Kosmetyczne nowości

W ostatnim czasie zawitało do mich drzwi kilka miłych memu oku, a czas pokaże, czy także sercu, kosmetyków. Żadnego z kosmetyków nigdy przedtem nie stosowałam, a i większość producentów jest mi nie znana. No, może znam, ale jedynie ze słyszenia :)
Pierwsza przesyłka składała się z trzech produktów Fake Bake: Mistifier - Oil-Free Moisturizer Body Spray, Skin Smoothie oraz Body Polish, rękawicy he-shi Tanning Mitt i pudru do włosów Osis+ Dust It Mattifying.

Druga paczka wiąże się niejako z pierwszą. To samoopalacz marki Cliniderm - Self-Tan Colour Dial. Z samoopalaczami w swoim życiu miałam raczej nikły kontakt i znałam ich działanie z opinii osób trzecich. Jestem osoba o jasnej karnacji i opalam się z trudno. Po za tym nie lubię wylegiwania się na plaży, więc jeśli już jakoś się opalę choć trochę, robię to w typowe rękawki :)
Postanowiłam wypróbować samoopalacz, co Norweżki, mam wrażenie, robią namiętnie (albo to albo solarium albo wyjazd w tropiki) i cieszyć się delikatna opalenizną jeszcze przed latem. A, gdy nadejdzie lato, kto wie, może zbrązowieję na słońcu :)









Peeling-maska Lumene - Radiant Touch 2in1 Detoxifying Mask & Micro Scrub dotarła do mnie wraz z niżej prezentowanym krem, choć w oddzielnej paczce. Produkt składający się w ponad 95% z naturalnych składników.
Kolejna przesyłka była tą najbardziej przeze mnie wyczekiwaną i zawierała krem na dzień Ole Henriksen przeznaczony dla cery mieszanej.

Ostatnia paczuszka zawierała nową mascarę od Maybelline. Za firmą Maybelline nie przepadam i jeśli już wypróbowuję jakiś jej produkt, zazwyczaj jest to prezent, a nie mój własny zakup.

Znacie, któryś z tych kosmetyków? Może macie dla mnie jakieś rady, co do stosowania samoopalacza?

6 komentarzy:

  1. znam tylko z widzenia ostatnia maskare. dzis stalam przed polka maybelline i zastanawialam sie nad jakims tuszem ale jakos nie mam do nich chyba zaufania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie ja też jakoś nie mam ... Ale wypróbuję ją, skoro już dostałam :)

      Usuń
  2. nie znam większości tych produktów, tylko maskarę w sumie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja je będę wszystkie poznawać :) Co prawda znam już firmę Ole Henriksen, ale to mój pierwszy krem tego producenta.

      Usuń
  3. od wielu lat stosuje kosmetyki Lumene...sa rewelacyjne maseczki, serum , czy tez kremy na dzien , na noc .Polecam :) z pewnoscia je pokochacie tak ja ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to słyszeć Grażyna H.P.:) Dziękuję. Peelingu użyłam na razie jedynie 3-4 razy, ale bardzo odpowiada mi jego tekstura i zapach :)

      Usuń