Zapiski spod poduszki na Bloglovin

No, cóż, może już wszyscy wiecie, a może nie. Wraz z początkiem lipca Blogger postanowił pozbyć się funkcji Google Reader (Czytnik Google). Nadal pozostaje aktywna funkcja Google Friend Connect (Obserwowania blogów). Choć, kto wie, co planuje Google za jakiś czas?
Jednak ja już od jakiegoś czasu jestem także na platformie Bloglovin; tak na wszelki wypadek :) 
Wszystkich zainteresowanych zapraszam do obserwowania mnie również tam :) ---> przycisk po lewej stronie na blogu.

Follow on Bloglovin

Fanomenal Lash Serum No7

Zacznę od małego wyjaśnienia. Przez ostatnie tygodnie zaniedbałam niestety trochę bloga, wszystko przez pewne prywatne sprawy i problemy, którymi należało się zająć. Wybaczcie, nie miałam sił na pisanie postów. Teraz do rzeczy :)
8 tygodni stosowania serum firmy No7 minęło już jakiś czas I(ba! nawet bardzo dawno temu!), przyszedł więc czas na małe podsumowanie. Zapraszam :)
FANOMENAL LASH SERUM to produkt firmy No7, marki własnej sieci brytyjskich aptek Boots; apteki te można spotkać również w Norwegii. Firma szczyci się ponad 70-letnim doświadczeniem w pielęgnacji skóry przy równoczesnej innowacyjności i wysokiej jakości swoich kosmetyków. Wszystkie produkty są testowane dermatologicznie, hipoalergicznie oraz przez osoby o wrażliwej skórze. Za to żaden z produktów, a więc również serum do rzęs, nie jest testowany na zwierzętach.
Serum firmy No7 zamknięte jest w plastikowym opakowaniu z pędzelkiem służącym do nakładania kosmetyku. Jest to opakowanie typowe dla tego typu produktów. Opakowanie jest solidne i wytrzymałe na upadki :) Dodatkowo produkt otrzymujemy zapakowany w kartonowe pudełko w czarno-białej kolorystyce, w środku znajdziemy ulotkę dotycząca sposobu stosowania serum.

Pojemność
6 ml

Cena
179 NOK (jakieś 96 zł)

Skład
Aqua, Glycerin, Butylene glycol, Disodium phosphate, Phenoxyethanol, Betaine, Xanthan gum, Tocopheryl acetate, Sodium PCA, Panthenol, Methylparaben, Sorbitol, L-cystine, Hydrolyzed keratin, Sodium hyaluronate, Retinyl palmitate, Ascorbyl glucoside, Serine, Glycine, Glutamic acid, Lysine, Sodium phosphate, Alanine, Arginine, Threonine, Tetrapeptide-21, Proline, Sorbic acid, Biotinoyl tripeptide-1, Tocopherol, Propylparaben

Serum należy stosować co wieczór przez co najmniej 8 tygodni po uprzednim dokładnym demakijażu i oczyszczeniu oczu. Za pomocą aplikatora, w postaci cienkiego pędzelka, (mnie jego kształt kojarzy się z kaligrafią :)) należy nałożyć serum cienką warstwą na linię rzęs, zarówno górnych, jak i dolnych. Produkt można stosować również na brwi.
Aby podtrzymać efekt uzyskany dzięki serum Fanomenal Lash, kosmetyk po upływie 8 tygodniu, należy stosować nadal, lecz tylko kilka razy w tygodniu.

Producent obiecuje, tak jak inne firmy oferujące tego typu produkty, że nasze rzęsy będą gęstsze, ciemniejsze i dłuższe już po 8 tygodniach.

Czy i jakie korzyści ze stosowania serum No7 zaobserwowałam?
Ok, więc nie mam znacznie dłuższych rzęs (spojrzeniem a`la Bambi nie zaszpanuję :P), ale na pewno zauważyłam poprawę ich kondycji. Co to oznacza? Rzęsy nie wypadają mi nawet przy długim pocieraniu oka (tak, miewam do tego niewdzięcznego procederu tendencję), nie łamią się, są sprężyste i bardziej błyszczące. Nie oznacza to, że moje rzęsy nie wydłużyły się! Owszem są nieco dłuższe. Są także ciemniejsze.

Dodatkową zaletą serum firmy No7 jest jego wydajność oraz całkiem dobra relacja ceny do uzyskanych efektów. Istotna informacją jest krótki termin przydatności kosmetyku po jego otwarciu - tylko 6 miesięcy!

Fanomenal Lash Serum ma postać przeźroczystego dość rzadkiego żelu. Nie spływa po nałożeniu na linię rzęs, nie podrażnia oczu ani skóry wokół nich, nie wywołuje ich zaczerwienienia. A jeśli niechcący zdarzy się zaaplikować serum do oka, zamiast na linię rzęs, występuje jedynie kilkusekundowe pieczenie i swędzenie. Według mnie serum jest bezzapachowe; jakkolwiek się starałam, nie udało mi się wyczuć żadnego zapachu.

Ogólnie polecam spróbować Fanomenal Lash Serum, choć należy uzbroić się w cierpliwość i czekać na widoczne efekty. Moim zdaniem długi czas oczekiwania na poprawę stanu rzęs rekompensuje długość utrzymywania się efektów na rzęsach. W moim przypadku jest on widoczny do dnia dzisiejszego - przy czym ze względu na wydarzenia ostatnich kilku tygodni, nie miałam czasu ani głowy żeby stosować  serum w celu podtrzymania efektu na rzęsach.
Jeśli ktoś spodziewa się po tym serum efektu WOW!, to raczej się rozczaruje.

przed
po

Jesteście w stanie zauważyć różnicę? A, jakie Wy możecie polecić serum/odżywkę do rzęs?

Arctic Race of Norway

W dniach 8-11 sierpnia 2013 roku startuje Arctic Race of Norway; nowy, międzynarodowy wyścig kolarski, który odbywać się będzie za kołem polarnym. Trasa wyścigu będzie wiodła wzdłuż wybrzeża północnej Norwegii, drogami Finnmarku.
Norwegia to doskonały gospodarz dla wyścigu kolarskiego na najwyższym poziomie. Norwegowie to zapaleni rowerzyści i codziennie niezależnie od pogody wielu z nich wsiada na swoje dwa kółka i udaje się do pracy lub po prostu na wyprawę rowerową. Jeśli dodać do tego fakt, że Norwegia szczyci się jednym z najpiękniejszych wybrzeży na świecie, daje to nam idealne miejsce na odbywanie się takiego unikatowego przedsięwzięcia. 
Cztery dni, cztery etapy. W pierwszej edycji wyścig będzie składał się z 4 etapów. Lokalizacje poszczególnych etapów nie są jeszcze znane, ale mają zostać ogłoszone w najbliższych tygodniach. Wiadomo już jednak, że co roku przebieg trasy Arctic Race of Norway będzie ulegał zmianie. Nawet bez znajomości dokładnych tras wyścigu już teraz wiadomo, że będzie to duże wyzwanie dla kolarzy (spotkanie z norweskim górami + arktyczny krajobraz i klimat).
Celem wyścigu, poza sportową rywalizacją, jest promocja walorów turystycznych Norwegii – przede wszystkim w kontekście turystyki rowerowej. Wyścigowi mają towarzyszyć liczne wydarzenia kulturalne, całość zaś ma przyczynić się do rozwoju gospodarczego Północnej Norwegii.
Aktualne wiadomości na temat wyścigu można znaleźć na stroniwww.arctic-race.no.

Czy wiesz, że ... #1

... Estonia zawdzięcza nazwę swojej stolicy Duńczykom?

Wedle przekazów historycznych król duński Waldemar II Zwycięski podczas wyprawy krzyżowej (jednej z tzw. wypraw krzyżowych północnych) zdobył Rewal, zajął i zburzył fiński zamek Lyndanise, a na jego miejscu kazał wybudować nowy. Prawa miejskie nadali miastu również Duńczycy.
Nazwa Tallinn tłumaczona jest najczęściej jako Tanni linn, czyli po prostu Duńskie Miasto :)


Postem tym rozpoczynam serię postów-ciekawostek. Nie wgłębiam się w zawiłości historii, gdyż ta nie jest tak prosta jak się może czasami wydawać (czy to ze względu na odległość w czasie, czy to ze względu na brak dużej ilości źródeł pisanych, czy to względu na wielość spojrzeń na każdy wycinek historii). Ja tylko napomykam o jej maleńkiej części, pragnąc by ta informacja pobudziła Waszą ciekawość i zachęciła do zgłębiania historii na własną rękę :)
Tworząc każdy post z tej serii, będę się opierała na przynajmniej kilku przeczytanych przeze mnie książkach, na badaniach i pracach osób zajmujących się tematem przeze mnie przedstawianym przez wiele lat i uznawanych przez świat za specjalistów w danej dziedzinie. Nie będą to moje własne wymysły :) Historia to żywa nauka, wciąż rozwijając się, a tym samym posiadająca wiele interpretacji - miejcie to na uwadze.
Seria Czy wiesz, że ... będzie się zapewne bardziej skupiała na kręgach moich własnych zainteresowań, ale kto wie, gdzie zaprowadzi mnie moja ciekawość? :)