Rosyjski kontratak, czyli Dzień Zakochanych w lipcu :)

Wiadomo, Dzień św.Walentego lub też Dzień Zakochanych, święto 14 lutego, zatacza co raz szersze kręgi i staje się co raz bardziej popularne na całym świecie. Jest jednak alternatywa dla tych, którzy krzywią się na myśl o wszechobecnych serduszkach, amorkach i usteczkach w lutym, dostają nudności na dźwięk wszystkich "śłitaśnych" miłosnych wyznań polanych lukrem i marcepanem, razi w oczy komercjalizacja "zagramanicznego" i mocą marketingowców narzuconego "hamerykańskiego" święta :) No, chyba, że jest się przeciwnikiem kolejnego zaboru rosyjskiego i ewentualnej postępującej rusyfikacji narodu ;)
Jest nim obchodzony w dniu dzisiejszym Dzień rodziny, miłości i wierności (День семьи, любви и верности).
Rodzina - jedność pomysłów i idei :)
Stosunkowo niedawno, bo dopiero od 2008 roku, Rosja oficjalnie zaczęła obchodzić to jakże miłe i piękne święto.
W tym dniu (8 lipca) Cerkiew wspomina św.Piotra i świętą Fevronię, prawosławnych patronów małżeństwa; stąd inna nazwa tego święta - Dzień świętych Piotra i Fevronii (День Святых Петра и Февроньи) lub też Dzień Piotra i Fevronii z Murom (День Петра и Февронии Муромских). Ponoć Dzień świętych Piotra i Fevronii był obchodzony już na Rusi Kijowskiej, a świętujący udawali się tego dnia do cerkwi, by modlić się o pomyślność dla rodziny i o miłość. Dobrze widziane były zaręczyny 8 lipca (wróżyły młodym szczęście). Aż nastała Rewolucja Październikowa i rok 1917, kiedy to rewolucjoniści postanowili zerwać z cerkiewną tradycją, jakąkolwiek. W 2008 roku deputowani Dumy postanowili ustanowić bardziej laickie święto nawiązujące do tej tradycji i do legendy o dwójce świętych. Svetlana Medvedeva jest jednym z najbardziej aktywnych propagatorów nowego święta, którego symbolem jest biała stokrotka.
Trochę historii na temat patronów święta, będących dla współczesnych (i nie tylko) Rosjan ucieleśnieniem cech, które tradycyjne były od zawsze wiązane z prawosławiem i z ideałem małżeństwa. Są to mianowicie: pobożność, wzajemna miłość i wierność do, przysłowiowej, grobowej deski, okazywanie miłosierdzia i czynienie aktów nim podyktowanych, opieka nad rodziną i zaspokajanie jej potrzeb.
Promotorzy Dnia rodziny, miłości i wierności, pragną, by w co raz szybciej zmieniającym się świecie, by mimo pędzącego życia i pogoni za dobrami doczesnymi/materialnymi, ludzie nie zapominali o tym, że rodzina jest najważniejsza. Święto ma na celu propagowanie rodziny, miłości i wierności jako nieprzemijalnych wartości w życiu każdego człowieka.
Jak mówi Opowieść o Piotrze i Fevroniiовесть о Петре и Февронии Муромских), on (Piotr) był księciem i synem księcia Jurija Władimirowicza z miasta Murom, po którym objął tron w 1203 r.; ona (Fevronia) - mądrą i pobożną kobietą, obeznaną ze sztuką zielarską, lecz pochodzącą z gminu. Los (lub Bóg, jak kto woli) zetknął ich, gdy książę Piotr zaniemógł (zachorował na trąd) i nikt nie potrafił mu pomóc. Piotrowi przyśniło się, że tylko piękna Fevronia jest w stanie mu pomóc. Kiedy tylko dziewczyna pojawiła się przed obliczem księcia ten zakochał się w niej i obiecał, że jeśli go wyleczy, ożeni się z nią. Skromna Fevronia oczywiście księcia wyleczyła, a ten oczywiście nie dotrzymał słowa. Jednak niedługo potem, choroba ponownie go zmogła i posłano po Fevronię. Książę po raz drugi obiecał zielarce małżeństwo w zamian za pozbycie się dręczącej go choroby. Tak jak poprzednio, Fevronia uzbrojona w swoja wiedzę i wiarę, wyleczyła księcia. Tym razem jednak Piotr dotrzymał danego jej słowa i został mężem Fevronii.
Po śmierci swego brata, Piotr odziedziczył tron książęcy. Szlachta była mu bardzo rada, ponieważ cenili i szanowali księcia. Jednak bojarzy nie mogli znieść "chłopki" na "salonach" i postanowili zmusić Piotra, do oddalenia ukochanej żony. Ten słysząc o ich zamiarach zrzekł się tronu i bogactwa i wraz z Fevronią, udał się na wygnanie.
Wkrótce w Murom zaczęły się zamieszki, kłótnie pomiędzy szlachtą, walka o tron. Szlachta poszła jednak po rozum do głowy, zwołała radę i zaprosiła księcia i jego żonę z powrotem. Książę i księżna powrócili, a Fevronii udało się zdobyć miłość i szacunek szlacheckich żon. I, jak to bywa w legendach żyli długo i szczęśliwie :)
U schyłku swego życia, zapobiegliwi małżonkowie, złożyli śluby w różnych klasztorach i prosili Boga, aby pozwolił im umrzeć tego samego dnia. Przykazali również, aby pochować ich razem w zawczasu przygotowanym grobie kamiennym z cienką przegrodą po środku. Legenda głosi, że Piotr i Fevronia zmarli nie dość, że tego samego dnia, to jeszcze o tej samej godzinie!

To jednak nie koniec historii miłosnej. Bo lud, prosty, by nie rzec, że ciemny, uznał taki koniec małżonków za podejrzany, a ich pomysł pochowania w jednej trumnie za bezbożny i niezgodny z mnisim życiem. Dlatego nie uszanowano ostatniej woli Piotra i Fevronii i pochowano ich oddzielnie w różnych miejscach. Jednak już następnego dnia znaleziono ich ciała razem w przygotowanym grobie. Dwukrotnie jeszcze przenoszono ich ciała i dwukrotnie znajdowano je następnego dnia we wspólnej mogile. W końcu małżonkowie zostali pochowani razem w mieście Murom w soborze pw Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, zbudowanym nad ich szczątkami jako dar wotywny przez Iwana Groźnego. Obecnie ich szczątki wystawione są w chramie Świętej Trójcy w Klasztorze Świętej Trójcy w Muromie. Piotr i Ferovia zostali kanonizowani w 1547 r.
Opowieść o Piotrze i Fevronii przedstawia nam moc przemieniającej miłości, o zwycięstwie dobra i wierności nad złem, zdradą i oszustwem. Historia ta stała się tez początkiem wielu legend, cudów związanych z działalnością księcia i księżnej.


W dniu świętych Piotra i Fevronii w tradycji prawosławnej nie znajdziecie żadnych prezentów w kształcie serca, wieczorów z winem przy świecach itp. Nic w stylu Walentynek. Za to, zgodnie z tradycją, prawosławni w ten dzień modlą się w soborach i cerkwiach. Młodsi proszą Boga o wielką i szczerą miłość, starsi - o zgodę i harmonię w rodzinie.
Dzień rodziny, miłości i wierności, to bardzo popularny dzień w Rosji (i przynoszący szczęście) na zawieranie ślubów i organizowanie wesel.

Spędź ten dzień z rodziną, najbliższymi, otoczony miłością i wiernością, nawet jeśli nie przepadasz za wszelkimi świętami tego typu  - przecież tak często brakuje na to czasu :)


*Źródła zdjęć (podaję w kolejności ich zamieszczenia w poście): http://givelife.ucoz.ru; http://www.pravmir.ru; http://chudopomolitve.ortox.ru; http://www.murom.ru
Reakcje:

4 komentarze:

  1. piękna i nie znana mi dotąd historia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. my to jednak jesteśmy świątecznymi analfabetami ...
    wszyscy dookoła mają jakieś wesołe, radosne święta a my same doły ...
    historia piękna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że i my Polacy mam piękne radosne święta, tylko już o nich zapomnieliśmy ...

      Usuń