"Nie ma tego złego"

Tytuł: "Nie ma tego złego"
Tytuł oryginalny: "Smukke mennesker"
Reżyseria: Mikkel Munch-Fals
Obsada: Bodil Jørgensen, Henrik Prip, Mille H. Lehfeldt, Sebastian Jessen, Kurt Ravn, Nicolas Bro, Stine Fischer Christensen, Peter Gantzler, Mia Lyhne, Dar Salim, Jesper Asholt, Carsten Bjørnlund, Rasmus Bjerg, Martin Buch
Produkcja: Dania
Rok produkcji: 2010
Czas: 1 h 30 minut

Czworo ludzi. Cztery odcienie samotności. Cztery historie. Cztery życia, które się krzyżują. Ingeborg, czuje się stara i nieatrakcyjna, wraz ze stratą pracy i męża, nagle gubi gdzieś sens życia. Jonas jest za to atrakcyjny, z czego zdaje sobie sprawę, dzięki czemu może zarabiać tym na życie. Uroda to jego błogosławieństwo i przekleństwo. Anna, czuje się oszpecona przez chorobę, więc ukrywa się, "robi dobrą minę do złej gry" - jak byśmy powiedzieli. Anders to dojrzały mężczyzna, ojciec, mąż i więzień własnych popędów, sprawia ból sobie i innym. Wszyscy są zagubieni, ale i zdeterminowani, aby stoczyć bolesną walkę o lepsze życie. Czy któreś z nich wygra?
Każdy potrzebuje miłości, zrozumienia i wybaczenia, niezależnie od tego, ile ma lat, jakie błędy w swoim życiu popełnił, czy doświadcza samotności z własnej winy, czy też innych ludzi. Kiedy ktoś w nas uwierzy, sami mamy więcej wiary w siebie i więcej sił, by codziennie od nowa podejmować ten sam wysiłek. Kiedy ktoś okaże nam zrozumienie, chcemy czuć je częściej i zaczynamy ufać, że zasługujemy na miłość. Kiedy ktoś obdarzy nas uczuciem, chcemy się zmienić, być lepszymi ludźmi. Proste i oczywiste prawdy, do których bohaterowie obrazu Mikkela Munch-Falsa dochodzą mozolnie, po drodze pełnej wybojów, bólu i wstydu.
Choć polski tytuł filmu nie jest dokładnym tłumaczeniem duńskiego ("Smukke menneser" w  dokładnym tłumaczeniu znaczy tyle, co "piękni/ładni ludzie"), to oddaje jego nastrój i możliwe, że jest bardziej zrozumiały dla polskiego odbiorcy (nawiązuje do powiedzenia "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło")."Nie ma tego złego" to piękny film o ułomnych ludziach, przewrotny obraz, wypełniony porażającymi, bywa, że i odpychającymi, brzydkimi scenami; może być trudny w odbiorze, gdy zbyt go uprościmy lub przeciwnie - nadinterpretujemy. Mnie urzekła, choć może to nie do końca jest właściwie słowo, już początkowa scena w wannie... Była prosta, surowa, poruszająca. Dla mnie, cały film taki był. Film szokuje i zachwyca na przemian. Bohaterowie są dziwni, wynaturzeni, a jednocześnie pełni ludzkich cech i uczuć, im dłużej oglądamy film, tym bardziej ich lubimy. Trzeba dać im szansę, by zdobyli naszą sympatię, by ich zrozumieć.
Polecam i Wam dać szansę duńskiemu "Nie ma tego złego".

16 komentarzy:

  1. Ale mi narobiłaś na niego "smaka". Bardzo interesujący!

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzisz, i tego typu filmu mi trzeba. :) Jak natrafię to na pewno obejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) A, jak już obejrzysz to podziel się swoim wrażeniami, bo ciekawi mnie Twoja opinia.

      Usuń
  3. Uwielbiam tego typu filmy, i to jeszcze rodem ze Skandynawii :). Chętnie się z nim zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak, to tym bardziej polecam Ci "Nie ma tego złego" :)

      Usuń
  4. Wygląda na to, że koniecznie powinnam obejrzeć ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie filmy, dlatego na pewno zapamiętam ten tytuł, aby obejrzeć go w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Aaaaaa! <3 Jak dla mnie to duńskie, norweskie i szwedzkie filmy (fińskie też ale oni nie chcą być Skandynawami) mogą być o czytaniu książki telefonicznej - i tak je zobacze! Wszystkie! To znaczy wszystkie dostępne z polskimi napisami... "Nie ma tego złego" nie widziałam, ale przypomniał mi się "I zbaw nas ode złego". I duńsko - niemieckie "Jabłka Adama" - ooo, zakochałam się w tym filmie! Kilka razy juz go widziałam - POLECAM! No i "Valhalla: Mroczny wojownik" - cieżki ale magiczny! Ale ten na pewno juz widziałaś, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę "Jabłka Adama" i "Valhallę", chociaż nie pamiętam ich zbyt dokładnie :)

      Usuń
    2. Odśwież sobie. :) Szczególnie "Valhallę" przepiękne widoki. Szkockie co prawda, nie norweskie, ale i tak - PRZECUDNE! :)

      Usuń
    3. Tak, tak, nawet sobie pomyślałam, że muszę przynajmniej "Valhallę" obejrzeć raz jeszcze :) I nie szkodzi, że to Szkocja, to także piękny kraj! :)

      Usuń