eye BTX aesthetic AGE line 4

Dziś przedstawiam Wam wyspecjalizowany krem pod oczy eye BTX od aesthetic line, linii kosmetyków stworzonych przez norweskiego lekarza. Dr Stein Tveten, bo o nim mowa, posiada ponad piętnastoletnie doświadczenie i wiedzę przede wszystkim w dziedzinie chirurgii estetycznej. Jest też twórcą międzynarodowej koncepcji "chirurgii plastycznej bez skalpela" oraz linii kosmetyków aesthetic. Krem, o którym dziś napiszę wchodzi w skład linii aesthetic AGE, odpowiedniej do pielęgnacji w domowym zaciszu.
Ale najpierw w skrócie o linii kosmetyków aesthetic AGE. Linia ta pobudza skórę do pracy nad sobą :), pomaga utrzymać jej naturalne procesy życiowe i zmniejsza negatywne oddziaływanie środowiska na nią. Składniki aktywne zawarte w kosmetykach aesthetic AGE zwiększają zdolność skóry do odnowy biologicznej  i samonaprawy, mają byc gwarancją ochrony naszej skóry przed starzeniem się. Produkty z linii aesthetic AGE są pewnego rodzaju zestawem ćwiczeń dla skóry - takimi ćwiczeniami dla ciała!

Krem pod oczy eye BTX pochodzący z linii aesthetic AGE trafił do mnie od dystrybutora tych kosmetyków w Norwegii i Szwecji, firmy Cosmedic oraz innej marki kosmetyków przez nią dystrybuowanych - glō∙minerals.

Pojemność
standardowa przy tego typu kosmetykach, 15 ml

Cena
jak dla mnie zawrotna - 890 NOK (na chwilę obecną około 480 PLN)

Skład
Aqua, Ethylhexyl Cocoate, Glycerin, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Acetyl Heptapeptide-4, Caprylyl Glycol, Xanthan Gum, Carrageenan (Chondrus Crispus), Glucose, Ethylhexylglycerin, Carbomer, Triethanolamine

Skład podaję dla ciekawych, ponieważ nie mam odpowiedniej wiedzy aby rozkładać go na czynniki pierwsze. Mnie ucieszyło, że jest on raczej krótki, a analiza na stronie www.cosdna.com wykazała jego dużą przyjazność dla skóry.
Opakowanie kremu jest eleganckie, proste i oszczędne w kolorystyce. Przywodzi mi na myśl kosmetyki z gabinetów medycyny estetycznej, więc udało się producentom wywołać u mnie skojarzenie z gabinetami estetycznymi i kosmetycznymi, z profesjonalizmem. Buteleczka z pompką i dzióbkiem, przez który dozujemy odpowiednią ilość kremu, jest wykonana z wytrzymałego materiału (zdarzyło mi się upuścić krem i nic nie stało się opakowaniu ani też krem nie wydostał się na zewnątrz). Pewnym minusem dla niektórych może być fakt, że nigdy nie wiadomo, które naciśnięcie pompki będzie tym ostatnim. Mnie to nie przeszkadza.
Krem pod oczy eye BTX ma postać lekkiej emulsji, której już niewielka ilość wystarcza na pokrycie dokładnie skóry pod oczami. Ba! Nawet zbyt duża ilość kremu nie jest wskazana, szczególnie na dzień, ponieważ krem zaczyna się lekko rolować. Krem wchłania się bardzo szybko i pozostawia skórę pod oczami świetnie nawilżoną, wygładzoną, a mimo to cudownie miękką. Zauważyłam też, że krem jest bardzo wydajny. Stosuję go prawie trzy miesiące, a sądząc po ciężarze opakowania, nadal mam go ponad połowę!
eye BTX zawiera substancje czynne zwalczające zmarszczki mimiczne.  Emulsja BTX działa bezpośrednio na skórę oraz pośrednio na mięśnie twarzy poprzez "tłumienie" skurczów mięśni twarzy. Kiedy mięśnie są zrelaksowane, nie powstają tzw. "kurze łapki", które są wynikiem powtarzających się ruchów naszej twarzy, tj, działania naszej mimiki. Rozluźnienie mięśni, jakie następuję w skutek stosowania kremu eye BTX nie ma nic wspólnego z paraliżem mięśni, jaki ma miejsce w przypadku stosowania botuliny w postaci zastrzyków. Ach, tak! Zapomniałam dodać , że literki BTX w nazwie kremu, to skrót od może bardziej Wam znanej nazwy - toksyna botulinowa, czyli jad kiełbasiany. Należy jednak pamiętać, że kremu nie mogą stosować kobiety w ciąży oraz karmiące piersią, a także, standardowo, osoby uczulone na jakikolwiek składnik produktu.

Substancje czynne zawarte w kremie eye BTX
Witamina A (Retinol Cyclodextri). eye BTX zawiera najwyższe stężeniem witaminy A na rynku. Dzięki temu krem wykazuje bardzo silne działanie antyoksydacyjne, zwiększa wytwarzanie nowych komórek skóry i powoduje zastąpienie zniszczonych komórek na powierzchni skóry nowymi.

Kwas hialuronowy. Ten z kolei czynnik zwiększa nawilżenie i elastyczność skóry; stymuluje fibroblasty do zwiększonego podziału komórek, co z kolei zwiększa zawartość kolagenu i zapewniają jędrność skóry.

Deliner (nowa substancja czynna). Substancja ta stymuluje silną syntezę fibronektyn w skórze, aktywując tym samym mechanizmy gojenia się skóry.. Deliner to ekstrakt z kukurydzy wpływający znacząco na wygładzenie zmarszczek, zmniejszający ich głębokość oraz zapobiegający powstawaniu nowych linii.

Witamina K wzmacnia naczynia krwionośne i sprawia, że powierzchnia skóry staje jaśniejsza i bardziej wypoczęta. Chroni skórę przed zaczerwienieniem i podrażnieniem.Witamina K powoduje zmniejszenie częstości występowania couperos (pękania naczyń krwionośnych).



Wskazaniami do stosowania eye BTX są:
• linie i zmarszczki
• zmęczona i pozbawiona blasku skóra
• skóra uszkodzona w skutek działania promieni słonecznych
• sucha i wrażliwa skóra




Nie mam co prawda problemu z głębokim zmarszczkami, jednak skóra wokół oczu jest szczególnie delikatna, cienka i powoli pojawiają się na niej zmarszczki mimiczne. Często miałam problem z porządnym nawilżeniem tych okolic. Pierwsze, co zaobserwowałam po krótkim stosowaniu kremu eye BTX to mocno odczuwalne i stałe nawilżenie skóry. Kolejnym efektem stosowania kremu, który zaobserwowałam u siebie, było zmniejszenie się cieni pod oczami. Cienie nie zniknęły całkowicie (i nie sądzę, że cokolwiek jest w stanie to spowodować), ale są rozjaśnione, skóra wygląda na świeżą i wypoczętą. Do tych zmian dołączyło też delikatne wygładzenie skóry. Mam wrażenie, że krem dostosowuje się do potrzeb skóry i gdy potrzebuje większego "kopa" robi to.
W trakcie kilku pierwszych dni stosowania kremu odczuwałam niepokojące mnie kłucie po nałożeniu kremu eye BTX. Okazało się, że nie doczytałam ulotki i nie przechowywałam kremu jak należy, czyli w chłodnym miejscu (ja wybrałam lodówkę). Odkąd tak postępuję, problem ten całkowicie zniknął.
Krem eye BTX nie spowodował u mnie żadnych podrażnień, ani oczu ani skóry wokół oczu. Jest to także produkt całkowicie bezzapachowy, co dla mnie, jest również plusem.
Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z kremu eye BTX. Jednak nie za taką cenę! Obawiam się, że mój portfel mógłby nie znieść tak dużego obciążenia :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz