"Od Astrid do Lindgren powieść biograficzna."


Tytuł: "Od Astrid do Lindgren powieść biograficzna."
Autorzy: Vladimir Oravsky, Kurt Peter Larsen i Autor anonimowy
Oryginalny tytuł: "Från Astrid till Lindgren"
Tłumaczenie: Bogumiła Ratajczak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 160


Mała książeczka o wielkiej pisarce autorstwa trzech (!) osób, w tym jednej anonimowej. Niestety przedstawia ona jedynie niewielki wycinek z życia Astrid Lindgren.


Astrid poznajemy w trudnym dla niej okresie, młoda niezamężna kobieta spodziewa się dziecka. W małej miejscowości, jaką było Vimmerby, był to prawdziwy skandal. W tajemnicy przed ojcem, Astrid planuje wraz z matką swój wyjazd do Sztokholmu. Utrzymanie stanu Astrid w tajemnicy niestety nie udaje się i młoda dziewczyna opuszcza rodzinny dom w przykrej atmosferze. Panna Ericsson (nazwisko panieńskie Astrid) udaje się z pomocą Evy Anden, pani adwokat broniącej praw kobiet, do Kopenhagi, gdzie  zamieszka u znalezionej przez nią rodziny aż do rozwiązania i gdzie na świat wyda swoje pierwsze dziecko - syna Larsa. Co ważne, szpital, gdzie Astrid rodzi, jest jedynym w całej Skandynawii, gdzie porody były odbierane bez informowania o tym władz. Dlaczego to takie ważne? Gdyby tylko szpital poinformował władze o narodzinach nieślubnego dziecka przez młodą niezamężną kobietę, odebrano by jej to dziecko i umieszczono w jakimś sierocińcu. Takie załatwienie tego problemu, sprawiało, że matka zazwyczaj nigdy więcej nie zobaczyła swojego dziecka, a i warunki w jakiś dziecko dorastało było godne pożałowania. Dzięki pani Anden, Astrid nie tylko uniknęła publicznego napiętnowania, ale mogła także widywać się ze swoim synem i myśleć o wspólnej przyszlości. Lars bezpiecznie rósł w rodzinie zastępczej (pani Stevens), tej samej, która udzielila gościny ciężarnej Astrid.
Przyszła pisarka aby zarobić na swoją i syna przyszłość, na mieszkanie, na jedzenie itp. robiła wszystko, by znaleźć dobrze płatną prace. W tym celu najpierw zapisała się na kurs stenografii i maszynopisania przy szkole handlowej Bar-Lock w Sztokholmie; kurs ukończyła z wyróżnieniem.
Początkowo po ukończeniu kursów maszynopisania pracowała na stanowisku prywatnej sekretarki w dziale radiowym Szwedzkiej Centrali Księgarskiej, a jej przełożonym był Torsten Lindfors. W kolejnym roku została asystentką redaktora w Królewskim Klubie Automobilowym. Tam poznała swojego przyszłego męża, Sture Lindgrena.
W grudniu 1929 okazało się, że pani Stevens ze względu na chore serce, nie może już dłużej opiekować się Larsem, wiec Astrid zmuszona była zabrać go do Sztokholmu. Ale już kilka miesięcy później Lars trafił do gospodarstwa w Näs, czyli do dziadków :)
Przez cała książkę, możemy śledzić nielatwe losy Lindgren, jej ubóstwo, nędzne warunki, w jakich mieszkała po wyjeździe z rodzinnego domu i urodzeniu Larsa, głód zaglądający jej w oczy, trudne relacje z ukochanym ojcem, tęsknotę za Larsem i resztą rodziny pozostawioną w Vimmerby, ale przez cały czas widzimy też jej optymistyczne, pełne skrzącego się humoru spojrzenie na otaczający ją świat, siłę i odwagę Astrid i wreszcie rozkwit uczucia między Astrid i Sture Lindgrenem.

Książkę "połknęłam" chyba w godzinę lub niewiele ponadto - mała objętość + wielkość liter dla osób starszych (że niby już się do nich zaliczam?!?). Po za tym, ksiazka"Od Astrid do Lindgren ..." napisana jest żwawym językiem i rzeczywiście czytając ją można odnieść wrażenie, że młoda Astrid mogła kiedyś tam wypowiedzieć takie właśnie słowa, tak się zachować, ubrać itp. Mimo to trochę mi książka tchnęła jakąś taką sztucznością, wymuszeniem, no i pozostawiła wielki niedosyt. Chyba, że to był celowy zabieg? Autorzy mieli ciekawy pomysł na przedstawienie fragmentu życia pisarki, lecz, według mnie, nie do końca udała się im jego realizacja. Stąd moje mieszane uczucia po przeczytaniu "Od Astrid do Lindgren ..."; niby fajnie, ale ... Czuję się jakby ktoś mnie ograbił, z czegoś dla mnie istotnego.
Chętnie przeczytałam kolejną książkę o Astrid, choć ta nieco mnie zawiodła. Nie uważam bym straciła czas, bo żaden czas przeznaczony na przeczytanie książki nie jest czasem straconym :)


Ponoć autorzy tego maleństwa planują kolejne prace na temat dalszych losów Astrid Lindgren. Mam nadzieję, że autorzy doszlifują swój pomysł i ich kolejna książka wprawi mnie w zachwyt :)
Reakcje:

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. :) To może podziel się wtedy swoimi wrażeniami ze mną i moimi czytelnikami? :)

      Usuń