Flukt

Tytuł: "Flukt"
Reżyseria: Roar Uthaug
Obsada: Ingrid Bolsø Berdal, Milla Olin, Tobias Santelmann , Hallvard Holmen, Isabel Andreasen, Bjørn Moan, Martin Slaatto, Richard Skog, Hans Jacob Sand, Kristian Espedal, Iren Reppen
Produkcja: Norwegia
Rok produkcji: 2012
Czas: 1 h 25 minut

Flukt w języku norweskim oznacza ucieczkę. Powiedziałabym, że tytuł opisuje dosłownie tematykę filmu. Cała akcja filmu skupia się na ucieczce dwóch głównych bohaterek, starszej - Sigrun i młodszej - Frigg.
A wszystko zaczyna się na odludnej przełęczy górskiej zagubionej gdzieś wśród norweskich szczytów. Minęło 10 lat od czasu, gdy norweską ziemię spustoszyła epidemia "czarnej śmierci", przyczyniając się do pogorszenia warunków bytowych pozostałych przy życiu mieszkańców. Wiele rodzin zmieniało miejsce zamieszkania w nadziei na polepszenie swojego losu. Tak też uczyniła uboga rodzina Signe. Niestety, wszystkich, po za 19-letnią dziewczyną, dosięga na przełęczy śmierć z rąk bandytów. Signe trafia do niewoli i zostaje zabrana do obozu bandy. Tam przekonuje się, że czeka ją coś gorszego niż śmierć. Próbuje więc uwolnić się z rąk rozbójników i gdy wszystkie jej próby prowadzą tylko do pogorszenia sytuacji, w jakiej się znalazła, niespodziewanie z pomocą przychodzi jej tajemnicza Frigg, córka przywódczyni szajki (Dagmar). Tak rozpoczyna się tytułowa ucieczka.
Na trasie ich ucieczki pojawia się Arvid, który wydaje się być ich wybawieniem i szansą na przeciwstawienie się podążającym w ślad za bohaterkami bandziorom. Niestety biedny Arvid marnie kończy, Dagmar i jej banda dościgają dziewczyny i zmuszają Frigg do powrotu do obozu. Signe w desperackim kroku skacze z urwiska wprost w wody wzburzonej rzeki. I kiedy zrezygnowana Frigg wraca do obozu i wydaje się jej, że jej życie na zawsze zostanie podporządkowane Dagmar i jej prawom, pojawia się Sigrun, by wziąć odwet na Dagmar za śmierć swoich bliskich i uwolnić Frigg.
Historia jest bardzo prosta, bez zbędnych ozdobników i  roztrząsania, bez zbędnych słów. Nawet muzyka jest ledwo widocznym tłem. Opowieść okraszona jest pięknymi zdjęciami Norwegii, które wspaniale oddają nastrój filmu i bohaterów. Przyroda norweska pokazana w tym filmie jest porażająco piękna, ale też mroczna i posępna.
Jest jednak jedna mała rzecz, która zepsuła mi trochę pozytywne wrażenia, jakie wywarł na mnie "Flukt". Nie podoba mi się fakt, że pod koniec filmu Sigrun zmienia się nagle w Rambo mściciela i niczym Rambo, nie ma sobie równych. Chyba miało być to zakończenie w stylu Hollywood, niestety, wywołało ono u mnie jedynie grymas zniesmaczenia.
Pomimo tego zgrzytu film uważam za bardzo udany i wart obejrzenia.

                                           oficjalny norweski trailer

2 komentarze:

  1. Wygląda mi to na film, który mógłby mi się spodobać ! Jest to gdzieś z napisami czy oglądałaś po norwesku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam i po norwesku i z napisami po polsku :) Wdziałam, że w Polsce często występuje ten film pod tytułem "Ucieczka" właśnie.

      Usuń