Zielono mi!

A, to za sprawą wygranej w konkursie zorganizowanym przez Zielone Laboratorium. Dodam, że wygranej pachnącej smakowicie. Wygranej pachnącej rozgrzanym ogrodem. Wygranej, dzięki której mam szansę wypróbować cudownie zielone kosmetyki dwóch sióstr: Sylwii i Aleksandry.
Oto, co mówią na temat swoich kosmetyków twórczynie Zielonego Laboratorium.
"Natura jest bazą
To kosmetyki przygotowane nie tylko dla wegan, ale też z myślą o ludziach, którym bliski jest los wszystkich zwierząt. Dla których przejście na dietę wegańską to zbyt duży krok, ale którzy chętnie połączą codzienną pielęgnację skóry z pomocą dla zwierząt. Nie znajdziecie tu wosku pszczelego czy mleka. Żadnych surowców odzwierzęcych. Pełen szacunek dla zwierząt, przyrody i dla ludzi. Są to kosmetyki, gdzie natura jest bazą."
"Pasja tworzenia
W naszym laboratorium próbujemy uchwycić dobroczynną moc słońca i deszczu, która razem z sokami z owoców spłynie do baz kosmetycznych. Laboratorium to miejsce, gdzie oddech przyspiesza mocniej, a nowe receptury same wpadają do głowy. Nad całym procesem czuwam ja (Sylwia - technolog, kosmetolog), wyciskam, tłoczę i innowacyjnie zestawiam ekstrakty owocowe, ziołowe, wyciągi z warzyw."
"Tylko natura
W Zielonym Laboratorium nie ma miejsca dla PEGów, silikonów, parabenów, za to półki uginają się od olejków roślinnych i masła shea. Ponieważ jestem weganką, wychodzą niezwykłe produkty!"
"Nie krzywdzić zwierząt
Ponadto wybierając nas stajesz się przyjacielem zwierząt. Wspieramy bowiem fundację VIVA! Akcja dla Zwierząt. Jesteśmy zdania, że kosmetyki powinny powstawać bez udziału składników zwierzęcych i bez ich cierpienia związanego z testami produktów. Dlatego, jeśli to tylko możliwe, wybieramy składniki, które nie były testowane na zwierzętach. Jest to niełatwym zadaniem, gdyż prawie wszystkie surowce zostały już przetestowane (nawet woda!). My
jednak stawiamy na takie surowce, które przebadano już dawno temu."

Moje zielone trio :)
Od lewej: Żel do mycia energetyzujący z żurawiną i jabłkiem, Szampon aromaterapeutyczny z olejkami eterycznymi, Odżywka do włosów odbudowująca z miętą, jabłkiem i ekstraktem zbożowym.

"Aplikując nasz krem, uśmiechnij się - to tak, jakbyś poczęstowała skórę soczystym koktajlem owocowym. Naturalna radość." - zalecają Sylwia i Aleksandra.
Jakże mogłabym postąpić inaczej?! Skoro samo otwarcie pojemniczka z kosmetykiem uwalniające tak piękne aromaty wywołuje u mnie uśmiech :) Dziękuję Ci Zielone Laboratorium :) A Wy, moi, czytelnicy, spodziewajcie się za jakiś czas, postów dotyczących, przetestowanych już wtedy, kosmetyków ogrodem pachnących.

4 komentarze:

  1. opakowania wyglądają genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie znakomicie pasują do kosmetyków :)

      Usuń
  2. uwielbiam takie kosmetyki...w ogóle wiele robię sama oraz uwielbiam Yves Rocher;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to dziś się pojawiła pierwsza recenzja Zielonego Laboratorium, a już niedługo będzie tez coś z Yves Rocher, do którego wróciłam po wielu latach :)

      Usuń