Weekendowa wycieczka

W miniony weekend troszkę podróżowałam. No, może podróżowałam, to za mocne słowo, bo zaraz nasuwa się skojarzenia z dalekimi wojażami, a ja tylko sobie odwiedziłam niedaleką okolicę :) No i ten weekend był troszkę dłuższy niż 2 dni i przeciągnął się do poniedziałku :)
Chciałam Wam pokazać jak różnorodna i zmienna jest Norwegia, nawet na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów. Bo ten kraj to, mimo wszystko, nie tylko kamienie, góry, fjordy i owce.
początek podróży w pełnym słońcu
W drodze (jakieś 20 km od punktu startowego)

W góry! 

Tu już przejechałam 40 km i natknęłam się na najprawdziwszą zimę! :)

Jedziemy dalej ...
... i dalej
Na miejscu! Tak wygląda marcowa Norwegia zaledwie 80 km na wschód od miejsca, z którego wyruszyłam.
Porażające: błękit nieba i biel śniegu.
"Oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba" ... No, może tylko taka hytta :)
A to już morze. Odległość od miejsca początkowego to jakieś 40 km, tym razem na zachód.
Ciągle na morzem, jedziemy wzdłuż wybrzeża.
Błękitne niebo na głową i trochę ton skał :)

Przygotowania do skoku do wody.
Dowód na to, że można się kąpać w Morzy Północnym w marcu :)
To była ciekawa podróż. Przyznam się, że takiej ilości śniegu, jak na zdjęciach powyżej, jeszcze w tym roku nie widziałam :)

6 komentarzy:

  1. Rewelacyjna zdjęcia. Robią wrażenie. Nigdy nie byłam za granicą, więc bardzo zazdroszczę a co do śniegu, to już nie mogę na niego patrzeć- chce wiosny!!!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :)
      Tak, wiem, polska zima w tym roku jest bardzo śnieżna i wyjątkowo długa.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło mi, że podobają Ci się moje zdjęcia i widoki.

      Usuń
  3. to ciekawe, że w kilka godzin mozna zupelnie zmienić krajobraz i porę roku ;) troche zimy troche lata :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pierwsze zdjęcia zostały zrobione w ciągu 2-3 godzin!

      Usuń