Krewetki w sosie teriyaki

Dziś kolejna prosta i nieczasochłonna potrawa :) Mimo swojej prostoty zachwyciła moje podniebienie bogatym smakiem sosu teriyaki, chrupkością warzyw i delikatnością krewetek.

Składniki:
* ok. 400 g dużych krewetek (surowych, mrożonych bądź nie)
* mieszanka warzywna (w moim wypadku była to mieszanka zawierająca groszek cukrowy, marchewkę, białą kapustę, brokuła, czerwoną paprykę i pora)
* masło do podsmażenia krewetek
* sos teriyaki (ja wykorzystałam słoiczek sosu Blue Dragon o pojemności 440 g)
* makaron razowy (dowolny)

Na początku wrzuciłam makaron do wrzątku i ugotowałam według przepisu na opakowaniu, odcedziłam.
Surowe, świeże krewetki należy opłukać i oczyścić (oderwać głowę, zdjąć pancerz, oderwać ogon, usunąć jelito). Na szczęście można kupić surowe oczyszczone krewetki, dzięki czemu mamy pewność, że wszystko, co należy zostało usunięte. I takie właśnie ja nabyłam :) W tym wypadku należy je tylko opłukać i ewentualnie usunąć ogony. Jeśli krewetki były mrożone należy je rozmrozić - najlepiej parząc je porządnie wrzątkiem.
Mieszankę warzywną (gotową lub własnego wykonania) sparzyłam wrzątkiem; nie gotowałam.
Gdy już przygotowałam moje krewetki (ja swoje pozbawiłam tym razem nawet ogonów) oraz warzywa, roztopiłam na patelni masło (niezbyt dużą ilość ). Następnie wrzuciłam na patelnię wszystkie krewetki i obsmażałam je krótko mieszając (maksymalnie 2-3 minuty). Po tym czasie dorzuciłam warzywa, przemieszałam całość i dusiłam chwilę (maksymalnie 5 minut), co jakiś czas mieszając. Na koniec wlałam na patelnię sos teriyaki i dokładnie wszystko wymieszałam. Pozwoliłam zawartości patelni na około minutowe bulgotanie w sosie :)
Na talerz wyłożyłam ugotowany makaron i dodałam krewetki wraz z warzywami w sosie teriyaki prosto z patelni. Następnie zjadłam ze smakiem aż mi się uszy trzęsły :)
 I to tyle gotowania :D Smacznego!



8 komentarzy:

  1. zazdrszcze tak latwego dosepu do krewetek! bardzo chetnie konsumowala bym je kilka razy w tygodniu

    OdpowiedzUsuń
  2. @Marie
    Dlatego ja się cieszę, że mam możliwość zajadania się krewetkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musisz Nam chyba jakieś szmugle krewetkowe organizować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :D Obawiam się, że mogłyby nie dotrzeć do Was w najlepszym stanie :)

      Usuń
  4. kreeeeeeeeeewetki mniam! uwielbiamy owoce morza!!!!! xxxx szczególnie z winem czosnkiem i papryczką chili ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mniam mniam :D
      A, czy te, o których piszesz, ostre wychodzą? Bo nie przepadam za ostrymi potrawami.

      Usuń
    2. można zrobić je na ostro i na łagodnie - jak się chce - zależy ile dodasz papryczek...oo mam fajny przepis dodam na fb;P

      Usuń
    3. To dobrze, bo myślałam, że to tylko na ostro wychodzi :)

      Usuń