"Kobiety dyktatorów 2"

Tytuł: "Kobiety dyktatorów 2"
Autor: Diane Ducret
Oryginalny tytuł: "Femmes de dictateur 2"
Tłumaczenie: Anna Maria Nowak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 375

One ... Mirta, Melba, Naty, Lilia, Celia, Dalia, Sadżida, Samira, Parisula, Chadżidża, Mira, Kim Dzong Suk, Song Hye-rin, Kim Young-sook, Ko Young-hee, Yun Hye-yong, Kim Ok, Nadżwa, Chajria, Siham, Amal. I oni ... Fidel Castro, Saddam Husajn, Chomejni, Slobodan Miloševi, Kim Dzongil, Osama bin Laden.
Dziewczyny, żony, przyjaciółki, kochanki, towarzyszki, muzy, wielbicielki ...
Diane Ducret raz jeszcze zadaje pytania dotyczące kobiet, które pokochały jednych z na największych zbrodniarzy XX w. Co nimi powodowało? Czy miały wyjście? Kim były? Czy odnalazły szczęście i spełnienie u boku tych mężczyzn?
"Miłość jest jak szklanka wody,
Napełniasz ją z taką ostrożnością, a tak łatwo się przewraca.
To walka serca, kropla po kropli; to przywiązanie.
Namiętność czerpie wodę ze źródła smutku.
Boisz się, że całe życie nie wystarczy, by napełnić szklankę.
A kiedy się nią nasycisz, staje się cięższa niż ocean.
Człowiek jest maleńki.
Śmiało rzucam się do tej pełnej szklanki,
Bo jestem jedynie szklanką do połowy pełną." (słowa skreślone przez Hye-yong w pamiętniku tuż przez samobójczym skokiem)
Fidel Castro to playboy jakich mało. Wierny był tylko jednej kobiecie - rewolucji.
Saddam Husajn to wielbiciel kobiet. Uważał, że tylko kobieta może być prawdziwym przyjacielem, który nigdy nie zdradzi. Sam jednak zdradzał, choć rzekła bym, że bardziej lubił patrzeć i podziwiać niż działać :) Zadziwiająco wierny w swojej niewierności - miał żonę i kochanki. I wydaje się, że wszystkie szczerze kochał ...
Chomejni - mężczyzna jednej kobiety, swojej żony Chadidży. Kobiety go czczą, wielbią, widzą w nim obrońcę. Czy dostrzegają w nim mężczyznę? Pożądają go? Radykał, niepokorny ajatollah i ... romatyk piszące wiersze miłosne.
Slobodan Milošević - wieloletni jugosłowiański i serbski przywódca polityczny, oskarżany o czystki etniczne mające na celu powstanie "Wielkiej Serbii". Slobo - mąż swojej żony, pantoflarz, całkowicie podporządkowany Mirze. Powstaje pytanie: jak wiele z decyzji Miloševića należy przypisać jego żonie?
Małemu Kimowi matka śpiewała tę oto kołysankę:
"Śpij, śpij dobrze, moje maleństwo.
Rośnij szybko i chwytaj w dłoń karabin,
Wspólnie będziemy walczyć - ty na przodzie, ja za tobą -
O nasz wspólny cel: wyzwolenie narodowe.

Śpij, śpij dobrze, moje maleństwo,
Rośnij szybko i wznoś wysoko czerwony sztandar.
Wspólnie będziemy walczyć - ty na przodzie, ja za tobą -
By przynieść całemu światu komunizm."
Kim Dzongil, urodził się do wielki czynów, do przewodzenia swoim ludziom. Urodził się by walczyć. Matka nie doczekała czasu, gdy jej syn stanie się Wielkim Wodzem. Ten szukał miłości, nie stronił od rozrywek, nocnego życia, którym tętnił jego pałac. I przyprawiał o ból głowy ojca, jego kolejne żony/kochanki, ministrów propagandy. Rozpieszczone, samotne dziecko, tym mi się jawi Dzongil.
Osama bin Laden to jeden z najbardziej znienawidzonych ludzi XX w. Kojarzy się z fundamentalizmem islamskim, z atakami terrorystycznymi, z zamachami samobójczymi, z podżeganiem do świętej wojny. Od ataków na World Trade Center polowano na niego jak na zwierzę. Kto myśląc o Osamie, pamięta, że był kochającym mężem i ojcem sporej gromadki dzieci. Kto był/jest w stanie zobaczyć w człowieku odpowiedzialnym za śmierć tysięcy ludzi łagodnego i opiekuńczego męża? Wyobrażacie go sobie takim w domowych pieleszach? Czy myślał o tym, jak mocno naraża swoich bliskich robiąc to, co robił? A one? Czy któraś z jego żon zbuntowała się? Próbowała?  
"Miałam wrażenie, że jestem sama na świecie,
jakaś kobieta w burce zapomniana przez wszystkich.
Niewielu na świecie wiedziało
o istnieniu Nadżwy Ganem bin Laden.
A mimo to - któż mógłby zaprzeczyć, że żyłam?"
Co mnie zaskoczyło? To, że większość przedstawionych w książce kobiet, żyjąc w takich warunkach, w otoczeniu właśnie tych mężczyzn,  starało się żyć normalnie. Kochały i cierpiały z miłości, jak każda zwyczajna kobieta, zajmowały się domem, dziećmi i cierpliwie czekały aż ich ukochany wróci "z pracy". W ogóle czekanie jest znakiem rozpoznawczym kobiet związanych z dyktatorami. Czekały na miłość, na powrót męża/kochanka/towarzysza, na odsunięcie, na rywalki, na śmierć ...


21 komentarzy:

  1. Jakoś mnie nie ciągnie, to na pewno nie jest lektura dla mnie na najbliższy czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie namawiam więc :)

      Usuń
    2. Zachęcam do udziału w moim nowym wyzwaniu na rok 2014: CZYTAM LITERATURĘ AMERYKAŃSKĄ

      Usuń
    3. Widzę, że pewnie wezmę udział, bo masz rację, chyba każdy czyta coś z literatury amerykańskiej :)

      Usuń
    4. Dokładnie!!! Dziękuję serduszko xx.

      Usuń
    5. Sama planuję nowe wyzwanie u mnie i boję się, że się w końcu pogubię w tych wyzwaniach ;) Ale moje nie będzie miało żadnych ram czasowych :D

      Usuń
    6. ja i tak i tak czytam amerykańskie, więc mi się chyba uda :))

      Usuń
  2. Nie czytałam nigdy książki z takim motywem, więc to coś dla mnie. Na pewno jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rzeczywiście książka jest ciekawa :)

      Usuń
  3. Jejku no, muszę to przeczytać koniecznie! Tak samo jak i pierwszą część!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie książki, to koniecznie po nie sięgnij :)

      Usuń
  4. Książka wydaje się bardzo interesująca. Zdaje się, że słyszałam czy czytałam gdzieś o pierwszej części, ale jeszcze nie sięgnęłam. Kiedyś pewnie przeczytam jedną i drugą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie :) Sama lekturę pierwszej części mam już za sobą (pisałam o niej na blogu) i uważam, że obie części są na podobnym poziomie.

      Usuń
  5. ostatnio zauważyłam, że mój gust literacki ulega zmianie, a właściwie poszerzeniu...już pierwszą częścią mnie zachęciłaś...tę zdecydowanie bym przeczytała...czytanie o tych kobietach byłoby podobne do czytania "Żony Lotnika..." przynajmniej tak myślę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że byłoby podobne, choc ja jeszcze "Żony lotnika"nie czytałam :)

      Usuń
  6. Już od jakiegoś czasu cała ta seria chodzi mi po głowie. Przyznaję, że najbardziej kuszą mnie "Upadłe damy II Rzeczpospolitej", ale od zainteresowania "Kobietami dyktatorów" się zaczęło. Mam nadzieję, że już niedługo pojawią się na mojej półce i będę mogła zabrać się do lektury. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Upadłe damy II Rzeczpospolitej" tez mam w planach czytelniczych :)

      Usuń
  7. Już od dluższego czasu jestem zainteresowana tą książką. Bardzo chcialabym ją przeczytać. Może w tym roku w końcu uda sie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam w takim razie kciuki za to, żeby Ci się udało po nią sięgnąć w tym roku :)

      Usuń
  8. Czytałam "Kobiety dyktatorów" część I byłam zdziwiona w sumie, że tak mi się spodobała. Losy tych kobiet mną wstrząsnęły. Druga część widzę, że jest bardzo podobna, a więc na pewno też świetna. U mnie na półce czekają "Upadłe damy II Rzeczpospolitej", czytałaś?

    Jeśli byłabyś zainteresowana moją recenzją, zapraszam;) http://ksiazki-moja-kofeina.blogspot.com/2013/09/diane-ducret-kobiety-dyktatorow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I masz rację, druga część jest podobna do pierwszej choć traktuje o innych kobietach, innych dyktatorach.
      "Upadłe damy II Rzeczpospolitej" mam w planach.
      Dziękuję za link do ciebie :) Zajrzę :)

      Usuń