"Długa Ziemia"

Tytuł: "Długa Ziemia"
Autor:  Terry Pratchett, Stephen Baxter
Oryginalny tytuł: "The Long Earth"
Tłumaczenie:  Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 360

Ziemniak. Kartofel. Pyra. Grula. Jabłko ziemne. Solanum tuberosum. Przybysz z dalekich Andów. Ma swoje pomniki i muzea. Niepozorne warzywo, z dużym potencjałem. Jak wielkim i zaskakującym, tego można dowiedzieć się z "Długiej Ziemi".

Terry Pratchett i Stephen Baxter połączyli swoje siły i stworzyli multiversum, szereg równoległych linii czasowych dobrze nam znanej planety Ziemia. I to zaledwie o krok od miejsca, w którym się znajdujemy. Dosłownie. Jeśli chcesz odkryć inne Ziemie musisz tylko zdecydować się, w jakim kierunku podążysz - na wschód, czy na zachód, złożyć własnoręcznie krokera - urządzenie wspomagające (nic trudnego, każdy to potrafi) i ... uczynić pierwszy krok. I oto jesteś na Wschodniej Pierwszej lub Zachodniej Pierwszej. Gdy już uporasz się z kilkunastominutowymi mdłościami, ot taki efekt uboczny kroczenia, możesz rozpocząć eksplorację odwiedzonej wersji Ziemi albo od razu zrobić kolejny krok do Drugiej, Trzeciej, Czwartej, Sto Dwudziestej, Pięćset Osiemdziesiątej Trzeciej ...Wschodniej lub Zachodniej. I tak bez końca. Możesz też należeć do grona naturalnych kroczących, którzy nie potrzebują ani krokera ani chwili odpoczynku na przeczekanie mdłości. Jest też trzecia możliwość - jesteś fobikiem i nijak nie możesz przekraczać. Musisz tkwić na Ziemi Podstawowej i przyglądać się jak wszystkie światowe gospodarki załamują się, znika problem przeludnienia Ziemi i dostępu do surowców, kryminaliści wspinają się na kolejne szczeble wirtuozerii w swoim rzemiośle, stale rosną niepokoje społecznym. I jeszcze jedno. Pamiętaj, sprawdź dokładnie, zanim uczynisz pierwszy krok, to, co masz przy sobie i na sobie, żebyś po przekroczeniu nie zaplątał się w spodnie, które nagle w tajemniczy sposób znalazły się na wysokości Twoich kolan. Miałeś metalowe nity w spodniach? Ojej, jaki pech!

Dzień Przekroczenia. Piętnaście lat temu. (...) Później wszyscy pamiętali, gdzie byli w Dniu Przekroczenia. W większości byli w kłopotach.

Długa Ziemia jest niezamieszkana przez homo sapiens. Co najwyżej, można na niej spotkać zwierzęta, różne wariacje ewolucyjne stworzeń spotykanych obecnie lub dawniej na Podstawowej. Kolejne Ziemie są do siebie bardzo podobne, zazwyczaj pełne lasów i mokradeł, czasami tkwią w środku niekończącej się epoki lodowcowej, a czasami są wypaloną pustynią. Może się zdarzyć i tak, że Ziemia jest kupą kamieni wirujących w kosmosie. Zmiany każdej Ziemi są subtelne, bardziej dostrzegalne wraz z długością kroczenia. Są też trolle - łagodne istoty podobne trochę do małp porozumiewające się za pomocą śpiewu i elfy - złe dwunożne stworzenia, żądne krwi. Jedni i drudzy przed czymś uciekają. Przed czym? Tego chcą się dowiedzieć naturalny kroczący, nieco antyspołeczny i ceniący sobie Ciszę - Joshua Valienté oraz  Lobsang, superinteligentny komputer będący reinkarnacją tybetańskiego mechanika motocyklowego, podróżujący w nowoczesnym sterowca Mark Twain.
Ich podróż to dopiero początek. To zaledwie zarys historii, wprowadzenie bohaterów na scenę (Joshua i Lobsang to nie jedyni bohaterowie książki, wspomnę tu jeszcze postać policjantki Moniki Jansson, Sally Linsay i rodzinę Greenów) i szkic ich przygód. Stąd moje poczucie niedosytu po skończeniu "Długiej Ziemi" i ogromny apetyt na więcej. Na szczęście jest rozwinięcie tej opowieści. "Długa wojna" właśnie (wczoraj) miała swoją polską premierę.

Chciałam jednak ostrzec tych, głównie fanów twórczości Pratchetta, którzy sięgną po książkę,  to nie jest kolejna wersja Świata Dysku. Podkreślam ten fakt, ponieważ zauważyłam w bardzo wielu opiniach na temat "Długiej Ziemi" wielkie rozczarowanie tym faktem i tym, że Pratchett popełnił coś innego. Mimo to czuć w książce pióro sir Terry`ego, można dostrzec jego humor i spojrzenie na ludzkość i świat, tyle, że są one bardziej subtelne i bardziej wyostrzone niż w cyklu o płaskim świecie.

Długa Ziemia [Terry Pratchett, Stephen Baxter]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
 ***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

41 komentarzy:

  1. Brzmi to dla mnie na hardkorową lekturę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byleby podejść do niej z odpowiednim nastawieniem i nie oczekiwać Świata Dysku :) Pomysł jest ciekawy :)

      Usuń
  2. Ja nie miałam dobrych początków z Pratchettem, ale jeszcze do niego wrócę i skuszę się na "Straż!Straż!". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, nie każda książka sygnowana nazwiskiem Pratchett zbija z nóg, są lepsze i gorsze, choć ja i tak każdą bardzo lubię :)
      Trzymam kciuki, żeby "Straż!Straż!" Ci się spodobała :)

      Usuń
  3. Nie miałam okazji czytać pozycji tego autora, wiec może się skusze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, polecam Pratchetta :) Baxtera nie znam nic poza tą książką. Ale "Długa Ziemia" była interesującą lekturą.

      Usuń
  4. A ja bym chętnie ją przeczytała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przeczytaj :D Tylko pamiętaj to sf :)

      Usuń
  5. Boże, tyle książek mam do przeczytania jeszcze! A wchodzenie do Ciebie mi nie pomaga, bo przez Ciebie lista się wydłuża. :P :D:D:D Ale oczywiście wchodzić tu nie przestanę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katia, witaj w klubie! :D Ty wiesz, jak ja cierpię, gdy zaglądam na blogi, portale czytelnicze, do księgarni, a tam tyyyyyyyyyle książek, których nie czytałam!
      Cieszę się, że nie przestaniesz mimo to do mnie zaglądać :D
      Trzymaj się ciepło :)

      Usuń
  6. To będzie niezłe wyzwanie chyba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam żadnej książki Pratchetta. Słyszałam o nim mnóstwo pochlebnych opinni, ale to dość specyficzny autor ;) Zdecydowanie powinnam coś przeczytać, ale myślę że rzucę się na którąś książke z cyklu Świat Dysku.
    Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem
    recenzjeami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ami, żaden to wstyd nie czytać jeszcze Pratchetta, wszystko przed Tobą :D Jednak jeśli chcesz poznać tego pisarza, to rzeczywiście powinnaś zacząć od czegoś ze Świata Dysku :)
      Zajrzę do Ciebie! :)

      Usuń
  8. Mam w planach i mam nadzieję, że tak jak ty nie zawiodę się ;D
    P. S. Nominowałam Ciebie do Liebster Blog Award. Będzie mi miło jeśli odpowiedz na moje pytania ;D Więcej inf:
    http://magiczneksiazki.blogspot.com/2014/01/liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)
      Dziękuję za nominację :D

      Usuń
  9. Nigdy nie przeczytałam nic Pratchetta (wstyd się przyznać, wiem). Jego książki stoją sobie na moim regale, bo kiedyś mój chłopak postanowił połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli zrobić sobie miejsce na półkach, jednocześnie mnie "edukując". Nie wyszło. I kiedy czytam opinie, to ta książka przemawia do mnie bardziej niż Świat Dysku i chyba szybciej po nią sięgnę. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś, tylko pamiętaj, że "Długa Ziemia" jest napisana przez Pratchetta i przez Baxtera, więc nie jest to tylko twórczość tego pierwszego.
      Ale, jeśli masz chęć ją przeczytać, to śmiało, sięgaj :)

      Usuń
    2. Pamiętam, pamiętam, z resztą, jak mówię, to co Pratchett tworzy sam ciągnie mnie umiarkowanie. Po prostu ciągle słyszę: "Jeżu, nie czytałaś nic Pratchetta?! Zgiń, przepadnij, apage, nie możesz być istotą żyjącą naprawdę!". A tu sama książka przyciąga mnie tematem, świat mnie ciekawi i opinie jakoś też bardziej zachęcają. Nazwisko na okładce nie ma aż takiego znaczenia. :)

      Usuń
    3. A, to w porządku, bo myślałam, że to bardziej o Pratchetta chodzi :)
      Ja lubię Pratchetta, ale wychodzą z założenia, że nie każdego musi jego twórczość pociągać :)

      Usuń
  10. Genialny wygląd bloga:D wow dwóch autorów, czytałam tylko jedną serię, której autorkami były dwie osoby i jakoś mam słabe skojarzenia... Pratchett to podobno świetny pisarz, tak przynajmniej słyszałam, bo nic jego nie czytałam, ale koniecznie muszę to zmienić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Sama nie przypominam sobie złych doświadczeń z duetami pisarskimi, więc widać nie trafiłam jeszcze nigdy aż tak źle, jak Ty.
      Jeśli lubi się to, co Pratchett pisze i jak pisze, to tak, to jest świetny pisarz :) Dla mnie jest :D

      Usuń
  11. Muszę kiedyś sięgnąć po Pratchetta :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam przeczytać i po tej notce przeczytam na pewno. Bardzo ciekawa książka i blog :) Serdecznie zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że moja recenzja tylko zachęciła Cie mocniej do sięgnięcia po tą książkę :) I dziękuję za miłe słowa.
      Zajrzę i ja do Ciebie :)

      Usuń
  13. cóż mogę powiedzieć poza tym, że przeczytam i mam na półce, a Twoja recenzja tylko mi jeszcze apetyt zaostrzyła?? lektura dla mnie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli: musisz skonsumować książkę jak najszybciej, bo przymierasz głodem ;)))
      Miłego dnia! :)

      Usuń
  14. Genialna recenzja i genialny wygląd bloga ;)
    Grzechem by było Ciebie nie obserwować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa :D Cieszę się, że do nas dołączysz :D

      Usuń
  15. Ja niestety nie przeczytam. Może kiedyś się przemogę i sięgnę po fantastykę...ale jeszcze nie teraz. Ale...gratuluję super recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgorzata, możliwe, że kiedyś będziesz gotowa na fantastykę :)
      Dziękuję za komplement :)

      Usuń
  16. Uwielbiam ksiażki SF i o Terrym już się naczytałam tyle dobrego, że nic tylko brać i czytać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko rzucić w kąt notatki do egzaminu i czytać... :D Tak, gdyby to własnie tak wyglądało... :)

      Usuń
    2. Ciekawa jestem, jakby Ci się ta spodobała, bo ta, przynajmniej w moim mniemaniu, przez to, że napisana jest w duecie z Pratchettem, jest nieco inna niż sobie zazwyczaj wyobrażam pozycje SF.
      Po sesji możesz to zrobić :) Rzucić notatki i zacząć czytać :)

      Usuń
  17. Czytałem "Wysokie megi", czyli opowiadanie, które stało się kanwą dla tej powieści, ale jakoś nie byłem do końca do niego przekonany (i bynajmniej nie z powodu, że nie był to utwór nawiązujący do dyskowego cyklu). Przyznaję, że Twoja recenzja rozwiewa moje wątpliwości i sprawia, że jeśli tylko nadarzy się okazja, nie zawaham się sięgnąć po "Długą Ziemię" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale "Długa Ziemia" jest jednocześnie podoba i różna od opowiadania, o którym wspomniałeś. Możliwe, że sam to zauważysz po przeczytaniu książki.
      Cieszę się, że moja recenzja zachęciła Cię do sięgnięcia po "Długą Ziemię" :) I mam nadzieję, że książka przypadnie Ci do gustu bardziej niż opowiadanie :D

      Usuń
  18. Teraz to się muszę pochwalić swoją niereformowalnością. ;D Otóż - zachęcona opiniami i tematyką książki - zamówiłam sobie "Długą Ziemię". Jednak cały czas wahałam się nad odebraniem paczki, bo w sumie nie byłam do końca pewna, czy naprawdę tego chce. Typowa kobieta, wiem. W każdym razie dziś na promocji rzucił się na mnie i dosłownie sam wszedł mi do koszyka drugi tom, także chyba już się nie wykręcę... ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Oj, nie wykręcisz się, nie wykręcisz! ;)
      Ja właśnie zamówiłam sobie "Długą Wojnę" :D Teraz tylko muszę na nią cierpliwie poczekać.

      Usuń
    2. No widzisz, a ja muszę z kolei poczekać z "Długą Ziemią", bo mam ją do odbioru w swoim mieście, a nie tu, gdzie studiuję. >< Chociaż może to i lepiej, jakbym miała ją przy sobie, to pewnie nie zdałabym egzaminu, który mam w piątek.

      Usuń
    3. Patrząc pod tym kątem, to zdecydowanie lepiej :)

      Usuń