Migawki #1

Zauważyłam, że wrzucam na bloga sporo różnych zdjęć i raczej się to nie zmieni, bo tak sobie pstrykam całkiem sporo. Dlatego postanowiłam moją zbieraninę zdjęć, którymi się z Wami dzielę trochę ogarnąć i uporządkować przy okazji nieco bloga. Od dziś, takie posty zatytułowane Migawki będą co jakiś czas pojawiać na moim blogu; znajdziecie tam zawsze mix przeróżnych zdjęć z minionych dni. 
Na początek gorące plażowe zdjęcia, z gorącym piaskiem i niegorącym zupełnie morzem w tle :) Temp. powietrza w słońcu 34 stopnie Celsjusza, temp. wody - 8 stopni Celsjusza!

Spacer z drepczącym po piętach wścibskim ptaszkiem :) Jeszcze niezielona wiosna, ale równie piękna; rude wrzosy, sosny i brzozy, a w tle domek z trawą na dachu.

Tak, to znowu morze :D Tym razem w pochmurny dzień wybraliśmy się nie tylko pochodzić po plaży, ale też po pobliskich górkach i bunkrach z okresu II wojny światowej. Ta koślawa drabinka przerzucona jest nad drucianym ogrodzeniem zagradzającym wszechobecnym owcom rozejście się we wszystkie strony. Ogrodzenie było pod napięciem, o czym informowała żółta plakietka. Wędrując po Norwegii można często natknąć się na te drabinki, choć dotknięcie tylko niektórych ogrodzeń grozi łechtaniem prądem :) Ta drabinka to także niepisany znak, że możesz człowieku wędrować dalej :D
Słowa się rzekło o bunkrach ... Całe wybrzeże norweskie usiane jest mnóstwem bunkrów pozostałych po II wojnie światowej. Oczywiście w większości wystają jedynie niektóre budynki naziemne oraz pozostałości po stanowiskach artyleryjskich. Cała sieć (a jest ona gigantyczna!) korytarzy i innych pomieszczeń skrytych we wzgórzach jest zamurowana i zasypana. Tu na lewym dolnym zdjęciu widać stanowisko po dziale, a po prawej stronie odkryty jeden w korytarzy, łączący widoczne stanowisko z niedostępnymi już dziś pomieszczeniami ukrytymi pod ziemią. Oczywiście można sobie pochodzić po nie co zagruzowanym korytarzu, co niniejszym uczyniłam i czułam się jak dziecko odkrywające ukryte skarby :D
Odkrywania bunkrów ciąg dalszy :) Od lewej: jedne ze schodków widocznego na wcześniejszym zdjęciu odkrytego korytarza; drugi koniec korytarza kończy się częściowo zasypanym wejściem do kompleksu podziemnych pomieszczeń; ten sam otwór widziany od środka - musiałam sprawdzić, jak daleko można wejść :) Niestety dostępne dla zwiedzających :P było jedynie małe ciemne pomieszczenie, dalsze korytarze i pomieszczenia są zamurowane na amen. 
Zachwyciło mnie to drzewo barwą swoich liści. Tak, tak, to nie kwiaty, tylko liście! Czerwone rudzielce - jak je nazwałam na własnych użytek :)

Za mundurem panny sznurem ... A, jak panny są w mundurze to, co wtedy? To też panny sznurem - patrz ja :P Maszerująca grupa to nie żadne wojsko lądowe, morskie, czy powietrzne, a część orkiestry reprezentacyjnej kolei żelaznych, biorącej udział w paradzie 17 maja :D Na mniejszych zdjęciach widać spadochroniarzy skaczących z przyczepionymi flagami Królestwa Norwegii, którzy wylądują na wodach znajdującego się pod nimi fjordu w środku miasta :) To również część obchodów Święta Konstytucji.
I zmieniamy temat :D Moje przekąski i napitki, więc nie ma co się rozpisywać :)

Na dobranoc zachód słońca prosto z mojego salonu :D Godzina 22:18. Natta :)


4 komentarze:

  1. ach jakbym się nad morze przejechała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia ;)



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Czasami zaglądam do Ciebie :)

      Usuń