Wenecja

Tegoroczne wakacje zaliczam do bardzo udanych :) Zrobiłam sobie również wakacje od internetu i właściwie wszelkiej elektroniki! Dlatego nie mam zdjęć z każdego z miejsc w jakim byłam, nie uwieczniłam każdej chwili swojego wypoczynku, uznałam to za zbędne. To, co ważne i piękne pamiętam i widzę za każdym razem, gdy zamknę oczy, nie chciałam też wszędzie "strzelać" fotek zamiast po prostu cieszyć się urlopem. Moje tegoroczne wakacje były trochę z rodzaju tych objazdowych: Polska, Czechy, Austria, Włochy, Austria, Niemcy, Dania, Norwegia. Nie, nie obejrzałam i zwiedzałam każdego z wartych tego miejsc w/w krajach :) Ot, byłam tam przejazdem! A, gdy był na to czas i coś nas zainteresowało, poświęcaliśmy czas na zobaczenie tego, a czasami przypadkowo natrafialiśmy na interesujące miejsca.
W tym roku, pierwszy raz w życiu odwiedziłam Włochy (tak, tak, choć to się może niektórym z Was wydać dziwne); przede wszystkim cieszyłam się urokami okolic Wenecji. Dziś chcę się z Wami podzielić zdjęciami z tego pięknego miasta gondoli, lecz nie liczcie na to, że ujrzycie tu te najbardziej znane i oblegane zabytki. Wenecja ma najwięcej uroku tam, gdzie jest najmniej turystów :)
Wenecja wita! :) Panorama Wenecji w łodzi.

Aby nie było, że ja wcale nie byłam w Wenecji, tylko jakimś podobnym mieście ... ;) Po lewej Dzwonnica św. Marka, po prawej Bazylika św. Marka przytulona do Pałacu Dożów, któremu nie udało się załapać na zdjęcie :)


Most Westchnień nad Kanałem Pałacowym, na którym nikt niestety do mnie nie wzdychał ;)




U góry: malowana na ścianie budynku reklama sklepu z modą dla panów i odpoczywające gondole w porze siesty. Na dole: jedna z wielu bram/wejść prowadzących na cudowne podwórza i urzekający mały kanał.


Salon fryzjerski :)
Po lewej: jedno z tych tajemniczych, dających cień i wytchnienie podwórzy; po prawej: boczne drzwi Bazyliki św. Marka.
Kolejne drzwi :) Tym razem na Rio Menuo O De La Verona.
I sunąca tamże gondola :)
Kolejne gondole :)
Jest i Canal Grande!
Obsada wioślarska pań w wieku 50+ :) Różowe Lwy Wenecji nadchodzą! :D
Wędrując oddalonymi od głównych szlaków turystycznych uliczkami natknęłam się m.in. na pracownię masek skórzanych, w której starszy pan ręcznie kształtował według swojej wyobraźni kawałki skóry oraz na galerię ze sztuką współczesną, która mnie zachwyciła.
Niczym kadr z Jamesa Bonda ;)
Moje włoskie wakacje :)
Mam nadzieję, że się Wam podoba Wenecja z mojego punktu widzenia :)

11 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia !
    bardzo chciałabym kiedyś tam pojechać !

    OdpowiedzUsuń
  2. Och cudnie, z chęcią bym się tam wybrała!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kiedyś się tam wybierzesz :) Ja w każdym razie polecam!

      Usuń
  3. Wenecja jeszcze przede mną. Mam nadzieję, że niebawem tam dotrę. Włoskie miasta mają niebywały urok! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Magicznie to wszystko wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W samych Włoszech byłam cztery razy, w tym dwa razy w Wenecji. Kocham to miasto! Jest przepiękne, ma swój urok. Oprócz tego spodobało mi się wiele innych miast we Włoszech, a szczególnie Mediolan, Werona i Portofino. :) pozdrawiam, Livresland :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że i dla mnie była to pierwsza i nie ostatnia wizyta we Włoszech :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń