"Północne sąsiedztwo. Historia krajów i narodów Morza Bałtyckiego"

Tytuł: "Północne sąsiedztwo. Historia krajów i narodów Morza Bałtyckiego"
Autor: Alan Palmer
Oryginalny tytuł: "Northern shores. A history of the Baltic Sea and its peoples"
Tłumaczenie: Eugeniusz Możejko
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 468

Oto mijamy legendarne zamki Helsingør i Halsingborg strzegące dostępu do Morza Bałtyckiego. Tutaj cieśnina Sund ma zaledwie 4 km szerokości. Nikt nie przemknie się niespostrzeżony. To wejście do regionu, gdzie od wieków  krzyżowały się drogi i wpływy Germanów, Słowian, Bałtów, Ugrofinów i wielu innych ludów. Do regionu, który uważany jest za Morze Śródziemne środkowo-wschodniej i północnej Europy i który odegrał ważną rolę, i nadal ją odgrywa, w historii całej Europy. Dziś wielkie promy i wysokie kontenerowce krzyżują swoje drogi kursując między miastami o dumnej przeszłości, a zachwyceni podróżni podziwiają legendarne zamki, urzekające pałace, zaglądają w okna domów, które przesycone są historią i podążają ścieżkami wydeptanymi wieki temu.
Bałtyk był zawsze czymś więcej niż tylko zaściankiem Europy. W czasach średniowiecza obszar ten był ważnym terenem handlowym, siedzibą prężnie rozwijającej się Hanzy. Był świadkiem zmagań o wpływy, prób stworzenia jednego wielkiego imperium nad jego brzegami przez Szwedów w XVII i XVIII w., wzrostu znaczenia Rosji i jej podbojów i aneksji, powstania i rozwoju świadomości narodowej nadbałtyckich społeczności. W XX w. obszar Morza Bałtyckiego stał się terenem dwóch największych wojen światowych i to one na długie lata zdefiniowały wygląd mapy politycznej tego regionu. To miejsce narodzin rewolucji październikowej, która niczym niepowstrzymana pożoga przetoczyła się przez wiele krajów oraz walki o suwerenność i wolność wielu państw, które wraz z zakończeniem II wojny światowej dostały się w obszar wpływów komunistycznej Rosji i stały się ofiarami obojętności innych państw, stojących w obliczu innej wojny, tzw. zimnej wojny. Ostatnie lata to rozprzestrzenianie się idei Unii Europejskiej, dążenie do zbudowania wspólnoty obejmującej wszystkie kraje europejskie, wraz z ich bogactwem i doświadczeniem minionych wieków.
Alan Palmer podjął się trudnej pracy przedstawienia historii regionu skupionego wokół Morza Bałtyckiego. Książka rozpoczyna się w epoce brązu, a kończy w 2004 roku. Główne tematy podjęte w niej to ekspansja wikingów, wzrost znaczenia Szwecji, Krzyżacy, reformacja, Hanza, powstanie Prus i Rosji, burzliwe losy Polski, skutki rewolucji francuskiej i Napoleona, I i II wojny światowe. Wszystkie poruszane w książce kwestie są opisane w odpowiedni sposób, z wystarczającą dozą dokładności, ale bez roztrząsania, dzięki czemu książka ma tylko 468 stron zamiast co najmniej setek tomów po 500 stron.
Książka jest pełna interesujących, pouczających i zajmujących szczegół, zwłaszcza w części środkowej, gdzie historia staje się bardziej złożona. Ilość faktów przedstawiona w "Północnym sąsiedztwie" przyprawia o zawroty głowy. Zdarzało mi się wertować książkę wstecz, gdy potrzebował przypomnieć sobie coś, co umknęło mojej uwadze w tym natłoku wiadomości, a było istotne w dalszej części książki. Mimo to, wszystkie informacje poukładane są nad wyraz sensownie i nawet styl, jakim napisana jest książka, określiłabym go jako skłaniający się w stronę prac akademickich, nie odebrał mi przyjemności z jaką czytałam książkę Palmera. Co chwila też informowałam męża o fascynujących lekcjach historii, jakie właśnie odbywałam. Nie jest to jednak pozycja dla osób, które nie orientują się w historii państw nadbałtyckich. By ją docenić trzeba wykazać się całkiem sporą wiedzą, wtedy przypisy ułatwiają jej czytanie, zamiast utrudniać i męczyć.
Autor koncentruje się w swojej książce przede wszystkim na historii politycznej / dynastycznej i wojskowej regionu Morza Bałtyckiej, choć można w niej znaleźć także trochę informacji o geografii i gospodarce regionu oraz garstkę faktów językowych i kulturowych. To inne spojrzenie na historię, którą znamy głównie z podręczników szkolnych i książek autorów pochodzących w krajów nadbałtyckich.
Książką "Północne sąsiedztwo. Historia krajów i narodów Morza Bałtyckiego" zasługuje na uwagę i polecam ją wszystkim zainteresowanym, jako kopalnię interesujących tematów i wstęp do pogłębiania swojej wiedzy historycznej.

***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
http://basiapelc.blogspot.com/p/osoby-zainteresowane-wyzwaniem-z-anne_4.html

http://temporrada.blogspot.com/p/jasna-strona-mocy.html

http://hugekultura.blogspot.com/2014/01/wyzwanie-historia-z-trupem.html

http://recenzjeami.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-czytam-opase-tomiska_4.html#comment-form



18 komentarzy:

  1. Edyto, ta książka jest wprost dla mnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak, prosperiuszu! :))) Ja ją połknęłam i nie mogłam się nią nacieszyć, choć stłoczonych w niej jest tak wiele informacji, a każda wydawała mi się ważna i nie chciałam żeby mi umknęła.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Basiu, świetna! :)
      I kupiona za super małe pieniądze :) To jedna z książek pamiątek z zeszłorocznego pobytu w Krakowie :)

      Usuń
    2. http://basiapelc.blogspot.com/2014/02/02022014-pozytywny-rok-2014.html#comment-form

      Usuń
    3. Dodałam do Rosyjsko mi! Zapomniałam ci wspomnieć.

      Usuń
  3. O takich rzeczach wolę słuchać niż czytać, bo zwykle mnie mnogość dat, nazwisk i suchych faktów zabija. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście się to jakoś dobrze i łatwo w głowie układa :)

      Usuń
  4. Ależ mnie zainteresowałaś! Nie natknęłam się dotąd na tak syntetyczne opracowanie historyczne rejonu Bałtyku. Z przyjemnością przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, mam nadzieję, że uda Ci się w takim razie, znaleźć tą książkę i zapoznać się z jej treścią :)

      Usuń
  5. Dysiu niewiele książkę, które czytasz nie trafiają w moje gusta, ale ta do nich należy i choć piszesz o niej z pasją to po prostu nie moja tematyka...po prostu nie przepadam za historią i to jeszcze naszych terenów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślałam się, że napiszesz coś w tym stylu :) Nie rozumiem może, jak można nie lubić historii, ale akceptuję to, bo nie wszyscy są tacy sami :)
      Tusia, wierz mi, historia "naszych terenów" jest bardzo fascynująca! :)

      Usuń
  6. Książka po którą z wielką przyjemnością bym sięgnął :) Tylko kiedy to wszystko przeczytać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, rozumiem Twój ból Sebastianie :)

      Usuń
  7. Twoja recenzja jest jak kwintesencja tej książki. Strasznie mnie korci żeby ją przeczytać, bo opisałaś to tak ciekawie, że aż chce się wiedzieć więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, bardzo mi to słyszeć, tzn. widzieć :) Ogromna radość sprawiają mi Twoje słowa. Obawiałam się, że nie będę potrafiła zbyt dobrze napisać recenzji tej książki, bo co innego jakaś fantastyka, a co innego naszpikowana faktami książka historyczna.
      Sięgaj śmiało :)

      Usuń