Liftactiv Serum 10 Eyes&Lashes Vichy

Już bardzo bardzo dawno nie miałam styczności z kosmetykami marki Vichy; zraziłam się do nich, nic z ich gamy mi nie odpowiadało, a kosmetyki, po które sięgałam ostatnimi czasy, albo mi szkodziły albo nie robiły zupełnie nic. Czy coś się zmieniło od tamtego czasu? Przeczytajcie o moim spotkaniu z Liftactiv Serum 10 Eyes&Lashes.
Nie od dziś wiadomo, że skóra wokół oczu jest delikatna i szczególnie narażona na utratę jędrności. Do tego wiele z nas boryka się z mniejszym bądź większym zasinieniem pod oczami - sama jestem posiadaczką ogromnych cieni pod oczami, na które nic (!) nie pomaga! Laboratoria Vichy stworzyły więc serum, które ma wygładzać i rozświetlić skórę oraz dać długotrwały efekt liftingu. Ponadto, serum to ma wzmocnić i dodać objętości naszym rzęsom, które podobnie jak skóra wokół oczu, codziennie narażone są na szarpanie i pocieranie (makijaż+demakijaż oczu).
Liftactiv Serum 10 Eyes&Lashes obiecuje nie tylko zredukować drobne linie i zmarszczki wokół oczu, ale także wzmocnić rzęsy i sprawić, że nasze spojrzenie stanie się młodsze. Oto zapewnienia firmy Vichy:
"Natychmiastowy efekt rozświetlenia.
Zmarszczki wygładzone już po 10 minutach.
Dzień po dniu, rzęsy wydają się wzmocnione i zdrowsze.
Skóra wokół oczu wygładzona według 90%* kobiet.
Rzęsy wzmocnione według 77%** kobiet. 
(*Test samooceny, 51 kobiet, rezultat po 4 tygodniach.
**Test samooceny, 128 kobiet, rezultat po 4 tygodniach.)"
Hmmmmmm ... Brzmi, jak bajka, prawda? :) Dziś mijają dwa miesiące odkąd pierwszy raz nałożyłam w okolice oczu serum od Vichy, więc mogę poddać tą bajkę ocenie :)
Serum zamknięte jest w metalowej, zgrabnej i stylowej buteleczce, utrzymanej w kolorystyce przypominającej inox (stal nierdzewną). Buteleczka posiada dozownik z pompką, przez który wydobywa się odpowiednia ilość kosmetyku, jakiej trzeba, by dokładnie pokryć okolice oczu. (Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć kroplę, którą codziennie rano i wieczorem nakładałam na skórę pod oczami i na powieki.) Nigdy nie miałam problemów z dozowaniem produktu, nie zdarzyło się, żeby serum "wystrzelało" na boki.
Liftactiv Serum 10 Eyes&Lashes to biały, perłowy krem o lekkiej konsystencji. Serum wchłania się błyskawicznie, wtapia się w skórę i nie pozostawia tłustej, czy lepkiej warstwy. Jego wsmarowywanie/wklepywanie jest bardzo przyjemne. Dzięki swojemu perłowemu odcieniowi serum natychmiast po nałożeniu rozświetla delikatnie skórę pod oczami. Nie ma tu mowy o całkowitej likwidacji cieni pod oczami, jednak już nie straszę rano, bez makijażu, podkrążonymi oczami jak po ostrej balandze :) Co ważniejsze efekt ten utrzymuje się przez cały dzień, a im dłużej stosuję serum, tym na bardziej wypoczętą wyglądałam :) Należy jedynie uważać, aby nie nakładać większej ilości kosmetyku niż zalecana, np. dwóch warstw, ponieważ wtedy produkt ten, szczególnie używany pod makijaż, roluje się, a efekt rozświetlenia wcale nie jest mocniejszy.
Mimo swojej lekkości, dla mojej skóry, serum daje odpowiednie nawilżenie. Nie wiem jednak, jak sprawdzi się w przypadku bardzo suchej skóry.
Kosmetyk jest zupełnie pozbawiony zapachu - nic nie wyczułam. Oczywiście jest hipoalergiczny i przeznaczony dla wrażliwców - także dla osób noszących szkła kontaktowe. To ważne, ponieważ serum nakłada się nie tylko pod oczy, ale także na górną (ruchomą) powiekę. O, to mnie zaskoczyło Vichy! Od zawsze słyszałam, że wszelkie mazidła są na okolice oczu, ale że nie nakłada się ich na górną powiekę, bo podrażnię sobie oczy i łzy mi będą ciekły. I tak się nieodmiennie działo, gdy przez przypadek jakiś kosmetyk dostał mi się do oczu. Dlatego trochę nieufnie podchodziłam do pomysłu na stosowanie serum na całą powierzchnię. Serum Vichy totalnie mnie zaskoczyło! Nie było żadnych podrażnień, szczypania, pieczenia, swędzenia, łzawienia etc. Na znajdującym się poniżej zdjęciu możecie zapoznać z instrukcją nakładania serum - instrukcja ta znajduje się wewnątrz pudełka, w którym otrzymujemy buteleczkę z kosmetykiem.
A osobom, które potrzebują lepszej wizualizacji techniki nakładania serum polecam obejrzeć filmik instruktażowy :)


Pojemność
15 ml

Cena
około 90,- PLN (widziałam już to serum w aptekach internetowych po około 70,- PLN)

Skład
Aqua/Water, Rhamnose, Glycerin, Alcohol Denat, Dimethicone, Hydroxyethylpiperazine Ethane Sulfonic Acid, Peg-20 Methyl Glucose Sesquistearate, CI 77891/Titanium Dioxide, Mica, Triethanolamine, Sodium Hyaluronate, Salicyloyl Phytosphingosine, Palmitoyl Oligopeptide, Palmityol Tetrapeptide-7, Phenoxyethanol, Adenosine, Ammonium Polyacryldimethyltauamide/Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Chlorphenesin, Disodium Edta, Xanthan Gum, Octyldodecanol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, N-Hydroxysuccinimide, Chrysin
Ponieważ nie mam szczególnie widocznych zmarszczek, trudno jest mi się wypowiedzieć na temat, sugerowanego prze Vichy, natychmiastowego wręcz ich wygładzenia, czy długotrwałego efektu liftingu. Skóra wokół oczu wygląda lepiej, jest mocniej nawilżona, jest elastyczna.
Teraz najciekawsze: wpływ serum na stan rzęs. W początkowym okresie stosowania serum - jakieś 2 tygodnie - zauważyłam pojedyncze rzęsy na policzkach i/lub wacikach. I tyle z poprawy kondycji rzęs! - pomyślałam sobie. Cierpliwość i systematyczność w stosowaniu Liftactiv Serum 10 Eyes&Lashes jednak popłaciły, bo z każdym kolejnym dniem moje rzęsy stawały się coraz mocniejsze i od tamtej pory nie zauważyłam już żadnej migracji włosków :) Nie, serum nie sprawiło, że nagle moje rzęsy są równie oszałamiające, jak po ich przedłużeniu. W takie cuda to ja nie wierzę :) Ale ... dzięki temu kosmetykowi moje rzęsy stały się na pewno mocniejsze, bardziej elastyczne, sprężyste, nieco gęstsze, a co za tym idzie ciemniejsze. Skąd wiem, że to zasługa produktu Vichy? Ponieważ nic innego nie stosowałam na rzęsy, nie zmieniła mi się także dieta. Co jeszcze? Wszystko wskazuje na to, że regularnie nakładane na rzęsy serum od Vichy, działa jak coś w stylu bazy pod tusz do rzęs :) Tusz do rzęs, po porannym zastosowania serum, wygląda lepiej na rzęsach; mam wrażenie, że wydobywa całą długość moich rzęs, bo obciążania ich. Bez dwóch zdań - moje rzęsy wyglądają lepiej i zdrowiej :)
Liftactiv Serum 10 Eyes&Lashes Vichy to najlepszy produkt francuskiej marki, jaki do tej pory używałam. Na korzyść kosmetyku przemawia także fakt, że nie zawiera parabenów i jest wydajny. Niestety cena jest dość wysoka i jestem przekonana, że mogę znaleźć coś lepszego lub równie dobrego za niższą cenę, tylko jeszcze na miałam okazji trafić na taki specyfik :) Polecicie coś?
Reakcje:

20 komentarzy:

  1. Coś Ci się podwoiło. ;-) Nigdy nie używałam Vichy, kosmetyk jest raczej nie na moją kieszeń, chociaż kiedy będę miała dużą potrzebę zajęcia się oczami, pewnie z niego skorzystam. Chociaż trochę się boję tej metalowej buteleczki. Nie przepadam za dotykaniem metalu, bo jestem na niego uczulona, boję się, że jakieś cząsteczki mogą teoretycznie przeniknąć do serum i spowodować reakcję alergiczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, ten blogger :/ Poprawiłam, mam nadzieję na dobre, owo podwojenie. Dzięki :)
      Ja na szczęście nie jestem uczulona na metal, więc w tej kwestii nic powiedziec nie mogę. A serum dobrze mi się stosowało.

      Usuń
  2. Wszystko fajnie, ale cena mnie odstrasza jednak. Z Vichy używałam kiedyś szamponu, ale efektu "wow" nie było. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, cena jest odstraszająca. Pewnie jeszcze bym ją przeżyła gdyby to serum dawał ów efekt "wow", ale ... to tylko dobre serum.

      Usuń
  3. Vichy jest zajefajne:)) Od lat używam kosmetyków do twarzy z Normaderm!!! Uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Normaderm nie lubię, zawsze kosmetyki z tej serii nie odpowiadają mojej cerze i pogarszają jej stan. Normaderm był całkiem dobry dla mnie, ale wiele lat temu, gdy pojawił się po raz pierwszy na polskim rynku.

      Usuń
    2. Ja mam cerę mieszaną, cały czas i taką cerę, że tworzą mi się czarne zaskórniki :P. Dla mnie idealne, czasami mnie przesusza to zmieniam na Biodermę, lub coś innego.

      Usuń
    3. 300 dni Ci minęło. Kolejnych 300 i kolejnych 300 i kolejnych :DD.

      Usuń
    4. Ano minęło :D Dziękuję :) Mam nadzieję, że dam radę ;) Ale z takim Czytelnikami będzie lżej i przyjemniej :D

      Usuń
    5. Basiu, ja też mam cerę mieszaną, tylko moja jest mega kapryśna i łatwo ją podrażnić. A Normaderm często mi to robił :(
      Ale dobrze, że w Twoim wypadku się sprawdza :)

      Usuń
    6. mnie zawsze ceny tej firmy odstraszają + właśnie opinie bez efektu ale to świetne;))

      Usuń
    7. Widzisz, a Basi Normaderm Vichy odpowiada :)

      Usuń
    8. ja teraz kupiłam sobie krem ziaji do cery z podrażnieniami z pantenolem nawilżający sam 13 zł w zestawie z kremem pod oczy i płynem micelarnym za 26 i jestem meeega zadowolona

      Usuń
    9. To dobrze, że znalazłaś coś tak dobrego i taniego dla siebie :)

      Usuń
  4. Zastanawiałam się nad tym specyfikiem przy wyborze nagrody z vichyconsult. Padło jednak na vichy idealia pro serum
    A te rozswietlejace drobinki wydają się super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście drobinki rozświetlające są fajne i bardzo ładnie po wklepaniu w skórę, stapiają się z nią :)

      Usuń
  5. A jak ten Ci się skończy to polecam serdecznie eris tokyo lift. Ja kupuję bez kartonika (pewnie z zestawów) na allegro za 34zł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam, ale jak coś to sięgnę dopiero po kolejnym kremie, bo mam jeszcze w kolejce Green People :) Idę poczytać o tym kremie dr Eris :)

      Usuń
  6. Brzmi to wszystko całkiem ciekawie, szczególnie, ze serum działa także na rzęsy, a te mam ostatnio niestety trochę osłabione. Tylko czy takiego serum używa się zamiast kremu? Serum kojarzyło mi się zawsze z czymś dodatkowym, co nakłada się po aplikacji kremu. Poza tym słyszałam też, że stosowane może być tylko okresowo i nie może być stałym gościem w naszej kosmetyczce. Wiesz coś może na ten temat? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zapewne zależy od skóry, serum można stosować samodzielnie lub pod krem pod oczy. W moim przypadku wystarczało mi samo serum, ale osoby potrzebujące więcej nawilżenia, odbudowy, wypełnienia powinny sięgnąć po nałożeniu serum jeszcze po odpowiedni krem. Na filmiku instruktażowym modelka najpierw wklepuje serum,a następnie - krem pod oczy z tej samej serii.
      Nigdzie za to nie znalazłam informacji, że serum powinno być stosowane krótkofalowo. Vichy zapewnia, że ich serum jest delikatne i nie powoduje żadnych skutków ubocznych. W moim wypadku, to prawda - upłynęły 2 miesiące, a ja nadal je wklepuje i nadal widzę pozytywne rezultaty. Zapewne to także kwestia serum - możliwe, że jedne należy stosować tylko co jakiś czas (to o wiele wyższym stężeniu składników aktywnych), a inne można używać bez przerw.

      Usuń