Szaleństwa zakupowe + mały dodatek :)

Dziś zapraszam Was na wpis z serii chwalipięta, czyli co ostatnimi czasy kupiłam/dostałam ;) Trochę się tego nazbierało, ale nie martwcie się nie będzie tu nic o majtkach, podpaskach, proszkach do prania i tym podobnych :)

Zacznę od swetra wygranego u Leny i Lony, czyli na blogu Bless the Mess. Sweter pochodzi ze sklepu SheInside (tu możecie zobaczyć więcej zdjęć swetra). To moja pierwsza rzecz z tego, jakże popularnego wśród blogerek modowych, sklepu. I powiem Wam szczerze - nie ostatnia :) Okazało się, że wybrany przeze mnie sweter jest bardzo dobrej jakości, jego wygląd nie odbiega od zdjęć ze strony internetowej i dobrze mi się go nosi. A zakładam go do wszystkiego: do jeansów, do leginsów, do sukienek, do balerinek, do ciężkich butów, do sandałów, do wszelkich butów sportowych. Moje serce podbił kształt swetra i genialny sposób zapinania i drapowania go. Na chwilę obecną wszelkie zdjęcia, na których byłam w tym swetrze, gdzieś poznikały i nie mogę się nimi z Wami podzielić.

1. Ażurowy sweter w intensywnym, nieco neonowym zielonym kolorze (na żywo kolor jest bardziej intensywny) z C&A.
2. Bluzka/tunika w kobaltowym kolorze z Reserved.
3. Lekki sweterk mgiełka z koronkowymi wstawkami na rękawach z Reserved.
4. Mocno pomarańczowa bluzka, lekko prześwitująca, z Orsay.

Spodnie ze sklepu Promod zasługują na szczególna uwagę :) A to dlatego, że:
1. jest to krój, za którym nie przepadam i dotychczas nie potrafiłam sobie wyobrazić, że mogę wyglądać i czuć się w nim dobrze,
2. spodnie są szalenie wzorzyste, a u mnie w szafie nic takiego wcześniej nie gościło.
Spodnie przymierzone trochę przez przypadek, właściwie dla zabawy, okazały się jednym z moich najlepszych ostatnio zakupów ubraniowych :)
Jak widać gusta się zmieniają i czasami warto zaryzykować i dać szansę czemuś, na widok czego wcześniej się krzywiliśmy :)
PS. Oczywiście na sylwetce spodnie wyglądają o wiele lepiej niż po prostu rozłożone na kanapie do zdjęcia.


Ostatnie już zakupy z działu odzieżowego, jakimi chcę się z Wami podzielić. Porządne buty turystyczne Quechua Forclaz 800. Kupiłam po wcześniejszych bardzo dobrych doświadczeniach z obuwiem tej marki, no i dlatego, że jedna jedyna para została (nie mierzona!) i czekała na mnie na sporej przecenie (189 zł!) :)
Jeszcze nie testowane, czekają na dłuższą wyprawę :)

Torebka nr 1 - to pamiątka z wakacji z Włoch, dokładnie z Wenecji :D Skórzana, ciemnobrązowa.
Torebka nr 2 -  wpadła w moje ręce dzięki konkursowi na blogu Diva na ulopie oraz Ms.DEsign. Niewielka torebka PASTElove z łańcuszkiem wykonana jest ze skóry i bardzo lubię ją zakładać na letnie wypady na miasto :)
 
Dwa kapelusze, które były jak znalazł w te wakacje. U góry, kapelusz pleciony ze skórzanym paskiem, kupiony we Włoszech dla mojego męża - tu jednak mam nadzieję, że jeśli zachodziła by taka potrzeba, podzieli się on ze swą małżonką owym nakryciem głowy, jak miało to miejsce wcześniej, gdyż małżonce bardzo on pasuje :))) Na dole - kapelusz z dość sztywnego płótna w drobne paseczki, w kolorystyce marynarskiej. Bardzo wygodny, nie przepuszczający słońca, ale pozwalający skórze oddychać.

Kategoria "gąbki" :D
Na pierwszym planie widnieje różowe "jajko" beautyblendera, na drugim - gąbka Konjac do ciała przeznaczona dla skóry suchej oraz gąbka Konjac do twarzy odpowiednia dla skóry normalnej i tłustej. Przyznam się, że jestem bardzo ciekawa wszystkich trzech gąbek. Legendy, jakie krążą na ich temat w internecie, spowodowały, że już od dłuższego czasu przymierzałam się do ich zakupu.
Gąbki Konjac dotarły do mnie ze sklepu Lovely Skin

Kosmetyczne małe co nie co w sam raz do podróżnej kosmetyczki albo do wypróbowania przed zakupem pełnowymiarowych produktów.
Zestaw tworzą:
- Decleor Aroma Cleanse tonujący żel pod prysznic i do kąpieli,
- md formulations Total Protector 30, czyli krem z serii chroniącej przed promieniowaniem UVA i UVB, rekomendowany przez The Skin Cancer Foundation,
- podkład w kompakcie bareMinerals Ready SPF 20 Foundation wraz z uroczym małym pędzelkiem kabuki.

Kolejna pamiątka z włoskich wakacji - kosmetyki PUPA :)

- EASY LINER Eyliner o Intensywnym Kolorze Zakończenie Filcowe (taka była nazwa po polsku na pudełku) - będę się uczyła, po raz kolejny, robić kreski,
- ILUMINYS TOUCH Face Illuminator with Light-Effect Treatment - rozświetlacz do twarzy w pisaku,
- Mascara Vamp! Objętość Ponad Normę - Rzęsy Nieumiarkowanie Gęste; tusz już wypróbowałam i już go kocham :)

Teraz czas na zakupy włosowe. Wspominała Wam w przypadku posta na temat farbowania włosów farbą Majirel (KLIK), że przymierzam się do zmiany farby stosowanej przeze mnie do koloryzacji włosów. Oto i ona - delikatna farba BioKap Nutricolor prosto z Włoch :), choć kupiona w Polsce.

Na dole, po lewej - olejek arganowy do włosów włoskiej marki Vitacare, kupiony we Włoszech w drogerii. Już używany i na razie sobie chwalę :)
Po prawej stronie, kultowa już, chyba tak mogę rzec, maska do włosów mleczna Kallos, Serical, Crema al Latte. Kupiona w Hebe, duże opakowanie, która ma mi służyć długie miesiące.

 
To również produkt, na który ostrzę sobie pazurki już od jakiegoś czasu. Zresztą firma Bandi ma w swojej ofercie jeszcze kilka takich "smakołyków". Bandi AHA+PHA Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasamito "Nawilżający krem o działaniu złuszczająco – biostymulującym. Odpowiedni do każdego typu  cery, również wrażliwej." Stosuje go już dość długo i powiem Wam, że coś jest na rzeczy z tyloma dobrymi opiniami na jego temat :) Więcej w oddzielnej notce :)



Perfumy ... Moje ukochane Flower by Kenzo i nowość, u mnie oczywiście, nie w perfumeriach, Mexx Woman Summer. W Kenzo zaopatrzyłam się w perfumerii tagomago.pl/, z kolei Mexx wpadł do mojego koszyka w Rossmanie w trakcie wakacyjnych przecen pachnideł wszelakich.
Perfumy są w towarzystwie kota, który jest moim domownikiem już od wielu wielu lat :)

Oto, również mały drobiazg przywieziony z Włoch. Jednak tym razem nie jest on kupiony przeze mnie. Przepiekny szklany wisiorek otrzymałam w prezencie od przyjaciół :) Dziękuję im raz jeszcze, trafiliście w 100% :)
Wisiorek jest wykonany ze słynnego szkła z Murano, małej włoskiej wysepki usadowionej na lagunie niedaleko Wenecji. Murano słynie z wielu zabytków oraz z tradycyjnych wyrobów szklarskich; ze szkła rzemieślnicy z Murano potrafią wykonać chyba wszystko. Na wyspie warto zajrzeć m.in. do Museo del Vetro.
 Na koniec zostawił coś, co tygryski lubią najbardziej :) Książki!
1. "Coco Chanel. Życie intymne"
2. "Marilyn. Ostatnie seanse"
3. "Drogi Gabrielu. List"


5. "Mgnienie ekranu" Terry Pratchett
6. "Długa ziemia" Terry Pratchett, Stephen Baxter
7. "Spryciarz z Londynu" Terry Pratchett
8. "Miłość z kamienia" Grażyna Jagielska
9. "Losy niezagubione. Ścieżki Polaków w norweskich fiordach"
Diane Ducret
11. "Kobiety dyktatorów 2" Diane Ducret.
Jak zwykle w przypadku zakupów książkowych pozostał mi ogromny niedosyt, więc będę nadrabiała w tym temacie e-bookami i pożyczonymi książkami :) 

Taaak, trochę długi z tego wyszedł post, mam nadzieję, że mi wybaczycie :) Czy coś Was zainteresowało? A może mieliście już z którymś z przedstawionych zakupów do czynienia?
Nie podawałam cen przy żadnej z zakupionych rzeczy ponieważ po prostu w większości wypadków nie pamiętam jej. Jeśli jednak jesteście jakoś szczególnie mocno zainteresowani podaniem którejś z nich, spytajcie w komentarzach, a ja postaram się sobie przypomnieć i/lub poszukać zagubionych paragonów.
Reakcje:

12 komentarzy:

  1. Zachwyciła mnie ta torba z Wenecji i oczywiście książki:) Jestem ciekawa Pratchetta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) A torebka robi furorę, gdzie z nią nie pójdę :D
      O książkach Pratchetta napiszę, bo to autor, którego lubię, no i zaraz po zakupach, jedną z nich przeczytałam.

      Usuń
    2. Dawno nie widziałam tak pięknej torby, naprawdę!

      Usuń
    3. Dziękuję raz jeszcze :)

      Usuń
  2. sweter jest odlotowy !
    a pupa we itali to takie "must buy" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha! Początkowo miałam zaćmienie i zastanawiałam się, co ma moja/Twoja pupa do Italii :D Na szczęście szybko do mnie dotarło, że to o kosmetykach Pupa mowa :)

      Usuń
  3. Drugą Ziemię także mam i chcę przeczytać, ale zauroczyły mnie torby, więc o książkach na chwilę zapominam;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi słyszeć, że torebki się podobają :D

      Usuń