"Losy niezagubione. Wojenne ścieżki Polaków w krainie fiordów"

Tytuł: "Losy niezagubione. Wojenne ścieżki Polaków w krainie fiordów"
Autor:  Bjørn Bratbak
Oryginalny tytuł: "Polsk grinifange - norsk sjøkaptein"
Tłumaczenie:  Maria Gołębiewska-Bijak
Wydawnictwo: Bellona
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 280

Młody Polak, Mietek Krakowski, dociera jesienią 1943 r. do Mo w Rana, do, jak wierzy, pracy w niemieckiej firmie budowlanej. Zamiast tego, zostaje robotnikiem przymusowym, a później trafia do niemieckiego obozu pracy Grini w lla (Bærum). Wojna skończyła się, Mietek przeżył i postanowił zostać w Norwegii. Tu zdobył wykształcenie i spełnił swoje największe marzenie. Historia Mietka to punkt wyjściowy książki, od którego zaczyna się opowieść o losach młodych polskich mężczyzn, w Norwegii, w trakcie i po II wojnie światowej.
Już od pierwszych dni, kiedy wojna dosięgła Norwegię, splotły się losy Polaków i Norwegów. Tysiące mężczyzn trafiło do krainy fiordów. Niektórzy przybyli jako żołnierze i marynarze, inni jako więźniowie i robotnicy przymusowi. Wielu z nich zostało zabitych i rannych w walkach; wielu skończyło jako uchodźcy, wybierając emigrację, sceptycznie patrząc na nową komunistyczną Polskę. 
"Losy niezagubione" powstały, jak mówi sam autor "(...) aby przypomnieć Norwegom o zaangażowaniu Polski w okresie wojny, ale także by uświadomić im tragiczne losy Polski i Polaków po tym, jak wiosną 1945 r. Norwegia i pozostałe kraje demokratycznej Europy Zachodniej odzyskały po wojnie wolność."
Bjørn Bratbak interesuje się losami i historią Polski od dawna - szczególnie bliski jest mu okres II wojny światowej - jest autorem wielu artykułów o Polsce i Polakach, zamieszczanych w norweskich gazetach, wydał także własnym sumptem broszurę dotyczącą niewygodnej prawdy o Katyniu. Od lat uświadamia swoich rodaków w kwestii historii Polski. Co ciekawe Bratbak publikuje także po polsku.
Książka jest ciekawą publikacją, dotykającą trudnych tematów, skupia się na miejscach i osobach, które także w Polsce są traktowane po macoszemu i odsunięte w zapomnienie. Któż wie coś ponad to, że Polacy brali udział w bitwie o Narwik? Mimo ciekawej tematyki książka jest ciężka w odbiorze. A to za sprawa języka, którym jest napisana; języka sztywnego, jak z raportów. Niestety napisana jest bez polotu i lekkości, jaką potrafią zawierać prace historyczne, jest nudnawa, chaotyczna, pełna wyliczeń, powtórzeń, co wiele osób może zniechęcić. Spodziewałam się wciągającej lektury, a czytałam książkę na raty, co rzadko mi się zdarza w przypadku książek historycznych. Jednak i tak uważam książkę za wartą przeczytania.
"Losy niezagubione" zawierają sporo małych ciekawostek o Polakach w Norwegii, poruszają opisami ciężkiego życia obozowego. Bratbak mocno skupił się w swojej książce na opisie losów ludzi rzuconych nad fiordy norweskie. Prześledził historię swoich bohaterów najdokładniej jak mógł, by pokazać, że każdy z nich był zwykłym człowiekiem posiadającym rodzinę, chcącym żyć w wolnym kraju, lecz zmuszonym przez wojnę podążyć inną drogą. Co gorsze, wraz z zakończeniem wojny losy wielu z tych, którzy ją przeżyli, wcale nie uległy poprawie i szukali schronienia przed nowym ładem za granicą - chociażby w Norwegii. 
Komu polecam tą książkę? Fanatykom, którzy mimo trudności są w stanie dostrzec walory tej książki. Tym, którzy dostrzegą, jak wiele pracy włożył autor w odszukanie swoich bohaterów, przekopanie się przez różnorakie archiwa i docenią ludzi takich jak Bratbak.

16 komentarzy:

  1. nie jestem do końca przekonana do tej lektury, ale okładkę już wcześniej widziałam...to raczej nie moja tematyka...choć te ciekawostki o Polakach tam mieszkających mogą być fajne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekonuje, bo moim zdaniem to książka dla zapaleńców :)

      Usuń
  2. Szkoda, że to taka sucha książka. Inaczej bym pewnie przeczytała. A tak to mi zdecydowanie suchych podręczników na studiach wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, język mnie odstrasza, ale książka niesamowicie interesująca, to moje tematy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko czytało się tą książkę, długo mi zeszło nad nią - taka bez polotu lektura. Musiałam też wracać do wcześniej przeczytanych stron, bo informacje wylatywały mi z głowy.Ale temat ciekawy :)

      Usuń
  4. Ojej, baaardzo Twoja książka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja podziękuję, bo chyba bym się zanudziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie namawiam, bo to książka tylko dla zapaleńców :)

      Usuń
  6. Mnie tam wcale nie zniecheciłaś - a nawet nakłoniłaś do przeczytania! Zastanawiam sie czy jest u nas łatwo dostępna. Okładka wyglada jak z jakiejsz broszury podróżniczej albo katalogu z biura podróży w stylu "Zobacz fiordy razem z nami - biuro XXX"...
    Ogólnie - wielki szacunek dla tego pana, za przebrnięcie przez kopy akt i archiwów i za samo pochylenie sie nad losem Polaków. Myślisz że jakiś Norwego ja przeczyta? Jakis poza wykładowcą albo nauczycielem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę, kupiłam z Matrasie, więc może nadal ją mają?
      Też się nad tym zastanawiałam, czy jakiś Norweg, nie związany z tematyką książki pracą, czy nauką, po nią sięgnie. Szczerze? Nie wiem.

      Usuń
    2. Szaleją w tym Matrasie, ostatnio na ich stronie znalazłam Amelie Nothomb za 6 zł. :o Poszukałabym jej u mnie, ale te ksiażki w promocyjnych cenach są w wielkich kubłach i grzebanie w nich jest mega niewygodne. Ale najpierw poczytam o bracie Nabokova. :) Priorytety, priorytety... :D :D :D

      Usuń
    3. Ja za "Losy" zapłaciłam chyba 12 zł, bo była w promocji, ale na szczęście nie leżała w koszach, bo mogłabym się do niej nie dokopać.

      Usuń