Herbal Day Creme SPf 15 Ole Henriksen

Już dawno nie było na blogu posta kosmetycznego (nie wspominając już o tzw. kulinarnym). Dziś chcę nadrobić zaległości w tej pierwszej kategorii.
Opisywał Wam już dwa inne kosmetyki tej firmy - tonik oraz żel oczyszczający do mycia twarzy, dziś pora na krem. Mowa tu o Herbal Day Creme SPF 15 Ole Henriksen.

Przejdę od razu do rzeczy :) Tak samo, jak miało to miejsce w przypadku, dwóch innych używanych przeze mnie produktów firmy Ole Henriksen, tak samo i ten przypadł mi do gustu i zadowolił moja skórę.
Herbal Day Creme SPF 15 to mocno odżywczy krem z filtrem przeciwsłonecznym, który zapewnia intensywne nawilżenie skórze normalnej i mieszanej oraz wrażliwej.  Czyli - krem dla mnie! Można go stosować niezależnie od wieku. Mimo swojej bogatej konsystencji, która przywodzi mi na myśl balsam, krem jest lekki i szybko się wchłania nie pozostawiając żadnej lepkiej i tłustej warstewki. Jedyne o czym należy pamiętać nakładając go na skórę, to aby nie przesadzić z ilością kosmetyku. Wystarczy zaledwie odrobina kremu, żeby dokładnie pokryć nim całą twarz i szyję. Inaczej osoby posiadające cerę mieszaną lub tłustą mogą się trochę świecić w tych tłustszych partiach twarzy. Krem jest więc również bardzo wydajny. Stosuję go nieprzerwanie codziennie od marca i nadal mam 1/4 opakowania.



Po zastosowaniu Herbal Day Creme SPF 15 moja skóra była doskonale nawilżona, bardziej promienna i elastyczna oraz miękka i aksamitna w dotyku. Oczywiście im dłużej stosowałam krem tym bardziej widziałam poprawę stanu mojej skóry. Herbal Day Creme SPF 15 nie zapycha i nie powoduje powstawania żadnych zaskórników, czy krostek.
Herbal Day zamknięty jest w szklanym pojemniku z plastikową zakrętką, zabezpieczony przed niepożądanymi ciekawskimi palcami specjalna membraną.
Krem ma lekko morelowy kolor i, dla mnie, ledwo wyczuwalny ziołowy zapach.
Oczywiście produkt ten, jak wszystkie kosmetyki Ole Henriksen, nie jest testowany na zwierzętach, a jego opakowanie nadaje się do ponownego przetworzenia.

Pojemność
50 ml

Cena
320,- NOK (czyli jakieś 170 zł, ale warto szukać promocji, bo widziałam ten krem już w niższej cenie)

Skład
Octinoxate 7.5%, Oxybenzone 2%, Meridamate 3%. Water, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glycerin, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, PEG 100 Stearate, Cetyl Alcohol, Glycine Soja (Soybean) Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Polysorbate 80, Sorbitan Oleate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Squalane, Dimethicone, Carbomer, Zea Mays (Corn) Oil, Retinyl Palmitate, Cholecalciferol, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Potassium Hydroxide, Methylparaben, Propylparaben, Phenoxyethanol, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citral, Limonene, Yellow 5, Red 40.


W kremie Herbal Day SPF 15 znajdziemy:
- ekstrakty z rumianku i żywokost, które zmniejszają stany zapalne skóry, zapewniają działanie ściągające i uspokajają cerę,
- olej słonecznikowy wzmacnia, zmiękcza i wygładza skórę, dodatkowo wzmacniając działanie przeciwzapalne kremu, działa także przeciwrodnikowo
- wyciąg z soi zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy i silne przeciwutleniacze, które odżywiają i chronią skórę,
- olejki eteryczne z trawy cytrynowej oczyszczają i odświeżają skórę, która dzięki ich działaniu staje się rozświetlona,
- olej z pestek winogron również zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe i przeciwutleniacze, który wzmacniają ochronny i odżywczy efekt działania kremu,
- dimethicone - emolient tzw. suchy, przyciąga i wiąże wilgoć w skórze,
- masło shea nadają owa aksamitna konsystencję kremowi oraz ze względu na swoje bogactwo w naturalną alantoinę, witaminę E, prowitaminę A, posiada właściwości wygładzające, natłuszczające, nawilżające, co sprawia, że skóra jest elastyczna, miękka i gładka.

Niestety krem ten ma pewną wadę, zawiera parabeny; są to Methylparaben oraz Propylparaben :(

Mimo to uważam, że to porządny krem. Nie zrobił mojej skórze krzywdy, poprawił jej stan. Przejrzałam używane w chwili obecnej przeze mnie kosmetyki i jedynie ten produkt zawiera jakiekolwiek parabeny, uważam więc, że nie jest źle.
Reakcje:

11 komentarzy:

  1. A jaka cena? Bo widzę, że bezcenny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups ... Już poprawiłam, jakoś tak "zjadłam" tą informację. Dziękuję za zwrócenie mi uwagi :)

      Usuń
  2. Nie stać mnie, spadaj:) Robisz mi smaka, a potem zabijasz mój zapał :D:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo zbierałam na ten krem i wyczekałam go w promocji, bo bez promocji to ponad 400 koron! Ale wiem, rozumiem, cena sprawia ból.

      Usuń
    2. Niestety mnie z kolei nie stać na sprezentowanie Ci tego produktu :P

      Usuń
    3. haha, a tak na to liczyłam:) haha żartuję oczywiście:)

      Usuń
  3. Hei

    You won my giveaway. Personligealmanakker will contact you by your e-mail;)

    Have a nice summer day

    Regards
    Tonje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hei hei :)

      Hooray! I am very very happy to hear that :)Thank you for your message. In that case, I'm waiting for mail from Personligalmanakk.

      Regards
      Edyta

      Usuń
  4. no świetny świetny ale cena troche mnie przeraża, no cóż...

    obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie powtarzam, że rozłożyłam tą cenę na kilka miesięcy. W sumie to już 5 miesięcy! No, ale mam nadzieje, że znajdę i wśród tańszych kremów coś, co mnie zadowoli, a do tego nie powoli cenowo :)
      Miło mi, że mnie obserwujesz :)
      Pozdrawiam!

      Usuń