Rurôni Kenshin: Meiji kenkaku roman tan.

Tytuł: Rurôni Kenshin: Meiji kenkaku roman tan (るろうに剣心)
Reż.: Keishi Ohtomo
Produkcja: Japonia
Premiera: 25 sierpnia 2012 (świat)
Czas trwania: 2 godz. 14 min.

Były legendarny zabójca Kenshin Himura (w tej roli Takeru Sato) staje się wędrującym samurajem, oferując pomoc i ochronę potrzebującym jako przebłaganie za swoje przeszłe czyny. W czasie wędrówki Kenshin Himura spotyka i pomaga Kaoru Kamiya (Emi Takei) instruktorce w szkole walki Kamiya Kasshin-ryu, stworzonej w Tokio przez jej ojca. Kaoru proponuje wędrowcowi, jak sam siebie określa Kenshin, aby zatrzymał się w jej dojo. I, oczywiście, zaczynają się problemy, ponieważ przeszłość ściga głównego bohatera i nie ma zamiaru zostawić go w spokoju.
W przebłyskach wspomnień Kenshina, możemy dostrzec jego
mroczną przeszłość. Widzimy nastoletniego chłopca, który staje się zabójcą Hitokiri Battousai (z jap. Krwawa Klinga). Obserwujemy koniec epoki Edo, kiedy to swoje krwawe żniwo zbierała w Japonii Bakumatsu - wojna domowa, a nasz główny bohater był znanym zabójcą na usługach rojalistów (przeciwników utrzymania szogunatu). Jak wiadomo ustrój Japonii zmienił się, szogunat został obalony, a siejący postrach zabójca zniknął. Teraz nie ma Hitokiri Battousaia, jest Kenshin Himura, który poprzysiągł sobie więcej nie zabijać..
To tak w skrócie :)
                                                       trailer nr 1
Film "Rurôni Kenshin: Meiji kenkaku roman tan" powstał na podstawie popularnej mangi "Rurouni Kenshin", napisanej i zilustrowanej przez Watsuki Nobuhiro, publikowanej w Weekly Shonen Jump od 02 września 1994 do 4 listopada 1999.
I tu krótka dygresja :) Zazwyczaj w momencie, kiedy wypowiem słowo manga, dostrzegam pierwsze kpiące uśmieszki i pobłażliwe spojrzenia, bo oto osoba dorosła interesuje się japońskimi komiksami. Toż, to dobre dla dzieci! Mało, kto zdaje sobie sprawę, że manga to coś więcej niż nastoletnie uczennice w kusych mundurkach, czy soft- lub hard-porno ubrane w kolorowe obrazki. Manga wywodzi swój początek z ukiyo-e, które w połączeniu z zachodnim stylem rysowania, dało jej początek (choć wielu specjalistów dostrzega elementy współcześnie znanej nam mangi już w XII-wiecznych giga (zabawnych obrazkach). Manga to w Japonii forma sztuki i, jednocześnie, literatura popularna; przez starszą część społeczeństwa kojarzona jest z rysunkami humorystycznymi, satyrami społecznymi, karykaturami oraz, oczywiście, z drzeworytami z epoki Edo. Komiks to jedno z ostatnich skojarzeń Japończyków z mangą. Tylko za granicami Japonii postrzegana jest jako, tylko i wyłącznie, komiks. Tematyka mangi jest bardzo różnorodna, więc każdy znajdzie tam coś dla siebie.

Wiem, że kino japońskie nie jest szczególnie popularne i bywa trudne w odbiorze dla europejczyka (np. symbolika i teatralne gesty aktorów robią swoje). Nie pomaga tu również fakt, że dla wielu osób pierwsze skojarzenie z kinem japońskim wiąże się tylko z anime lub Kurosawą. O, ile filmy tego ostatniego uznawane są za klasyki kina światowego oraz za tzw. ambitne kino i jest pewną nobilitacją znajomość tych filmów, o tyle anime kojarzy się z filmami dla dzieci lub zboczonymi filmami animowanymi dla dorosłych. Sądzę, że "Rurôni Kenshin: Meiji kenkaku roman tan" pokazuje bardziej dostępne oblicze filmu japońskiego i całkiem przyjemnie się go ogląda, choć nie jest to film z tych niezapomnianych i wyjątkowych :) Nie jest to ani kino niszowe ani ambitne ani niezależne, jest to po prostu całkiem dobra ekranizacja mangi, która nie wzbudza śmieszności przerysowanymi postaciami, czy scenami i mnie osobiście kojarzy się z popularnymi od kilku lat nurtem przygodowo-kostiumowych filmów azjatyckich. I mimo, że film mnie nie zachwycił, nie uważam, że straciłam czas go oglądając go.

                                                    trailer nr 2

3 komentarze:

  1. Mnie te japońskie filmy z deka przerażają !
    Widać, że ten jest fajnie zrobiony :)
    Tylko ten główny bohater wygląda jak dziewoja :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, to jest również, dla nas europejczyków dziwne, szczególnie w nowszych filmach japońskich, czyli uroda głównych bohaterów, szczególnie męskich :)

      Usuń
  2. SWIETNY BLOG

    ZAPRASZAM NA KONKURS<DO WYGRANIA BON NA BUTY

    OdpowiedzUsuń