Haul kosmetyczny albo inaczej marchewkowe pole ;)

Pozazdrościłam wszelkiej maści blogerom tzw. modowym i urodowym tytułu posta :P \
Skąd to marchewkowe pole? Ano stąd:
"Marchewkowe o ogrodzie miewam sny
W marchewkowym stanie jest najlepiej mi
Rosnę sobie, dołem głowa, górą nać
Kto mi powie co się jeszcze może stać"
:)
I stąd, że marchewki uwielbiam: w postaci naturalnej, w postaci soku, w postaci przecieru, w postaci dżemiku, w postaci ciasta ... i w postaci kosmetyków :D Kilka marchewkowych kosmetyków znajdzie się z tym pości :)

1. Yes To Carrots Daily Softening Hand and Elbow Cream, krem do rąk i łokci o ładnej pojemności 191g.
2. Yes To Carrots Hydrating Shower Gel, nawilżający żel pod prysznic, 500 ml pomarańczowej marchewkowej przyjemności.
3. Yes To Carrots C Me Smile Lip Butter, masełko pielęgnujące do ust w sztyfcie.
Teraz już nie będzie marchewkowo, poza kolorem opakowania jednego produktu ;)

1. Sans Soucis Gentle Toner, tonik bezalkoholowy z wodą termalną z Baden-Baden.
2. REN Glycolactic Radiance Renewal Mask, maska z kwasem glikolowym, na którą polowałam prawie rok i która ma pomóc mi zadbać o moją mieszaną cerę.
3. I Love... Strawberries & Milkshake Moisturizing Body Lotion, lotion kupiony na szybko, bo czegoś potrzebowałam (a teraz mam tyle smarowideł do ciała, że się rzucać nimi mogę :P); pachnie jak shake z truskawkami i wafelkami mleczno-waniliowymi.
4. Ciaté Unrestricted Glam, mój wymarzony czarny lakier do paznokci (klasyczna czerń).

Zaśpiewajcie ze mną!
"Wszystko się może zdarzyć
Wszystko się może zdarzyć"




16 komentarzy:

  1. kupiłam dzisiaj krem do twarzy z tej serii marchewkowej - ciekawe jak się sprawdzają te kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelu używam już kilka dni i jestem z niego zadowolona :) Zobaczymy, jak będzie dalej.
      Jestem ciekawa kremu do twarzy!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja, jako fanka marchewek, słyszałam o niej już dawno, ale dopiero teraz mogłam ją kupić :)

      Usuń
  3. Hahaha, "Marchewkowe pole". :D Nawet czasem używam marchewkowych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię tą piosenkę :P
      Jakie to kosmetyki Minerwo?

      Usuń
  4. I znów będziesz pachnieć ! żeby Cię jakiś królik nie dopadł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obawiam się królików, bo widziałam w okolicy jedynie miniaturki jako pupili domowych :)

      Usuń
  5. haha ale fajne kosmetyki!!! Wprost do schrupania, a piosenkę kocham od lat!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi się uda to kiedyś pokażę na blogu balsam, który można zjeść :DDD

      Usuń
  6. a mój komentarz zjadło;((( a jeśli chodzi o marchewkową serię to nawet o niej nie słyszałam;P chyba znowu jestem do tyłu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co jest z tymi Twoimi komentarzami! :(
      Nie znasz, to dzięki mnie poznasz ;)

      Usuń
  7. A to mnie zaciekawiłaś tymi marchewkowymi specyfikami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Za jakiś czas pojawią się pewnie recenzje :)

      Usuń
  8. Ciate ma tak genialnie urocze pudełka / opakowania na swoje kosmetyki! Uwielbiam przeglądać ich fejsbukowy fanpage. :D Śliczne i cukierkowo - kobiece. Nawet lakiery z tymi mini kokardeczkami! Cos pięknego! <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ich opakowania przyciągają oko :) Najbardziej te kawiorowe lakiery :D Człowiek ma wrażenie, że kupuje jakieś słodycze :P

      Usuń