Sernik na zimno z owocami i galaretką

Lubię łatwe i szybkie w przyrządzeniu potrawy. A jeszcze lepiej, gdy jest to potrawa, która zawsze wychodzi. Taki jest właśnie sernik na zimno, przygotowany z serków homogenizowanych. Sernik zrobiłam ostatnio za namową męża, który zatęsknił za typowo polskim lekkim sernikiem na zimno. Zainspirowałam się przepisem ze strony Moje Wypieki, który jest skarbnicą wszelakich przepisów, jak ja o nazywam, kawiarniano-piekarnianych :) Musiałam tylko znaleźć u siebie produkty odpowiadające tym z polskich sklepów, co wcale nie było takie proste dla osoby początkującej językowo, i zmobilizować się do zakupów.



Składniki
- opakowanie biszkoptów 
- 700 g serka waniliowego homogenizowanego
- 250 ml śmietany kremówki
- 4 łyżki cukru pudru
- 2 czubate łyżki żelatyny w proszku
- 250-300 g owoców (truskawek, malin, borówek etc.)
- 1 galaretka

Podana ilość składników dotyczy formy o średnicy 24-25 cm.

Mnie nie udało się odnaleźć klasycznych biszkoptów (były razowe, z jagodami, solone, ale klasycznych nie było), dlatego kupiłam takie zwane Lady Fingers, posypane cukrem z jednej strony. Okazało się, ze sprawdzają się znakomicie!

Najpierw dokładnie rozpuściłam 2 łyżki żelatyny w niewielkiej ilości gorącej wody (ok. 1/4 szklanki) i odstawiłam, by trochę przestygła.
Do schłodzonej miski wlałam schłodzoną kremówkę i ubiłam ją na sztywno. Pod koniec ubijania, dodałam cukier puder. Cały czas miksując masę dodawałam stopniowo serki waniliowe. Na koniec, zwiększyłam obroty miksera i dodałam przestudzoną żelatynę. Miksowałam do uzyskania jednolitej i puszystej masy.
Dno tortownicy wyłożyłam papierem do pieczenia, na którym ułożyłam biszkopty. Do tak przygotowanej tortownicy wylałam masę z serków i wstawiłam do lodówki, aby stężała.
W tym czasie przyrządziłam galaretkę według przepisu na opakowaniu i odstawiłam ją aby ostygła.
Po stężeniu masy (szybko tężeje) udekorowałam mój sernik owocami i wylałam na wierzch chłodną już galaretkę. Ponownie wstawiłam sernik do lodówki, aby stężała galaretka.
I już! Kilka godzin później mogłam się cieszyć smakiem swojego sernika :) Który jest Waszym ulubieńcem? :) 







Reakcje:

11 komentarzy:

  1. chętnie skorzystam z przepisu <3

    fajny blog !

    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie z jagodami. Chyba go wkrotce wyprobuje, bo juz dawno sernika na zimno nie jadlam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją wersję :)

      Usuń
  3. wygląda przesmacznie i wykonanie nietrudne !
    wypróbuję niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie daj się dorwać innym przed Tobą do sernika, bo ja na mój pierwszy po tylu latach ledwo się załapałam :P

      Usuń
  4. Pysznie wyglądają obie wersje. :) Z borówkami jeszcze nie próbowałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę "odmieniać" ten sernik przez wszelkie rodzaje owoców :)

      Usuń
  5. nie przepadam z ciastami z galaretką, ale jagody czy borówki! mniam, to jest to! może jeszcze maliny?? mniami! może i ja się pokuszę? muszę tylko nabyć tortownicę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, taki sernik nie musi być z galaretką! Może być z samymi owocami. I jest równie pyszny :)

      Usuń
  6. mój mąż i siostra kochają serniki...w ogóle ciasta to robi Łukasz, bo ja nie mogę jeść, więc on piecze... porównam przepis z naszym...jak się będzie różnił to wypróbujemy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sobotę rano znowu zrobiłam wariację na temat tego sernika :) Mój mąż uwielbia serniki na zimno :D

      Usuń