Czy wiesz, że ... #4

... Pierwszy rekord w BASE jumping, który został kiedykolwiek zarejestrowany w Światowych Rekordach Guinnessa (wcześniej Światowa Księga Rekordów Guinnessa) należy do Carla Boenisha w 1984 roku, który skoczył z Trollveggen w Norwegii?
Został on opisany jako najwyższy skok BASE. Skok został wykonany dwa dni przed śmiercią Boenisha, który zmarł w tym właśnie miejscu.
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.peron4.pl/base-jumping-w-norwegii/
Nazwa B.A.S.E. (BASE jumping) pochodzi od pierwszych liter angielskich słów: Building (budynek), Antenna (antena), Span (przęsło), Earth (ziemia). BASE jumping to jeden z rodzajów sportów ekstremalnych, polegający na wykonywaniu skoków spadochronowych z obiektów takich jak: wieżowce, mosty, maszty, urwiska górskie, itp. Dodajmy, ze jest to także jeden z bardziej niebezpiecznych sportów ekstremalnych. A to dlatego, że jest to stosunkowo nowy sport, gdzie bardzo wiele zależy od przypadku, często człowiek nie ma wpływu na to, jak zakończy się jego skok. Wypadki do których dochodzi wynikają zazwyczaj z nagłej zmiany pogody lub niedoskonałości sprzętu (np. nieprawidłowe ułożenie czaszy spadochronu). Specjaliści i obserwatorzy zwracają uwagę na fakt, że często skoczka gubi zbytnia pewność siebie i adrenalina, które powodują uśpienie jego czujności. Base jumper zazwyczaj wyposażony jest tylko w jeden spadochron, nie ma zapasowego, bo i tak nie zdążył by go rozłożyć w trakcie tak krótkiego lotu. Do tego dochodzi także czynnik związany z miejscem lądowania, które jest zazwyczaj niewielkie oraz wspomniany już bardzo krótki czas lotu, który czasami uniemożliwia (szczególnie przy nagłej zmianie warunków pogodowych) prawidłowe otwarcie spadochronu (czyt. pełne, potrzebne do bezpiecznego wylądowania).
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.peron4.pl/base-jumping-w-norwegii/
Norwegia jest jednym z ulubionych miejsc base jumperów :)

Przedstawiam Wam jednego z najbardziej znanych base jumperów. Oto Jeb Corliss, pieszczotliwie zwany przeze mnie polatuchą :P 
 

A to trochę Norwegii z perspektywy base jumpera :)


16 komentarzy:

  1. lubię te posty czy wiesz że... i choć znam tę dyscyplinę sportu ekstremalnego o tym nie wiedziałam;) Uśmiechów;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś miałam - że tak powiem - fazę na oglądanie filmików z udziałem tych ludzi. niesamowite jest to co robią...:) Ja bym się nie zdecydowała, bo narobiłabym w majty ze strachu, ale...dla nich mam ogromny szacunek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że ja także mogłabym narobić ze strachu i wrażenia ;) Ale gdzieś tam pod skórą siedzi mi chęć spróbowania czegoś ekstremalnego ...

      Usuń
  3. Od zawsze mi się marzył skok ze spadochronem, ale ten BASE jumping to o wiele za dużo. ;P Ten ostatni filmik to jedna wielka bajka - a w zestawieniu z tą muzyką daje mega kopa motywacyjnego pod tytułem "rusz cztery litery i zrób coś czadowego". :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. I z przyjemnością dodaję, że nominowałam Cię do Liebster Award, jeśli znajdzisz chwilke wolnego czasu to serdecznie zapraszam do odpowiedzi na kilka pytań. O tutaj: http://lustitia.blogspot.com/2013/10/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te filmy, te skoki, są przecudowne, zapierają dech w piersi :D

      Usuń
    2. Widziałam nominację. Dziękuję :D Postaram sprostac Twoim pytaniom :)

      Usuń
    3. W takim razie czekam na odpowiedzi. :) ;)

      Usuń
  5. Ale fajny wpis. nie wiem czy dałabym radę skoczyć, chyba bym się brzydko mówiąc - jak to mój tata niestety mówi zesr...ła w majtki ze strachu przed skokiem! A te skoki? łał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :) Swoja droga, ciekawa jestem, ilu z tych, którzy już dłuższy czas uprawiają base jumping, w ten właśnie sposób, rozpoczęło swoja przygodę z tym sportem ;)

      Usuń
  6. Fascynujący sport. Gdybym miała strzelać to pewnie bym obstawiła, że rekord należy do Nowej Zelandii ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. szczerze nie wiem nic o Base Jumpingu ! :P
    Tzn pamiętam kiedyś że w programie Martyny Wojciechowskiej była gościem jakiejś (chyba kanadyjskiej) pary, która namiętnie "basejumpowała" :P
    dla mnie to najgenialniejsza z tych wszystkich adrenalinodawczych dyscyplin, ale nigdy bym się pewnie nie odważyła !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Martyna mogła poruszyć ten temat, przecież sama nie stroni od ekstremalnych przeżyć :)

      Usuń