And the winner is ... czyli wyniki konkursu urodzinowego :)

Wczoraj do północy można było zgłosić swój udział w małym konkursie urodzinowym na moim blogu.
Dla przypomnienia. Do wygrania były:
- Książka "Kobiety" Steinara Bragi (moja recenzja na blogu KLIK).
- Uroczy notes.
- Herbata sypana Apple Ginger.
- Zaparzaczka do herbaty w kształcie imbryczka.

W konkursie wzięło udział 40 osób. Jest mi niezmiernie miło, że tak wiele osób uznało nagrody za ciekawe :) Dziękuję za wszystkie miłe słowa na temat mojego bloga, postów, które się na nim pojawiają. Cieszy mnie, że ktoś jeszcze, oprócz mnie, uznaje za ciekawe to, o czym piszę :) Dziękuję także za życzenia urodzinowe i rozpropagowanie informacji o konkursie w sieci :) Serdecznie witam nowych Czytelników :)

Maksymalna ilość losów, jaką można było zdobyć wyniosła 5 (1 los za zgłoszenie, 1 los  za udostępnienie, 1 los za obserwowanie, 1 los za odp. na pytanie, 1 los za Top Komentatora). Najwięcej z Was miało po 4 i 3 losy.

Losowanie odbyło się w stylu retro, przywodzącym mi na myśl losowania mikołajkowe w podstawówce ;) Jakąś niebywałą frajdę sprawiło mi wycinanie i wypisywanie karteczek z Waszymi imionami/ksywkami. Gdy już wszystkie losy były gotowe wrzuciłam je do kapelusza (możliwe, że dzisiejsze słońce mi przygrzało ;)), zamieszałam i wyciągnęłam jedną karteczkę.


Zwycięzcą została ...



Serdecznie gratuluję i za chwilę ślę do Ciebie wiadomość :)

Pozostałym raz jeszcze dziękuję za udział w konkursie i zapewniam, że będą jeszcze inne możliwości za zdobycie różnych nagród :) Zapraszam do czytania bloga:)


19 komentarzy: