Ot, ciekawostka!

To będzie ciekawostka językowa. I zanim ktoś mnie zgani, że "cudze chwalicie, swego nie znacie", chcę oznajmić iż zdaję sobie sprawę z tego, że jest zapewne wiele interesujących ciekawostek dotyczących naszego pięknego języka ojczystego i solennie przyrzekam, że jeśli się kiedyś na takową natknę, zostanie ona zaprezentowana na łamach niniejszego bloga :)

Moją uwagę przyciągnęła właśnie ta ciekawostka, ze względu na jej powiązanie z językiem norweskim, którego się uczę. Co więcej! Jest ona związana także z innym językiem, który znam, którego się uczyłam i który lubię. Mówię tu o języku rosyjskim, oczywiście :)

Otóż kiedyś istniał sobie język russenorsk, czyli język rosyjsko-norweski. Był używany od połowy XVIII wieku, aż do czasów I wojny światowej (!) głównie przez norweskich rybaków i rosyjski kupców na północy Norwegii (prowincje Finnmark i Troms).  Ot, taki język handlowy :) Język ten był mocno uproszczony i miał dość ograniczone słownictwo, dotyczące przede wszystkim nazw ryb i ważnych towarów handlowych. Co jeszcze ciekawsze, język ten zawierał również pojedyncze słowa z języka niemieckiego, lapońskiego, francuskiego, angielskiego, szwedzkiego i niderlandzkiego.

Kilka zwrotów z języku russenorsk
Moja på tvoja. - Mówię w Twoim języku, po Twojemu :)
Kak sprek? - Co mówisz?
Drasvi, gammel god venn på moja! - Dzień dobry/Witaj, mój stary dobry przyjacielu!
Moja kupom fiska. - Kupię ryby.
Kak pris? - Jaka jest cena?
Mangeli kosta? - Ile kosztuje?
Eta mala. - To za mało.
Eta grot dyr. - To jest zbyt drogie.






0 komentarze:

Prześlij komentarz