinnego filmu? Tak, chodzi o "Hobbita".

    "Książeczka dla dzieci" brzmi dziwnie, jak wierszyki o zwierzątkach i grube, kartonowe strony. Lubię "Hobbita" jako książkę, a film traktuję jako produkt związany z tytułem, wręcz oddzielną historię.

    8. Okładka książki, która tak Ci się podoba, że chętnie byś sobie ją oprawił/a i powiesił/a w salonie (nad łóżkiem, w kuchni, łazience, czy jakimkolwiek innym pomieszczeniu, które jest dla Ciebie ważne).
    Fabryka Słów ma piękne okładki. Do moich faworytów należy zintegrowane wydanie "Pana Lodowego Ogrodu".

    9. Pisarz-Polak... Dorównuje zagranicznemu? Jest gorszy? A może przewyższa? Dlaczego?

    Nie patrzę na narodowość twórcy, a staram się ocenić jakość jego książek. Nie reguła, że Polacy są the best, bo mamy Jarosława Grzędowicza i robiącego błędy rzeczowe i gramatyczne self-publishera. Jakoś ciężko ich obok siebie postawić, co nie?

    10. Bohater powieści (opowiadania, nowelki...), z którym chętnie spędziłbyś/spędziłabyś trochę czasu.

    POdłubałabym w samochodzie z Mercedes Thompson z sagi pani Briggs, a swoje kłopoty powierzyłabym Jakubowi Wędrowyczowi (choć poszłabym w skarpetkach przez koszta alkoholu).

    11. Czy pożyczasz książki? Od ludzi. Ludziom. Z biblioteki. Czy może jednak kupujesz i trzymasz swe skarby, nie dopuszczając do nich łapek innych chętnych?

    Wolę mieć ulubione książki dla siebie, czasem ryzykuję kupując różności. Pożyczam zaufanym - grono 3 osób. Nie chcę chodzić i prosić o oddanie mojej rzeczy - raz nawet usłyszałam "a po co mam ją odnosić, skoro już przeczytałaś i zrecenzowałaś". Nie muszę dodawać, że ta osoba nie dostała ode mnie już ani jednej książki do przeczytania?

    Pytania Małgorzaty z bloga Fig with poppy seeds (klik)




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Czy lubisz pożyczasz innym swoje książki. Jeżeli tak, to komu najchętniej?

      Tak - trzem osobom: kumplowi, Wujkowi i przyjaciółce. Czasem wożę książki do domu rodzinnego, gdzie czyta je mama.

      2. W jakiej książkowej rzeczywistości najchętniej byś zamieszkał/a i dlaczego?

      "Podatek" Mileny Wójtowicz - chcę zobaczyć żaby z "Pulp fiction" ;)

      3. Czy zdarza Ci się czytać z przymusu?

      Tak, czasem się zmuszam, by zmęczyć kiepskiego selfa - jeśli jest recenzencki.

      4. Czy chciałabyś/chciałbyś zostać zawodowym pisarzem?

      Oczywiście, ale wciąż się uczę. Nie chcę płacić za wydanie mojej książki, która będzie miała średnią poniżej 4 gwiazdek na 10 - bo niekonsekwentne i infantylne.

      5. Jakiej fikcyjnej postaci najbardziej nie lubisz i dlaczego?

      Chloe King - pisałam powyżej o jej ekscesach, dodam sikanie na stojąco z wieży i małą ilość śmierci w tomie 1.

      6. Książka, którą odradzasz, to...?

      "Dziewięć żyć Chloe King. Upadła" (ale się podniosła)

      7. Jak organizujesz sobie czas? Masz na to jakiś złoty środek, którym możesz się podzielić?

      Wstaję ->uczelnia-> powrót ->zakuwanie -> internet ->spać i oby do weekendu.

      8. Czy Twoi bliscy akceptują Twoją miłość do książek oraz czy ją z Tobą podzielają?

      Mama się cieszy, gdy ktoś dostrzeże mój tekst, ale mało kiedy mi to mówi.

      9. Nigdy nie zrobiłabym/zrobiłbym...?

      "Expect the unexpected" - moje życie jest tak szalone (mimo nudnego cyklu), że wszystko jest możliwe.

      Usuń
    2. 10. Twoje życiowe motto, to...?

      "Always look on the brigt side of life" (tak, pierwszy wynik w YT)


      Pytania Kati Zet z bloga Katia o kosmetykach (klik)

      1. Opisz się jednym słowem. Tylko jednym.
      Zrzęda

      2. Gdybyś miała wybrać tylko jeden kosmetyk, co to by było?

      Szampon Timotei

      3. Ta jedna, jedyna, najważniejsza dla Ciebie książka to? Dlaczego?

      Nie ma takiej, każdą kocham lub nienawidzę za coś - brak mi bezinteresowności.

      4. Gdybyś miała wybrać jedną piosenkę przewodnią. Taką, która towarzyszyłaby Ci każdego dnia... Co to by było?

      "Chop suey" SOAD


      5. Czy jest coś, co robisz każdego dnia? Prócz oczywistych oczywistości typu jedzenie, mycie czy spanie. ;) Opisz tylko jedną czynność.

      Gram we "Frozen" na tablecie.

      6. Lato, wiosna, jesień, zima? Którą porę roku kochasz i dlaczego?

      Każdą, każda oferuje coś innego. To ma swój urok.

      7. Twoje pierwsze wspomnienie. Albo raczej najstarsze wspomnienie. :)

      Urodziny w cyrku i na wesołym miasteczku.

      8. Twoje dziwactwo - masz takie?

      Cała jestem uważana za dziwną.

      9. Czy masz takie jedno miejsce, które czujesz, że musisz zobaczyć? Jakie?

      Transylwania,

      10. Łowisz złotą rybkę, masz jedno życzenie, ale musi być egoistyczne. Co wybierzesz?

      Willę pod Krakowem.

      11. Co Ci teraz przyszło do głowy? Pisz, nawet jeśli do głupotka. :D

      Wyję "I cry when angels deserve to die" - tak, wers z SOAD.

      Usuń
    3. O, rany! Szczęka mi opadła, jak zobaczyłam Twój komentarz :D W sensie pozytywnym :D
      Rozjechałaś mnie i rozbawiłaś z ta rozwielitka i kotką w rój i aż mnie świerzbią ręce, żeby sięgnąć po "Dziewięć żyć Chloe King" ;)

      Przyznam się, że przez chwilę rozważałam okładki PLO Grzędowicza, jako te w sam raz do powieszenia. To jedne z lepszych okładek jakie ostatnio dane mi było oglądać i czekam aż zamieszkają u mnie :)

      Zapomniałam o Transylwanii!!! Też bym chciała ją zobaczyć.

      Co, do "Always look on the brigt side of life" - lubię Monty Pythona, więc teraz nucę ta piosenkę pod nosem :)

      Usuń
    4. Ups. Przepraszam za byka ortograficznego. I to podwójnego! Wstyd :( Miało być "kotką w rui".

      Usuń
    5. Oj tam :p Wywołałam sobie na zdjęciu okładkę 4tego PLO w wydaniu starym, by wziąć na nim autograf Jarosława Grzędowicza. "My precious" ;)
      Nie mogę Ci niestety zaproponować swojego egzemplarza "Chloe", bo dawno temu się wyzbyłam (pytając panią na poczcie, czy to tałatajstwo z pewnością do mnie nie wróci).
      A ja wyję to "Chop suey" od rana. "Endżelową" recenzję chmalę, miła pewnie nie będę, ale nie płaczę, choć aniołki zasługują na manto.
      Wrócę do Kossakowskiej, jej anioły są świetne, z krwi i kości. "I wish I had an angel" (też lubię Nightwisha).

      Usuń
    6. Ciekawa jestem nowej książki Kossakowskiej. Premiera już niedługo. Jako, że nie odzyskam już mojego "Siewcy wiatru", muszę upolować nowego :)

      Usuń
    7. Też mnie ten "Cień śmierci" zastanawia. W dniu premiery PLO 4 rozmawiałam z panią Kossakowską i zapowiadała japoński steampunk. Brzmiało ciekawie. 11 kwietnia (o ile nie przekręciłam daty) planuję się przejść na spotkanie autorskie i dowiedzieć się o tym jak najwięcej, przy okazji pewnie wydając około 40 zł na książkę.

      Usuń
    8. Ja co prawda na spotkanie się nie wybiorę, bo hektar drogi mam, ale pewnie kupie, i tyle :)

      Usuń
    9. No to rzeczywiście "hektar" :p

      Usuń
  9. Dla mnie to 9 godzin przyjemności :D Tak, jestem z tych maniaków :P
    - święte słowa :D Choć denerwujące jest to czekanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekanie jest najgorsze, ale cóż marketing to marketing ;)

      Usuń
  10. A gdybyś została pisarką, to pisałabyś książki jakiego gatunku? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ann RK, nie bój się, daleko mi do tego ;) Nie posiadam chyba odpowiedniej dozy cierpliwości, żeby dopracować swoje "dzieło" tak, żeby miało ręce i nogi, było napisane z sensem i poprawnie, no i żeby mnie samej się w wiekszości przynajmniej podobało. Ale jakby co, to ... serce mnie ciągnie do fantasy, choć lepiej wychodzi mi pisanie z kręgów obyczajowych (sądzę, że tak można by to zakwalifikować). Przynajmniej tak wynikałoby z moich opowiadań. Chyba, że sama siebie bym zaskoczyła ;)

      Usuń
  11. Trochę się tego zebrało :) Podobnie jak Ty czekam na ostatnią część Hobbita :) Choć jednak sądzę, że 9 godzin to lekka przesada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee, tam! Wersja rozszerzona "Władcy Pierścieni" była spoko, to i 9 godzin "Hobbita" jest ok :D

      Usuń
  12. A ja serię o Greyu przeczytałam i nie było tak źle, jakbym się spodziewała. Dużo ciekawych rzeczy się o Tobie dowiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja się z kolei za wiele spodziewałam po Greyu?
      Te Liebstery sporo faktów odkrywają o człowieku :)

      Usuń
  13. ale Ci się nazbierało tych Libsterów;DDD

    OdpowiedzUsuń
  14. podobnie odpowiedziałabym na niektóre pytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Balsam do ust to również moje zdecydowane "must have". ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja bez niego czuję się, jakby zapomniała zabrać coś ważnego.

      Usuń
  16. Jajjjku, ale boskie odpowiedzi! Islandia, jesień i jazda z górki w drzewo to coś co nas łączy hahahahahahah :D Tylko to pytanie z "Hobbitem" mi sie nie podobało - bo było bardzo brzydko skonstruowane i z góry umniejszało "fajność" ksiażki i filmu jednocześnie. No beez takich. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Wiem mi też wydźwięk pytania się nie spodobała, ale postanowiłam tego nie poruszać :)

      Usuń
  17. Jej, trochę czytania nam zafundowałaś. ;) W każdym razie - co do "Hobbita" to się zgadzam, też uważam, że to przyjemność, bo film jest naprawdę przyjemnie wykonany, chociaż jakoś nie cieszę się, że dołożyli do fabuły Legolasa, za którym nie przepadam. ;) I cieszę się, że nie tylko ja mam jeden stały tytuł, który wspominam przy każdej okazji typu "najgorsza książka", "największe rozczarowanie" .:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam się wreszcie zabrać i odpowiedzieć na wszystkie pytania, bo aż strach pomyśleć, co by to było gdyby trafiły się mi kolejne nominacje ;)
      Mnie Legolas nie przeszkadza :)
      Czyżby w Twoim wypadku do kategorii "najgorsza książka" również zaliczał się Grey? ;)

      Usuń
    2. Mi też Legolas nie przeszkadza, ogólnie elfy to moje ulubione stworzenia ze Stumilowego Lasu (zaraz obok Osiołka). :D A tak na poważnie to jednak Thranduil jest najlepszą filmową dupeczką z lasu. :D No dobra... tym razem już na prawdę poważnie - lubię Thranduila, ale lepiej wykreowany był Elrond w "WP". No i mój ukochany Haldir z Lothlorien. No Haldir, no party. Najprzystojniejszy koleś w leginsach, ever.

      Usuń
    3. "Najprzystojniejszy koleś w leginsach, ever." Padłam :DDD
      Cóż ja też miewam słabość do tych facetów w legginsach ;) Choć krasnoludy mimo, że wzrostem nie grzeszą, tez są przyjemne dla oka ;)

      Usuń