"I i II wojna światowa. Polska i Polacy."

Tytuł: "I i II wojna światowa. Polska i Polacy."
Autor: Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki, Liliana Olchowik
Wydawnictwo: Carta Blanca
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 352

"Album "I i II wojna światowa. Polska i Polacy" to wyjątkowy esej fotograficzny o naszych dziejach w pierwszej połowie ubiegłego stulecia. Wydawało się w ciągu minionych dwóch dekad wypełniliśmy biały plamy narodowej ikonografii historycznej. Po latach niebytu do księgarń trafiły wydawnictwa dokumentujące działalność legionów Piłsudskiego, cud nad Wisłą i Powstanie Warszawskie. A jednak był to obraz niepełny - ich autorzy koncentrowali się głównie na zdjęciach dokumentujących czyn zbrojny. Codzienność, życie powszednie, intymne chwile z udziałem żołnierzy, partyzantów, mężów stanu i cywili pojawiały się marginalnie. Katarzyna Kucharczyk, redaktorka tomu i autorka wyboru fotografii, zaburzyła te proporcje. W albumie Carty Blanki mikropowieści są równie ważne co historia uniwersalna. Wśród 350 reprodukcji pojawiają się zdjęcia przedstawiające życie codzienne ogarniętych wojenną pożogą polskich ziem: handel, wypoczynek, uroczystości rodzinne czy ubój zwierząt. Najcenniejsze, w większości publikowane po raz pierwszy, dotyczą okresu I wojny światowej i wojny polsko-bolszewickiej. Symboliczną wymowę ma unikatowa fotografia z powitania Józefa Piłsudskiego i legendarnej pierwszej kompanii kadrowej w Kielcach w sierpniu 1914 roku. Paradującego konno "Dziadka" i legionistów witają uczniacy w mundurkach, wygalantowani panowie w melonikach, damy w powłóczystych sukniach, okutana chustą handlarka i Żyd w chałacie. Cała ówczesna Rzeczpospolita w jednym kadrze. Czarno-białe i sepiowe zdjęcia, którym towarzyszą krótkie opisy, tworzą pasjonujący reportaż-esej o korzeniach współczesnej Polski."

Dodam tylko do tego opisu, że album bardzo przypadł mi do gustu. Większości zdjęć nigdy nie widziałam, nawet przelotnie. Ten album to świetna pozycja dla każdego, by przypomnieć sobie wszystko to, co o wojnach wiemy, a także dowiedzieć się czegoś nowego. Mimo, że zdjęcia są czarno-białe lub w sepii, często dość niewyraźne, są bardziej dobitne niż niejeden opis. Co jeszcze podoba mi się w przedstawionych zadjęciach, to fakt, że niejednokrotnie znajdują się na nich nietylko wybitne postaci, czy wielcy okrutnicy okresu wojennego, lecz również zwykli ludzie, którzy byli uczestnikami tych zmagań i mimo wojennej zawieruchy próbowali "normalnie" żyć.
Krótkie komentarze towarzyszące zdjęciom są bardzo konkretne, celne i świetnie oddają sytuację opowiedzianą na zdjęciu. Nie są to suche podpisy w typie: marszałek Piłsudski i jego legiony, głodne dzieci lub zabici żołnierze w okopach, lecz krótkie informacje dotyczące określonego wycinka z historii I i II wojny. Dzięki tym notkom, które przywodzą mi na myśl, zapiski dawnych kronikarzy na marginesach tworzonych przez siebie dzieł, poszerzyłam swoją wiedzę na temat każdej ze światowych wojen.
Oglądając część albumu poświęconą I wojnie światowej ciągle nuciłam "Legiony to żołnierska nuta/Legiony to straceńców los/Legiony to żołnierska buta/Legiony to ofiarny los!/My pierwsza brygada/Strzelecka gromada/Na stos!/Rzuciliśmy swój życia los,/Na stos, na stos". Po tylu latach, okazało się, że nadal ją pamiętam! Z kolei część o II wojnie światowej uruchomiła w mojej głowie kolejne wspomnienia z dzieciństwa i na przemian brzmiały w moich myślach dwie piosenki: "Siekiera, motyka, bimbru szklanka,/w nocy nalot, w dzień łapanka./Siekiera, motyka, światło, prąd,/kiedyż oni pójdą stąd!" oraz "Na łąkach kaczeńce,/a na niebie wiatr,/a my na wojence oglądamy świat./Na łąki wrócimy,/tylko załatwimy/parę ważnych spraw./Może nie ci sami/wrócimy do mamy/i do szkolnych ław./Deszcze niespokojne/potargały sad,/a my na tej wojnie/ładnych parę lat." Wybaczcie, tak jakoś wspomnienia mnie naszły :)
Oto niektóre fakty opisane w skrócie na kartach albumu "I i II wojna światowa. Polska i Polacy". Wiele z nich było dla mnie nowością, dlatego postanowiłam się nimi z Wami podzielić i ciekawa jestem, które z nich były Wam znane już wcześniej. Pozwoliłam sobie również pokazać Wam trochę zdjęć z albumu, choć nie są one idealne (z różnych względów) to dopełnią obraz całej książki i historii w niej przekazanej.

I wojna światowa

* Pod Bolimowem na linii Bzury i Rawki w grudniu 1914 r. Niemcy po raz pierwsze użyli na froncie wschodnim gazów bojowych.
* Pierwszym zniszczonym miastem w I wojnie światowej był Kalisz. Zbombardowali go Niemcy.
* Opis zniszczeń wojennych Kalisza został świetnie przedstawiony przez Marię Dąbrowską w "Nocach i dniach" (w powieści Kalisz nazywany jest Kalińcem).
* Zniszczona w 1915 r. twierdza w Przemyślu była 3 pod względem wielkości spośród 200 fortyfikacji zbudowanych w Europie.
* Nazwa "szczypiorniści" wywodzi się od nazwy miejscowości Szczypiorno (obecnie dzielnicy Kalisza), w której to istniał obóz dla internowanych legionistów, którzy w 1917 r. odmówili złożenia/odnowienia przysięgi wierności armii niemieckiej. Jedną z ulubionych rozrywek więźniów była gra w piłkę ręczną.
* Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. (kapitulacja Niemiec) terytorium Polski wynosiło 106 tys. km kw.
* Do roku 1938 Polska pozostawała w stanie wojny z Litwą (spór o Wileńszczyznę).
* W I wojnie światowej zginęło ok. 400 tys. żołnierzy i więcej niż drugie tyle cywilów. Wyliczono, że na każdy dzień wojny przypadało średnio 5 tys. zabitych.
* W I wojnie światowej zginęło więcej walczących niż we wszystkich łącznie wojnach toczonych dotychczas.

Samolot łącznikowy
Ruiny zniszczonego fortu twierdzy Przemyśl
Kalisz po przejściu frontu w sierpniu 1914 r.
Czas prania i suszenia bielizny osobistej w obozie w Szczypiornie
Ochotniczy oddział kobiecy podczas musztry latem 1920 r.

II wojna światowa

* Według ustaleń części historyków, II wojna światowa zaczęła się od bombardowania Wielunia (1.09.1939 r. ok. godz. 4.45), a nie ataku na Westerplatte. Niemcy atakując Wieluń przetestowali po raz pierwszy w warunkach bojowych nowy typ bombowca - Ju 87B.
* Średni przydział w Generalnym Gubernatorstwie wynosił: dla Niemców - 2600 kalorii dziennie, dla Polaków - 700 kalorii dziennie, dla Żydów - 400 kalorii dziennie (według wprowadzonego przez Niemców systemu reglamentowania rozdzielonej na kartki  żywności).
* Podczas II wojny światowej istniała RGO (Rada Główna Opiekuńcza), polska organizacja charytatywna, która, między innymi, dożywiała ubogich i wysiedleńców (ok. 700-900 tys. osób rocznie korzystało z tej pomocy).
* Prezydent Warszawy Stefan Starzyński odmówił ewakuowania się wraz z całym rządem; został aresztowany po kapitulacji Warszawy i zesłany do Dachau. Zginął w niewyjaśnionych okolicznościach.
* Pierwsze getto dla ludności żydowskiej powstało w październiku 1939 r. w Piotrkowie Trybunalskim.
* Znak Polski Walczącej (kotwica) stworzyli harcerze z podziemnej organizacji "Wawer".
* Powstańcy warszawscy uruchomili własną produkcję broni; wyprodukowali m.in. pistolet maszynowy "Błyskawica".
* W czasie Powstania Warszawskiego zawarto 356 ślubów. Jednymi z nowożeńców byli Jan Nowak Jeziorański i jego żona Jadwiga Wolska.
* Siostra pisarki Marii Dąbrowskiej, Jadwiga, walczyła w Powstaniu Warszawskim i zmarła w skutek odniesionych w walce ran.
* W II wojnie światowej śmierć poniosło ok. 5.5 mln cywili, w tym ponad 3 mln. polskich Żydów.

Obrońcy Poczty Polskiej w Gdańsku prowadzeni przez Niemców.
Bitwa nad Bzurą


Oscypki sprzedawane na ulicach Krakowa i sprzedawca suszonych grzybów w Krakowie

dr Gryczółek operuje rannego w szpitalu polowym
Terier Scotty, maskotka Dywizjony 308
Ani to, co napisałam ani album nie wyczerpują tematu obu wojen światowych i nie taki był, mój i autorów książki, zamiar. Temat ten jest zbyt rozległy, zbyt wielowątkowy i nadal zawiera zbyt wiele mało znanych faktów, by można go ławo opowiedzieć i zamknąć w kilku akapitach i zdjęciach. To jedynie przypomnienie o tragedii, jaką były obie wojny i przestroga dla nas i przyszłych pokoleń, bo kto wie, jakie straty w ludności i jakie zniszczenia przyniosłaby kolejna światowa wojna.

"Dwie wojny światowe splotły bohaterskie i tragiczne losy dwóch pokoleń Polaków - ostatniego urodzonego jeszcze pod zaborami i pierwszego, które przyszło na świat już w wolnym kraju. Album przedstawia ich walkę o odzyskanie niepodległości, nieugiętą obronę młodego państwa, nadzieje i dramaty zarówno zwykłych ludzi uwikłanych w wielką historię, jak i wojskowych, polityków, mężów stanu, od których zależał los milionów."

Reakcje:

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie, że tak uważasz :)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie książki, ale się napracowałaś przy tym poście, łał!!! I uwielbiam filmy dokumentalne o wojnie. Ostatnio oglądałam taki niebywale nakręcony, aż miałam gęsią skórkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię i książki i filmy dokumentalne o takiej tematyce. Ta ma niewątpliwy plus w postaci niesamowitych zdjęć, wtedy wiedza w niej zawarta sama wchodzi do głowy :)

      Usuń
    2. Kulturka maliaris przeprowadza ze mną wywiad i wspomniałam z nią o wywiadzie, że moja babcia przeżyła II w.św, ale nie chce za bardzo o tym opowiadać.

      Z tego co wiem to mieszkała koło Lublina, gdzie postawiono Majdanek. W lubelskim i w Łodzi było najwięcej żydów w Polsce. Mieli wiele ziem, ogromny dom, byli bardzo bogaci, przez wojnę stracili wszystko, musieli uciekać. Miała 10 lat jak wojna się zaczęła.

      Usuń
    3. Jedna z moich babć, która została wywieziona do Niemiec w trakcie II wojny światowej tez nie chciała rozmawiać o tym, co przeżyła. /więc wiem tylko tyle, że przeżyła wojnę w Niemczech, przymusowo wywieziona i nic więcej. Druga babcia była młodsza i została w Polsce, mimo, że 3 razy była wśród złapanych w łapance i raz była już od włos od wywiezienia do obozu. Więc opowiadała raczej o życiu pod okupacją.
      Za to sporo o wywiezieniu do Niemiec opowiadał mój dziadek, który trafił tam jako przymusowy robotnik. Ale on mimo wielu złych przeżyć i tak trafił całkiem dobrze, bo znalazł się u "ludzkiego pana" i pracując u niego przeżył większość czasu na przymusowych robotach w Niemczech.
      Ale dziadek mojego kolegi, wspaniały człowiek swoją droga ten dziadek!, opowiadał o swoim pobycie m.in. w Oświęcimiu o przesłuchaniach ... A wszystko dlatego, że był harcerzem i jak wielu młodych ludzi wtedy (nastolatków i dzieciaków tak naprawdę) czuł potrzebę mówienia prawdy, roznosił ulotki etc. To najcudowniejsze, choć i najstraszniejsze, lekcji historii jakie miałam w życiu!

      Usuń
    4. Aż dostałam gęsiej skórki. Prawdziwe historie ludzi których się zna, naprawdę nie ma nic lepszego! Nie dziwię się wcale, że tak Cię ciągnie do historii.

      Usuń
    5. Miłość do historii i do książek mam we krwi labo w genach - jak kto woli :)

      Usuń