Balsam do ciała poprawiający koloryt skóry z pomidorem i marchewką

Dziś ponownie zabieram Was w świat kosmetyków Zielonego Laboratorium, świat, który mnie całkowicie zachwycił!
Tym razem przedstawię Wam Balsam do ciała poprawiający koloryt skóry z pomidorem i marchewką, który według słów producenta "Wzmacnia i ujednolica koloryt oraz wspiera cykl odnowy komórek. Pozostawia skórę gładką, nawilżoną i promienną." Chcecie wiedzie, co sądzę o tych zapewnieniach? Zapraszam do przeczytania posta.

Balsam otrzymałam w ramach wygranej w konkursie zorganizowanym na FB Zielonego Laboratorium, dlatego też recenzję tego produktu znajdziecie także na stronie firmy - KLIK.
Jak każdy kosmetyk pochodzący z Zielonego Laboratorium, także ten został umieszczony w prostym plastikowym opakowaniu z ekologiczną etykietą. Bardzo lubię tą schludną, ale przykuwającą spojrzenie estetykę. Butelka nie jest zamknięta na typowy zatrzask lub zakrętkę; naciskamy na tą część nakrętki z napisem Press i otwiera się "dziubek" przez który dozujemy balsam. W wypadku tego produktu takie rozwiązanie dobrze się sprawdza. Co istotne nie ma on pompki, jak egzemplarz widniejący na zdjęciu na stronie producenta.
Pierwsze, co zwraca uwagę po otwarciu balsamu, to jego zapach. Człowiek się zastanawia, jakim cudem w balsamie może być świeżo starta marchewka? To zapewne zasługa oleju z marchwi, znajdującego się w kosmetyku! Dla mnie jest to zapach cudowny, smakowity - zawsze po zastosowaniu balsamu przychodzi mi ochota żeby schrupać marchewkę lub dwie :) Zapach ten oczywiście szybko się ulatnia i nie pozostaje, ku mojemu rozczarowaniu, na skórze ;)
Kolor balsamu z pomidorem i marchewką również przywodzi na myśl te warzywa (tak, celowo nie nazwałam pomidora owocem :P), określiłabym go jako żółtawo-pomarańczowy, jasny.
Konsystencja kosmetyku jest w sam raz - ani za rzadka ani za gęsta, bardzo dobrze rozsmarowuje się na skórze. Ten balsam rzeczywiście jest lekki i bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstewki, a mimo to skóra jest przyzwoicie nawilżona. Dla skóry przesuszonej może być jednak za lekki i może wymagać częstszej aplikacji niż wieczorem i/lub rano.
balsam zaraz po wydobyciu go z butelki
lekko rozsmarowany balsam
Pojemność
250 g

Cena
45 zł

Skład
aqua/water, caprylic/capric triglyceride, glyceryl stearate, myristyl myristate, glycerin,
erythrulose, glyceryl stearate citrate,butyrospermum parkii (shea) butter, dihydroxyacetone, troxerutin, 
cetearyl alcohol, daucus carota sativa (carrot) seed oil, daucus carrota sativa (carrot) root extract, beta-carotene, solanum lycopersicum (tomato) fruit juice, theobroma cacao (cocoa) seed butter, tocopherol,

citrus grandis (grapefruit) peel oil, cinnamomum ceylanicum bark oil, pelargonium graveolens oil, d-limonene, cinnamal, linalool, eugenol, lysolecithin, sclerotium gum, xanthan gum, pullulan, sodium phytate, sodium citrate, sodium benzoate, potassium sorbate, synthetic fluorphlogopite, titanium dioxide, iron oxide
Balsam do ciała poprawiający koloryt skóry z pomidorem i marchewką zawiera świeżo wyciśnięte soki z pomidora i marchwi (mniam!), nie zawiera: PEGów, silikonów, olejów mineralnych, parabenów, sztucznych barwników. To także produkt, który spokojnie mogą stosować weganie, ponieważ nie zawiera żadnych surowców pochodzenia zwierzęcego.
A, właśnie! Co z tą poprawą kolorytu skóry? Jest! Moja skóra jest z tych bladych i wraz z upływem jesiennych i zimowych dni lubi nabierać nieco niebieskawego odcienia. Ten balsam sprawił, że moja skóra wygląda jakby była bardzo delikatnie opalona, na zdrowszą. Efekt ten utrzymuje się cały czas, nawet po prysznicu oraz wszelkich peelingach ciała. Poddałam go nawet małej próbie i przez trzy dni nie nakładałam kosmetyku na skórę. Mimo to nadal miała ona ładny, zdrowy kolor.
Balsamu używam od miesiąca, stosuję zazwyczaj wieczorem, czasami rano, w butelce nadal mam ponad połowę produktu.
Muszę Wam napisać o pewnej wadzie produktu. Niestety skóra posmarowana balsamem brudzi jasne ubrania, może zażółcić jasne prześcieradła, czy ręczniki. Mimo, że kosmetyk błyskawicznie i całkowicie wchłania się w skórę, ubrania ocierające się o skórę, lekko się brudzą. Na szczęście bez problemu zabrudzenia te spierają się.
Niedogodność ta nie zniechęciła mnie do stosowania balsamu, ponieważ jego zalety przeważają. Dzięki Balsamowi do ciała poprawiającemu koloryt skóry z pomidorem i marchewką mogę cieszyć się miękką, nawilżoną, delikatnie opaloną i zdrową skórą. No i ten marchewkowy zapach!

10 komentarzy:

  1. Wypróbowałabym, ale to brudzenie mnie martwi. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To uciążliwe niestety :/ Musisz pamiętać o ciemnych ubraniach albo smarować się tylko wieczorem. To ostatnie ja wybrałam :)

      Usuń
    2. miałam już takie problemy z tego typu produktami więc podziękuje i poczekam spokojnie na słońce...ewentualnie wypiję sporo Kubusia i nałykam się witamin;P ( to tak z przymrożeniem oka)

      Usuń
    3. Ja wcinam marchewkę :D

      Usuń
  2. Nie, nie lubię takich balsamów co brudzą, ble :P:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ten nie brudzi tak, jak, np. samoopalacze lub te brązujące balsamy :)

      Usuń
  3. Zachęciłaś mnie :) Będę musiała wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak Ci się spodoba :)

      Usuń
  4. Zapowiada się ciekawie - szczególnie przez ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń