"Zniknięcie słonia"

Tytuł: "Zniknięcie słonia"
Autor: Haruki Murakami
Oryginalny tytuł: "Zō no shōmetsu"
Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA S.A.
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 376



Dziś chcę Was zachęcić do spojrzenia na prawdziwy świat przez okno w surrealistycznej ramie :) A zagwarantuje Wam to japoński pisarz Haruki Murakami.

Zbiór opowiadań Murakamiego był moją odtrutką na "dzieło" pani E.L.James i sprawdził się w tej roli bardzo dobrze! :) Co tu dużo kryć należę do fanów Japończyka, więc jeśli tylko mam możliwość, aby na mojej półce pojawiło się coś z jego twórczości, nie protestuję i kupuję :) Bardzo ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam ten zbiór 17, już dość starych, opowiadań pisarza. Utwory wchodzące w skład zbioru "Zniknięcie słonia" pochodzą głównie z lat 80-tych i 90-tych. Każde z opowiadań jest inne od następnego i poprzedniego. Do tego, jak to bywa z Murakamim, trudno dokładnie wytłumaczyć, czy po prostu przekazać treść, każdego utworu zawartego w zbiorze. No, nie da się! Dlaczego? Ano dlatego, że połączenie rozbuchanej wyobraźni pisarza z jego wirtuozerią w operowaniu słowem, dają życie tak niezwykłym postaciom na kartach tej książki, że moje (czyt. zwykłe) słowa nie są w stanie tego opisać. Próby streszczenia Wam pokrótce zawartych w/w zbiorze opowiadań wypadłyby blado i nie brzmiałyby intrygująco, zabiłabym ten magiczny świat stworzony przez Murakamiego. Tu trzeba długiej opowieści. Po, co więc mam narzucać Wam własne spojrzenie (i to w rozwlekłej, pełnej dygresji formie), skoro możecie sami sięgnąć po "Zniknięcie słonia". Historie opowiadane przez Murakamiego są, z jednej strony, zupełnie zwykłe, prozaiczne, a z drugiej, niewyobrażalne i absurdalne, często ocierające się o szaleństwo! Rozbraja mnie fakt, że pisarz umieszcza swoje postacie, jakby w dwóch różnych, wydawałoby się wykluczających, światach i sprawia, że czytelnik wierzy mu, że to wszystko jest możliwe, prawdziwe! To dzięki twórczości niedoszłego noblisty odkryłam i uwierzyłam w magię szarej rzeczywistości :)

"W tym zbiorze opowiadań, podobnie jak w Przygodzie z owcą i w Końcu Świata, Haruki Murakami powodowany geniuszem i odrobiną szaleństwa przypuszcza frontalny atak na normalność, zmieniając i całkowicie dowolnie kształtując rzeczywistość. Ptak nakręcacz każdego dnia nakręca sprężynę świata. Pracownik działu kontroli jakości doznaje olśnienia, patrząc na kangury, i dowiaduje się, czym jest wielka niekompletność. W ciało robotnika z fabryki słoni wnika od dawna poszukiwany przez policję tańczący karzeł. Atak irracjonalnego głodu powoduje, że młode małżeństwo dokonuje nocnego napadu na bar McDonalda. Dziewczyna odkrywa, że budzący grozę zielony zwierz, który rozkopuje ogródek, jest w niej zakochany, a ona nie potrafi mu się oprzeć.
Śmieszne, niezwykłe, wyjątkowe – wszystkie opowiadania zebrane w antologii Zniknięcie słonia są dowodem, że Haruki Murakami, mistrz formy, umie z całkowitą swobodą przekroczyć wszelkie granice między światem powieściowym i realnym."
   
Ten zbiór 17 opowiadań można by nazwać próbką twórczości Murakamiego; choć moim zdaniem nie oddają one całkowicie talentu pisarza i sama mam innych ulubieńców spod znaku H.M. :D. O, czym są opowiadania? O ludziach i wszystkim tym, co się z nimi wiąże: samotnością, duchową pustką współczesnego życia, miłością, bólem, ucieczką od problemów i przeznaczenia etc.. Historie zawarte w "Zniknięciu słonia" prowokują do myślenia, są zabawne, momentami figlarne i głębokie jednocześnie. Jedyne, co musi zrobić czytelnik sięgający po jakąkolwiek twórczość Murakamiego (także po ten zbiór), to dać mu szansę, otworzyć umysł na nowe literackie doznania i zobaczyć, to, co kryje się pod pierwszą warstwą czytanej historii, pod drugą, trzecią i kolejną... A jeśli opowiadania nie przypadną Wam do gustu sięgnijcie po "Kafkę nad morzem", "Wszystkie boże dzieci tańczą" lub inną powieść pisarza. Osobiście wolę Murakamiego w dłuższym wydaniu :)

Na koniec mój gorący apel: Szanowne grono przyznające co roku Nobla literackiego, proszę, uhonorujcie wreszcie Murakamiego! :)


Książka bierze udział w Wyzwaniu: Czytam Murakamiego 


19 komentarzy:

  1. z chęcią bym spróbowała tej lektury.... z Twego opisu wyłania mi się proza podobna do "Sklepów cynamonowych" B. Schultza, poniekąd też przychodzi mi do głowy Kafka... dobrze myślę czy błądzę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, w dobrym kierunku idą Twoje myśli :) Oczywiście Murakami to ani Kafka ani Schultz, ale to tego typu literatura. Jedną z nagród, jaką zdobył Murakami jest m.in. Nagroda Franza Kafki (2006 r.)

      Usuń
    2. cieszę się że jeszcze co nieco kojarże i pamietam :) zatem lubię taką literature, z chęcia bym spróbowała :)

      Usuń
  2. Mam problem z tym pisarzem. Wiem, że pisze świetnie, bo to widzę, ale jednocześnie czuję, że mnie trochę nudzi... Opowiadania z tego tomu przeczytałem nawet z zainteresowaniem, ale powieści troszkę mnie nużą. Mistrz szczegółu, rzekłbym, których to szczegółów czasami mam dość, jak na przykład dokładne opisu co bohater jadł przez całą dobę i nic z nich nie wynika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemysław, masz rację, ta szczegółowość bywa męcząca, nawet dla mnie, fanki jego pióra :) Miewam dni, kiedy za nic nie dam rady poczuć jego prozy. Wtedy wiem, że muszę lekturę przełożyć na inny dzień. Wiem też, że dla części osób, istnieją tylko jego opowiadania, bo powieści ich nużą lub denerwują.

      Usuń
  3. I właśnie to jest świetne, tak jak mówisz, że tak nakłada rzeczy niesamowite na normalność, że odbiorca rzeczywiście wierzy, że tak jest naprawdę. Niebywało to...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, nie mogłam tego znaleźć:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Spróbowałam po raz 4 i też mi nie wyszło!???

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ufffff :D
      Muszę teraz tylko pamiętać i sprawdzać, co jakiś czas, czy działa wyszukiwanie

      Usuń
  7. czekam z utęsknieniem na te książkę...bardzo fajna recenzja...zgadzam się z Basieńką...no i może akurat ja ją u niej wygram;DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki za Twoją wygraną :D

      Usuń
    2. nie wygrałam, ale zakupiłam po okazjonalnej cenie;D

      Usuń
  8. Dodałam do wyzwania z Murakamim ten post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Dzięki :) To ja tu dopiszę, że to książka biorąca udział w wyzwaniu.

      Usuń
    2. jak się ładnie "pysznią" te wszystkie banerki;PP pozdrawiam xxx

      Usuń