"Taniec bogów"

Tytuł: "Taniec bogów"
Autor:  Nora Roberts
Seria: Trylogia kręgu, tom 2
Oryginalny tytuł: "Dance of the Gods"
Tłumaczenie:  Xenia Wiśniewska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 216

Po przeczytaniu "Magii i miłości", czyli pierwszego tomu trylogii kręgu, od razu sięgnęłam po część drugą - "Taniec bogów". Od razu też chciałam się z Wami podzielić swoim wrażeniami po tej lekturze, ale miałam już przygotowane inne wpisy na bloga (też odkładane, bo ... coś tam), więc recenzja książki pojawia się dopiero teraz.
Druga książka wchodząca w skład trylogii kręgu skupia się na losach zmiennokształtnego Larkina i łowczyni wampirów Blair (pierwsza za cel obrała sobie czarnoksiężnika Hoyta i wiedźmę Glennę) oraz, co oczywiste, dalej prowadzi nas ku ostatecznemu starciu pomiędzy, wybraną przez Morigan, szóstką bohaterów, a Lilith i jej poddanymi.
Blair to taki wilk samotnik - zawsze zdana na samą siebie, zawsze skupiona na celu, zawsze śmiertelnie poważna, nigdy nie poddająca się uczuciom. Larkin to jej zaprzeczenie i uzupełnienie, nic więc dziwnego, że pani Roberts zgrabnie połączyła ich w parę. Postać Blair wywołała u mnie mocne skojarzenia z inną pogromczynią wampirów - filmową Buffy (mam nadzieję, że był to celowy zabieg), na szczęście Larkin nijak nie kojarzył mi się z serialowym Angelem.
Prawie cała akcja książki toczy się w Gaelii, krainie, z której pochodzą Larkin i Moira, to tu wśród mrocznych skał, ma odbyć się wielka bitwa z siłami ciemności i zła prowadzonymi przez wampirzą królową. Czasu co raz mniej, dni płyną tak szybko, nieuniknione jest już blisko, a przed szóstką wybrańców jeszcze wiele pracy - przygotowania do bitwy idą pełna parą. Bohaterowie poznają co raz bardziej swoich  współtowarzyszy, co raz lepiej poznają też samych siebie, odkrywają swoje słabości i silne strony, uczą się je wykorzystywać w walce z wampirami.
Podobnie jak część pierwsza także i ta jest przewidywalna, ale to także przyjemna lektura, która zachęca do sięgnięcia po ostatnią część cyklu.

* * * * * * * * *
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

http://mkczytuje.blogspot.com/p/blog-page_5.html

Ten tytuł został mi polecony przez Martę, wielką fankę twórczości pani Roberts. Zerknijcie na jej bloga :)
http://mkczytuje.blogspot.com/p/wyzwanie.html 

http://minerwaproject.blogspot.com/p/wampiry.html

http://magicznyswiatksiazki.pl/czytam-fantastyke/

http://basiapelc.blogspot.com/p/czytam-literature-amerykanska.html

Reakcje:

23 komentarze:

  1. brzmi dość bajecznie ;)
    a powiedz mi kim jest postać Lilith ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilith to królowa wampirów :)
      Ta książka to jest taka bajka :)

      Usuń
    2. Bo w "czystej krwi" też jest motyw Lilith jako swoistego Boga wampirów ;)

      Usuń
    3. Lilith jako matka demonów, często bywa wybierana na matkę/boga wampirów :)

      Usuń
  2. Ale wyzwań za 1 razem, tylko gratulować. Podoba mi się Twoje "...bo co tam" :))))).
    Skoro jest przewidywalna, to raczej nie dla mnie, nienawidzę tego w książkach :)
    Byłaś pierwsza z wpisem w moim wyzwaniu.
    GRATULUJĘ!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazało się, że ta niepozorna książka, "łapie" się na nie wszystkie :D
      Ja czasami lubię czytać przewidywalne książki, czasami potrzebuję porządnego odpoczynku bez wmawiania mi, że jestem idiotką. A ta książka mi to dała :)
      Hihihihih :) Jakby nie było jestem zwyciężczynią :P

      Usuń
  3. Świetna recenzja kochana! Jakoś mi sie jeszcze nie zdarzyło sięgnąć po książki Roberts, a wiem że jest ogromnie popularna i wielu ja sobie chwali. Jaką polecasz na "pierwszy raz"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeśli chodzi o Norę Roberts to specjalistką od niej jest Marta z MKCzytuje :) To z jej polecenia sięgnęłam po trylogię kręgu, do której należy "Taniec bogów". Jeśli więc masz pytania, od czego zacząć polecam Ci zapytać Martę :) Ja mam zamiar najpierw przeczytać fantastykę Roberts, później kryminały, a później ewentualnie pozostałe pozycje :) Choć to trochę potrwa :D

      Usuń
    2. O widzisz, dziękuję za cynk! :)

      Usuń
  4. Dysia, połowę wyzwań z blogosfery obskoczyłaś tym wpisem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Knułam to od samego początku ;)

      Usuń
    2. Dysia - kosiarka wyznaniowa :)

      Usuń
    3. Oby tylko udało mi się w miarę szybko przywrocic do zycia laptopa i/albo wydobyć z niego przygotowane nowe wyzwanie, bo bardzo się nim "jaram" i ciekawa jestem opinii i zainteresowania innych w związku z nim.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Pomimo przewidywalności cenię sobie prozę Nory Roberts.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę! Nie wszystko, co przewidywalne jest złe :)

      Usuń
  7. uzbierało się trochę tych wyzwań! mnie osobiście najbardziej z całej serii podoba się 3 część, co do tej to także jest świetna, ale moja najmniej ulubiona;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Ci chyba mogę zdradzić, że ... A, nie, poczekaj sobie do posta dotyczącego ostatniej częsci trylogii kręgu ;)

      Usuń
    2. nieładnie - tak w niepewności mnie zostawiać;(

      Usuń
    3. Teraz to zwariuję, bo jak wiesz, stary komputer mi siadł kompletnie i tam m.in. była przygotowana recenzja ostatniego tomu. Musze od nowa to pisać, bo nie wiem kiedy uda mi się coś wydobyć :(

      Usuń