Minione dni

Wstaje kolejny dzień. Słońce "wylewa" się zza horyzontu u chmur niczym złoty płynny miód :)


 
Choć kwiecień zbliża się ku końcowi, a temperatury od kilku tygodniu są plusowe zarówno w dzień jak i w nocy, to całkiem niedaleko są jeszcze jeziora przykryte lodem i góry pełne plam śniegu. Nic nam jednak nie straszne, dlatego w chatce z trawiastym dachem cieszyliśmy się pierwszym ogniskiem w tym roku! Wszyscy uczestnicy wrócili najedzeni, dotlenieni i mocno odymieni. Ale, co ważniejsze, bardzo zadowoleni! :)

HALD KUA UTE. Sett på kjettingen før du går. Taki napis widnieje przed wejściem do chatki, w której cieszyliśmy się ogniskiem. Chatka zbudowana jest specjalnie z myślą o wędrowcach/turystach. Można w niej odpocząć na ławce, rozpalić ognisko, by się rozgrzać i przygotować sobie coś na ciepło do zjedzenia. Porąbane drewno również czeka w środku. Można schronić się przed deszczem, śniegiem, czy wiatrem. A napis głosi: TRZYMAJ KROWĘ NA ZEWNĄTRZ. Załóż łańcuch przed wyjściem :D I nie jest to bynajmniej dziwaczny pomysł! Bo teren, na którym się znajdowaliśmy to nie tylko kolejny las w górach nad jeziorem ani trasy biegowe dla narciarzy, ale także farma, po której swobodnie chodzą m.in. pasące się krowy :) Tym razem żadnej nie spotkaliśmy :D


Drewniane domy na prawo, drewniane domy na lewo, drewniane domy z przodu, drewniane domy z tyłu :) No, może centrum Oslo jest nieco mniej drewniane.
Widok na latarnię morską z 1849 r., obecnie nieczynną, ale za to bardzo malowniczą. Lubię ją odwiedzać :)
Norwegia ma długą linię wybrzeża (100 915 km), gdzie można było znaleźć 212 latarni morskich; przy czym tylko 154 latarnie działały jednocześnie. Pierwsza latarnia morska, w Lindesnes została otwarta w 1655 r., a najnowsza z latarni, w Anda, została ukończona w 1932 roku. Pierwsze latarnie morskie w Norwegii były prywatną inicjatywą, rodzajem prywatnej działalności. Obecnie wszystkie latarnie są zautomatyzowane i nie potrzebują ludzkich obsad. Całkowita automatyzacja została zakończona w 1992 r. Jako ostatnia została opuszczona przez ludzi latarnia Bøkfjord (w Finnmark); był to grudzień 2006 r. W 2001 r. został ukończony plan ochrony latarni, w którym ujętych zostało 83 latarnie. Wiele latarni to obecnie głównie atrakcje turystyczne, jednak wszystkie utrzymane są w dobrym stanie i w razie potrzeby mogą zostać użyte i służyć pomocą marynarzom, tak jak robiły to wiele lat wstecz. W wielu z nich możliwe jest zakwaterowanie (m.in. w latarni morskiej Haugjegla w Smøla, latarnia morska Kråkenes w Stryn i Nordfjord),organizowane są koncerty i inne wydarzenia kulturalne, powstają muzea.
Na wyspie Spitsbergen w archipelagu Svalbard w Arktyce znajduje się Latarnia Morska Hornsund – latarnia morska Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. Zainteresowanych zapraszam do zapoznania się z historią budowy tej latarni - KLIK

Będąc w Norwegii można rzec, parafrazując Maksa z Seksmisji, owce, widzę owce, owce widzę :) Bardzo często przejeżdża się lub przechodzi przez farmę w trakcie wędrówek po Norwegii i należy liczyć się z tym, że będziemy zmuszeni dzielić drogę z owcami wszelkiej maści.

Trolle, które sprowadziły mnie do Norwegii ;)
Reakcje:

10 komentarzy:

  1. Bardzo chcialabym zobaczyc wszystko co pokazujesz na wlasne oczy!
    I wolno biegajaca krowe tez :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Thank you. Oh yes, it's really a great place! :)

      Usuń
  3. Przepiękne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. foto super , widok zachodu i fajny opis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A to na pierwszym zdjęciu to wschód słońca, nie zachód :) Tak mnie na złocisto pomalowane często budzi dzień :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Tak, mnie też się podobają :)

      Usuń